Pokazywanie postów oznaczonych etykietą George R.R. Martin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą George R.R. Martin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2025

STARCIE KRÓLÓW

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 2

GEORGE R.R. MARTIN

"Jeśli wyrwiemy komuś język, nie dowiemy się w ten sposób, że kłamie, a tylko obwieścimy całemu światu, że boimy się tego, co ma do powiedzenia." Tyrion Lannister

W dzieciństwie z wielkim entuzjazmem pochłaniałam tomy serii o losach Ani Shirley, zaczynającej się od „Ani z Zielonego Wzgórza”, jakże przeżywałam jej przygody, trafiały do wyobraźni i serca. Ukochana główna bohaterka, do dziś darzę ją wielką sympatią i kolejny raz umawiam się na spotkanie. Później wpadłam po uszy przy twórczości Margit Sandemo, łączącej kilka gatunków w „Sadze o Ludziach Lodu”, cieszyłam się, że tak wiele części powstało. Oczywiście, po drodze napotykałam wiele cudownych przygód czytelniczych, jednak dopiero chwytając za „Grę o tron” George’a R.R. Martina odkryłam jak bardzo przekonująca i działająca na wyobraźnie potrafi być fantasy. W cyklu „Pieśń Lodu i Ognia” znalazłam wszystko to, co najbardziej cenię w literaturze. A drugi tom „Starcie królów”, z znaczącym udziałem mojego ulubionego bohatera Tyriona Lannistera, tylko to potwierdził.

Niesamowicie odmalowany świat, pełen detali, różnobarwnych akcentów, naprawdę trudno nie uwierzyć, że istnieje naprawdę. Natychmiast wciągamy się w plastycznie odmalowane obrazy Siedmiu Królestw. Przenikają nas lodowate podmuchy tajemnic, rozpalają wyobraźnię żądze władzy, dramatycznie krzyżują się losy postaci. Z fantazją uruchamiany wyobraźnię starając się dotrzymać kroku wyjątkowo kreatywnemu autorowi. Za sprawą niezwykle malowniczego stylu pisania, doskonale dostrzegamy mnóstwo szczegółów wzbogacających intrygującą i pomysłową fabułę. Odnosimy wrażenie jakbyśmy faktycznie byli pełnoprawnymi uczestnikami przedstawionego świata. Przyjaźnie odbieramy liczne przygody nie tylko głównych bohaterów, ale również tych z kolejnych planów, składające się na interesujące i nietuzinkowe scenariusze życia. Mnogość powieściowych postaci, ich wyraziste i przekonujące przedstawienie, wyposażenie w urozmaicony koszyk wad i zalet, silnych namiętności i ogromnych pragnień, wyzwalających pełną gamę ciekawych zachowań i czynów, wywołują w czytelniku nieprzeciętne wrażenia. Z pietyzmem chłoniemy słowa dialogów, Martin sprawia, że kryje się w nich drugie dno warte odkrywania.

Ponad tysiąc stron fascynującej podróży, przez skomplikowaną i niezmienną od wieków naturę człowieka, przez rozległe tereny stworzonego świata, charakteryzujące się wielkim urozmaiceniem przyrodniczym, ogromnym bogactwem miast i wsi, których mieszkańców określają indywidualne cechy, zdolności i umiejętności. Poszczególne regiony posiadają własną strukturę społeczną, religię, kulturę i historię, często bardzo skomplikowaną, niejednoznaczną, wypełnioną konfliktami, brutalnością i dramatami. Dla takiej książki warto zarwać kilka nocy, dać się ponieść światu opisanemu z niezwykłym kunsztem i rozmachem, z uwagą śledzić wiele równoległych wątków, poddać się silnym emocjom przeżywanym przez uczestników zaskakujących zdarzeń i nagłych zwrotów akcji. Powieść magnetycznie przyciąga, niejednokrotnie drżymy o losy ulubionych bohaterów, ogarnia nas niepewność, czy zdołają przeżyć, wywiązać się z powierzonych im misji, zdołać dotrzeć do wyznaczonych przez przeznaczenie miejsc, spełnić marzenia, zrealizować życiowe zamysły z myślą o sobie, najbliższych, klanach, plemionach czy narodach.

Morderstwa, tajemnice, sekrety, szpiegostwo, knucie, bezwzględna walka o władzę, prestiż, pieniądze i wolność. A w tle honor, prawość, wierność, oddanie, posłuszeństwo, miłość i przyjaźń, mieszają się z kłamstwem, zuchwałością, hańbą, zemstą, nienawiścią i bezkompromisowością. Siedem Królestw, w którym nieustannie piętrzą się kłopoty, waśnie i konflikty, gdzie przypadek czy zbieg okoliczności może zdecydować o dziejach najznakomitszych i najważniejszych rodów, niecodziennych losach zwykłych obywateli, którym przeznaczenie przydzieliło istotną rolę. Dobro walczy ze złem przenikając się wzajemnie, nie ma kryształowo czystych intencji lub tylko złych zamysłów. Średniowieczne barwy, rycerskie bitwy, zamkowe korytarze, zawiłe romanse, szczypta magii, potężne wilkory i smoki. I jeszcze widmo przerażającej zagłady dokonywanej przez pozornie umarłe zło, Innych. Niezmiernie wciągająca epicka propozycja czytelnicza, wielowymiarowa, intrygująca, czarująca, pozostawiająca z przyjemnym uczuciem satysfakcji i niecierpliwą chęcią poznania kolejnej odsłony. Na końcu książki zamieszczono poglądowe mapki i zwięzłe informacje o małych i wielkich rodach.

6/6 – rozkosz czytania
fantasy, 1022 stron, premiera 18.06.2024 (1998), tłumaczenie Michał Jakuszewski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

poniedziałek, 14 listopada 2022

PANOWANIE SMOKA

ILUSTROWANA HISTORIA DYNASTII TARGARYENÓW tom 1

GEORGE R.R. MARTIN, ELIO M. GARCIA JR., LINDA ANTONSON

„Po śmierci Ulfa Białego nikt już nie dosiadł Srebrnoskrzydłej. Zdziczała smoczyca gnieździła się na małej wysepce na Jeziorze Czerwonym w Reach.”

Uwielbiam wchodzić w klimaty fantasy z intrygująco rozbudowaną paletą barwnych postaci. Bohaterów z krwi, kości i magii, którzy nie są przez autorów oszczędzani na krętych ścieżkach losów, zaskakujących przypadków, niecodziennych zbiegów okoliczności, jednocześnie są reprezentatywni dla ludzkiego rodzaju. George R.R. Martin zapewnia w rewelacyjnym stylu zrozumienia, co gra w ludzkiej duszy, czym targana jest człowiecza natura, do jakich czynów zdolny jest homo sapiens w imię osiągnięcia celów. Różnorodny zbiór cech czarnej strony czystego zła, okrutnej przemocy, bezpardonowej walki o władzę, chorobliwej zazdrości, perfidnej podstępności, wybujałych ambicji, kontrastuje z białymi symptomami czynienia dobra, przez pryzmat jednostki, grupy, rodu, księstwa i królestwa. 

Autor fantastycznie przesuwa suwak szarości i czerwieni, intensyfikuje nasycenie koloru w bitwach, walkach i wojennych starciach, nawet lata pokoju okupione są nieustannym odkrywaniem i likwidowaniem wrogów, zdrajców i spiskowców. Nietrwałe sojusze, krwawe bunty, brutalne kampanie, dwulicowe podszepty, nagłe ataki, szarlatańskie odwety, zamachy i morderstwa. W tym wszystkim przerażająca moc smoków, wydawałoby się nieśmiertelność tych istot i ich jeźdźców. Jednak Martin ukazuje, że wszystko musi mieć kres, również epoka panowania smoka może zostać poddana ciężkiej próbie przetrwania w imię bratobójczej rozgrywce o władzę nad Westerosem, podbijaniem Siedmiu Królestw, zapewnieniem trwałości dynastii. Sprawę komplikuje złożoność wzajemnych relacji w rodzie, w którego tradycji wpisane jest pozwolenie na zawieranie związków małżeńskich przez braci i siostry. Liczą się nie tylko umiejętności szpiegowskie, zarządzania królestwem w Stuleci Krwi, zasiadania na Żelaznym Tronie, balansowanie na linie wiary, także znajomość kroków Tańca Smoków i biegłość władania mieczami valyriańskimi. 

Książka ze szczegółowością przybliża półtorawieczną pierwszą połowę podboju i władania Westerosem przez starożytny szlachecki ród Targaryenów. Poznając ją mamy wrażenie szybko przesuwanej taśmy historii, bazującej na zwięzłej relacji, kronikarskim przekazie i legendarnych treściach. Nie koncentruje się tylko na kluczowych postaciach rodu dynastii Targaryenów, ale także na ludzkich satelitach krążących wokół nich, wpływających na ich decyzje, postawy i czyny. A wszystko zaczyna się od zatrważającej przepowiedni, ucieczki na wyspę Smocza Skała, najdalszej na zachodzie placówce Valyrii, oraz Zagłady. Niesamowicie wciąga i angażuje, wyzwala sporo emocji i refleksji. Podkreślić należy, że publikacja obfituje w klimatyczne ilustracje. Doceniam zarówno oprawę tekstową w przekonującej narracji, jak i graficzną w różnych odcieniach kreski, ilustracji, map, drzew genealogicznych, ale połączonych jedną myślą przewodnią obrazów. Synergicznie podkręcają wyobraźnię, budują napięcie, dopowiadają fabułę i wskazują odniesienia do znakomitej „Gry o tron”. Kolekcjonerskie wydanie, idealny pomysł na prezent dla miłośników niezwykłych opowieści o smokach i ich jeźdźcach. Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu licząc na kolejny szalenie satysfakcjonujący weekend czytelniczy.

5.5/6 – warto przeczytać
fantasy, 352 strony, premiera 25.10.2022, tłumaczenie Michał Jakuszewski
Książkę „Panowanie smoka” zgarnęłam z półki „fantastyka” w księgarni TaniaKsiazka.pl

wtorek, 29 marca 2022

GWIEZDNY PORT

GEORGE R.R. MARTIN

"Dziesięć lat temu wydarzyło się coś zdumiewającego. Obcy odkryli Ziemię. Trzy statki Chaseenów wylądowały na stadionach, na który odbywały się zawody sportowe. Chodziło im o efektowne wejście."

Sympatycznie spędziłam czas, nie spodziewałam się, że będzie to taki miły wieczór czytelniczy, fantastycznie odstresowujący po ciężkim tygodniu pracy, niwelujący stres nagromadzony po aktywności pod presją. Czegoś takiego było mi potrzeba, przygody oderwanej od rzeczywistości, z mnóstwem incydentów podkręcających wyobraźnię, z nietuzinkowymi reprezentantami obcych ras. W pewnym momencie łapałam się na tym, że akcja na tyle mocno mnie wciągała, że szybko przebiegałam po ilustracjach, a przecież miałam się nimi delektować. Zatem powstrzymywałam ciekawość poznawania dynamicznie przebiegających zdarzeń, aby nacieszyć się rysunkami. 

Oprawa graficzna bardzo mi się spodobała, ciekawa kreska, pełna szczegółów, wpadających w oko drobnych detali, a przy tym dotrzymująca rytmu werwie i swadzie opowieści. Natychmiast zwróciłam uwagę na pełne kolorystyki osadzenie, nadającej ton, przejmującej ster w wyrażaniu klimatu i emocji, ruchu i zawieszenia. Wszystko przyjazne dla oka. Fabuła nie należała do zaskakujących, ale doceniłam bazowanie na międzygalaktycznej wielowymiarowej kulturze. Poznawałam różnorodne postaci obcych, ich hierarchię wartości, mentalność, nastawienie i usposobienie. Dołączanie ludzkości do grona Harmonii Światów jako trzysta piętnastej rasy wiązało się z wieloma wyzwaniami. Budowa trzech gwiezdnych portów to przedsmak tego, co czekało mieszkańców Ziemi w ramach nawiązywania kontaktów z tajemniczymi gatunkami. Wirtuozostwo w uprawianiu polityki, biegłość w nawiązywaniu handlowych relacji, umiejętność pozyskiwania sprzymierzeńców, zdolność do zachowania niezależności i obrony wolności. 

Polubiłam detektywa Charlesa Bakera, ksenologa amatora, wpadł w środek wiru biegu osobliwych zdarzeń. Jego szefowa, porucznik Bobbi Kelleher, silna postać kobieca, potrafiła przeciwstawić się szefowi ochrony Gwiezdnego Portu. Detektyw Emile Stamm ubarwiał historię malkontenctwem, zaś detektyw Aaaron Stein dostarczał humorystycznego rysu. Chętnie śledziłam intrygi krążące wokół emisariusza handlowego Skritów odwiedzającego Ziemię, próby udaremnienia zamachów na jego życie, spiski piętrzące się wokół idei prawdziwej ziemi, fioletowych, turkusowych i rdzawych sił. Czy udało się ocalić wszechświat, utrzymać pożądany porządek rzeczy, zapanować nad osobliwymi niebezpiecznymi mocami destrukcji? Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami George R.R. Martina "Gra o tron" (marzę, aby wreszcie wpadła w moje ręce jej komiksowa wersja), "Nawałnica mieczy: stal i śnieg", "Nawałnica mieczy: krew i złoto", "Aforyzmy i mądrości Tyriona Lannistera", a także odrębną powieścią, choć także z gatunku fantastyki, "Światło się mroczy". Natomiast miłośnikom krótkich form literackich utrzymanych w klimacie fantasy proponuję spotkanie z "Księgą magii".

4.5/6 - warto przeczytać
powieść graficzna, fantastyka, 272 strony, premiera 15.02.2022 (2019)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, rysunki i adaptacja Raya Golden
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

wtorek, 8 grudnia 2020

AFORYZMY I MĄDROŚCI TYRIONA LANNISTERA

GEORGE R.R. MARTIN

"Jak to się dzieje, że gdy tylko ktoś zbuduje mur, ktoś inny zaraz chce wiedzieć, co jest po jego drugiej stronie?”

Łasa jestem na wszelkie gadżety, zwłaszcza książkowe, będące uzupełnieniem ulubionych serii, przy których spędziłam mnóstwo godzin. To miło przyjmowana przeze mnie wartość dodana do świata wykreowanego z rozmachem, bogatej palety bohaterów, znaczących fragmentów fabuły. „Pieśń lodu i ognia” George’a R.R. Martina wciąż jest dla mnie porywającym przeżyciem czytelniczym, stworzonym z komponentów doskonale oddziałujących na wyobraźnię. Gwarantuje satysfakcję poruszania się po preferowanych klimatach, niezwykłą radość z zaczytywania się w kolejnych tomach sagi. 

Dlatego „Aforyzmy i mądrości Tyriana Lannistera” odbieram jako przedłużenie przebywania w powieściowym świecie, przypomnienie wypowiedzi nietuzinkowej postaci karła, nakłonienie do czynienia odwołań do wybranych scen. Niespodziewaną zabawę w otwieranie drzwi do pamięci, aby przywołać skojarzenia, kiedy i w jakich okolicznościach dane słowa padły. A trzeba wiedzieć, że bohater Tyrion Lannister, choć ułomny fizycznie, to jednak nieprzeciętnie inteligentny, spostrzegawczy, doskonale znający potęgę słowa, zanurzony w uszczypliwości i złośliwości. Mistrz ciętej riposty, jak nikt potrafiący w kilku słowach celnie trafić w przeciwnika, obronić się szyderstwem, podsumować sytuację dowcipem. Zerkamy na świat z perspektywy karła, zdajemy się na jego humor, spryt i wsparte rozumem cwaniactwo. 

Równorzędną rolę w książce, w stosunku do wybranych cytatów, pełnią ilustracje o zabarwieniu karykaturalnym, miło się na nie spogląda, mają w sobie to coś, co skupia uwagę. Nie ma co ukrywać, publikacja powstała z myślą o fanach „Pieśni lodu i ognia”. Jednak zaprezentowane mądrości ma charakter uniwersalny, ponadczasowy, zatem każdy wyciągnie zbiór ciekawych myśli, rozwinie po swojemu, dopasuje do codziennego życia. Łatwo się w nich poruszać, na jedną stronę przypada jeden aforyzm, a te pogrupowane są tematycznie. Książka sprawdzi się jako prezent dla wielbicieli Tyriona Lannistera i twórczości George'a R.R. Martina, zawartość z pewnością wywoła uśmiech na twarzy i szczyptę refleksji. Zerknijcie też na wrażenia po spotkaniu z "Grą o tron", "Nawałnicą mieczy: stal i śnieg", "Nawałnicą mieczy: krew i złoto", a także odrębną powieścią, choć także z gatunku fantastyki, "Światło się mroczy".

4/6 – warto przeczytać
fantastyka, 160 stron, premiera 10.11.2020 (2013)
tłumaczenie Paweł Kruk i Michał Jakuszewski, ilustracje Jonty Clark
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

poniedziałek, 7 grudnia 2020

NAWAŁNICA MIECZY: KREW I ZŁOTO

GEORGE R.R. MARTIN

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 3.2

"Kiedy twoi wrogowie ci się sprzeciwiają, musisz im odpowiedzieć stalą i ogniem. Gdy jednak padną na kolana, musisz im pomóc się podnieść. W przeciwnym razie nikt nigdy nie ugnie przed tobą kolan."

Jaime, Catelyn, Arya, Tyrion, Sansa, Jon, Daenerys, Samwell, Bran, oprowadzają po drugiej części trzeciej odsłony cyklu "Pieśń lodu i ognia". Kontynuujemy podążanie tropem losów postaci, co sprawia mnóstwo radości i przyjemności. Bawimy się rozszyfrowując zawiłości przeznaczenia, a ponieważ Martin pod każdym względem perfekcyjnie dopracowuje bohaterów, to patrzy się na nich jak na realne osoby. Stąd ogromne przywiązanie, ciekawość, jak poradzą sobie w dalszej części życiowych pułapek, zawirowań i niepewności. Pochłaniają niebezpieczne gry, nieuniknione konflikty, klęski przeplatające się z sukcesami, bolesne doświadczenia i ogniste decyzje, zaskakujące wygrane i nieoczekiwane poświęcenia.

Wnikając w powieść całkowicie angażujemy się, atrakcyjnie oprowadza po złożonej naturze człowieka, przywołuje wyjątkową magię fantasy naznaczoną nieznajomością jutra. Emocjonujemy się wielopłaszczyznowym scenariuszem zdarzeń, zaskakującymi zwrotami akcji, brzmieniem przeciwstawnych żywiołów, porywa nas symfonia przygód, zatapiamy się w dźwiękach niebanalnej historii walki o władzę, prestiż, honor i przetrwanie. Reprezentantka książek, jakimi zachwycam się najbardziej, lubię i cenię. Dopracowana w każdym aspekcie, im głębiej w nią wnikam, tym mocniej oczarowuje i zachwyca, intensywniej pragnę więcej. Pożądane uczucie satysfakcji, fenomenalny smak rozkoszy dla duszy, niecierpliwe wyczekiwanie kolejnych przyczyn i następstw losów królestw i ich mieszkańców. Nie dziwi zatem przyznana przeze mnie maksymalna nota.

Narracja bardzo do mnie przemawia, z jednej strony wyważona, solidna i przyjazna, z drugiej doskonale podkręcająca atmosferę, budująca nastrój i dająca poczucie komfortu zasiedzenia. Przekazy płynące ze stron książki zmuszają do refleksji, zachęcają do szukania analogii do realnego świata, przebywania w punktach styku fantasy i realizmu. Stawia na pierwszym planie człowieka, odkrywa sens istnienia, a dopiero potem koloryzuje niezwykłymi stworzeniami. Każdy znajdzie coś dla siebie, postać, którą będzie intensywnie podziwiał i z nią sympatyzował, choć też dostrzegał jej wady, postać, którą znienawidzi i wzgardzi, ale z szacunkiem doceni. Bo nikt nie da się zaszufladkować w jednoznaczność dobra i zła, czerni i bieli, przydzielonej na stałe interpretacji. Na końcu książki zamieszczono przydatny przewodnik po królach i ich dworach, małych i wielkich rodach, buntownikach, wyrzutkach i zaprzysiężonych braciach.

Już sama treść niezwykle wciąga i porywa, pretenduje do miana arcydzieła, a ubrana jeszcze w cudowną oprawę graficzną, sprawia, że przeżywamy fascynujące spotkanie czytelnicze. Czujemy się pełnoprawnymi uczestnikami przedstawionego świata. Podążamy tropem przygód, zmieniając bohaterów, scenerię, czas, misje i roszady. Dla książki decydujemy się zarwać noce, ponieść słusznym sprawom, ambitnym pragnieniom, dynamicznym incydentom, niebywałym splotom okoliczności, sprzyjającym lub nie przypadkom. Drżymy o losy ulubionych bohaterów, ogarnia nas niepewność, czy zdołają przeżyć, wywiązać się z powierzonych zadań, dotrzeć do wyznaczonych przez przeznaczenie punktów, spełnić marzenia, zrealizować życiowe zamysły z myślą o sobie, najbliższych, klanach, plemionach i narodach. A wiemy, że Martin nie oszczędza postaci, często ściąga ich w mroczną stronę niebytu, ale z pewnością, nie zapomnienia. Zerknij również na wrażenia po spotkaniach z "Nawałnicą mieczy: stal i śnieg", "Grą o tron", "Aforyzmami i mądrościami Tyriona Lannistera", "Światło się mroczy".

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka, 652 strony, premiera 10.11.2020 (1999)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, ilustracje Gary Gianni
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

NAWAŁNICA MIECZY: STAL I ŚNIEG

GEORGE R.R. MARTIN 

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 3.1

"Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie,
a inne gęsie pióra i kruki."


Wydawnictwo Zysk i S-ka sprawiło mi ogromny prezent urodzinowy, to właśnie dziesiątego listopada ukazała się ilustrowana edycja trzeciej dwutomowej części ukochanego cyklu "Pieśń lodu i ognia". Wisienką na torcie była zbieżność premier z wydaniem "Aforyzmów i mądrości Tyriona Lannistera", książkowego gadżetu dla miłośników brzmień dwóch przeciwstawnych żywiołów. Jakże mogłabym odmówić sobie znakomitych przygód, od dwudziestu lat jestem w nich bezgranicznie zakochana i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon. Nic dziwnego, ta gałąź twórczości George R.R. Martina rozpala serca czytelników na całym świecie, staje się prototypem dla produkcji telewizyjnych, gier komputerowych, planszowych, karcianych, komiksowych opowieści.

Nieustannie urzeka mnie cudownie realistycznie odmalowany świat, nie chodzi bynajmniej o sugestywne szczegóły opisywanych miejsc, liczne wyjątkowe stworzenia, ale o konsekwentne tworzenie rozbudowanej siatki bohaterów, różnorodnych, odmiennych i przeciwstawnych, a przez to arcyciekawych. Każdy przekazuje coś szczególnego, ubarwia historię, wnosi niepowtarzalną atmosferę do scenariusza zdarzeń. Magiczne, baśniowe i tajemne nuty solidnie spajają brzmienie wątków, niosą refleksyjne przesłania i przekazy. Autor nie oszczędza bohaterów, stawia w trudnych, wymagających i niebezpiecznych sytuacjach, czasem okrasza radością i miłością, kiedy indziej uczy znosić ból i upokorzenie. Niesamowicie zgodne z duchem tego, co proponuje prawdziwe życie, wodząc od jednej do drugiej strony blasków i cieni, słodyczy i goryczy. Cudownie zagłębiać się w powieść, w której odnajdujemy cząstkę nas samych, naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, a także wielostronnych zasad funkcjonowania otaczającego nas świata.

Do perfekcji opracowane społeczne relacje, bezkompromisowa, wymagająca poświęceń i ofiar, walka o władzę, prestiż, pieniądze i wolność, uciekanie się do ostatecznych środków w imię wydarcia wygranej, bronienia pozycji i udowadniania własnej użyteczności. Czyste i fałszywe ideały, wielowarstwowe spiski, podstępne knowania, perfidne manipulacje, wachlarz morderstw, kłamstw i oszustw. A w tle honor, prawość, wierność, oddanie, posłuszeństwo, miłość i przyjaźń. Siedem królestw wypełnionych racjami, prawdami i potrzebami. Misterne plany potykają się o zwykłe przypadki, ruiny wzniosłych idei świadczą o sile mrocznych uderzeń, niecodzienne losy przypadają wydawałoby się zwykłym obywatelom. We wszystkim więcej niż szczypta magii, na tyle, aby obudzić drzemiące w nas dziecko złaknione niesamowitych opowieści, efektów niczym nieograniczonej wyobraźni, wspaniałej ucieczki od trosk codzienności w kolorystykę fantasy, jakże emocjonującej i wciągającej. Wsłuchajcie się w to, co mają do powiedzenia Jaime, Catelyn, Arya, Tyrion, Davos, Sansa, Jon, Daenerys, Bran i Samwell. Zerknijcie też na wrażenia po spotkaniu z "Grą o tron", pierwszym tomem "Pieśni lodu i ognia", a także odrębną powieścią, choć także z gatunku fantastyki, "Światło się mroczy", oba tytuły przybliżone na Bookendorfinie. Opinia o drugiej odsłonie trzeciego tomu już zamieszczona "Nawałnica mieczy: krew i złoto".

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka, 760 stron, premiera 10.11.2020 (1999)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, ilustracje Gary Gianni
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

środa, 11 marca 2020

ŚWIATŁO SIĘ MROCZY George R.R. Martin

"Imiona zawierają w sobie całą prawdę i wszystkie kłamstwa, gdyż nic nie zniekształca rzeczywistości skuteczniej niż fałszywe imię, które zmienia ją jednocześnie z jej obrazem."

Frapujące spojrzenie na fabułę budowaną z perspektywy umierającego świata, przemijającej wielkości, gasnącego blasku, zanikających jednostek życia i wyniszczonych upływem czasu relacji. Jednak nie jest to przygnębiająca perspektywa, wręcz odwrotnie, ukazująca, że choć nic nie jest trwałe i wieczne, to jednak cudownie komponuje się z pozostałymi elementami cyklu istnienia i egzystencji. Owszem, przyglądamy się losom pojedynczych jednostek, lecz patrzymy z pejzażu kosmosu, galaktycznych wędrówek, powstałych cywilizacji i definiujących jednostek czasu. Fascynujące, z jednej strony bezmiar i nieskończoność, z drugiej intensywna, choć błyskawicznie ulotna, obecność. Coś się kończy, choćby żywot planety, a coś zaczyna, jak nowe możliwości. Oko lunety wymierzone jest w gigantyczne formy, ale ogniskuje się na pojedynczym punkcie.

George R.R. Martin wprowadza czytelnika w niezwykle uszczegółowiony świat, co się z nim działo na przestrzeni wielu wieków, jakie przechodził przeobrażenia, w którym miejscu obecnie się znajduje, a nawet podaje wskazówki, jak dalej wiele rzeczy może się potoczyć. Umiejętnie oddane kreacje bohaterów, mocno różniące się osobowością i przynależnością kulturową, zajęte swoimi sprawami do momentu, kiedy nieznana siła pcha ich ku stycznym punktom. Początkowo spodziewamy się określonego kierunku scenariusza zdarzeń, przyzwyczajamy do panującej atmosfery, by za chwilę spojrzeć na nią z drugiej strony lustra. Czytając powieści tego pisarza zawsze mam wrażenie, że postaci żyją na swój sposób, tak jakby i ich twórca też nie do końca w zamysłach uwzględniał ścieżki, którymi przyjdzie im się przemieszczać w walce o dobro, życiowe sukcesy, czy w realizacji niebezpiecznych misji. Okazuje się, że ta szczególna cecha od początku towarzyszy stylowi pisania George R.R. Martina. Ma to szczególny urok, gdyż trudno przewidzieć rozwinięcie akcji i jej rozgałęzienia, a zatem z większą uwagą przykuwa do historii. Mniej przekonujący okazał się wątek miłości, ale niewątpliwie potraktowany w nietuzinkowy sposób. Liczyłam na większe napięcie przy poznawaniu powieści, nie można odmówić obecności intrygujących incydentów, to jednak materiał, z którego są utkane czasem bywa poprzecinany. Podsumowując, dobrze bawiłam się przy tej przygodzie, miło spędziłam czas, frapująca wprawka po długiej przerwie od fantastyki, choć obciążona znamionami debiutu sprzed wielu lat.

4/6 - warto przeczytać
fantastyka, 396 stron, premiera 24.09.2019 (1977), tłumaczenie Michał Jakuszewski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

piątek, 3 lutego 2017

GRA O TRON George R.R. Martin 34/2017

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 1

"Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie."

Już sama treść powieści jest niezwykle wciągająca i porywająca, ale ubrana jeszcze w cudowną oprawę graficzną, sprawia, że przeżywamy niezwykle fascynujące spotkanie czytelnicze. Z fantazją uruchamiany wyobraźnię starając się dotrzymać kroku wyjątkowo kreatywnemu autorowi. Za sprawą niezwykle malowniczego stylu pisania, doskonale dostrzegamy mnóstwo szczegółów wzbogacających intrygującą i pomysłową fabułę. Odnosimy wrażenie jakbyśmy faktycznie byli pełnoprawnymi uczestnikami przedstawionego świata. Przyjaźnie odbieramy liczne przygody nie tylko głównych bohaterów, ale również tych z kolejnych warstw, składające się na interesujące i nietuzinkowe scenariusze życia. Mnogość powieściowych postaci, ich wyraziste i przekonujące przedstawienie, wyposażenie w urozmaicony koszyk wad i zalet, silnych namiętności i ogromnych pragnień, wyzwalających pełną gamę ciekawych zachowań i czynów, wywołują w czytelniku nieprzeciętne wrażenia.

Tysiąc stron podróży, przez skomplikowaną i niezmienną od wieków naturę człowieka, przez rozległe tereny stworzonego świata, charakteryzujące się wielkim urozmaiceniem przyrodniczym, ogromnym bogactwem miast i wsi, których mieszkańców określają indywidualne cechy, zdolności i umiejętności. Poszczególne regiony posiadają własną strukturę społeczną, religię, kulturę i historię, często bardzo skomplikowaną, niejednoznaczną, wypełnioną konfliktami, brutalnością i dramatami. Dla takiej książki warto zarwać kilka nocy, dać się ponieść światu opisanemu z niezwykłym kunsztem i rozmachem, z uwagą śledzić wiele równoległych wątków, poddać się silnym emocjom przeżywanym przez uczestników zaskakujących zdarzeń i nagłych zwrotów akcji. Powieść magnetycznie przyciąga, niejednokrotnie drżymy o losy ulubionych bohaterów, ogarnia nas niepewność, czy zdołają przeżyć, wywiązać się z powierzonych im misji, zdołać dotrzeć do wyznaczonych przez przeznaczenie miejsc, spełnić marzenia, zrealizować życiowe zamysły z myślą o sobie, najbliższych, klanach, plemionach czy narodach.

Morderstwa, tajemnice, sekrety, szpiegostwo, knucie, bezwzględna walka o władzę, prestiż, pieniądze i wolność. A w tle honor, prawość, wierność, oddanie, posłuszeństwo, miłość i przyjaźń, mieszają się z kłamstwem, zuchwałością, hańbą, zemstą, nienawiścią i bezkompromisowością. Siedem Królestw, w którym nieustannie piętrzą się kłopoty, waśnie i konflikty, gdzie przypadek czy zbieg okoliczności może zdecydować o dziejach najznakomitszych i najważniejszych rodów, niecodziennych losach zwykłych obywateli, którym przeznaczenie przydzieliło istotną rolę. Dobro walczy ze złem przenikając się wzajemnie, nie ma kryształowo czystych intencji lub tylko złych zamysłów. Średniowieczne barwy, rycerskie bitwy, zamkowe korytarze, zawiłe romanse, szczypta magii, potężne wilkory i smoki w tle. I jeszcze widmo przerażającej zimowej zagłady. Niezmiernie wciągająca propozycja czytelnicza, wielowymiarowa, intrygująca, czarująca, pozostawiająca z przyjemnym uczuciem satysfakcji i niecierpliwą chęcią poznania kolejnej odsłony. Na końcu książki zamieszczono przydatny przewodnik po powieściowych rodach, ich herbach, ziemiach, historii, charakterystycznych cechach, członkach, domownikach, dworach i sprzymierzeńcach.

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka
data premiery: 28.11.2016

Książkę "Gra o tron. Edycja ilustrowana" zgarnęłam z półki "bestsellery". :)