poniedziałek, 7 grudnia 2020

NAWAŁNICA MIECZY: STAL I ŚNIEG

GEORGE R.R. MARTIN 

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 3.1

"Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie,
a inne gęsie pióra i kruki."


Wydawnictwo Zysk i S-ka sprawiło mi ogromny prezent urodzinowy, to właśnie dziesiątego listopada ukazała się ilustrowana edycja trzeciej dwutomowej części ukochanego cyklu "Pieśń lodu i ognia". Wisienką na torcie była zbieżność premier z wydaniem "Aforyzmów i mądrości Tyriona Lannistera", książkowego gadżetu dla miłośników brzmień dwóch przeciwstawnych żywiołów. Jakże mogłabym odmówić sobie znakomitych przygód, od dwudziestu lat jestem w nich bezgranicznie zakochana i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon. Nic dziwnego, ta gałąź twórczości George R.R. Martina rozpala serca czytelników na całym świecie, staje się prototypem dla produkcji telewizyjnych, gier komputerowych, planszowych, karcianych, komiksowych opowieści.

Nieustannie urzeka mnie cudownie realistycznie odmalowany świat, nie chodzi bynajmniej o sugestywne szczegóły opisywanych miejsc, liczne wyjątkowe stworzenia, ale o konsekwentne tworzenie rozbudowanej siatki bohaterów, różnorodnych, odmiennych i przeciwstawnych, a przez to arcyciekawych. Każdy przekazuje coś szczególnego, ubarwia historię, wnosi niepowtarzalną atmosferę do scenariusza zdarzeń. Magiczne, baśniowe i tajemne nuty solidnie spajają brzmienie wątków, niosą refleksyjne przesłania i przekazy. Autor nie oszczędza bohaterów, stawia w trudnych, wymagających i niebezpiecznych sytuacjach, czasem okrasza radością i miłością, kiedy indziej uczy znosić ból i upokorzenie. Niesamowicie zgodne z duchem tego, co proponuje prawdziwe życie, wodząc od jednej do drugiej strony blasków i cieni, słodyczy i goryczy. Cudownie zagłębiać się w powieść, w której odnajdujemy cząstkę nas samych, naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, a także wielostronnych zasad funkcjonowania otaczającego nas świata.

Do perfekcji opracowane społeczne relacje, bezkompromisowa, wymagająca poświęceń i ofiar, walka o władzę, prestiż, pieniądze i wolność, uciekanie się do ostatecznych środków w imię wydarcia wygranej, bronienia pozycji i udowadniania własnej użyteczności. Czyste i fałszywe ideały, wielowarstwowe spiski, podstępne knowania, perfidne manipulacje, wachlarz morderstw, kłamstw i oszustw. A w tle honor, prawość, wierność, oddanie, posłuszeństwo, miłość i przyjaźń. Siedem królestw wypełnionych racjami, prawdami i potrzebami. Misterne plany potykają się o zwykłe przypadki, ruiny wzniosłych idei świadczą o sile mrocznych uderzeń, niecodzienne losy przypadają wydawałoby się zwykłym obywatelom. We wszystkim więcej niż szczypta magii, na tyle, aby obudzić drzemiące w nas dziecko złaknione niesamowitych opowieści, efektów niczym nieograniczonej wyobraźni, wspaniałej ucieczki od trosk codzienności w kolorystykę fantasy, jakże emocjonującej i wciągającej. Wsłuchajcie się w to, co mają do powiedzenia Jaime, Catelyn, Arya, Tyrion, Davos, Sansa, Jon, Daenerys, Bran i Samwell. Zerknijcie też na wrażenia po spotkaniu z "Grą o tron", pierwszym tomem "Pieśni lodu i ognia", a także odrębną powieścią, choć także z gatunku fantastyki, "Światło się mroczy", oba tytuły przybliżone na Bookendorfinie. Opinia o drugiej odsłonie trzeciego tomu już zamieszczona "Nawałnica mieczy: krew i złoto".

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka, 760 stron, premiera 10.11.2020 (1999)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, ilustracje Gary Gianni
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

20 komentarzy:

  1. Największą fanką fantastyki jest moja najstarsza córka i książka ją zapewne ucieszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat nie jestem fanką tego autora,ale dla jego wielbicieli to na pewno pozycja obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tak, kultowość Gry o tron spowodowała że pochłonęła tą literaturę jak chleb, przyznam, że co nie co pominięte w serialu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam za sobą dwa tomy, w formie audiobooka. Serial widziałam, ale jakoś książki średnio mnie ciągną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ani książki, ani serial jakoś nie zachwyciły, ale próbowałam.

      Usuń
  5. Słyszałam o tej serii, ale to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja, że aż kusisz mnie aby przeczytać, ale i te tomy chyba tego warte :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za takimi książkami, ale mój mąż owszem. Recenzja mimo wszystko bardzo mi się podoba. Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to prawdziwa gratka dla fanów Martina i całej serii :) I właśnie podsunełaś mi pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria to wielka gratka dla fanów serii. Ja się do nich nie zaliczam, jakoś mnie ani ksiązka ani serial nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
  10. Seria cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, podobnie jak twórczość tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta seria chyba bardzo spodobałaby się mojemy mężowi, więc może mu podsunę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tytuł nie skradł mojego serca, ale jak czytam twoją recenzję to czuje się przekonana

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyka to zupełnie nie mój dział literatury, ale Twoja ocena aż zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się wziąć w końcu za książki Martina. Byłam zakochana w serialu Gra o Tron, chociaż, jak większość zapewne, nie byłam zadowolona z zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest naprawdę dobrze zrobiony więc nie dziwię się ilości fanów... Ale jakoś mnie nie przekonał.

      Usuń
  15. ten klimat na pewno wzruszyłby moją siostrę. Polecę jej to wydanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jestem fanką gry o tron, oglądałam, ale nie do końca do mnie przemówiła, może książka i to w takim wydaniu byłaby lepsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tę serię od pierwszego tomu i ciągle trzymam kciuki, żeby autor ją skończył pisać wreszcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie podoba mi się to jak te książki zostały wydane. Sama bym je sobie z wielką chęcia kupiła chociażby po to aby pięknie wyglądały w mojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń