poniedziałek, 22 sierpnia 2016

KRÓLEWSKA HERETYCZKA Magdalena Niedźwiedzka 230/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"W Wenecji po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że nie liczy się prawda, tylko odpowiednio droga maska, za którą się chowasz."

Ponad dziewięćset stron interesującej przygody czytelniczej, wypełnionej tłem i postaciami historycznymi, zainspirowanej rządami ostatniej z rodziny Tudorów, niezwykłej królowej Elżbiety I. Powieść gwarantująca przyjemne i wciągające zaczytanie, napisana ze smykałką i umiejętnością angażowania czytelnika w intrygującą fabułę. Dynamiczna akcja, wiele zaskakujących perspektyw, płynnie przeplatające się wątki, świetnie oddane sylwetki bohaterów, a także komplementarność uwarunkowań kulturowych, religijnych, społecznych i politycznych. Ciekawe przedstawienie biograficznych wątków, atrakcyjne przywołanie klimatu i nastroju elżbietańskiej epoki, w tym obrazu Londynu ówczesnych czasów. Jeszcze nie miałam okazji poznać w takiej odsłonie, w ten sposób zachowującej się i wyrażającej Królowej-Dziewicy. Autorka kreatywnie i pomysłowo wykorzystała pewne przesłania zawarte w dostępnych źródłach historycznych, interesująco wplotła w fabułę wiele istotnych informacji.

W powieści sporo się dzieje, przeważa wątek obyczajowy, różne obrazy silnego uczucia łączącego Elżbietę I Wielką, córkę Henryka VIII i Anny Boleyn, a lorda Roberta Dudleya, niekwestionowanego faworyta i kochanka królowej. Równocześnie zagłębiamy się w dworskie spiski, intrygi, misterne plany, manipulacje, walki o wpływy, bogactwa i władzę. Nieustanne budowanie stronnictw, szukanie sprzymierzeńców i sojuszników. Nie brakuje morderstw, oskarżeń, szpiegów i wszechobecnej plotki, perfidnie wykorzystywanej jako narzędzie niszczenia i dezinformacji. Sprawnie budowane napięcie, niemało dreszczyków emocji, niepewności i obawy o przebieg zdarzeń. W powieści przewija się niezwykle ciekawa postać Philipa Sieroty, mocno tajemnicza, walcząca z demonami przeszłości, wciąż poszukująca własnej tożsamości, podlegająca pewnej przemianie, na nowo ustalająca życiowe priorytety, a co najważniejsze, mająca bezpośredni wpływ na życie królowej. I to dominujące uczucie, że choć wszystko dzieje się w szesnastym wieku, to jakże wiele ze sposobów zachowania, utartych nawyków, przyjętej hierarchii wartości, ukrytych pragnień i intensywnych marzeń, silnie przypomina nam charakter i sposób bycia ludzi osadzonych we współczesnych czasach.

Elżbieta Tudor, niesamowita postać w dziejach Anglii i Irlandii, obdarzona wyjątkowo silnym charakterem, przedstawiona została w pełnej wyrazistości, przekonująco, z wadami i zaletami, ciekawym bagażem życiowych doświadczeń. Widzimy jej postać z mocno kobiecej strony, pragnącej bliskości, głębszych więzi i zrozumienia. Aspekt niespełnionej miłości, przyjaźni, aprobaty, uznania i potwierdzenia własnej wartości. Równocześnie spoglądamy na tryb rządzenia, uprawianie polityki krajowej i zagranicznej, przyjmowanie pokojowych i wojennych rozwiązań. Potrzeba niezwykłej mądrości, odwagi i determinacji, aby działać wbrew powszechnemu sprzeciwowi odnośnie aspiracji kobiet do edukacji, możliwości samorealizacji, panowania w pojedynkę. Naciski ze strony doradców i ambasadorów na odpowiednie zamążpójście monarchini, podarowanie królestwu legalnego następcy tronu, oddanie sterów rządu niby bardziej ku temu przygotowanemu mężczyźnie. Mnóstwo w tym samotności, niezrozumienia, alienacji, ciągłego zagrożenia, cierpienia, bólu, bezwzględnego narzucania woli, decyzji i sposobu życia.

4.5/6 - warto przeczytać
powieść historyczna

Data premiery: 23.08.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

32 komentarze:

  1. Miałam ochotę na tę książkę, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawniczych. Teraz, po przeczytaniu Twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń po jej przeczytaniu. :) Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
  2. Ja wciągnęłam się w serial "Regin" (po polsku beznadziejnie tłumaczony jako "Nastoletnia Maria Stuart"), więc ta lektura byłaby świetnym uzupełnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, tak :) to jest zdecydowanie książka dla mnie :) w dodatku przepiękna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Siostra czytała już coś z podobnym tytułem :) Powieści historyczne to jej "konik" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto podsunąć pomysł na przygodę czytelniczą. :)

      Usuń
  5. Przeraziła mnie ta ilość stron, ale bez obaw mogłabym zasiąść przy takich ciekawych postaciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie czytam i takie grube tomiska, zawsze to dłuższa podróż. :)

      Usuń
  6. Czekam na tę książkę, a po Twojej recenzji jeszcze bardziej niecierpliwie :) To zdecydowanie moje klimaty. A ilość stron? - coś czuję, że im więcej, tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uwielbiam takie historyczne klimaty, z wiekiem coraz bardziej. :)

      Usuń
  7. Lubię od czasu do czasu poczytać jakąś dobrą historyczną lekturę ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem będzie okazja. :) Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
  8. Ostatnio polubiłam tego typu książki, wcześniej z tym było różnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak u mnie, dopiero od kilku lat cieszą się u mnie powodzeniem. :)

      Usuń
  9. Właściwie nie przepadam za powieścią historyczną, ale twoja recenzja jest naprawdę zachęcająca..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować, może okazać się bardzo przyjemnym przeżyciem. :)

      Usuń
  10. Bardzo interesuję się tamtymi czasami oraz Elżbietą I. Mam już kilka książek dotyczących tej postacie. Z przyjemnością dołączę tą do kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że była to niesamowita postać kobieca. :)

      Usuń
  11. 900 stron takiej powieści historycznej - toż to uczta dla moich oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie czytelnicze uczty zdecydowanie mają swój urok. :)

      Usuń
  12. mam na liscie do przeczytania, jak skończę męczyć Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie książki Kinga też męczyłam, ale resztę chłonęłam z wielkim zaangażowaniem. :)

      Usuń
  13. Uwielbiam takie książki ;) tej jeszcze nie czytałam, więc muszę szybko to nadrobić ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już rozglądam się za kolejną podobną propozycją czytelniczą. :)

      Usuń
  14. Podoba mi się ta wyrazistość w przedstawieniu Elżbiety Tudor. Chętnie przeczytam książkę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sympatycznego zaczytania! :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  15. Swego czasu lubiłam zaczytywać się w książkach o takim klimacie, jednak teraz nie jestem co do niej przekonana :) Może musi odleżeć w moim umyśle, aby mnie zachęciła.. :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w odpowiednim czasie, książki tak cierpliwie potrafią czekać na nasze zainteresowanie. :)

      Usuń