poniedziałek, 7 grudnia 2020

NAWAŁNICA MIECZY: KREW I ZŁOTO

GEORGE R.R. MARTIN

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 3.2

"Kiedy twoi wrogowie ci się sprzeciwiają, musisz im odpowiedzieć stalą i ogniem. Gdy jednak padną na kolana, musisz im pomóc się podnieść. W przeciwnym razie nikt nigdy nie ugnie przed tobą kolan."

Jaime, Catelyn, Arya, Tyrion, Sansa, Jon, Daenerys, Samwell, Bran, oprowadzają po drugiej części trzeciej odsłony cyklu "Pieśń lodu i ognia". Kontynuujemy podążanie tropem losów postaci, co sprawia mnóstwo radości i przyjemności. Bawimy się rozszyfrowując zawiłości przeznaczenia, a ponieważ Martin pod każdym względem perfekcyjnie dopracowuje bohaterów, to patrzy się na nich jak na realne osoby. Stąd ogromne przywiązanie, ciekawość, jak poradzą sobie w dalszej części życiowych pułapek, zawirowań i niepewności. Pochłaniają niebezpieczne gry, nieuniknione konflikty, klęski przeplatające się z sukcesami, bolesne doświadczenia i ogniste decyzje, zaskakujące wygrane i nieoczekiwane poświęcenia.

Wnikając w powieść całkowicie angażujemy się, atrakcyjnie oprowadza po złożonej naturze człowieka, przywołuje wyjątkową magię fantasy naznaczoną nieznajomością jutra. Emocjonujemy się wielopłaszczyznowym scenariuszem zdarzeń, zaskakującymi zwrotami akcji, brzmieniem przeciwstawnych żywiołów, porywa nas symfonia przygód, zatapiamy się w dźwiękach niebanalnej historii walki o władzę, prestiż, honor i przetrwanie. Reprezentantka książek, jakimi zachwycam się najbardziej, lubię i cenię. Dopracowana w każdym aspekcie, im głębiej w nią wnikam, tym mocniej oczarowuje i zachwyca, intensywniej pragnę więcej. Pożądane uczucie satysfakcji, fenomenalny smak rozkoszy dla duszy, niecierpliwe wyczekiwanie kolejnych przyczyn i następstw losów królestw i ich mieszkańców. Nie dziwi zatem przyznana przeze mnie maksymalna nota.

Narracja bardzo do mnie przemawia, z jednej strony wyważona, solidna i przyjazna, z drugiej doskonale podkręcająca atmosferę, budująca nastrój i dająca poczucie komfortu zasiedzenia. Przekazy płynące ze stron książki zmuszają do refleksji, zachęcają do szukania analogii do realnego świata, przebywania w punktach styku fantasy i realizmu. Stawia na pierwszym planie człowieka, odkrywa sens istnienia, a dopiero potem koloryzuje niezwykłymi stworzeniami. Każdy znajdzie coś dla siebie, postać, którą będzie intensywnie podziwiał i z nią sympatyzował, choć też dostrzegał jej wady, postać, którą znienawidzi i wzgardzi, ale z szacunkiem doceni. Bo nikt nie da się zaszufladkować w jednoznaczność dobra i zła, czerni i bieli, przydzielonej na stałe interpretacji. Na końcu książki zamieszczono przydatny przewodnik po królach i ich dworach, małych i wielkich rodach, buntownikach, wyrzutkach i zaprzysiężonych braciach.

Już sama treść niezwykle wciąga i porywa, pretenduje do miana arcydzieła, a ubrana jeszcze w cudowną oprawę graficzną, sprawia, że przeżywamy fascynujące spotkanie czytelnicze. Czujemy się pełnoprawnymi uczestnikami przedstawionego świata. Podążamy tropem przygód, zmieniając bohaterów, scenerię, czas, misje i roszady. Dla książki decydujemy się zarwać noce, ponieść słusznym sprawom, ambitnym pragnieniom, dynamicznym incydentom, niebywałym splotom okoliczności, sprzyjającym lub nie przypadkom. Drżymy o losy ulubionych bohaterów, ogarnia nas niepewność, czy zdołają przeżyć, wywiązać się z powierzonych zadań, dotrzeć do wyznaczonych przez przeznaczenie punktów, spełnić marzenia, zrealizować życiowe zamysły z myślą o sobie, najbliższych, klanach, plemionach i narodach. A wiemy, że Martin nie oszczędza postaci, często ściąga ich w mroczną stronę niebytu, ale z pewnością, nie zapomnienia. Zerknij również na wrażenia po spotkaniach z "Nawałnicą mieczy: stal i śnieg", "Grą o tron", "Aforyzmami i mądrościami Tyriona Lannistera", "Światło się mroczy".

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka, 652 strony, premiera 10.11.2020 (1999)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, ilustracje Gary Gianni
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

NAWAŁNICA MIECZY: STAL I ŚNIEG

GEORGE R.R. MARTIN 

PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 3.1

"Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie,
a inne gęsie pióra i kruki."


Wydawnictwo Zysk i S-ka sprawiło mi ogromny prezent urodzinowy, to właśnie dziesiątego listopada ukazała się ilustrowana edycja trzeciej dwutomowej części ukochanego cyklu "Pieśń lodu i ognia". Wisienką na torcie była zbieżność premier z wydaniem "Aforyzmów i mądrości Tyriona Lannistera", książkowego gadżetu dla miłośników brzmień dwóch przeciwstawnych żywiołów. Jakże mogłabym odmówić sobie znakomitych przygód, od dwudziestu lat jestem w nich bezgranicznie zakochana i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon. Nic dziwnego, ta gałąź twórczości George R.R. Martina rozpala serca czytelników na całym świecie, staje się prototypem dla produkcji telewizyjnych, gier komputerowych, planszowych, karcianych, komiksowych opowieści.

Nieustannie urzeka mnie cudownie realistycznie odmalowany świat, nie chodzi bynajmniej o sugestywne szczegóły opisywanych miejsc, liczne wyjątkowe stworzenia, ale o konsekwentne tworzenie rozbudowanej siatki bohaterów, różnorodnych, odmiennych i przeciwstawnych, a przez to arcyciekawych. Każdy przekazuje coś szczególnego, ubarwia historię, wnosi niepowtarzalną atmosferę do scenariusza zdarzeń. Magiczne, baśniowe i tajemne nuty solidnie spajają brzmienie wątków, niosą refleksyjne przesłania i przekazy. Autor nie oszczędza bohaterów, stawia w trudnych, wymagających i niebezpiecznych sytuacjach, czasem okrasza radością i miłością, kiedy indziej uczy znosić ból i upokorzenie. Niesamowicie zgodne z duchem tego, co proponuje prawdziwe życie, wodząc od jednej do drugiej strony blasków i cieni, słodyczy i goryczy. Cudownie zagłębiać się w powieść, w której odnajdujemy cząstkę nas samych, naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, a także wielostronnych zasad funkcjonowania otaczającego nas świata.

Do perfekcji opracowane społeczne relacje, bezkompromisowa, wymagająca poświęceń i ofiar, walka o władzę, prestiż, pieniądze i wolność, uciekanie się do ostatecznych środków w imię wydarcia wygranej, bronienia pozycji i udowadniania własnej użyteczności. Czyste i fałszywe ideały, wielowarstwowe spiski, podstępne knowania, perfidne manipulacje, wachlarz morderstw, kłamstw i oszustw. A w tle honor, prawość, wierność, oddanie, posłuszeństwo, miłość i przyjaźń. Siedem królestw wypełnionych racjami, prawdami i potrzebami. Misterne plany potykają się o zwykłe przypadki, ruiny wzniosłych idei świadczą o sile mrocznych uderzeń, niecodzienne losy przypadają wydawałoby się zwykłym obywatelom. We wszystkim więcej niż szczypta magii, na tyle, aby obudzić drzemiące w nas dziecko złaknione niesamowitych opowieści, efektów niczym nieograniczonej wyobraźni, wspaniałej ucieczki od trosk codzienności w kolorystykę fantasy, jakże emocjonującej i wciągającej. Wsłuchajcie się w to, co mają do powiedzenia Jaime, Catelyn, Arya, Tyrion, Davos, Sansa, Jon, Daenerys, Bran i Samwell. Zerknijcie też na wrażenia po spotkaniu z "Grą o tron", pierwszym tomem "Pieśni lodu i ognia", a także odrębną powieścią, choć także z gatunku fantastyki, "Światło się mroczy", oba tytuły przybliżone na Bookendorfinie. Opinia o drugiej odsłonie trzeciego tomu już zamieszczona "Nawałnica mieczy: krew i złoto".

6/6 - rozkosz czytania
fantastyka, 760 stron, premiera 10.11.2020 (1999)
tłumaczenie Michał Jakuszewski, ilustracje Gary Gianni
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

niedziela, 6 grudnia 2020

CIENISTA ĆMA

FRANCESCA GIBBONS

GWIEZDNY ZEGAR tom 1

"Najgroźniejsze są potwory, które udają dobrych władców, a nie stworzenia z ostrymi kłami i pazurami."

Przesympatycznie wciągnęłam się w literaturę dziecięcą, zaczęłam od detektywistycznych zagadek, a teraz sięgam również po powieści fantasy. „Cienista ćma” to urocza i efektowna przygoda czytelnicza, nawiązująca do klasycznych opowieści, tajemnych drzwi do świata niczym nieograniczonej wyobraźni, magnetycznie przyciągającego już od pierwszego zerknięcia przez dziurkę od klucza. Dostać mogą się tam jedynie wybrańcy, ale my za pośrednictwem licznych przygód bohaterów, także intrygująco spędzamy w nim czas. Czarno-białe ilustracje z ciekawą kreską idealnie komponują się z treścią książki. Okładka przeurocza, sprawia, że natychmiast pragniemy przeniknąć do opowieści. 

W fabule wiele się dzieje, konsekwentnie trzyma dynamiczny rytm, szybko porywa zajmującą akcją, czarująco wystawiania na próbę niecierpliwości poznania, jak losy postaci potoczą się dalej, co ciekawego i zaskakującego przygotowała autorka. Świat przedstawiony różnorodny, bogaty i barwny. Mamy rozległą dolinę z wymarłym miastem, pełnym przerażających czaszek i kości, gęste lasy, w których kryją się budzące trwogę mroczne nocne cienie, oraz wysokie góry z jaskiniami, zamieszkiwane przez krwiożercze stwory z trójkątnymi zębami i ostrymi pazurami.

Lekki dreszczyk emocji zgrabnie przeplata się z baśniowymi legendami i magicznymi istotami. Przez wszystko przebija się przygoda wyściełana srebrzystoszarym puszkiem nocnych motyli. Francesca Gibbons fantastycznie odmalowuje niejednoznaczność ludzkich cech charakteru. Przemyca cenne przesłania, każdy może mylić się wydając pochopne opinie o drugim człowieku bez bliższego poznania, wolno popełniać błędy, ale trzeba umieć się do nich przyznać, ponieść konsekwencje złych uczynków, nigdy nie można pozostawić przyjaciół bez udzielenia pomocy.

Przyjazna, wdzięczna i sugestywna narracja, przejrzyste krótkie zdania. Główne bohaterki wzbudzają sympatię, łatwo trwać przy nich podczas niebezpiecznej wędrówki, odkrywaniu prawdy o Sercu Gór, pełnej wyzwań walki ze złem. Starsza siostra Imogen i młodsza Marie przekraczają granicę świata równoległego, poddawane są próbie miłości, przyjaźni i wierności. Rodzeństwo ma do spełnienia arcyważne posłannictwo, początkowo nikt nie wie, o co w nim dokładnie chodzi.

W miarę rozwijania się akcji na scenę wkraczają nowi towarzysze przygód. Dwunastoletni książę Mirosław, mieszka w twierdzy ze strzelistymi wieżami, próbuje radzić sobie z tragiczną śmiercią rodziców, zaczyna rozumieć ciężar odpowiedzialności za królestwo. Waleczna i dzielna Lowkynie Lolo, reprezentantka ludzi, którzy wcześniej panowali w lasach. Bystry i przebiegły sługa Jidasz, wraz z towarzyszącą mu niedźwiedzicą. Drugoplanowe postaci również wyraziste i przekonujące, dokładają się do rozbudowania i ożywienia powieści, zaś szczypta humoru nadaje im blasku.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca (wiek 9+), 488 stron, premiera 14.10.2020
tłumaczenie Anna Karina Kosek, ilustracje Chris Riddell
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

piątek, 4 grudnia 2020

OPERACJA LAS

KAJETAN WYKURZ

MAJA I MINIZAURY tom 3

"Według naszych informacji od większego obiektu odłączył się mniejszy i wylądował na Ziemi. Nasze radary przechwyciły..."

Komiks czytałam z wnuczką koleżanki, dziewczynką, która fascynuje się wszystkim, co zawiera w sobie najmniejsze nawet nawiązania do dinozaurów. A kiedy głównymi bohaterami są przesympatyczne Minizaury z kosmosu, przezabawne ufoki, które odwiedziły Ziemię, banda druhów pakujących się w kłopoty, to nie ma mowy, aby oderwała się od książeczki, póki nie pozna wszystkich niezwykłych przygód. Przyjemnie obserwuje się, kiedy dziecko angażuje się całym sobą w poznawanie opowieści tak bardzo bazującej na wyobraźni. Porywający scenariusz zdarzeń, wypełniony incydentami, niektóre z nich są bardzo niebezpieczne. Do tego czysta radość z barwnych ilustracji z wyrazistą kreską. Żałuję jedynie, że wkroczyliśmy w świat Minizaurów i ich przyjaciółki Mai dopiero od trzeciego tomu serii, trzeba będzie szybko nadrobić poprzednie, gdyż historia ma cechy kontynuacji.

Różne osobowościowo i wyglądem dinozaury, zielony Rex z poczuciem humoru, różowy Tops, dość nierozważny, i brązowy Velo, miłośnik Dinostii. Wyruszają na szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą zaginionego w misji przyjaciela, walecznego i nieufnego beżowego Spinnera. Ratunek dla agenta nie byłby możliwy, gdyby nie pomoc rezolutnej Mai. To, co się przytrafia komiksowym postaciom wypełnione jest licznymi pułapkami i zagrożeniami, nie tylko w leśnym środowisku, w którym przebywają, ale też ze strony ambitnych i bezwzględnych Agentów S i M. Ponad wszystko wybija się wartościowy przekaz dla młodych czytelników. Nie pozostawia się przyjaciół w opałach, należy im pomagać, jak umie się najlepiej. Prawdziwa drużyna może liczyć na siebie, nawet jeśli wyląduje się na obcej planecie i trzeba dopiero się jej nauczyć i poznać jej mieszkańców, zgodnie z duchem muszkieterów, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

4.5/6 - warto przeczytać

komiks dla dzieci (wiek 6+), 48 stron, premiera 14.10.2020
scenariusz i rysunki Kajetan Wykurz
kolory Robert Sienicki

Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

SPRAWA ZAGINIONEGO MARKIZA

NANCY SPRINGER

ENOLA HOLMES tom 1

"Mogłabym jeździć w najdziwniejsze miejsca i święcić takie triumfy, jakich Sherlock Holmes nie byłby w stanie pojąć ani nawet przeczuć, nie mówiąc już o osiągnięciu podobnych sukcesów. I planowałam wcielić swoje marzenia w czyn."

Ostatnio, głównie za sprawą namów młodzieży, wzięłam się za książki, których adresatem są młodzi odbiorcy. Przyznaję, dałam się wciągnąć, zwłaszcza w historie w szpiegowskim, sensacyjnym i kryminalnym stylu. Nie spodziewałam się, że trafię na tak wyśmienite propozycje, intrygująco i atrakcyjnie napisane, często nawet bardziej niż dla dorosłych. Seria o Enoli Holmes, czternastolatce ze smykałką do rozwiązywania zagadek detektywistycznych, jest najlepszym przykładem. Przyjemnie zaangażowałam się, satysfakcjonująco wypełniłam czas. Sporo radości w wyszukiwaniu barwnych nawiązań do Sherlocka Holmesa, ukochanej powieściowej postaci.

Enola to miłośniczka rozwiązywania detektywistycznych zagadek i rowerowych wycieczek. Jest obdarzona licznymi talentami, w tym smykałką do rysowania karykatur, jednak dopiero poznaje i rozwija umiejętności. Spostrzegawcza, bystra, pomysłowa, sprytna i uparta osóbka, nie waha się mieć własne spostrzeżenia, przemyślenia i zdanie, a sytuacja kobiet pod koniec dziewiętnastego wieku nie należała do łatwych i obiecujących. Pozbawione wielu praw, przypisane do sztywnych konwenansów, uznawane za istoty o ograniczonej pojemności czaszki, niższy pod względem moralnym i duchowym gatunek człowieka, jak to określił Sherlock Holmes, brat dziewczyny, musiały radzić sobie z ramami narzuconymi przez mężczyzn. Ambitne kobiety, pragnące od życia więcej, złaknione wiedzy, podróży i przygód, do których niewątpliwie należy nasza bohaterka, wykazywały się ogromną determinacją, błyskotliwością, fantazją i obrotnością, aby znaleźć sposób na pominięcie krępujących zasad, norm i zakazów społecznych. Nancy Springer rewelacyjnie opisała ducha epoki, mistrzowsko ukazała panujący wówczas klimat londyńskich ulic, zgrabnie nasyciła cennymi wtrąceniami skojarzeniowymi, ale również przemyciła do fabuły wiele trafnych przekazów o istocie podążania za własną wolą, pragnieniami i marzenia.

Nie sposób oprzeć się pięknej narracji, ładne wyrażenia, sugestywne opisy, przekonujące dialogi, urocze retro słownictwo. W zasadzie powieść sama się czyta, zgrabnie prowadzi po scenariuszu zdarzeń, podsuwa splecione błyskotliwym szwem wątki, doprawia więcej niż szczyptą dobrego humoru, udanymi żartami, promienną aurą. Natychmiast wyczuwa się, że pomysł na niezwykłe przygody nastolatki dokładnie przemyślano, a potem efektownie, wdzięcznie i czarująco podano. Zaszyfrowane wiadomości, emocjonujące zagadki, słowne kalambury, ukryte skarby, fascynujące poszukiwania, niebezpieczne ucieczki, nietuzinkowe mistyfikacje. Ale też wyjątkowa siła rozumu, dedukcji, logiki, w końcu, przy sprawie zaginionego markiza trzeba mocno wysilić szare komórki. Czy Enola potulnie podporządkuje się dyspozycjom sławnych braci, urzędnika i detektywa? Czy raczej stanie na wysokości własnych oczekiwań i wyobrażeń, śmiało podejmie wyzwanie zostania perdytorystką? Zdoła odważnie przeprowadzić starannie przemyślany przez siebie tajny plan? A może będzie zmuszona zdać się na przypadek i łut szczęścia w realizacji życiowej misji? I co ze szlachetnie urodzonym młodzieńcem, uda się połączyć wskazówki i tropy, wskazać motyw i tożsamość czarnego charakteru, odnaleźć zaginionego dwunastolatka i sprowadzić do domu?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, kryminał retro, 238 stron, premiera 16.09.2020 (2006)
tłumaczenie Elżbieta Gałązka-Salamon
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

czwartek, 3 grudnia 2020

POWIEM TYLKO RAZ

LISA GARDNER

DETEKTYW D.D. WARREN tom 10

"Wszyscy nosimy jakieś maski. A im więcej mamy do ukrycia, tym fasada jest grubsza."

Odpowiadają mi zmiksowane gatunki literackie w jednej powieści, zwłaszcza łączące najlepsze elementy z kryminału, thrillera i sensacji, bazujące na złożonej i zagmatwanej fabule, gdzie nic nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Przyjemnie, kiedy spełnią się wyczekiwania na zamieszanie w głowie zaskakującą i pokręconą zagadką detektywistyczną, kiedy wpadam w wir osobliwych zdarzeń wokół powieściowych postaci, dziwnych zbiegów okoliczności, podwójnych masek tożsamości, kiedy wyciągam fałszywe wnioski i za nic nie mogę domyślić się ostatecznego rozwiązania. 

Lisa Gardner wytwarza mocne napięcie, raz zagęszcza niepewność, za chwilę luzuje wyobraźnię. Nie wszystkie incydenty zaliczamy do prawdopodobnych, ale nie chodzi o to, aby szybko zbliżać się do prawdy, a w poczuciu zagrożenia przesiewać wypływające na powierzchnię intrygujące tajemnice. Krzyżują się losy trzech głównych postaci, Evie, jako szesnastolatka zastrzeliła ojca, Flory, wciąż przepracowuje traumę porwania, i D.D. Warren, detektyw z bostońskiego wydziału zabójstw. Drugoplanowe postaci ciekawie ubarwiają historię, podrzucają fałszywe tropy, manipulują scenariuszem zdarzeń, wytwarzają atmosferę niedowierzania i zaniepokojenia. Długo nie łapiemy śladu czarnego charakteru, sprytnie kamufluje się na arenie efektownych incydentów, wrzuca kamyczki do cudzego ogródka i wyczekuje na reakcje zgodne z misternie zaplecionym planem. Odpowiada przemieszczanie się w różnych ujęciach czasowych, wielowarstwowość sekretów, grzejących się w mrocznych cieniach ludzkich ułomności, kłamstw, krętactw i nieuczciwości.

Zastrzeżenia mam do zbyt głębokiego włączenia amatorów do oficjalnego dochodzenia, zupełnie jakby policja nie dbała o bezpieczeństwo śledztwa, nie tyle posiłkowała się, co oddawała śledztwo zwykłym cywilom. Działania reprezentantki FBI nie pokrywały się z wizerunkiem i tajnością służb. Niekiedy, zbyt łatwo przychodziło rozwiązanie tego, co złożone, zagmatwane i konspiratorskie. Kiedy przymknie się oko na taką konwencję budowania klimatu, biorąc ją za celowe rozproszenie odpowiedzialności ciężaru sprawy, gładko sunie się po fabule. Jak wyjaśnić kolejne przypadkowe zabójstwo popełnione przez Evie? Czy zabity mężczyzna, rozpoznany na medialnych zdjęciach, naprawdę zamieszany był w przestępczą działalność? Dlaczego Warren trudno dociec prawdy? Uaktywniona przez pozornie niewinne zdarzenia i osobliwe okoliczności gmatwa się w pamięci i komplikuje w domysłach. Kiedy coś zaczyna wyglądać sensownie, to za chwilę znów rozłazi się. Na Bookendorfinie przedstawiam też wrażenia po spotkaniu z piątym tomem "Kochać mocniej", co prawda w skróconej formie, ale to początki kształtowania się pomysłu na prowadzenie bloga.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 446 stron, premiera 14.10.2020 (2019), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

środa, 2 grudnia 2020

NIECH STANIE SIĘ ŚWIATŁOŚĆ

KEN FOLLETT 

FILARY ZIEMI tom 0.5

"Cała sytuacja wzbudzała w nim ciekawość… Coś tu było na rzeczy… Postanowił dowiedzieć się co."

Z dzieł Kena Folletta czytałam jedynie „Igłę”, pierwszorzędnie napisany thriller szpiegowski, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Przyszedł czas na kolejną powieść autora, ale w typowo historycznej odsłonie. „Niech stanie się światłość”, prequel cyklu „Filary ziemi”, również okazała się bardzo interesującą przygodą czytelniczą. Przyjemnie mknęłam po stronach książki, doceniając kunszt pisarski, wyjątkową umiejętność tworzenia klimatu odwołującego się do ciemnych wieków historii, zgrabne przeplatanie losów postaci, aby każda znalazła wyraziście brzmiący głos w opowieści.

Co prawda, wolę, kiedy główni bohaterowie nie są postrzegani jedynie z czarnej lub białej strony, wykazują cechy osobowości kojarzące się z różnymi odcieniami szarości, potrafią zaskoczyć niejednoznacznością i kontrastowością w postawie i zachowaniach. Jednak i tak angażowałam się w burzliwe i zawiłe losy. Follett sprawił, że pokochałam dobrych i znienawidziłam złych, wyzwalali skrajne, często wykluczające się, emocje. Przy zero-jedynkowym portretowaniu nie miałam okazji do snucia interpretacji i zabawy w psychologiczne rozważania, przyjmowałam z góry przydzielone role. Swobodnie płynęłam lekkim stylem narracji po rozbudowanym scenariuszu zdarzeń walki między światłem a ciemnością ludzkich dusz. Poznałam Edgara szkutnika, młodzieńca z bystrym umysłem, córkę hrabiego Ragny, dziewczynę odważnie opuszczającą ojczyznę za miłosnym śladem, Aldreda, zakonnika marzącego o stworzeniu wielkiego centrum nauki, a także Wynstana, ich antagonistę, biskupa o zdradliwej, kłamliwej, okrutnej i zbrodniczej osobowości.

Relacje panujące między postaciami cechowały silne uczucia, jeśli miłość, to do szpiku kości, jeśli pogarda, to w pełnym wymiarze. Z jednej strony wybujałe ego, niepohamowane żądze, pragnienie władzy, pogoń za bogactwem, mordercze intrygi, z drugiej chęć wiedzenia spokojnego życia, oddanie najbliższym, poczucie sprawiedliwości, eliminowanie krzywdy, wierność ideałom. Wszystko mieszało się na scenie średniowiecznej rzeczywistości, mrocznej i brutalnej. Ludzie układali sobie życie, wychodzili naprzeciw szczęściu i spełnieniu, walczyli każdego dnia. Autor nie kreślił całkowicie wiarygodnych realiów społecznych, politycznych i gospodarczych, ale też nie było takiej potrzeby. Celowo upraszczał niektóre aspekty, aby uczynić powieść bardziej przejrzystą, a bohaterów barwniejszych. Łatwo wbiłam się w atmosferę ponurej Anglii przełomu pierwszego i drugiego tysiąclecia, najazdów wikingów, rodowych potyczek, rozwarstwienia społecznego, zacofania w wiedzy, przepełnienia zabobonami, manipulacji religią.

5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 766 stron, premiera 30.09.2020, tłumaczenie Anna Dobrzańska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 1 grudnia 2020

W MIEŚCIE

GUIDO WANDREY

"czerwony balonik... służby miejskie... ruchome schody... znaki drogowe... kolorowe pojazdy... sygnalizacje świetlne... różnorodne sprawunki... zasady bezpieczeństwa... formy wypoczynku"

Ileż mega ciekawych rzeczy dzieje się "W mieście", na ulicach, skrzyżowaniach, rondach, przystankach, przed bankami, sklepami, w porcie, parkach. W czasie zwiedzania miasta podąża z nami czerwony balonik, ale sprytnie chowa się przed naszym wzrokiem, wcale nie jest łatwo odnaleźć go na stronach książki, przyda się fantazja w poszukiwaniach, bystre oczy i pokłady cierpliwości.

Książka prezentuje wymiar rozrywkowy i edukacyjny. Niesie cenne przekazy, daje impuls do omówienia z dzieckiem ważnych zagadnień. Przykładowo, gdzie dużo ludzi, ruchu, zamieszania, łatwo dochodzi do wypadków, trzeba umieć się odpowiednio zachować, zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych. Stwarza okazje do nauki nazw przedmiotów, określania czynności, kształtowania umiejętności rozróżniania kolorów, wprowadzania pierwszych kroków w świecie liczb. Rewelacyjne warunki do ćwiczenia opisywania sytuacji, usprawniania spostrzegawczości, odnajdywania rzeczy, wyszukiwania różnic, podobieństw, charakterystycznych drobiazgów, powiązań z przymiotnikami. Publikację skierowaną do dzieci powyżej trzeciego roku życia wypełnia sympatyczny humor, mnóstwo przy niej radości i uśmiechów. Dzieci ochoczo bawią się w dopowiadanie własnych historii na podstawie fragmentów ilustracji, zatem kreatywności scenariuszy nie ma końca, wyobraźnia wspaniale rozwija skrzydła, zaskakują setki przypuszczeń i interpretacji. 

Tego typu książki wykorzystuję również do nauki języka obcego, przypomnienia słownictwa, czy wypełnienia nieznanych obszarów słówek, oczywiście przy współpracy z osobnym słownikiem. Publikacja sprawdza się także jako wyjątkowa pomoc do ćwiczeń wymowy i skojarzeniowych podczas pracy z osobami cierpiącymi na afazję, zespół otępienny i Alzheimera. Obrazkowe książki są nie tylko świetną zabaw dla dzieci, można je także wykorzystać podczas gonienia uciekającej pamięci starszych osób. Zajrzyjcie do tajemnic skrywających się "W lesie" i wyśmienitych atrakcji "W przedszkolu".

5/6 - koniecznie podchwyć pomysł na edukacyjną zabawę
literatura dziecięca, wiek 3+, 14 stron, format 231mmx310mm, premiera 21.10.2020 (2011)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

W PRZEDSZKOLU

GUIDO WANDREY

"Witacie w przedszkolu Dmuchawiec!"

To wielki krok dla malucha, kiedy po raz pierwszy zmierza do przedszkola, czyni go z niepewnością i niepokojem, ale również radością i nadzieją, że znajdzie mnóstwo przyjaciół i będzie się fantastycznie bawił. Książeczka "W przedszkolu" znakomicie wprowadza dziecko w atmosferę placówki, w której spędzać będzie kilka przyjemnych godzin. Mnóstwo obrazków, każdy wypełniony mnogością historyjek i szczegółów. Można godzinami patrzeć na stronę i wciąż odkrywać coś nowego, a co dopiero kiedy zadaniu temu poświęcą się małe bystre oczy najmłodszych czytelników.

Pewnym jest, że wyjątkowa zabawa cieszyć będzie przez długi czas, można do niej wielokrotnie powracać, w tym samym lub innym stylu. Znajdziecie też trochę tekstu, wypełnionego humorem, który już sam w sobie skłania do poszukiwania na ilustracjach wytypowanych osób. Rewelacyjna sposobność do ćwiczenia spostrzegawczości i umiejętności kojarzenia. Bawią sytuacyjne scenki, jest ich prawdziwe zatrzęsienie, nie sposób wszystkich poznać nawet przy kilkunastu zajrzeniach do publikacji. Trzeba samemu zobaczyć, jak wiele dzieje się przed wejściem do przedszkola, w szatni, w salach zabaw, na placu zabaw, w odwiedzanym gospodarstwie na wsi, podczas balu przebierańców. Ileż wyjątkowej i sympatycznej rozrywki w ramach aktywności "W przedszkolu". Więcej o wykorzystaniu publikacji obrazkowych przy omawianiu podobnych propozycji "W lesie" i "W mieście", podchwytujcie pomysły Bookendorfiny na prezenty wywołujące uśmiech dzieciaków.

5.5/6 - koniecznie wprowadź dziecko w atrakcyjną przedszkolną atmosferę
literatura dziecięca, wiek 3+, 14 stron, format 231mmx310mm, premiera 21.10.2020 (2011)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

W LESIE

CHRISTINE HENKEL

"kowalik... glistnik... ryjówka... trzmiel... stonoga... pędrak... koszatka...  jarzębina... nietoperz... pawica... muchomor...  salamandra... kosarz... daniel... jeżyna... ślimak... szop..."

Świat przyrody jest szalenie ciekawy, niesamowity i fantastyczny. Intuicyjnie wyczuwamy to od najmłodszych lat. Jeśli w dzieciństwie mamy okazję spotkań niezwykłych jego przedstawicieli na łamach książek, rozbudzamy w sobie pragnienie poznania, zrozumienia i poszanowania. Przeżywanie przygód czytelniczych jest nie tylko okazją do zdobywania wiedzy, ale również wyśmienitą rozrywką. 

"W lesie" natrafimy na wielu reprezentantów przyrody, którzy zdradzają interesujące i zaskakujące tajemnice ze swojego wyglądu i trybu życia. Poznajemy środowisko i mieszkańców liściastego lasu. Zadziwia bogactwo życia w poszyciu leśnym. Rozumiemy charakter spotkań na leśnych polanach, jak wiele się tam dzieje. Dostrzegamy szczegóły rozmaitych roślin, cieszą pięknymi kolorami i kształtami kwiatów. Zerkamy na różne partie lasu, co dzieje się na powierzchni, a co niewidoczne pod ziemią, ileż tam krętych korytarzy i przytulnych jam. Odważnym las wyjaśnia, co skrywa nocny mrok, kto smacznie śpi, a kto czuwa i poluje o tej porze. Dowiadujemy się, jak zmienia się leśna sceneria zimą, zupełnie jakbyśmy wkraczali do innego świata. Poznajemy, jak radzą sobie zwierzęta ze śniegiem, chłodem, brakiem zielonego jedzenia. Dociekliwi czytelnicy tropią ślady dzika, jelenia, zająca i innych zwierząt. Więcej o sposobach zabawy z obrazkowymi publikacjami przy omawianiu "W przedszkolu" i "W mieście". Bookendorfinowe podpowiedzi na zajmujące i barwne prezenty książkowe od Mikołajka i Mikołaja, z pewnością ucieszą dzieciaki.

5/6 - koniecznie zaangażuj dziecko w niezwykłą zabawę
literatura dziecięca, wiek 3+, 14 stron, format 231mmx310mm
premiera 21.10.2020 (2011), przekład Ewa Jastrun
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.