niedziela, 19 marca 2017

CHARLIE CIUCH-CIUCH Beryl Evans (Stephen King)

[PRZEDPREMIEROWO] 

"Nie zadawaj głupich pytań, w głupie gry nie będę grać.
Jestem tylko ciuch-ciuch-ciuchcią, inny się nie mogę stać..."


Książeczka napisana przez Stephena Kinga pod pseudonimem Beryl Evans. Nie tylko dzieci, ale także sympatycy twórczości tego autora z chęcią powitają w rodzinnej biblioteczce to kolekcjonerskie wydanie bajki, będącej wyeksponowanym fragmentem trzeciego tomu cyklu fantastyki "Mroczna wieża" pod tytułem "Ziemie jałowe". Ciekawe i eleganckie opracowanie graficzne, nawiązujące nieco kolorystyką i ekspresją uchwyconych twarzy do typowego kingowskiego klimatu, robi wrażenie na młodszym i starszym czytelniku.

Wkraczamy w świat kolei, pędzących pociągów, stalowych torów, niesamowicie prezentujących się parowozów i lokomotyw spalinowych z silnikami o tysiącach koni mechanicznych. Błękitne niebo, otwarte przestrzenie, szybko mknące za oknem krajobrazy. Wspólne podróże maszynisty Boba Brooksa i parowozu Big Boy 402 o imieniu Charlie, wzbudzają podziw wśród mieszkańców stanu Kansas. Tuk-tuk, puf-puf, brum-brum i uuuuu-huuuu! rozlega się, kiedy tylko się pojawią.

Charlie to niezwykły parowóz, potrafiący nie tylko zadąć w gwizdek, wydać głośny i wspaniały sygnał, ale także mówić, śpiewać i czuć, co oczywiście jest wielką tajemnicą znaną tylko jemu i maszyniście Bobowi, dwójce niesamowitych kompanów. Pewnego dnia, jako konsekwencja wdrażanego postępu na kolei, Charlie zostaje wysłany na emeryturę, zesłany na boczny tor i opuszczony przez wszystkich z wyjątkiem Boba. Miejsce wysłużonego parowozu zajmuje prawdziwy cud nowoczesnej techniki, śliczny Burlington Zephyr.

Wzruszająca opowieść o cudownej przyjaźni, trwałej, oddanej, prawdziwej, pozwalającej sprostać trudnym i niełatwym wyzwaniom. Książeczka uświadamia, że łatwo jest ranić czyjeś uczucia, zapomnieć o starym zachwycając się nowym. Zbyt szybko pozbywamy się tylko pozornie niepotrzebnych rzeczy, fałszywie uznajemy, że przestarzałe nie może już być przydatne, wzbudzające zachwyt i przynoszące radość. A przecież to także cenne przeszłe doświadczenia zebrane w fascynującą historię życia, mądre rady na wyciągnięcie ręki, warto z nich skorzystać i okazać należny szacunek.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, 24 strony, twarda oprawa, premiera 21.03.2017
tłumaczenie Maciejka Maza, ilustracje Ned Dameron
Rodzinne czytanie dzięki Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

105 komentarzy:

  1. Lubię tego autora, o tej książce nie slyszalam chętnie ją poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdanie wyrwało mnie z butów. King dla dzieci, czy ktoś zwariował? Nie czytałam, ale po recenzji na pewno sięgnę po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem jestem miłe zaskoczona, nie spodziewałam się King'- w takim wydaniu, nie słyszałam również o tej książce, stad też szczególnie cieszę się, że jak na dłoni mogłam skorzystać pozytywnie z Twojego bloga, dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zapraszam po kolejne inspiracje. :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe spojrzenie na głębszy przekaz książki niż tylko odniesienie się do niej wprost. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe wyzwanie, zwłaszcza jak się uwzględni, że to wyciągnięty fragment kingowskiej fantastyki skierowany do młodego czytelnika. ;)

      Usuń
  5. Ale niespodzianka dla mnie! Nie znam tego tytułu autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadanie osobnego życia, podoba mi się taki zamysł. :)

      Usuń
  6. King i pozycja dla dzieci - ciekawe :) Jestem zdumiona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać i coś niecoś sobie przypomnieć... :)

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tej książce, ale aktualnie czytam chyba coś podobnego - bajka dla dzieci (polecam wszystkim dorosłym!) o przyjaźni pomiędzy chłopcem a liskiem :)
    Pax mnie zauroczył, więc chętnie przeczytam o ciuchci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ten Charlie to jest jakaś zła postać? Bo okładka sugeruje co najmniej pociąg-zabojce :D Ale sama opowieść zapowiada się dość wzruszająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charlie to niezły kawał drania jest, i twoje domysły są całkowicie słuszne :) Może sama ta bajka to tylko zwykła, fajna opowiastka dla dzieci, ale w Mrocznej Wieży ma ona inne znaczenie i odnosi się do naprawdę dramatycznych wydarzeń.

      Usuń
    2. Podoba mi się takie wyłonienie innej perspektywy... :)

      Usuń
    3. Bajka dla dzieci z kingowskim pazurem, właśnie o taki efekt chodziło. :)

      Usuń
  9. Okładka przyznam szczerze, że wg mnie nie zachwyca. Wygląda strasznie. :D Ale autora lubię. Może i nie konkretnie książki, ale filmy czy seriale na ich podstawie bardzo wciągają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci natychmiast wyłapały ten dreszczyk niepokoju w grafice, książka natychmiast ich zainteresowała, potem wyjaśniłam im kontekst. :)

      Usuń
  10. ooo jaka okładka hehehe musze się bardziej zagłębić w tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W mojej rodzinie wszystkie dzieci fascynują się pociągami, nawet gdy ja byłam mała biegłam do dziadka, który miał mnie wziąć na ręce i wołałam 'dziadzia pocio'. Biedny dziadek musiał 3 razy dziennie pokazywać 'pocio' :) Książka idealna dla chrześniaka! Zapisuję tytuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w nich jest, że chętnie przykuwają nasze zainteresowanie. U nas było podobnie. :)

      Usuń
  12. Strasznie nie lubie Kinga. Mam jego dwie ksiazki i zadnej bie przeczytalam nawet w polowie. Strasznie ciezkie zdania. Nie rozumiem jego fenomenu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam Kinga lubię, nie w każdym wydaniu, ale zawsze chętnie sięgam po jego książki. :)

      Usuń
  13. Jestem bardzo ciekawa jak książka prezentuje się w środku, bo na zdjęciu szata graficzna jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tej książeczce. I napisał ją King, nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe działania promocyjne jej towarzyszą. :)

      Usuń
  15. Uwielbiam i książki i filmy Stevena Kinga stąd z chęcią zajrzę do tej książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym właśnie kierowałam się i ja chwytając za książkę. :)

      Usuń
  16. Dla mojej fanki pociągów będzie jak znalazł !

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie zadawaj mi głupich pytań
    Ja w żadne głupie gry nie gram.
    Jestem tylko puf-puf-parowozem
    I zawsze pozostanę taki sam.

    Ciekawe czemu Charlie ciuch-ciuch, a nie Charlie puf-puf, jak to było w Mrocznej Wieży. I dlaczego zdecydował się opublikować ją pod pseudonimem Beryl Evans, a nie Claudia y Inez Bachman... Dla mnie ta książka to taki dodatkowy smaczek w twórczości Kinga, udowadniający, że naprawdę wszystko kręci się woków Wieży. Świetny dodatek do cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taki autor był w książce, dlatego chyba się tego trzyma. :) Smaczek wspaniały, przyznam, że niecierpliwie go wyczekiwałam. :)

      Usuń
  18. Nawet dla dzieci pisał? Naprawdę wszechstronny autor ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet nie wiedziałam że King bajki dla dzieci pisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajka jako fragment jednego z tomów cyklu fantastyki. :)

      Usuń
  20. Nie czytałam nic Kinga, ale uwielbiam literaturę dziecięcą, może będzie to dobry pomysł na zapoznanie się z jego twórczością :)
    pozdrawiam
    http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie czemu by nie zacząć od tej książeczki, a później udać się czytelniczo do cyklu "Mroczna wieża". :)

      Usuń
  21. Izabelo, prezentujac tę pozycję wprawiłaś mnie w zaskoczenie, ponieważ takiego oblicza Kinga nie znałam, jednak moje zdumienie należy do tych pozytywnych i naznaczonych ciekawością :)
    Literaturę dziecięcą cenię sobie zarówno za możliwość przeniesienia się w krainy marzycielskiego dzieciństwa, jak i zazwyczaj ponadczasowy przekaz i świeże spojrzenie na wiele kwestii. Nasza czujność bywa bowiem usypiana monotonią rutyny.

    Ciekawy wydaje mi się tu zabieg antropomorfizacji wehikułu, a także zwrocenie uwagi na współczesne stępienie wrażliwości i doceniania tego, co posiadamy. Często ze wstydem przyłapuję samą siebie na niepamięci co do własnych zasobów, odnajduję drobiazgi, o których niemal zapomniałam i wyrzucam sobie tę niewdzięczność.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi na tę pozycję :) Kinga nie czytałam przez całe wieki, więc może warto doń wrócić, sięgając właśnie po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że po zapoznaniu się z tą książeczką mam wielką ochotę powtórzyć spotkanie z cyklem "Mroczna wieża", kolejne świetne odniesienia. :)

      Usuń
  22. Choć ciuchcia z obrazka wydaje się trochę przerażająca to bardzo ciągnie mnie do tej książeczki. Pewnie przyczepiłabym się pewnych kolejowych szczegółów, bo zauważyłam, że ilustracje do książeczek w kolei tworzą osoby, które nie mają o tym żadnego pojęcia i powstają z tego różne dziwne rzeczy. Bardzo ładny morał posiada ta książeczka. Ja jestem akurat dość sentymentalna, ale mimo wszystko czasami zdarza mi się coś odrzucić tylko dlatego, że jest już stare i mniej wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustrator nie został przypadkowy wybrany, ma to swoje uzasadnienie, bo właśnie on tworzył dla Mrocznej wieży. :)

      Usuń
  23. Nie słyszałam o tej książce ale jeśli jest tak krótka i warta przeczytania to się skuszę! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo, wydaje się to bardzo ciekawe, nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam jednego fana kolejek, podrzuce ten tytuł jego mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba nie ma nic piękniejszego w literatuurze, zwłaszcza dziecięcej niż piękne i pouczające historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej tak, a jeśli jeszcze dorosły czytelnik znajdzie w nich intrygującą warstwę dla siebie, to fantastycznie. :)

      Usuń
  27. Bardzo lubimy takie książeczki z przesłaniem. Z pewnością zagości ona u nas w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały egzemplarz powiększający zasoby domowej biblioteki. :)

      Usuń
  28. Lokomotywa na okładce jest trochę straszna :p. Jak myślisz, w jakim wieku ta książka będzie w sam raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten element straszności celowy. :) Myślę, że właśnie ze względu na ten efekt, to dla nieco starszych pociech. :)

      Usuń
  29. Chyba jestem jakaś niedoinformowana, bo nie miałam pojęcia, że King pisywał też dla dzieci. To musi być dopiero gratka ! Koniecznie muszę sprawić, żeby książeczka mojego ulubionego autora znalazła się na półce naszego Bąbla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajka wyciągnięta z cyklu fantastyki, oprawiona we wspaniałą grafikę, zaczyna teraz żyć własnym innym życiem. :)

      Usuń
  30. Lubię Kinga :) Nie wiedziałam nawet o tej książeczce, jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała niespodzianka dla miłośników twórczości Kinga. :)

      Usuń
  31. Uwielbiam Kinga i mroczną stronę jego twórczosci (duszy), ale po tę pozycję muszę koniecznie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jaka ja, nie mogłam się oprzeć, świetna stylizacja. :)

      Usuń
  32. Nie jestem fanką Kinga, ale mam wrażenie, że w tej formie przypadnie mi do gustu. Okładka trochę przypomina mi jeden z moich ukochanych wierszy z dzieciństwa - "Lokomotywę" Tuwima i chociażby z tego względu dam się namówić na tę, odrobinę ambitniejszą, historię dla najmłodszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczekiwać będę Twoich wrażeń po zapoznaniu się z tą książeczką. :)

      Usuń
  33. Moja córa zwykle pyta przy tej książce "Mamo, a dlaczego ten Charlie ma takie zęby?" Bo jego wygląd jest delikatnie mówiąc lekko straszny... ;-) Książeczka faktycznie wzrusza, nawet ja przy pierwszym czytaniu jej wzruszyłam się ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko dotarła do nas przesyłka z tą książeczką, natychmiast wszyscy po nią sięgali i każdy znalazł coś dla siebie, choć z różnych perspektyw. :)

      Usuń
  34. Ojej. Mając w pamięci "Mroczną Wieżę" nie wiem, czy chciałabym mieć do czynienia z Charliem, nawet w książeczce dla dzieci... :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaskoczyłaś mnie tym, że to King sam napisał. Serio. Mnie, fana Kinga. Coś mi gdzieś umknęło. Ale książeczkę kojarzę i muszę koniecznie niedługo przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij do "Mrocznej wieży", "Ziemi jałowych". ;)

      Usuń
    2. Ja czytałem ten cykl 2 razy i wiem, że byłą wzmianka o niej. Ale ta książka byłą zmyślona. Dopiero potem bodaj ją napisano. :)

      Usuń
    3. :) Swoją drogą otoczka towarzysząca tej książeczce to mistrzowskie posunięcie. ;)

      Usuń
    4. To prawda. Całe MW ogólnie jest mistrzowskie, bo to jedno wielkie uniwersum, wiele książek z nim jest powiązane, bardziej lub mniej. Czytałaś cały cykl?

      Usuń
    5. Nie, nie czytałam całego cyklu, bodajże ostatnich dwóch jeszcze nie miałam okazji poznać. :)

      Usuń
  36. My już przeczytaliśmy. Ciekawa opowieść i otoczka jaką wokół niej zbudowano ;) mój synek powiedział, że książka mu się podoba tylko ten Charlie w tym lesie trochę strasznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci, po pierwszych trafnych spostrzeżeniach, też pozytywnie książeczkę przyjęły. :)

      Usuń
  37. Warto czytać blogi książkowe . Dopiero teraz dowiedziałem się , że to King

    OdpowiedzUsuń
  38. Okłądka mnie zaintrygowałą, ta ksiażka musi być moja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z takim nastawieniem do niej podchodziłam. :)

      Usuń
  39. Moja córka lubi czytać książki. Nowości mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jej wrażeń po zapoznaniu się z tą przygodą czytelniczą. :)

      Usuń
  40. Miałyśmy czytać tę książeczkę, ale córa - patrząc na okładkę - stwierdziła, że się boi, że brzydka i że nie chce. Ja sama po okładce nie oceniam, w sumie próbowałam tłumaczyć mojej pięciolatce, że to tylko obrazek, ale się nie dało. Nie i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z taką reakcją też należało się liczyć, w pewien sposób doskonale to rozumiem. :)

      Usuń
  41. Widziałam tą książkę już na kilku blogach. Zachwycająca okładka, a to, że napisał ją sam Stephen King jeszcze bardziej zachęca mnie do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że po prostu muszę ją mieć, a przy okazji udało mi się w interesujący sposób zwrócić uwagę dzieci na twórczość Kinga, jeszcze nie teraz będą się w nim zaczytywać, ale nazwisko już poznali. :)

      Usuń
  42. No proszę :) King w wersji dla dzieci :) Koniecznie przeczytam... najpierw sama :) potem może dzieciom

    OdpowiedzUsuń
  43. bardzo zachęcająca recenzja. sama bym z chęcią się skusiła, szczególnie, że 24 strony to pochłonę raz dwa

    OdpowiedzUsuń
  44. Najpierw "Mroczna Wieża" - to pewne :) O książeczce już wcześniej słyszałam i przyznam, że byłam zaskoczona, widząc Kinga w takiej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też była przesympatyczna niespodzianka. :)

      Usuń
  45. Patrząc na okładkę pewnie nie kupiłabym tej książki moim dzieciom. Ta ciufcia mnie przeraża ;) Ale twoja recenzja ociepla tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merytorycznie książka z ciekawymi przesłaniami, a oprawa graficzna ma swoje uzasadnienie nawiązujące do twórczości Kinga. :)

      Usuń
  46. Nie wiem jakim cudem Stephen King mógł napisać książkę wydaną w 1942 roku, gdy sam urodził się w 1947. I nikt tu z komentujących tego nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jednak mój błąd, ale w ogóle nie znam twórczości Stephena Kinga i akcji reklamowych jego książek

      Usuń
    2. Tak jak pisałam na początku recenzji, książeczka jest nawiązaniem do fragmentu z fabuły trzeciego tomu cyklu fantastyki "Mroczna wieża" pod tytułem "Ziemie jałowe". Tam pojawił się jej tytuł i nazwisko autorki, będące pseudonimem Kinga. To właśnie tę bajkę czyta jeden z bohaterów MW. Z wymyślonej do potrzeb cyklu MW powstała jako osobny byt książeczka dla dzieci, inaczej mówiąc książeczka trafia z kart innej książki. :)

      Usuń