piątek, 12 sierpnia 2016

IGRAJĄC Z OGNIEM Tess Gerritsen 219/2016

"Pot występuje mi na twarz, gdy staram się zachować tempo i nie pominąć żadnej nuty. Mam wrażenie, że smyczek porusza się niezależnie ode mnie, że ktoś go zaczarował, a ja próbuję mu po prostu dotrzymać kroku."

Mocny, wstrząsający i trzymający w napięciu thriller. Taka odsłona twórczości Tess Gerritsen bardzo mi odpowiada. Doskonale podsycane napięcie, wspaniale rozplanowane wydarzenia, wartka akcja, ciekawe postaci, nietuzinkowy pomysł na fabułę, historyczne tło, wszystko ze sobą fascynująco współgra. Książkę pochłania się błyskawicznie, trudno jest się od niej oderwać, szybko mkniemy po kolejnych stronach. Wspaniale poprowadzone i połączone wątki, jeden dziejący się współcześnie, i drugi odwołujący się do dramatycznych wydarzeń przełomu lat trzydziestych i czterdziestych dwudziestego wieku, mających miejsce głównie w Wenecji. Zakończenie zaskoczyło mnie, spodziewałam się innego wyjaśnienia spraw i okoliczności, jednak autorka wykazała się większą kreatywnością i pomysłowością, a to zawsze nadaje powieści dodatkowy plus. Bardzo satysfakcjonująca lektura, po którą z pewnością warto sięgnąć, kilka godzin interesującego, poruszającego i z sensacyjnym dreszczykiem zaczytania.

Skrzypaczka Julia Ansdell podczas pobytu w Rzymie zakupuje w małym, dusznym i zakurzonym antykwariacie książkę z nutami cygańskich melodii i urzekającego ognistego walca "Incendio". Docenia wyjątkowy kunszt kompozytora Lorenza Todesco i natychmiast po powrocie do Stanów Zjednoczonych zaczyna ćwiczyć wykonanie wspaniałego utworu. Muzyka w nim zawarta przekonuje i pochłania ją całkowicie, magicznie przyciąga, nie może się jej oprzeć, odczuwa wewnętrzny przymus grania i słuchania jej. Jednakże wydaje się, że walc wywołuje bardzo dziwne i niepokojące zachowania u trzyletniej córki Lily. Dlaczego dziewczynka tak mocno reaguje na ten utwór? Czemu nikt nie chce wierzyć Julii, że to właśnie walc jest odpowiedzialny za niepożądane postępowanie córki? Czyżby zło wkradało się do ich domu i zabierało z niego to co najcenniejsze? W jaki sposób dojść do źródeł niebezpieczeństwa zagrażającego rodzinie? Czy uda się zapobiec tragicznym wydarzeniom, wyjaśnić mroczne tajemnice i niewiadome, dojść do prawdy? Co tak naprawdę ukrywa się w zapisie nut kompozycji?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller

Data premiery: 18.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję TaniaKsiążka.pl :)

22 komentarze:

  1. Ooo, właśnie na taki mocny thriller mam ostatnio ochotę!
    A tak na marginesie, znasz może książki, które są kontynuacją serii Ludluma o Bourn'ie? Bourna uwielbiam, a wczoraj widziałam je w Biedronie, ale jakiś inny autor i nie wiem, czy są tak samo dobre i warto kupować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już tak bardzo książki Erica van Lustbadera nie wciągnęły, jak te pierwsze samego Roberta Ludluma. Czytałam jako kontynuację, z sentymentu, jednak to już nie to samo. Jednak i tak się skusiłam. :)

      Usuń
  2. Bardzo pięknie opowiadasz i recenzujesz książkę. Nie przepadam za thrillerami ale po przeczytaniu Twojego postu bez zastanowienia bym po nią sięgnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu bardzo lubię książki, dziękuję za miłe słowa. :)

      Usuń
  3. Od dawna chciałam przeczytać tę książkę. Miałam ją kupić jednak się rozmyśliłam. Mam nadzieję, że kupię ją jeszcze w tym miesiącu, bo narobiłaś mi wielkiego apetytu na ten thriller :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thriller nieco inny niż dotychczasowe tej autorki, ale mnie spodobało się takie poprowadzenie fabuły. :) Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
  4. Po takiej recenzji chyba wrócę do Tess...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię twórczość tej autorki, do tej książki dodatkowo zaCheca mnie wątek z poprzedniego wieku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię, bardzo chętnie po nią sięgam. :)

      Usuń
  6. Zdecydowanie thrillery to jeden z moich ulubionych rodzajów książek jakie czytam. Twoja recenzja zdecydowanie zachęca do jak najszybszego sięgnięcia po tą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś w thrillerach, że ciągnie nas do nich, lubimy ten dreszczyk. :)

      Usuń
  7. Odkryłam Gerritsen bardzo niedawno (jak to się stało, że tak późno?)- jakieś dwa tygodnie temu, już przeczytałam dwie książki, na weekend przygotowana kolejna. Twoja recenzja zachęca do kolejnych...jak żyć, kiedy tak mało czasu na czytanie, a lista taka długa?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam w taki właśnie sposób odkrywać autorów, wówczas potrafię kilka ich książek, jedna po drugiej, przeczytać. Nie potrafię cierpliwie czekać na kolejne tomy, wolę, kiedy już na mnie czekają. :)

      Usuń
  8. Brzmi intrygująco, choć muszę przyznać, że niezbyt często sięgam po thrillery. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie zawsze chętnie po nie sięgałam, lubię ich klimat z dreszczykiem. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  9. Jestem ciekawa muzycznej atmosfery, jaka niewątpliwie przyświeca tej powieści. Książkę mam u siebie więc mam nadzieję na szybkie jej przeczytanie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem czekam na Twoje wrażenia po jej przeczytaniu. :) Dla mnie to bardzo satysfakcjonująca lektura. :)

      Usuń
  10. Może kiedyś pokocham kryminały :D ale na razie nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusty się zmieniają, więc może i thrillery Ci się spodobają. :)

      Usuń