sobota, 6 października 2018

GŁÓD Alma Katsu

"Ludzie zawsze będą od niej oczekiwać, że będzie dokładnie taka, za jaką ją uważają, i nigdy nie pozwolą jej być kimś więcej."

Od pierwszych stron autorka wprowadza czytelnika w niezwykły klimat niepewności, złego przeczucia, intuicyjnego wyczuwania zła. Mgła niepokoju i trwożliwości otula całą powieść, a im bardziej się w nią zagłębiamy, tym robi się mroczniej i posępniej. I bynajmniej nie chodzi tu tylko o intrygująco prowadzoną fabułę, ale również o odwołania do najciemniejszej strony natury człowieka. Ekstremalne warunki potrafią intensywnie przywołać zwierzęcą naturę, brutalna walka o przetrwanie odkrywa bestialskie instynkty, zaś własne dobro stawiane jest ponad wszystko. Ale czy faktycznie każdy w skrajnych okolicznościach zachowa się przerażająco i bezwzględnie? Jaki procent grupy postawi wartość swojego życia niżej od życia innych, przyjmie ofiarną i altruistyczną postawę?

Właśnie klimat i wgląd w duszę człowieka najbardziej przekonały mnie do tej przygody czytelniczej. Intensywności dodawało także to, że konstruując scenariusz zdarzeń autorka inspirowała się prawdziwą wyprawą George Donnera, jej uczestnikami i towarzyszącymi tajemnicami. Podobał mi się styl narracji, oszczędny w słowach, stawiający na surowy wydźwięk, a jednocześnie wnoszący pakiet emocji. "Głód" to delikatna forma horroru, choć nie brakuje w nim mocnych uderzeń, to jednak oczekiwałam więcej. Groza budowana na powtórzeniach z czasem staje się mniej ekscytująca i zajmująca. Retrospekcje naświetlające motywy postaci wyruszenia w ryzykowną podróż, od Independence do Fortu Suttera, pozostawiły mnie z lekkim niedosytem, tym bardziej, że Alma Katsu stawia na frapującą psychologię postaci. Liczyłam na bardziej rozbudowane tło amerykańskich rodzin połowy dziewiętnastego wieku decydujących się na pionierską wyprawę ze wschodnich na zachodnie ziemie. Kilka wykazanych przeze mnie zastrzeżeń nie zmienia faktu, że warto zwrócić uwagę na tę historyczną fikcję, podchwytującą wątek batalii blisko dziewięćdziesięciu osób o przeżycie w mega trudnych warunkach pogodowych, w głodzie, chorobach, wewnętrznych konfliktach i zewnętrznym zagrożeniu.

4/6 - warto przeczytać
horror, 416 stron, premiera 19.09.2018, tłumaczenie Danuta Górska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

37 komentarzy:

  1. Horrory chyba nie są dla mnie - zawsze się boję; ale znam miłośników tego gatunku - chętnie im podeślę Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi interesująco. :) w wolnej chwili chętnie przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam horrory ale oglądać, czytanie średnio mi wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze tak nisko, bo tytuł mi Mastertona przypomniał, a to dobre było.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapewne to wartościowa i warta uwagi powieść, aczkolwiek odnoszące się do niej słowa groza i horror sprawiają, że niestety nie sięgnę po ową książkę. Zdecydowanie nie mój gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki, które wyróżniają się klimatem. Pomimo tych mankamentów, o których wspominasz, z chęcią zapoznam się z tą historią.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej książce wiele dobrego :) zdecydowanie bede musiala ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na jakąś szóstkę u Ciebie na blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Recenzja bardzo ciekawa. Chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Horror a mimo to brzmi zachęcająco 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. To książka w moim klimacie. Z chęcia przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie to nie moje klimaty jednak świetnie wykonana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. brzmi fajnie, a po zapoznaniu się w końcu z Kingiem chętniej sięgam po horrory ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo kilku zastrzeżeń, jestem ciekawa tej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za horrorami, ale ta książka bardzo mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. na tego typu książkę to musi mnie najść inaczej nie sięgam tak poprostu

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawie, ten horror trafia w mój gust. Myślę, że po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Człowiek postawiony na krawędzi, jego emocje, myśli i wybory - to zawsze ciekawy temat. Altruizm? Tak nieoczekiwany, że aż pasjonujący.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję, że ta książka jest wyjątkowo dobra (delikatny horror ma w sobie coś ujmującego), ale jednak od dłuższego czasu jestem przekonana, że horrory czy to delikatniejsze czy też mocniejsze, zdecydowanie nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jestem fanką horrorów, za bardzo bym się bała i wszystko sobie wyobrażała :-) Podeślę link koledze :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie czytałem żadnego horroru :) Choć fabułą przypomina mi "Terror" Dana Simonsa, z tym, że tutaj akcja dzieje się na Amerykańskiej pustkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj nie, horrory to zdecydowanie nie moja bajka. I te na ekranie i te na papierze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż, to zdecydowanie nie moja tematyka, jednak muszę przyznać, że ciekawi mnie ten styl prowadzenia fabuły: to znaczy oszczędny, surowy, a równocześnie emocjonalny, ponieważ nie mogę sobie tego wyobrazić :o.

    http://demoniczne-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Cenię sobie „oszczędność słowną”, gdzie i tak można odczuć to, co autor chciał nam ukazać i zarazić nas emocjami bohaterów, jednak tym razem jestem zmuszona odpuścić. Jakoś sama fabuła mnie do niej nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czuję, że mogłaby mi się spodobać ta książka, a i delikatny dreszczyk grozy by się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako fanka horrorów na pewno sięgnę po ksiażkę.Czytałam wiele ksiażek podróżniczych. Tam walka o przetrwanie to dopiero był horror.

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi ciekawie :) A ja polecam też inny "Głód" Martina Caparrosa - gorszy horror, bo same fakty ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. To zdecydowanie pozycja dla mnie, w czym Twoja świetna recenzja tylko mnie utwierdziła. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj tak, czasami ekstremalne warunki zmuszają ludzi do zachowań, o które zupełnie by się nie podejrzewali. To może być ciekawa analiza takich mechanizmów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Eh skąd ja to znam ze trzeba być takim jak inni chcą

    OdpowiedzUsuń
  31. Czasami lubię takie klimaty i sięgam po horrory :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Horrory to nie mój klimat, takie książki trzeba umieć czytać

    OdpowiedzUsuń
  33. widzę, że ostatnio u Ciebie dużo horroró. klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  34. Unikam horrorów jak ognia, ale skoro to jego lekka odmiana, to nie wykluczam, że kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie lubię horrorów ani tych na szklanym ekranie, ani tych w ksiazkach-dsjs zbyt wielkie pole do popisu dla wyobraźni, a ja się zwyczajnie boję!

    OdpowiedzUsuń