środa, 13 kwietnia 2022

WICHROWE WZGÓRZA

EMILY BRONTË

"Zastanawiałem się, jak mógł ktoś pomyśleć, że ci, którzy śpią w tej cichej ziemi, śnią niespokojne sny."

Mam ogromny sentyment do powieści, pamiętam ogrom wrażeń dostarczanych podczas pierwszego czytania, ale i teraz, po wielu latach, nadal fantastycznie się w niej odnajduję. Może dlatego, że przekonuje mnie mrok ludzkiej duszy, zaglądanie w najciemniejsze zakamarki różnych osobowości, przyglądanie się, dokąd prowadzają skrajne emocje, zastanawianie się, czy warto się im poddawać, czy życie bez nich świeciłoby intensywnym blaskiem. Miłość, wyniesiona na piedestał, z przypisanymi jedynie pozytywnymi cechami, gdzieś w ferworze i chaosie niezrozumienia, wątpliwości i odrzucenia zmienia się w szkaradną kompozycję, boleśnie raniącą, przywołującą tragedie, nieczułą na wezwanie rozsądku. Nakręcająca się spirala nieprzemyślanych decyzji i dramatycznych konsekwencji, obejmująca trzy pokolenia, tak trudna do zawrócenia ze źle obranego szlaku. Wśród angielskich wzgórz, na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku, wpadamy w sidła wyjątkowej namiętności, może nie w pełni przekonującej od strony logicznej, ale z pewnością wypełnionej żarem. Nie ma mowy o sielankowości, zwrot w stronę obsesji, rozszalałej brutalności, niepohamowanej bezpośredniości, niszczycielskiej siły, która raz wypuszczona na świat za nic nie chce poddać się kontroli. Mnóstwo w tym wszystkim zazdrości, podłości i nienawiści. Jednak los potrafi zmusić postaci, aby niejako z przekorną drwiną, zatoczyły koło historii, doprowadziły do nowego punktu wyjścia. Może tym razem uda się oddalić od toksycznych wzorców i obłąkańczych dowodów miłości. Jeśli to, co wytworzyło się pomiędzy Katy a Heathcliffem, wcale nie było miłością, a jedynie niepohamowanym fizycznym zauroczeniem, niewiele mającym wspólnego z prawdziwym gorącym uczuciem, wówczas można by było oczyścić miłość z dzikiego szału i trującego jadu, zaś zadane przez nie rany przypisać czarnemu ogniu rozgniewanego i upokorzonego serca. Zerknij również na "Profesora" i "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Brontë i "Lokatorkę Wildfell Hall" i "Agnes Grey" Anne Brontë.

5/6 - koniecznie przeczytaj
klasyka, literatura obyczajowa, 448 stron, premiera 14.04.2021 (1847), tłumaczenie Piotr Grzesik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

26 komentarzy:

  1. Czytałam ją już dawno temu i może ponownie wrócę do tej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na klasykę w takim wydaniu zawsze warto się skusić i tak też ponownie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że powstało nowe wydanie tej klasycznej powieści. Dla mnie ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło można spędzić czas z tą lekturą i będę też polecać dalej takie ciekawe propozycje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała pozycja w którą można się zagłębić w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jedna z tych książek po które z przyjemnością można sięgać wielokrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak to robicie, że dajecie tyle ciekawych recenzji w tak krótkim czasie. Szacunek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Klasyka w najlepszym wydaniu, bardzo lubię siostry Bronte :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem, czy znajdę wersję audio tej pozycji, chętnie bym posłuchała.

    OdpowiedzUsuń
  10. O widzisz zaciekawiłaś mnie będę musiała gdzie ja zdobyc
    Może uda się jeszcze w tym miesiącu
    Pięknego dnia

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć to klasyk to ja jeszcze nie czytałam tej książki :) Ale w planach mam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jedna z tych książek, które powinnam znać, ale nie znam. xD Może w przyszłości po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam jak oglądałam film, bardzo mnie wciągnął, super klimat, byłam oczarowana, chyba czas, by w końcu przeczytać i książkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście nie sięgam po takie książki, ale tę znam. Kiedyś kiedyś czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam okazję poznać ten tytuł już dość dawno temu.

      Usuń
  15. Myślę, że będzie mi się podobała ta książka. Musze jej poszukać

    OdpowiedzUsuń
  16. Co nieco słyszałam o tej książce. Teraz już na pewno po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak uwielbiam powieści Bronte, ta Wichrowe Wzgórza są dla mnie okropne. Nie odnalazłam się w tej historii, gdzie szaleniec zatruł życie tylu ludziom. No nie. Mam te książkę, ale więcej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Klasyka, koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że wciąż jest wydawana. Jest się czym zachwycić.

      Usuń
  19. Czuję sie zainteresowana. Nie czytałam jeszcze czegoś takiego

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wrażenie że będzie mi się podobać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze zastanawiałam się dlaczego tak bardzo ludzie szaleją za tą książką, teraz już wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie czytałam tej powieści. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam, czytałam i polecam, nawet chętnie do niej wrócę, bo lubię niektóre książki czytać po kilka razy :-)

    OdpowiedzUsuń