środa, 3 sierpnia 2016

DZIEŃ CUDU Wioletta Sawicka 210/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Razem ze mną biegnie mój rak. Jesteśmy już złączeni ze sobą aż do śmierci, stanowimy jedność jak jin i jang, awers i rewers tej samej monety. Ja nie mogę istnieć bez niego, on żywi się mną... Będę tańczyć chocholi taniec w rytm jego muzyki."

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po ten tytuł, decyzja padła na tak, i teraz wiem, jak wiele bym straciła, gdybym się na niego nie zdecydowała. Pięknie napisana powieść, bardzo przyjemna narracja, czaruje słowem, działa na emocje, wzrusza, pobudza wyobraźnię, nie można oderwać się od przedstawianej historii. Opowieść, która wymyka się z ram książki do świata realnego, i odwrotnie, jakże wiele podobnych scenariuszy życia maluje przeznaczenie. Bolesnych strat szczęścia, które jeszcze nie nadeszło, nie zdążyło lub pojawiło się zbyt późno, za mało, nie w porę. Bardzo przejmujący odcień życia, gorzki smak zawiedzenia i porażki, rozpaczliwe trwanie w nadziei i zachłanne przywoływanie optymistycznych myśli. Liczenie na nadzwyczajny uśmiech losu, wyławianie radości z maleńkich cudów dnia codziennego, intensywne przeżywanie ulotnych chwil i ciepłych promieni uczuć okazywanych przez najbliższych.

Dwudziestopięcioletnia mocno zakompleksiona Hanka, której życie nie rozpieszczało oferując niezbyt szczęśliwe dzieciństwo i mało kolorową młodość, dowiaduje się, że ma nieuleczalny nowotwór pnia mózgu. W jednej chwili cały świat kobiety zawirował, obrócił i przewartościował się. Dużo za sprawą najbliższych, jak i samej siebie, zamyka się w sobie, odgradza od innych, pamiętając o wielokrotnych bolesnych zawodach i rozczarowaniach doznanych z ich strony. Zdaje sobie sprawę, że kiedy tylko pojawiają się problemy czy kłopoty, zawsze prezentuje postawę uciekiniera. Jak będzie tym razem, czy również zdecyduje się na szybką ucieczkę, a może jednak podejmie wyzwanie w miarę własnych możliwości i szans? Dlaczego właśnie teraz spotyka na swej drodze czterdziestoletniego Piotra, byłego policjanta, obecnie pisarza powieści kryminalnych? Jaką umowę zdecyduje się z nim podpisać, jak zmieni ona ich obojga, stracą czy zyskają na niej?

Przenika nas przyjemny dreszcz intensywnej satysfakcji czytelniczej, kiedy zarówno fabuła, jak i narracja, doskonale wpasowują się w oczekiwania, potrzeby i nastrój czytelnika, może nawet nawiązują do doświadczeń życiowych, towarzyszących im obaw, lęków, ale również ufności i wiary. Mocno zagłębiamy się w losy głównej bohaterki, sugestywnie odbieramy kolejne etapy godzenia się z nieuchronnością śmierci, bezwzględnością nieuleczalnej choroby, ograbiającej człowieka z lat możliwego szczęścia, miłości i pogody ducha. Każda sekunda, minuta, słowo, gest, dotyk, wyraz akceptacji, liczą się ze zwielokrotnioną siłą, przynoszą magiczne ukojenie i nadają mocy do walki, choćby o jeszcze jeden dzień, tydzień, w gorących pragnieniach miesiąc i nową porę roku.

Snując przypuszczenia i zakładając prawdopodobny ciąg wydarzeń, spodziewałam się pewnego zakończenia książki, już je sobie ułożyłam w głowie i w sercu. Jednak autorka zaskoczyła mnie, podsuwając zupełnie inną propozycję, może faktycznie bardziej właściwą i odpowiednią, bo niosącą w sobie przesłanie, że tak naprawdę nic nas nie ogranicza w marzeniach. Spełniajmy je radośnie, nie zaniedbujmy, nie pozostawiajmy na później, bo przecież nie mamy żadnej gwarancji, że owo później nastąpi, że można będzie wynegocjować więcej czasu. Czując, że zapętliliśmy się w życiu, przeciwstawiajmy się jego nudności, mierności i nijakości, poprzez odważne decyzje i działania, wprowadzajmy konieczne zmiany, nadajmy dniom kolorytu, optymizmu i nadziei. Nie wszystko co przeszłe jest złe, dokonajmy selekcji i wybierzmy to, co najlepsze dla nas. Na tym zbudujmy bazę w walce o lepsze jutro, poczucie czerpania z życia garściami, znalezienia prawdziwego siebie i spasowanego do oczekiwań miejsca na ziemi.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 04.08.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

34 komentarze:

  1. no i kolejna pozycja wpada do listy oczekujących :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, musze koniecznie przeczytać! Temat raka mnie przeraża - trzeba to oswoić :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu prześliczna okładka, która przykuwa mój wzrok jeszcze bardziej niż opis, a do tego napisała ją moja imienniczka, jak mogłabym do niej nie zajrzeć?
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre okładki faktycznie bardzo mocno przykuwają naszą uwagę, od razu chce się sięgać po książkę, licząc na wspaniałe zaczytanie. :)

      Usuń
  4. Bardzo inspirująca lektura. Faktycznie, kto z nas ma gwarancję że jutro też mamy szansę coś zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy podczas czytania naprawdę bardzo mocno się wzruszyłam. :)

      Usuń
  5. Nie wątpię, że to świetna książka, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie. Może za jakiś czas o niej pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi odpowiednia chwila, nastrój, chęć uzyskania odpowiedzi. :)

      Usuń
  6. Ostatnio przypadkiem wpadłam na tą autorkę i okładki jej książek mnie zafascynowały.
    Jeszcze po żadną z jej książek nie sięgnęłam, więc chyba będę musiała to wkrótce zrobić.
    Tylko, że nie lubię powieści o chorobach :( Mam nadzieję, że autorka ma inne, bardziej wesołe książki :D
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma :P Polecam "kotki", fantastyczna opowieść w trzech tomach :)

      Usuń
    2. Zakochałam się w takim pisaniu, uwielbiam, kiedy autorka potrafi tak mocno drażnić moją czytelniczą duszę. :)

      Usuń
    3. Przygoda z "Wyjdziesz za mnie, Kotku", jeszcze przede mną. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Koniecznie, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. :)

      Usuń
  8. Skoro koniecznie muszę, to dopisuję na listę ;)
    Też trafiam czasem na takie książki, przy których się zastanawiam: brać/nie brać. I przyznam, że często lepiej jest się jednak skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam do wyboru inną książkę, ale po pierwszych zdaniach zdecydowałam się właśnie na tę i nie żałuję, tamta poczeka w kolejce na spotkanie. :)

      Usuń
  9. Gruby temat, pewnie mocno na emocje działa. Chętnie poczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszająco i z wyczuciem wszystko odmalowane, tak jak najbardziej lubię. :)

      Usuń
  10. Boję się takich książek odkąd przeczytałam "Zanim umrę". Boję się dlatego, że skrajnie mnie męczą emocjonalnie, za bardzo się angażuję i przeżywam. Czuję, że i ta miałaby na mnie taki wpływ. Tak pięknie piszesz o książkach, czytałabym je wszystkie, ale muszę patrzeć na własne skłonności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo nie mogłam się przemóc do biografii, wciąż miałam myśli o nieustannym przemijaniu, a teraz z zachłannością się w nich zaczytuję. Zmieniamy się i dobrze, bo wciąż czekają na nas nowe inspiracje. :)

      Usuń
  11. Kolejna dobra recenzja spod Twojego pióra i jak zwykle interesująca propozycja wydawnicza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za miłe słowa, wzmacniają moją pasję czytelniczych podróży. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  12. Czekałam na recenzję tej książki, z przyjemnością i ja ją przeczytam. Nie znam jeszcze autorki, ale wiele dobrego o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wcześniejsze książki autorki zawierają w sobie tak wspaniałe barwy, to naprawdę czeka mnie wiele satysfakcji czytelniczej. Zamówienie w bibliotece już złożone, pozostaje czekać. :)

      Usuń
  13. Nie znam tej autorki, ale po tej recenzji myślę, że warto to zmienić...czyli kolejna pozycja na liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść gorąco polecam, mnie zachwyciła, choć oczekiwałam innego zakończenia, ale to w końcu prawo autora do podejmowania takich decyzji. :) Wspaniałego zaczytania i czekam na wrażenia. :)

      Usuń
  14. Z pewnością będzie to moja kolejna z tych ciężkich i emocjonujących pozycji do przeczytania w jakiś wolny weekend. Po Twojej recenzji wnioskuję, że warto się bardziej zagłebić w tematykę książki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie książka zrobiła więcej niż bardzo dobre wrażenie, uwielbiam takie satysfakcjonujące propozycje czytelnicze. :) Sympatycznego zaczytania i czekam na wrażenia. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  15. Przypomina mi dość mocno inną książkę, ale jednocześnie zdaje się mieć w sobie więcej głębi. Warto zapamiętać tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam już kilka książek w podobnej tematyce, jednak ta najbardziej mnie do siebie przekonała. :)

      Usuń