czwartek, 15 grudnia 2016

GORSKI Vesna Goldsworthy 332/2016

"W pewnym momencie życia przestałem się przejmować swoim losem na tyle, by podejmować jakiekolwiek decydujące działania. W pewien sposób zerwałem cumę, uwolniłem się."

Pierwsza myśl po przeczytaniu książki brzmiała niestety nie udało się. Nie zdołałam nawiązać porozumienia z powieścią, nie odnalazłam się, czym byłam naprawdę zaskoczona, gdyż po zachęcającym opisie na okładce spodziewałam się interesującej publikacji. Autorka nie zdołała wciągnąć mnie w założeniu intrygującą fabułę, wielokrotnie łapałam się na tym, że powątpiewałam w zasadność tworzenia postaci, które są niewyraziste i mało przekonujące. Piękna kobieta Natalia, zazdrosny mąż Thomas, oddany kochanek Roman i świadek istotnych wydarzeń księgarz Nikolas. Wszyscy oni wydawali mi się płytcy i bezbarwni. Wielka miłość, a jednak brak w niej tej charakterystycznej intensywności, gorączki czy uniesień. Przebijają chłodne i wyważone tony. Oczywiście, opowieść przybliżana z perspektywy osoby mało wiedzącej o głównych bohaterach może wpłynąć na wypaczenie obrazu, niedokładność przekazu czy zbyt ogólne podejście, ale wówczas pozostaje pytanie o celowość relacjonowania czegoś, o czym dysponuje się jedynie ograniczoną wiedzą. Nie zrozumiałam zamysłu przyjętego przez autorkę, nawet jeśli była to swoista satyra na pozorność szczęśliwego życia przepełnionego przepychem i luksusem, to i tak wiele mi w niej brakowało. Bardzo żałuję, że książka pozostawiła mnie z dużym niedosytem, na szczęście rzadko zdarza się to w mojej czytelniczej wędrówce.

Rosyjski oligarcha podąża za swoją ukochaną do Londynu, stara się odzyskać jej względy budując wspaniały budynek, w którym oprócz luksusowych pomieszczeń, nie może zabraknąć doskonale wyposażonej biblioteki. Do jej urządzania, zakupu unikatowych egzemplarzy książek, angażuje pracownika podrzędnej księgarni. Z czasem księgarz dowiaduje się kilku tajemnic o swoim zleceniodawcy. Poznaje życie bogatych, niemal nieograniczone możliwości, jakie ono oferuje, a jednocześnie uświadamia sobie, jak niewiele znaczą, kiedy mowa o prawdziwych uczuciach, jak szybko może dojść do dramatycznych zdarzeń wymykających się spod kontroli. Pod koniec powieść wyraźnie przyspiesza, dochodzi do nagłych zwrotów, niespodziewanych sytuacji. I ta część podobała mi się, podobnie jak malownicze oddanie klimatu i charakteru Londynu. Pomysł zainspirowania się "Wielkim Gatsbym" Francisa Scotta Fitzgeralda miał szanse powodzenia, ale wymagał głębszego spojrzenia, bardziej sugestywnego odzwierciedlenia emocjonalnej strony opowieści, staranniejszego dopracowania narracji, bo momentami jest ona bardzo nierówna. Jednocześnie zaznaczam, że wielu osobom książka podobała się, według nich jest świeża, klimatyczna, piękna, łapie za serce, napisana z darem opowiadania. Dlatego najlepiej samemu przekonać się, jakie powieść wywrze na Was wrażenie.

3/6 - w wolnym czasie
literatura obyczajowa
data premiery: 19.07.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

32 komentarze:

  1. No cóż... padłaś ofiarą typowego "nie oceniaj książki po okładce" i... po krótkim opisie na odwrocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdybym nie czytała opisu na okładce byłoby mniej oczekiwań, czasami tak bywa, że nie ma porozumienia. :)

      Usuń
  2. Przyznam, że czytałam opis tej książki i sama się zastanawiałamnad jej zakupem. Teraz ograniczę się do wypatrywania tytułu w bibliotece:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła, ale jednak nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań.

      Usuń
  3. Też spodziewałam się, że będzie to o wiele lepsza książka, ale czasem trafia się i na te słabsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki nim intensywniej możemy delektować się innymi propozycjami czytelniczymi. :)

      Usuń
  4. Bywa i tak, niestety. Następna książka będzie lepsza :) Po tę nie sięgnę, a za ostrzeżenie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu osobom powieść przypadła do gustu, może to kwestia nastroju czytelnika i jego oczekiwań. :)

      Usuń
  5. Słyszałam o tej książce, ale jakoś od samego początku nie miałam na nią ochoty i najwidoczniej niewiele tracę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jestem bardzo pozytywnie nastawiona do publikacji, rzadko zdarza mi się na książce zawieść, ale nie zawsze dokonuje się słusznych wyborów. :)

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć. Będę unikać... czekam na kolejną..jakąś mega ciekawą...coś w stylu Milenium...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na oku jedną z takich publikacji, mam nadzieję, że uda mi się szybko do niej dotrzeć. :)

      Usuń
  7. W takim razie można ją sobie spokojnie darować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie z opisu bardzo się ta fabuła podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zainteresował mnie opis, a i Tobie widzę książka nie przypadła do gustu, więc sobie ją daruję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno nie czytałam żadnej powieści. Zaczytuję się ostatnio w książkach o wychowywaniu dzieci, psychologii, przedsiębiorczości itp. poradnikach Pani Domu i Matki :) Może czas na małą zmianę?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam okres takich publikacji, teraz dostęp do beletrystyki ogranicza mi literatura naukowa, sporo prac miam do napisania, ale powoli zaczynam dopasowywać oddech do świątecznej rzeczywistości. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jednym się podoba, innym nie, tak to już jest. :)

      Usuń
  12. Nie ma nic gorszego niż bohaterowie, którzy zabijają swoją niewyrazistością. Tym razem odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że to chyba najbardziej mnie zraża do powieści, czasem więcej mogę wybaczyć stylowi niż braki wyrazistości postaci. :)

      Usuń
  13. Okładka- przepiękna!
    Od razu rzuciła mi się w oczy.
    Ale po recenzji, jak nie wciągneła Ciebie to mnie tym bardziej nie wciagnie. Toż to polski autor, a ja takich nie czytam bo są w wiekszosci słabi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydawać by się mogło, że książka będzie ciekawa. Jednak twoja recenzja rozsiewa nieco ziaren niepewności. Zawsze najlepiej jest wyrobić własne zdanie na temat danej książki, ale czasem można zasugerować się tym, co dana osoba o niej myśli. Tobie nie do końca przypadła do gustu wiec może za wiele nie stracę, jeśli sobie ją odpuszczę.

    ps. Wszędzie staram się być na czas, chociaż różnie to wychodzi. U Ciebie jest jednak tyle postów. Ja nie wiem jak Ty to robisz, ale ilość czytanych przez Ciebie książek jest zatrważająco wysoka! Biję pokłony! I zdradź proszę sekret kiedy ty to czytasz? Bo moja doba nie chce się wydłużyć xD

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwóch tygodni malutko czytam książek, które bym chciała, z racji zawodowych zobowiązań muszę skupić się więcej na tych naukowych, wstawiam zaległe wrażenia po przeczytaniu książek, może to i lepiej, bo w końcu sporo się ich uzbierało. :)

      Usuń
  15. Faktycznie patrząc na okładkę i opis wydawałaby się książką dla mnie ale po Twojej recenzji jednak odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie patrząc na okładkę i opis wydawałaby się książką dla mnie ale po Twojej recenzji jednak odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń