
Pomysł na fabułę znakomity, może nieco naciągany, ale nie ma co wydziwiać, choć małe, ale jest prawdopodobieństwo, że taka sytuacja może zdarzyć się w prawdziwym życiu. Dorosła kobieta dowiaduje się, że jest adoptowana, oczywiście takich motywów jest wiele, ale jej biologicznymi rodzicami są najbardziej znienawidzeni przez świat mordercy, brutalni zwyrodnialcy, bez poczucia winy i wyrzutów sumienia. Potwory wabiące dziewczynki do domu, wykorzystujący seksualnie, a następnie z bezwzględnością zabijający. Nie wahają się przed zamordowaniem własnej córki, siostry Amy Winter, komisarz policji. Zespół Amy zajmuje się najtrudniejszymi i najbardziej nagłaśniającymi przez media przypadkami przestępstw. Potężny kontrast między złem w najgorszym z możliwych wydań i dobrem starającym się umniejszyć działania tego pierwszego. Umiejętnie zestawiono w ekstremalnych sytuacjach jasne i ciemne sfery ludzkiej duszy.
Dynamiczne rytmy akcji, nagłe zwroty scenariusza zdarzeń, wiele się dzieje na płaszczyźnie trudnego śledztwa, a w zasadzie dwóch równolegle prowadzonych spraw, ale też zaproponowano mnogość zdarzeń w życiu prywatnym Amy. Ogromny dylemat zawodowy, poszukiwanie nowej tożsamości, bo stara przestaje być aktualna, pozbawiona otoczki pewności i zaufania. Główna bohaterka pod presją intensywnej huśtawki emocjonalnej, to, w co do tej pory szczerze wierzyła i co stanowiło trzon jej osobowości, z dnia na dzień wystawiono na wielką próbę. Rozumiem zamysł autorki, aby w jak największej skali podejść do psychologicznego kontekstu zachowania Winter, ukazać jej zamęt i rozpacz, a jednak to właśnie warstwa emocjonalna najmniej mnie przekonała, umniejszyła radość z czytania książki. Dialogi, mające podkreślać to, co dzieje się w głowie kobiety, sprawiały wrażenie osobliwych i irytujących, wypaczających osobowość postaci, zaprzeczających wcześniej podkreślanym cechom charakteru i podejściu do pracy.
Oczywiście, że człowiek składa się z różnorodnej mieszanki wad i zalet, a pod wpływem stresu i zagrożenia uaktywnia ich kombinacje, ale w powieści niepotrzebnie wprowadzono dezorientujący chaos. Przykładowo pierwsza rozmowa matki z córką, nieprzystające do rozgrywającego się tła słowa padające ze strony Amy, a zatem już na początku bohaterka nieco zraża do siebie. Zbyt łatwe rozwiązanie wątku pojawiających się nagle dowodów, a w konsekwencji śmierć pewnej osoby, to też mogłoby być lepiej przemyślane. Podsumowując spostrzeżenia, jeśli nie będzie wam przeszkadzać momentami infantylna postawa kluczowej postaci, to powieść z pewnością zrobi dobre wrażenie, gdyż jest mrocznie, są mocne uderzenia, intryga ciekawie rozwija się, zapętlenia zgrabnie pobudzają ciekawość czytelniczą. Gdyby nie to, że psychologiczne aspekty mnie nie przekonały, z pewnością wystawiłabym przygodzie czytelniczej lepszą niż dobrą ocenę. Zatem przekonajcie się sami, potencjał w powieści jest, może się wam spodobać, czego życzę.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 382 strony, premiera 11.02.2020 (2018), tłumaczenie Ewa Wojtczak
Książkę "Prawda i kłamstwa" zgarnęłam z półki "kryminały".
Bardzo się cieszę, że polecasz tę książkę, bo czeka już na moim czytniku. 😊
OdpowiedzUsuńInfantylizm kluczowej postaci chyba wyklucza tę powieść z kręgu moich zainteresowań.
OdpowiedzUsuńMam ją już na półce❤
OdpowiedzUsuńDla miłośników tego rodzaju książek raczej...
OdpowiedzUsuńkrystyna
Szkoda, że niektóre elementy tej książki Cię nie przekonały. Obawiam się, że mnie również postawa głównej bohaterki mogłaby irytować, skoro zdarza jej się postępować infantylnie... A ze gatunek również też nie do końca mi odpowiada, chyba odpuszczę sobie lekturę.
OdpowiedzUsuńCiekawe elementy, to fakt. Mimo że nie przepadam za tym gatunkiem, to z chęcią bym go przeczytała ;)
OdpowiedzUsuńA ja akurat bardzo lubię ten gatunek.
Usuńcałkiem ciekawa się wydaje
OdpowiedzUsuńJa sie nauczyłam, że to właśnie życie pisze najbardziej nieprawdopoone scenariusze, więc żaden książkowy nie wydaje mi się naciągany :)
OdpowiedzUsuńKsiążka trochę zbyt mroczna dla mnie, chociaż fabuła wydaje się być interesująca.
OdpowiedzUsuńJej historia w sumie prawdopodobna...
OdpowiedzUsuńKształtują nas doświadczenia życiowe i przeżycia otaczających nas ludzi
OdpowiedzUsuńNaprawdę dobry cytat i dający do myślenia
Lubię te cytaty, którymi zaczynasz recenzje. Zawsze w punkt. Pozdrawiam
Dobrze, że jest to powieść z potencjałem.
OdpowiedzUsuńNie wiem czy do końca ta pozycja mnie przekonuje. Ta postać bohaterki chyba by mnie irytowała
OdpowiedzUsuńPomimo tego, że wspomniany przez Ciebie infantylizm głównej postaci powoduje, że nie koniecznie mam ochotę sięgnąć po tą książką; to chyba jednak to zrobię ze względu na kwestie psychologiczne - z powodu zwykłej ciekawości.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, nie słyszałam o niej wcześniej. Dobrze, że ma potencjał.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego typu gatunki, więc pewnie książka przypadła by mi do gustu. Wpisuję na listę "warto przeczytać".
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z tym cytatem. To prawda że rzeczywistość nas kształtuje a przeżycia innych też mogą wpływać na nas.
OdpowiedzUsuńCzytałam inne książki tej autorki, więc po tę też pewnie sięgnę.
OdpowiedzUsuńbardzo intersujaca pozycja ksiązowa
OdpowiedzUsuńZapowiada się naprawdę nieźle. Zapisuje na moją listę
OdpowiedzUsuńMam ją na swojej wirtualnej półce Legimi :)
OdpowiedzUsuńCiekawa, ale bardzo 'ciężka' tematycznie książka :)
OdpowiedzUsuńInfantylna bohaterka nieco mnie odstrasza. Ale całkowicie nie wykreślam książki z moich planów.
OdpowiedzUsuńJest to coś co może mi się spodobać
OdpowiedzUsuńLubię thrillery psychologicze, więc tytuł zapisuję i w najbliższym czasie mam zamiar przeczytać :)
OdpowiedzUsuńDopisuję tytuł do listy książek, które chcę w tym roku przeczytać. Już sama okładka zwróciła moją uwagę, a fabuła i jej dynamiką jak najbardziej jestem zainteresowana.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie, zapiszę sobie ten tytuł :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią po nią sięgnę w wolnej chwili. ;)
OdpowiedzUsuńTeraz nie mam ochoty na kryminały, ale gdy mnie najdzie ochota, to czemu nie.
OdpowiedzUsuńMi też ten pomysł wydaje się trochę naciągany i mało prawdopodobny - a jestem zwolenniczką bardziej realistycznych rozwiązań w literaturze.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję że o niej nie słyszałam, ale chętnie się jej przyjże z bliska
OdpowiedzUsuńfajny pomysł na przyszły weekend
OdpowiedzUsuńKurcze zaciekawiłaś mnie i muszę sięgnąć po tę książkę :)
OdpowiedzUsuńzaciekawiła mnie ta książka, jeszcze nie wiem kiedy zdążę ją przeczytać, ale zapisze sobie na liście ;-)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście książka może wciągać. Nie dość, że adopcja, to jeszcze rodzice mordercy i znienawidzeni. Pomysł na prawde oryginalny.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się twoja recenzja i z chęcią przeczytałabym tę książkę.
OdpowiedzUsuńTytuł ląduje na mojej liście do przeczytania!
OdpowiedzUsuńJuż sama okładka przykuwa wzrok :) tajemnicza.
UsuńZ jednej strony oklepany wątek (adopcja), z drugiej nietypowi rodzice biologiczni. Brzmi ciekawie.
OdpowiedzUsuńMam tę książkę w planach :)
OdpowiedzUsuńInteresuje mnie ta książka, ale trochę obawiam się o główną postać. Już nie jeden bohater zepsuł mi przyjemność z czytania.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Jako że kocham thrillery oczywiście mam tą książkę na liście do przeczytania i czekam na jakąś fajną propozycję aby ją kupić.
OdpowiedzUsuńBrzmi naprawdę nieźle, ale ta słaba kreacja psychologiczna i infantylna główna bohaterka nieco mnie zniechęcają.
OdpowiedzUsuńDziękuję za polecenie, przeczytam na bank.
OdpowiedzUsuń