sobota, 9 lutego 2019

INFEKCJA Graham Masterton

MANITOU tom 6

"Ten człowiek nie żyje, kiedy się jednak na niego patrzy, można odnieść wrażenie, że diabeł wciąż w nim tańcuje."

Lubię od czasu do czasu wejść w klimat horroru, niepokój i strach wiodą prym, cieszy intrygująca zabawa fikcją, irracjonalnością, nierealnością, umiejętnie wizualizowanymi efektami rozbudowanej wyobraźni autora. Dlatego z przyjemnością sięgam po kolejne odsłony serii o czarowniku Algonkinów. Narracja lekka i przyjazna, plastyczne opisy, szczypta czarnego humoru, odwołania do potocznych skojarzeń z europejskiej i indiańskiej kultury. Jak przystało na Grahama Mastertona, mnóstwo krwi w scenariuszu zdarzeń, odrażających i odpychających elementów, ale czyż tego właśnie nie oczekujemy po tym gatunku literackim?

Z góry wiemy, że dla amerykańskiego narodu szykuje się coś mega osobliwego i zaskakującego. Początkowo nadchodzą drobne ostrzeżenia o dochodzącym do głosu złu, pojawia się zapach czegoś nieokreślonego, dają się uchwycić pojedyncze symptomy zbliżania się nieuchronnych tragedii, a potem stopniowo dokonuje się eksplozja nadprzyrodzonych sił i nadzwyczajnej mocy. Następuje koncentracja złości, krzywdy i zemsty, a dobro nie ma się jak przed nimi obronić. Niepewność nie dotyczy losu kluczowej postaci, która widziała już niemal wszystko, ile historii pozostałych bohaterów i roli przyporządkowanej im w fabule. Kolejny raz Harry Erskine, pseudo jasnowidz, przepowiadający przyszłość bogatym starszym damom, otrzymuje przerażające znaki o nadciąganiu okrucieństwa i potworności, co potwierdzają karty tarota. Mało tego, pojawiają się cienie i zjawy zakonnic, zapowiadające straszliwą katastrofę, przed którą nie można uciec.

W tym czasie, profesor Anna Grey, ceniony światowy epidemiolog, zajmuje się odkrywaniem źródeł i sposobów zapobieżenia szybko postępującej śmiertelnej choroby. Pełna identyfikacja wirusa atakującego dzieci, metod jego zniszczenia, zajmuje zbyt dużo czasu i dochodzi do śmiertelnych wypadków. Wszystko zdaje się wskazywać, że Misquamacus, indiański demon, pojawia się w nowym wcieleniu, zaś sprzymierzeńcami i wykonawcami jego przerażającego planu stają się postaci czarnej magii i świata ciemności. Liczyłam na mocniejsze uderzenia w finalnej odsłonie książki, zbyt przeciętnie i banalnie się zakończyła, a powinna to być spektakularna i zaskakująca kulminacja połączenia wszystkich wątków. Zatem to atrakcyjna, ale nie ambitna, propozycja na wieczorne czytanie, dreszczyk emocji z książką, relaks na odetchnięcie po stresie zawodowej codzienności. Jeśli tylko umiesz bawić się takimi klimatami, książka dostarczy miłej rozrywki. Poprzednie tomy serii: "Manitou", "Zemsta Manitou", "Duch zagłady", "Krew Manitou", "Armagedon". Inne wrażenia ze spotkań z książkami Mastertona to horror "Wirus" i thrillery kryminalne z cyklu o Katie Maguire ("Tańczące dziewczynki", "Martwi za życia", "Pogrzebani").

3.5/6 - w wolnym czasie
horror, 384 strony, premiera 22.01.2019 (2015), tłumaczenie Piotr Kuś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

23 komentarze:

  1. Już od dłuższego czasu jestem ciekawa twórczości tego autora, ale jakoś do tej pory nie przeczytałam żadnej jego książki. Jednak mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam inne pozycje tego Klienta, ale nie wiem czy się na tę skuszę :)

      Usuń
  2. Oj nie , może innym razem :-))
    I jeszcze takie motto dałaś....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio ne bardzo nawet miałam kiedy przeczytać kilka stron. Choroba Jasia mnie wykończyła.Ale teraz nadrabiam. Mam kilka książek w kolejce. Co do hotrrorów, to nie za bardzo lubię tego typu literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. może być dobra książka ale okładka jakoś mnie zdezorientowała i skradał swoją grozą uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta okładka przypomina mi postać z jednego filmu, tylko teraz nie pamiętam tytułu. :D
    Co do samej książki, musiałabym chyba zacząć od pierwszego tomu, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej serii czytałam 2 tomy. Reszta jeszcze przede mną ale twórczość tego autora bardzo do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości autora, ale być może kiedyś po którąś z książek sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tym autorze. Może przy odrobinie wolnego czasu skuszę się na którąś z jego książek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tym autorze i na razie nie mam go w planach. Mam za to masę innych książek do przeczytania... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za horrorami, ale wspominasz tu o Indianach (tak myślałam, że mają z tym jakiś związek, w końcu Manitou jest w ich wierzeniach). Nie wiem, czy się za to zabierać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem w stanie czytac takich ksiazek, potem nie daja mi spac 😔

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba na podstawie tej ksiązki był zrobiony film. Film też nazywal się infekcja. Takiego stracha mi narobił bo akcja odgrywałą sie w szpitalu. ( a teraz w szpitalu pracuję i mi się przypomniało.

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi słabo. I fabula i styl w jakim jest to napisane. Nie siegnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. To nie moje klimaty, podziękuje

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam w swoim życiu tylko jeden horror i nie sięgam więcej po książki z tej kategorii

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogółem lubię cykl o Manitou, chociaż to takie lżejsze historie moim zdaniem :) No i coś w stylu "zabili go i uciekł" - bo niby za każdym razem na dobre odsyłają go hen hen daleko, a tu proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię horrorów, pooebnie jak w kinie, tak i literaturze pomijam ten dzial szerokim łukiem;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham mastertona, więc nie trzeba mnie namawiać nawet <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytam horrorów i już sama okładka mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaintrygowałaś mnie, więc chętnie przeczytam :-) Myślę, że nie będę się przy niej nudzić :-) Tego Mastertona jeszcze nie czytałam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa twórczości tego autora :) Co oprócz tej książki mogłabyś mi polecić?:)

    OdpowiedzUsuń