środa, 2 listopada 2016

TOMEK BEKSIŃSKI. PORTRET PRAWDZIWY Wiesław Weiss 293/2016

"Słuchaj, jeżeli jesteś moją przyjaciółką i jeżeli mnie szanujesz, to szanujesz też moje decyzje, i moje przemyślenia, i moją wolę..."

Mnóstwo, naprawdę mnóstwo, wiedzy o Tomaszu Beksińskim, przedstawionej spójnie, drobiazgowo i intymnie, tak aby odmalować jak najpełniejszy obraz osobowości człowieka. Przytoczono liczne wypowiedzi, cytaty, listy, ślady obecności pozostawione w kulturze, tłumaczeniach filmowych i dziennikarstwie muzycznym. Czyta się je z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem. Porusza niezwykła wrażliwość Tomasza, głębia artystycznej duszy, intensywność odbierania rzeczywistości, pragnienie uczynienia świata lepszym, ale nie w pompatyczny i doniosły sposób, lecz w kategoriach i na miarę jednostki. Z jednej strony uderza ogromny entuzjazm do ludzi, pasja zawodowa, z drugiej zaś bardzo ponure i czarne myśli oplatające życie. I tak niewiele potrzeba, aby przejść z jednej skrajności w drugą. Poznajemy atmosferę rodzinnego domu, charakter więzi z rodzicami i przyjaciółmi, skomplikowane relacje z kobietami. Tłamszona indywidualność, która nie chce wpasować się w oczekiwaną przez większość normalność. Spontaniczność, ekscentryczność, niespokojność, groteskowe poczucie humoru, widmo prób samobójczych, ogromne pragnienie bliskości, ciepła, zrozumienia, wypełnienia dojmującej samotności. 

Przyznam, że książka wywołała we mnie silne emocje, bardzo empatycznie do niej podeszłam, nawet kilka dni po jej przeczytaniu, nie mogłam zabrać się za spisywanie swych wrażeń, napisanie o niej. Także teraz pojawia się wiele obrazów, skojarzeń, refleksji, jeszcze wszystkiego sobie nie poukładałam, nie do końca zrozumiałam i wychwyciłam. Wciągająca biografia, przejmująca lektura, która na długo pozostaje w sercu czytelnika, zdecydowanie warto się z nią zapoznać, świadectwo istnienia człowieka, wielki żal, że nie można już osobiście poznać tej osobowości. Pozostaje to, co zostało utrwalone w książce, nagrane audycje radiowe, tłumaczone teksty, wspomnienia bliskich, przyjaciół i znajomych. Wiele pytań o Tomaszu Beksińskim nadal pozostaje bez odpowiedzi, jednak sporo już przed nami odkryto, przybliżono i wyjaśniono. Jednak, czy można do końca poznać człowieka, zrozumieć co mu w duszy gra? Z pewnością warto próbować, nie przerysowywać, ale też nie pomijać niczego świadomie, jak najbardziej zbliżać się do prawdziwego portretu.

4.5/6 - warto przeczytać
biografia
data premiery: 28.09.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper. :)

42 komentarze:

  1. Biografie są najlepszymi opowieściami, bowiem życie pisze najbardziej ciekawe scenariusze. Człowiek prawdziwy, wrażliwy i wyjątkowy. niezwykłe jest wkraczanie w świat drugiego i poznawanie go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe ludzkie życia, koszyki spełnionych i niespełnionych marzeń, różnorodne uczucia i emocje. To nie może nie wzbudzić w nas zainteresowania i refleksji.

      Usuń
  2. Książka, którą dostałam w prezencie urodzinowym leży od kilku tygodni na mojej półce i czeka na swoją kolej. Bardzo się jej boję! "Portret podwójny" wywołał ogromne wrażenie, rok później był film czyli "Ostania rodzina". Książka o Tomku musi poleżeć kilka miesięcy, gdyż ja Beksińskich muszę powoli dawkować, a już szczególnie życiorys najmłodszego z rodu. Pozdrawiam! :)
    na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również odczekam zanim wezmę się za kolejny tytuł poświęcony rodzinie Beksińskich. Pewne rzeczy wymagają czasu.

      Usuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja.Lektura w sam raz na długie jesienne wieczory. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżycia naprawdę duże, sporo nasuwa się przemyśleń zarówno podczas czytania, jak i później. Również pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  4. Nie do końca w moim guście, ale przyznaję, że takie książki potrafią zaskoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam "Ostatnią rodzinę" i chcę przeczytać tą książkę, w ramach uzupełnienia, a nie ukrywam, że bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałam, zostawiam go na późniejszy czas.

      Usuń
  6. Nie dla mnie. Odpuszczę sobie tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko sięgam po biografie, ale do tej zajrzałabym z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam:) Tomek Beksiński był niezwykłą osobą, nieszablonową i może właśnie dlatego przez wielu nierozumianą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że w większości nie potrafimy docenić takich osób.

      Usuń
  9. Piękne i przejmujące są takie dobrze, wzruszająco napisane biografie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu tej biografii, uznałam, że jeszcze bardziej powinnam zadbać o swoje pasje, życie tak szybko przemija...

      Usuń
  10. Ciekawa postać, dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satysfakcjonującego zaczytania. Pozdrawiam ciepło. :)

      Usuń
  11. Fascynująca, b. skomplikowana osobowość.
    "Portret..." jak i książkę Grzebałkowskiej zostawiam sobie na po Świętach, żeby w spokoju i ciszy przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to książka, które trzeba poświęcić sporo czasu, w spokoju i gotowością do przemyśleń.

      Usuń
  12. Ten cytat na początku wpisu - muszę zapamiętać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze bardziej wzruszający i wstrząsający, jeśli doczyta się w książce jego kontynuację.

      Usuń
  13. W swoim życiu czytałam chyba tylko jedną biografię Fridy Kahlo i wciągnęła mnie bez reszty. Słyszałam, że "Ostatnia rodzina" to bardzo dobry film, a ta książka świetnie, by go dopełniła :) ciekawa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę biografię, najpierw z nią się zapoznać, a później dopiero sięgnąć po film.

      Usuń
  14. chyba lepiej uzupełnić książkę filmem, niż odwrotnie. Wydaje mi się, że książka o Tomku jest bardziej dokumentalna, "Ostatnia rodzina" zdaje się być bardziej "na kanwach" historii rodziny, więc jednak fabularyzowaną jej wersją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym, co przeczytałam w tej biografii, to cieszę się, że właśnie od książki zaczęłam.

      Usuń
  15. Tyle ciekawych książek do przeczytania, a czasu tak mało. Jednak liczę na to, że z czasem się to wyrówna jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami naprawdę bardzo trudno wygospodarować chwile dla książek, sama wiem po sobie. :)

      Usuń
  16. Mnie jakoś nie pociągają biografie. Chyba, że osób, które bardzo podziwiam, to wtedy inna bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię sięgać po biografie osób, których nawet wcześniej nie znałam, mocno mnie wciągają te prawdziwe historie.

      Usuń
  17. To niezwykły człowiek i z chęcią sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na wrażenia, ciekawe, czy i na Tobie wywrze ona tak silne emocje, jakie mnie ogarnęły podczas jej czytania. :)

      Usuń
  18. Niestety biografie to nie jest mój ulubiony gatunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo naprawdę wiele ich aspektów może człowieka zainspirować. :)

      Usuń
  19. Uwielbiam biografie, nic bardziej nie wciaga niz życie prawdziwych osób! Taki big brother!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek chciałby jeszcze więcej przeżyć, może pójść inną ścieżką życia, sprawdzić, jak by to było. :)

      Usuń
  20. Uwielbiam czytać Twoje recenzje. Tę pozycję wpisuję na listę lektur obowiązkowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, miło mi, dziękuję. :) Biografia, w której drzemią naprawdę silne emocje, odkryte na długo pozostają w człowieku. :)

      Usuń