czwartek, 19 marca 2020

O PÓŁNOCY W CZARNOBYLU Adam Higginbotham

"Katastrofa w Czarnobylu była historycznym punktem zwrotnym - po niej nastąpiła zupełnie nowa epoka." Michaił Gorbaczow

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po książkę, nie dlatego, że temat wymykał się bliskim zainteresowaniom, ale nie byłam pewna, czy chcę wracać wspomnieniami do dzieciństwa naznaczonego ciemnym rysem czarnobylskiej katastrofy. Po zastanowieniu stwierdziłam, że najlepiej wymazuje się z pamięci niewygodne obrazy zmierzając się z faktami, nadając właściwe wyjaśnienia i interpretując z perspektywy czasu. Nagłówek na okładce o ujawnieniu nieznanej prawdy chwytliwie przyciągnął, przesądził o decyzji wejścia w niełatwy temat.

Interesujące spotkanie z bolesną przeszłością, spojrzenie z różnych ujęć, wydobycie na światło dzienne tego, co długo było skrywane, manipulowane i wybielane. Wszechobecna atmosfera tajemnicy, niedomówień i przekłamań, słowa naocznych świadków, prawdy uwolnione po dziesiątkach lat z odtajnionych dokumentów. Skażone miejsca, dosłownie i w ludzkiej świadomości, mają dawać świadectwo ludzkiej beztroski, naiwności i matactwa, jednak według mnie, nie powinny stać się areną masowych wycieczek turystycznych, które wzbudzają dyskomfort w poczuciu oddawania należytego szacunku ofiarom, nie tylko z najbliższego kręgu, ale też spoza czerwonych stref wystawionych na szkodliwe substancje promieniotwórcze.

Przypatrujemy się kulisom powstawania Prypeci, tworzenia miasta za wszelką cenę, bez względu na koszty i nakłady ludzkiej pracy, by sprostać wymaganiom moskiewskiej propagandy. Widzimy decyzje i zbiegi okoliczności doprowadzające do niewyobrażalnej tragedii. Uwzględniamy czynnik społeczny, polityczny, gospodarczy i naukowy. Spóźniona ewakuacja mieszkańców, brak dostępu do informacji, majstrowanie przy danych, celowe uciekanie od upubliczniania rozmiaru katastrofy, tasiemcowa lista zaniedbań, zamknięcie w ryzach tajemnicy przyczyn wypadku, a wszystko powiązane z wysoką skalą zaskoczenia. Przekrój przez rozrastające się nuklearne imperium, które zapomniało o podstawowych kwestiach bezpieczeństwa, i jednostki ludzkie, które musiały zmierzyć się z sytuacją. Nie można pozostać obojętnym na losy uczestników dramatu.

Narracja swobodnie prowadzi po danych, wspomnieniach, wycinkach opracowań. Płynne przejścia między zagadnieniami i rozdziałami. Dla mnie za mało nieznanej prawdy o największej nuklearnej katastrofie, albo więcej informacji zdołałam poddać skojarzeniom i refleksjom dzięki oglądaniu filmów dokumentalnych i czytaniu książek nawiązujących do Czarnobyla. Bliżej zainteresowani omawianą tematyką mogą uzupełnić wiedzę poprzez dotarcie do propozycji uwzględnionych w bibliografii, wczytać się uważnie w zamieszczone na końcu przypisy, szybko opanujecie hasła ze słowniczka. Wciągnęłam się w obraz nuklearnej klęski, losy mieszkańców Prypeci, pracowników elektrowni, służb inżynieryjnych, specjalistów medycyny, politycznych decydentów, wojskowych przedstawicieli, a także zarysowanego tła, jednak wciąż odczuwam niedosyt wiedzy.

4/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 542 strony, premiera 02.10.2019, tłumaczenie Robert Filipowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

45 komentarzy:

  1. Oglądałam serial, do którego byłam nastawiona sceptycznie. Po pierwszym odcinku, zaczął mi się podobać. Co do książki, nie wiem czy bym była ja w stanie przeczytać. Bo skoro świat wykreowany w filmie zrobił na mnie wielkie wrażenie. Obawiam się, że książkę czytała bym dość długo...

    OdpowiedzUsuń
  2. oglądałam serial i uważam że warto go obejrzeć. Ksiązki póki co nie czytałam ale może wkrótce

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam serial Czarnobyl i powiem szczerze, że zainteresował mie ten temat, więc z chęcią sięgnęłabym po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie nie lubię czytać literatury faktu, nie są to książki które by mnie interesowały. Czarnobyl kojarzę z wielu filmów dokumentalnych.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czuję, że do końca to nie jest moja tematyka.

      Usuń
  5. Myślę, że pozycja ciekawa jak na obecne czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię literaturę faktu i choć sama nie pamiętam tych czasów, rodziłam się co prawda w 86tym, ale już po katastrofie to chętnie przeczytam taką książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. O książce już słyszałam, nawet mam ją w swoich planach czytelniczych. Cieszę się, że jest to pozycja warta uwagi.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie zagłębiam się w ten temat bardziej ;) Dobrze że tobie się książka podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się zapowiada, ostatni zaczytuje się w książkach na temat Czarnibyla.

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecę tytuł mężowi,na pewno to zainteresuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam serialu, natomiast historia dotycząca Czarnobyla niespecjalnie mieściła się w moich zainteresowaniach. Lubię literaturę faktu, ale ten tytuł raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam tą książkę, od jakiegoś czas ta historia zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. W wolnej chwili po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czarnobyl to temat również z mojego dzieciństwa, choć samych jego początków. Jednak jakoś nie jestem skłonna po niego sięgać

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarnobyl to, jakkolwiek dziwnwie brzmi, jeden z moich ulubionych tematów. Przeczytałam naprawde sporo książek na ten temat, ale tej jeszcze nie dostałam w swoje łąpki, musze się poprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wędrówki po kuchni19 marca 2020 17:15

    Czytałam kilka książek o Czarnobylu, ale o tej słyszę pierwszy raz. Dzięki za polecenie

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę ze tematyka Carnobyla cieszy sie sporym zainteresowaniem więc książka jak najbardziej znajdzie czytelników do których może i ja dołączę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię filmy i książki o tej tematyce więc z pewnością się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie przeczytam. Ten temat mnie bardzo interesuje. Oglądałam kilka programów i mnie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
  19. To nie do końca moje książkowe klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie ta tematyka interesuje, więc chętnie przeczytałabym tę książkę. Oglądałam serial i muszę przyznać, że bardzo ciekawie przedstawili tam całe wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie za duzo wiem w tym temacie, więc chętnie poszerzę swoją wiedzę

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo interesujący tytuł i ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zauważyłam, że temat Czarnobyla inspirował, inspiruje i dalej będzie inspirować pisarzy, którzy chętnie tworzą o nich książki, próbując uzmysłowić czytelnikom, z pomocą wiedzy innych ludzi lub bogatych źródeł, co tak właściwie się tam wydarzyło. I wydaje mi się, że często powielają słowa, ale to później od nas będzie zależeć, kto bardziej do nas przemówił, dzięki czemu chętniej czytało nam się poszczególne fakty o tych przerażających dniach.
    Będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo słyszałam o tej książce i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  25. Leży i czeka na swoją kolej, myślę, że w końcu się za nią wezmę!

    OdpowiedzUsuń
  26. mam tę książkę na półce i za niedługo mam nadzieje, że uda mi się ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio zainteresowała mnie taka tematyka, będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Temat na pewno niełatwy, jednak takie książki są potrzebne. Z każdej katastrofy trzeba wynieść też naukę, żeby wiedzieć, jakich błędów nie popełniać...

    OdpowiedzUsuń
  29. Lepsza książką, czy serial HBO "Czarnobyl"? ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ogromnie żałuję, że przegapiłam ten tytuł, ale cóż, wszystko jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś chciałam wybrać się tam na wycieczkę. Już wyrosłam z tego.

    OdpowiedzUsuń
  32. O to jest to, po co z chęcią bym sięgnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od dawien dawna chciałam obejrzeć film Czarnobyl, ale jakoś nie było mi z nim po drodze.Po książkę na pewno sięgnę, jeśli znajdę ją w księgarni

    OdpowiedzUsuń
  34. Na tą książkę już od pewnego czasu się czaję.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czasami warto zmierzyć się z jakimś wydarzeniem przez "pośrednika". Książka, film, a najlepiej reportaż - pozwalają na spojrzenie na dane wydarzenie pod innym (teoretycznie subiektywnym\) kontem.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie czytam reportaży, ale w sumie chętnie bym sięgnęła po en, zawsze mnie przyciągała tematyka Czarnobyla i tamtejszej katastrofy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Z tematyki "czarnobylskiej" czytałam kilka lat temu Aleksijewicz, jednak po sukcesie serialu, zrobił się taki boom na rynku, że wypadałoby sięgnąć po, coś jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  38. W następnym roku planuję wybrać się do Czarnobyla, więc chyba powinnam przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Oglądałam serial, książkę mam na półce. Czas się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  40. Książkę mam od dawna na czytniku, ale na razie nie mogę się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Raczej nie dla mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  42. Czytałam kilka książek o Czarnobylu. Tej nie znam, więc muszę przyjrzeć jej się bliżej.

    OdpowiedzUsuń