sobota, 1 lutego 2020

BEZ ODWROTU Tess Gerritsen

"Czuł na plecach oddech prześladowcy i wyobrażał sobie, jak kula przecina powietrze i wbija mu się w plecy. A może już to się stało?"

Książka sympatycznie wypełnia wolną chwilę, wpasowuje się w potrzeby odbiorcy, który pragnie zabić czas zmuszony koniecznością wyczekiwania na coś. Odciąga uwagę od nieprzyjemnych myśli, oferuje lekką i zwinną fabułę, niewymagającą, ale i niepozbawioną uroku. Błyskawicznie mknie się po stronach powieści, co prawda scenariusz zdarzeń nie jest trudny do rozszyfrowania i przewidzenia, lecz ujmuje przystępnością i dynamicznością. Wiele się dzieje, akcja praktycznie nie zwalnia, zarówno w wątku sensacyjnym, jak i romantycznym. Jest napięcie, choć stonowane i bez większej głębi, ale właśnie czegoś takiego wyczekiwałam w danym momencie, delikatnego relaksu pozwalającego przetrwać ciężką próbę. Widać, że autorka doskonali warsztat pisarski, a intrygujące pomysły na fabułę charakteryzują i początek pisarskiej kariery.

Wkraczamy w świat perfidnie groźnych wirusów, nielegalnych projektów broni biologicznej, podwójnych agentów rządowych, tuszowania faktów i morderstw naukowców. Dajemy wciągnąć się w niebezpieczną grę i praktycznie niewykonalną misję. Wrogami stają się ci, którzy w teorii powinni pomagać, zaś sprzymierzeńców wcale tak łatwo nie pozyskuje się, a jeśli już, to są oni skrępowani narzuconymi normami, albo nie dysponują mega umiejętnościami. I to ukłon w stronę realności, powodujący, że uwzględniamy wariant osobistego udziału w przedstawianych scenach. Można zarzucić mało przekonujące zakończenie, zbyt łaskawe potraktowanie bohaterów, czy za słodkie wstawki obyczajowe, jednak wszystko zgrabnie do siebie pasuje. Jeśli lubicie klimaty niewymagających kryminałów i sensacji, okraszone ciepłą nicią romansu, rodzącego się między dwojgiem ludzi wystawionych na ekstremalne przeżycia, to tytuł sympatycznie pozwoli złapać niezobowiązującą chwilę odpoczynku. Inne spotkania z książkami Tess Gerritsen przedstawione na Bookendorfinie to: "Osaczona", "Telefon o północy", "Czarna loteria", "Igrając z ogniem", "Sekret, którego nie zdradzę".

3/6 - w wolnym czasie
sensacja, 240 stron, premiera 06.11.2019 (1992), tłumaczenie Maria Świderska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

28 komentarzy:

  1. Ta książka Tess jakoś mi nie podeszła...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tess mimo że wspominana na blogach wiele razy nie jest autorką, którą chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie dla mnie, mnie odrzuca przemoc jaka tam widnieje, za dużo jej już w prawdziwym życiu

    OdpowiedzUsuń
  4. Książek tej autorki jeszcze nie miałam okazji przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię twórczość tej autorki, dla mnie te książki są całkiem dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale stoi i czeka w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie taką Tess znam - nie do końca przekonują mnie jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie straszenie do mnie nie przemawia, ale romans w tle to już tak...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie za dobrą ocena. Nigdy w sumie nie czytałam nic Gerritsen...

    OdpowiedzUsuń
  10. Książek tej autorki jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po książki tej autorki. Może się kiedyś skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Wirusy.... Temat trochę na czasie, ale wole obecnie coś bardziej rozluźniającego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie ta książka zawiodła ;( Ale Gerritsen uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ka lubię czytać takie książki

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam tej autorki, ale może warto to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam twórczości autorki, ale może kiedyś się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chociaż fabuła brzmi ciekawie, to fakt, że jest przewidywalna, trochę mnie odrzuca. Raczej odpuszczę sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tytuł zaciekawił mnie, ale Twoja ocena zniechęciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem do końca przekonana. Nie do końca lubię taką fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamierzam w końcu w tym roku poznać twórczość tej autorki, ale na pewno nie zabiorę się od razu za ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznaję bez bicia, że łykam wszystko tej autorki. Dla mnie to idealna literatura na natłok codziennych problemów i gonitwy myśli.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nigdy mi nie było po drodze z Tess. Może czas to zmienić??

    OdpowiedzUsuń
  23. "Świat perfidnie groźnych wirusów, nielegalnych projektów broni biologicznej, podwójnych agentów rządowych, tuszowania faktów i morderstw naukowców."- brzmi interesująco. Zapewne w wolnej chwili warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Twoje recenzje. Po książce Olgi Tokarczuk chętnie sięgnę po coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tej książki Gerritnsen jeszcze nie czytałam i nie wiem czy przeczytam. Jak już pisałam lepsze są jej nowsze powieści.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tej pozycji książkowej, ale może kiedyś, w wolnej chwili po nią sięgnę. Tym bardziej, że jak napisałaś, akcja nie zwalnia. Nie znoszę leczącej się fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie za bardzo lubię książki oparte na szerzeniu się wirusów, dotyczące broni biologicznej i tym podobnych tematów, ale nie mówię też, że całkowicie ta książka do mnie nie przemawia, bo czasami lubię sięgnąć po powieści, które na pierwszą myśl nie wpisują się w moje gusta czytelnicze. Może akurat ta mnie pozytywnie zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam w planach nadrobić twórczość tej autorki, mam nadzieję, że niedługo się uda. :)

    OdpowiedzUsuń