środa, 5 października 2016

DOM NA SKRAJU NOCY Chatherine Banner 272/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Dziwne, że na tej wyspie, gdzie wszyscy wiedzieli o twoich sprawach wcześniej niż ty sam... można było tutaj pozostać człowiekiem głębokim jak ocean..."

Bardzo ciepła saga rodzinna, pełna blasków i cieni obrazujących życie człowieka, nieuchronnej wymiany pokoleń, trwałości najcenniejszych uniwersalnych ludzkich wartości. Napisana interesująco, z lekkością i wdziękiem. Wypełniona wieloma emocjami, ciekawymi zdarzeniami, naprzemiennie bolesnymi i radosnymi. Fascynujące i zachwycające koleje losu, wystawianie na próbę przez historyczne wydarzenia, nieoczekiwane perturbacje, silne namiętności, wstydliwe sekrety, haniebne uczynki, ambitne pragnienia, zawiedzione nadzieje, porzucone marzenia. Poszukiwanie tożsamości, wędrówki po świecie, powroty do własnych korzeni, docenianie rodzinnych więzi i bezwarunkowego wsparcia. Chatherine Banner wspaniale odmalowała klimat niewielkiej wyspy leżącej obok Sycylii, powierzchowność jej mieszkańców, utrwalone zwyczaje, chwile jakby zatrzymane w czasie, z dala od zewnętrznego świata, jego zgiełku i rumoru. Doskonale wyczuwamy niesamowitą atmosferę ludowych opowieści, lokalnych legend i baśni. Ciekawa propozycja czytelnicza, umili wieczór, zabierze w intrygującą podróż, pozwoli poznać wyjątkowych bohaterów, skłoni do refleksji nad przeznaczeniem, odważnym podejmowaniem wyzwań, cennym bagażem życiowych doświadczeń, lęków, obaw, ufności i optymizmu.

Wyspa Castellamare, około tysiąca mieszkańców, gdzie wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą, a tajemnice tylko pozornie skryte wśród jaskiń, skał i starożytnych ruin, niczym nagły poryw wiatru przekazywane z chaty do chaty, wzbogacane plotką i własną interpretacją. Życie toczy się swoim tempem, czasem przyspiesza, czasem zwalnia, wiele w nim dramatów i tragedii, ale również radości i uśmiechu. Miłość, przyjaźń, oddanie, także nienawiść, kłótnie i fałszywe oskarżenia. Silna solidarność, poczucie wspólnoty, wzajemna pomoc, szczera bliskość, jednocześnie umiejętność bolesnego odrzucenia, trwałego wykluczenia, niemożliwej akceptacji. Niekiedy wyspa traci swój urok i czar, zmusza do dalekiej ucieczki, kiedy indziej nadaje życiu prawdziwy sens, staje się odnalezionym i upragnionym miejscem na ziemi. Czytelnicza podróż zaczyna się w połowie siedemdziesiątych lat dziewiętnastego wieku, poznajemy dzieciństwo i młodość Amedeo, chłopca ze szpitala podrzutków we Florencji. Nieoczekiwanie losy dorosłego już mężczyzny, oddanego lekarza, wiążą się trwale z Castellamare, Domem na Skraju Nocy, przeklętym i magicznym miejscem. Powieść zamykają wydarzenia z dwa tysiące dziewiątego roku, wśród płatków bugenwilli i białego oleandra, podczas uroczystego tańca i śpiewu, silnej wiary, czystej radości i trwającej nadziei, "że jest życie, które mogło nigdy nie zostać przeżyte".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna
data premiery: 06.10.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

56 komentarzy:

  1. Sagi rodzinne to coś, to czytam z dużą przyjemnością ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo w nich porusza ten upływ czasu, wyzwania, przed jakimi stoją kolejne pokolenia, historyczne uwarunkowania i prawda o ludzkiej naturze. :)

      Usuń
  2. Tym razem (co zdarza mi się rzadko, kiedy zaglądam na Twojego bloga) nie dopisze tej książki do mojej listy. O, taka uparta będę. A tak na poważnie, to nie do końca mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś, jak się zmienią gusta czytelnicze. ;) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  3. Okładka jest niesamowita, widzę tu inspirację okładką Ósmego życia. ;) Sama fabuła też mnie zainteresowała, więc może jak będę miała do tego sposobność, to przeczytam i sprawdzę, jakie będą moje wrażenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, okładka przyciągnęła moją uwagę, lubię taki ich styl. :) Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
  4. Ciekawa powieść, sagi rodzinne potrafią wciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie jest móc się z nich zaczytywać, bardzo chętnie po nie sięgam. :)

      Usuń
  5. Chyba zgodzę się z Matką Puchatka, po Twoim opisie książka wydaje mi się zbyt filozoficzno-psychologiczna ;) Chociaż lubię sięgnąć i po coś obyczajowego i po sagi rodzinne, ale chyba tym razem odpuszczę.
    /pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze jest odpowiedni nastrój czy potrzeba czytelnicza, to naturalne. :) Na szczęście jest mnóstwo innych propozycji czytelniczych, przygód, które czekają na ich rozpoczęcie. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  6. Ciekawie się zapowiada, ale to chyba nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie tak bardzo klimat tej książki się spodobał. :) Zdecydowanie potrzebowałam takiej przyjemnej lektury. :)

      Usuń
  7. Brzmi nieźle, ale za sagami rodzinnymi nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobają, ale nie każdy dobrze się w nich odnajduje, to prawda. :)

      Usuń
  8. Ciepła saga rodzinna - to coś, czego teraz mi potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo podeszłam do tematu, tym bardziej, że za oknem deszczowo i coraz chłodniej. :)

      Usuń
  9. Zastanowię się jeszcze nad tą pozycją, gdyż jak na razie nie mam do niej zbytnio przekonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wrażenia po przeczytaniu powieści są bardzo ciepłe i sympatyczne, miło spędziłam z nią czas. :)

      Usuń
  10. Czuję się zaintrygowana, a to najlepszy bodziec motywujący do sięgnięcia po książkę:-) Już czuję ten niezwykły klimat pełen tajemnic ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze w sagach odnajduję cząstkę swojej rodziny, samej siebie, losy ludzkie w różnych odsłonach, w pełni barw, lubię takie historie, i właśnie te tajemnice, które dopiero po wielu latach wychodzą na światło dzienne. :)

      Usuń
  11. Na długie jesienne wieczory jak znalazł...

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie poznałabym się z tą książką bliżej. Lubię ludowe podania, baśnie i legendy, więc kto wie, może akurat trafiłaby w mój gust :)

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie miłe przenoszenie się w przeszłość, dostrzeganie mądrości wielu pokoleń, prozy życia, marzeń i pragnień. :) Bardzo lubię takie opowieści. :)

      Usuń
  13. Świetna okładka, przyciąga wzrok :)
    Książka dopisana już do kilometrowej listy książek do przeczytania :D
    Pozdrawiam
    www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista też bardzo długa, jednak te przygody książkowe tak mocno nas wciągają, nie możemy się ich doczekać i wciąż ich nam za mało. :)

      Usuń
  14. Chyba narazie sobie odpuszczę, bo jakoś nie w moim klimacie. Chociaż okładka baaardzo przyciąga to prawda :)
    Pozdrawiam Cię ciepło :)
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastroje się zmieniają, może kiedyś się spotkacie. :)

      Usuń
  15. Wydaje się ciekawa więc chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka zapowiada się interesująco, chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowy klimat w niej panuje i to właśnie on sprawia, że tak chętnie się w nią zagłębiamy. :)

      Usuń
  17. Zastanawiałam się nad tą książką i chyba po nią sięgnę, aczkolwiek nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też deficyt czasu, tyle wspaniałych książek czeka na półkach, zerkam na nie i żałuję, że jeszcze muszą czekać na moją uwagę. :)

      Usuń
  18. Ta książka ma w sobie coś, ale mnie do niej przyciąga!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuć to magnetyczne przyciąganie, niemal od pierwszej strony. :)

      Usuń
  19. Taki wyspiarski klimat mógłby mi się spodobać. Pomyślę nad tą lekturą. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwile i zdarzenia zatrzymane w czasie, z dala od zewnętrznego świata, a do tego mnóstwo emocji. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  20. Cudna ksiązka :) ale... chyba zdecydowanie nie mój klimat :) idzie jednak jesień, może zmienię zdanie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka przyciąga...
    Myślę, że książka spodobałaby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie jestem do końca przekonana do tej książki, ale muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka na to lżejsze, ale blisko serca zaczytanie. :)
      Skusić zawsze się można. :)

      Usuń
  23. A ja się czuję bardzo zachęcona - uwielbiam takie refleksyjne powieści, małe społeczności i obserwowanie upływu czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że na mnie też takie klimaty bardzo działają, uwielbiam się w nie wciągać, być świadkiem doświadczeń kolejnych pokoleń, dostrzegać pewne uniwersalności i trwałe wartości. :)

      Usuń
    2. Właśnie tak, świetnie to ujęłaś! :)

      Usuń
  24. Piękna okładka, tak, że nie muszę znać opisu ani autora/ki bo mam ochotę na tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka ma w sobie moc przyciągania uwagi potencjalnego czytelnika. :)

      Usuń
  25. Im jestem starasz tym chętniej sięgam po sagi, szczególnie z mrocznymi tajemnicami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo zjawisko obserwuję u siebie, im więcej własnych doświadczeń życiowych, tym chętniej zapoznaję się z tymi wielopokoleniowymi historiami. :)

      Usuń
  26. Coś mi mówi, że warto po nią sięgnąć nie tylko ze względu na piękną okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne zaczytanie, autorka z lekkością wciąga nas w ten wyspiarski klimat. :)

      Usuń