czwartek, 30 marca 2017

CIEMNIEJSZE NIEBO Mari Jungstedt, Ruben Eliassen

"Ale potem nastała szara rzeczywistość i przyszła naga prawda. Zobaczył, jaka jest naprawdę. Wszystko, co należało do niego, zdeptała, jak się depcze butem karalucha. Zaczął ją nienawidzieć..."

Kryminalna rozrywka, którą czyta się szybko i z przyjemnością. Prowadzona dość wartkim rytmem zgrabnie skonstruowana intryga. Barwne opisywanie powieściowej rzeczywistości. Książka nie buduje poczucia bardzo silnego napięcia i zagrożenia, niewiele zaskakujących zwrotów akcji, ale wykreowano na tyle mocny niepokój, aby wciągnąć, wzbudzić ciekawość i pozwolić na snucie własnych domysłów i przypuszczeń. Krótkie, przejrzyste i treściwe rozdziały, liczne wątki i retrospekcje, spektakularne epizody podtrzymują uwagę czytelnika.

Co prawda, niektóre karty detektywistycznej zagadki zostają wcześnie odkryte, uważniejszy miłośnik kryminałów stosunkowo szybko wpada na właściwy trop, a przez to zakończenie okazuje się dla niego mniej zaskakujące czy szokujące. Jednak emocjonalny wydźwięk finałowego rozstrzygnięcia scenariusza zdarzeń skłania do zadumy nad konsekwencjami dramatycznych przeżyć także czarnych charakterów. Cieszę się, że i w tej powieści nie zabrakło specyficznego klimatu jaki potrafi wytworzyć w kryminałach Mari Jungstedt. Napisaną przez nią gotlandzką serię kryminalną "Inspektor Anders Knutas" wspominam z sympatią i przychylnością.

W "Ciemniejszym niebie" autorzy odmalowują różnorodność klimatyczną Gran Canarii, gwarne i tłoczne turystyczno-wypoczynkowe oblicze wyspy, ale także odludne, spokojne, dzikie zakątki o kamienistych i niedostępnych plażach, z zachwycającym widokiem na masyw górski. I właśnie na tym rajskim "kontynencie w miniaturze" dochodzi do zagadkowego precyzyjnie zaaranżowanego morderstwa. Od razu widać, że zabójca jest niezwykle sprytny i opanowany. Ofiarą okazuje się Erika Bergman, studentka antropologii w Szkokholmie, uczestniczka kursu jogi w cieszącym się renomą wśród zagranicznych gości centrum kontroli relacji pomiędzy ciałem i umysłem.

Morderstwo położyło się nad słoneczną i sielską wioską Tasarte mrocznym i nieprzyjemnym cieniem, wstrząsnęło lokalną społecznością i stało się wiodącym tematem w mediach. Trzeba przyznać, że sporo osób angażuje się w wyjaśnienie tragedii, dociekliwy komisarz, przebojowa dziennikarka, nieco tajemniczy pracownik szwedzkiego i norweskiego konsulatu. Czy pomimo niesprzyjających warunków i przeciwności uda się rozwikłać to skomplikowane śledztwo, zapobiec eskalacji okrucieństwa i nienawiści? Dobry pomysł na wieczorne zaczytanie, chwilę relaksu z książką w ręku.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 462 stron, premiera 15.02.2017, tłumaczenie Ewa Wojaczek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona. :)

50 komentarzy:

  1. Ponieważ jakiś czas temu odkryłam, że nie lubię kryminałów, raczej nie sięgnę po tą książkę. Zadziwia mnie jednak, że co rusz kolejny i kolejny autor ma siłę i ochotę na to, żeby powielać tak utarte już schematy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam wrażenie, że kryminalne przygody czytelnicze jeszcze długo będą mnie pasjonować. :)

      Usuń
  2. Mam ebooka, więc pewnie kiedyś przeczytam. Lista książek jest taka długa, a ja mam tak mało czasu. Teraz czytam z Twojego polecenia "Córeczkę". Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem wyczekiwać będę Twoich wrażeń po zapoznaniu się z książką. :)

      Usuń
  3. To już kolejna książka Marii Jungstedt z tak pozytywną recenzją. Muszę w końcu poznać autorkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo klimatyczne kryminalne opowieści, świetnie się przy nich człowiek relaksuje. :)

      Usuń
  4. Zerknę na tą książkę przy okazji. Póki co sterta innych czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejka jak zawsze długa, mnóstwo interesujących czytelniczych przygód na nas czeka. :)

      Usuń
  5. Na razie odpuszczę czytanie tej książki, bo mam wiele innych, ale za jakiś czas kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka przyciąga wzrok a fabuła intryguje, ale na razie tę książkę sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka poczeka, może razem z kolejną odsłoną będzie okazja po nią sięgnąć. :)

      Usuń
  7. "Ofiarą okazuje się Erika Bergman, studentka antropologii"

    Ta antropologia to dziwny kierunek ;) W bardzo wielu filmach występują postacie z takim wykształceniem (a może tylko ja na to zwracam uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię kryminały, ale mam tyyyyyle do przeczytania, że nie wiem czy zdążę po nią sięgnąć w najbliższym czasie. Poza tym nie lubię zakończeń, których łatwo można się domyślić, czuję wtedy zawsze rozczarowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem wpada się na trop bardzo szybko, a czasem mimo wyraźnych wskazówek nasze przypuszczenia i domysły okazują się nieprawdziwe. :)

      Usuń
  9. Przynajmniej jakaś odmiana! Ostatnio większość dobrych kryminałów osadzona jest w Norwegii lub Szwecji, a tu proszę - słoneczna Gran Canaria. Myślę, że książka by mi się spodobała. Jak uporam się z domowymi zaległościami czytelniczymi, to będę musiała po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnego zaczytania, klimat Gran Canarii uchwycony przekonująco. :)

      Usuń
  10. Polecę znajomej, która uwielbia kryminały ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli piszesz, że warto to naprawdę warto. Ale bym się zanurzyła w takiej kryminalnej powieści <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z tych spokojniejszych, klimatycznych kryminałów, lubię po takie sięgać. :)

      Usuń
  12. Szukam właśnie kolejnej lektury. Na razie próbuję przeczytać Pachnidło, ale jest dość nudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej czytać to, co w danym momencie nas najbardziej interesuje, wówczas większa przyjemność zaczytania. :)

      Usuń
  13. Ooo nie wiem czy koniecznie tak wczesne naprowadzenie i odkrycie kart by mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś tak przypadkowo trafiła na moją półkę, wiec pewnie w wolnej chwili przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa pozycja, lubię takie mroczne książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mikroskopowa dokładność w odmalowaniu miejsca wyizolowanego z pewnościąsprzyja wyostrzeniu aspektów najbardziej czytelnika pociągających, a więc zwraca uwagę na narastający w mieszkańcach cichej i urokliwej dotychczas wyspy, poczucie niesprawiedliwości i bezsensu popełnionej zbrodni :)
    Bardzo cenię sobie powieści potoczyste, absorbujące, lecz nieco lżejsze. Są znakomite zwłaszcza, kiedy poszukujemy oderwania się od codziennych obowiązków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak na tę powieść spoglądam. :) Dobrze jest się w nią czuć i zrelaksować po cięższym dniu. :)

      Usuń
  17. aż mi głupio że tak mało czytam,,,, podziwiam Cię że tyle tytułów ogarniasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo się cieszę, że nic teraz nie ogranicza mojej pasji czytania. :)

      Usuń
  18. Był czas kiedy zaczytywałam się w kryminałach, a teraz coś mnie zmęczyły. Pewnie jeszcze wrócę do tego gatunku, lecz na chwilę obecną poszłam w inną stronę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba urozmaicać tytuły czytanych książek, dokonywać zmian w gustach, czasem eksperymentować, a kiedy indziej nawet na kilka tygodni odłożyć dany gatunek literacki. :)

      Usuń
  19. Jak trafi w moje ręce to nie powiem nie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię czytać kryminały, w których dochodzi do morderstwa w małej społeczności, bo wtedy nie tylko rozwiązywana jest zagadka morderstwa, ale analizowane są również zachowania ludzi w miasteczku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to również bardzo interesujący wątek. :)

      Usuń
  21. Książka ma wrażenie, że jest ponownie nie dla mnie :P Jak na razie mam dość kiepskie pierwsze spotkanie z kryminałami (Katarzyna Bonda i jej Pochłaniacz się kłaniają xD) dlatego teraz dość ostrożnie wybieram sobie kolejne książki z tego gatunku. teraz najbardziej chciałabym przeczytać coś Mroza! <3 Dlatego tę książkę raczej na razie sobie odpuszczę :p Ale kto wie, może w przyszłości :)
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam ostatnio "Turkusowe szale" Remigiusza Mroza, niekoniecznie zgrałam się z tą książką, choć wiele w niej sensacji. Ale kryminalna odsłona twórczości tego autora jeszcze przede mną. :)

      Usuń
  22. Widziałam tę książkę, ale prawdę mówiąc niczego się po niej nie spodziewałam i niczego nie oczekiwałam. Wydawała mi się nijaka i dość sztampowa. Zapiszę tytuł, może kiedyś się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminał w ciekawej odsłonie, mocno klimatyczny, z interesująco zarysowanym tłem, mniej w nim napięcia i zaskoczenia, ale to też ma swój urok. :)

      Usuń
  23. Brzmi bardzo zachęcająco i tytuł mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. stronię od kryminałów, ale to już kolejna dobra opinia o tej autorce, więc może może... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobało, dobrze się przy książce zrelaksowałam. :)

      Usuń
  25. Jak mi brakuje dobrych kryminałów! Albo ostatnio to w ogóle kryminałów

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba coś zadziałać, aby zniwelować te braki. ;)

      Usuń