piątek, 26 października 2018

ELIZABETH HAWLEY. STRAŻNICZKA GÓR Bernadette McDonald

"Nie da się robić gdzie indziej tego, co ja potrafię - to właśnie jest Nepal."

Niedawno zapoznałam się z autobiografią "O życiu" Reinholda Messnera, teraz zdecydowałam się rzucić okiem na historię himalaizmu, ale z nieco innej perspektywy, poprzez poznanie losów Elizabeth Hawley, aby wzbogacić wędrówkę po pasji bliskiej sercu, której niestety, z różnych względów, nie mogę się oddać. Dzięki takim książkom mam możliwość, choć w symbolicznym stopniu, zgłębić barwność i niezwykłość fascynująco przyciągającej wysokogórskiej wspinaczki. Nie dziwię się, że dwie osobowości, Hawley i Messner, połączyła trwała nić szacunku i sympatii. Wytrwale toczyli walkę o niezależność i z determinacją egzekwowali prawo do niej. Wypracowali własne style, pomysły na siebie, pozwalające żyć w zgodzie z wyznawanymi zasadami, stwarzające możliwości realizacji wyznaczonych celów i osiągnięcie poczucia spełnienia.

Ścieżka życia Elizabeth Hawley przedstawia się interesująco, łączy wiele nieszablonowych i pionierskich elementów, ujmuje zdecydowaniem i niezłomnością. Bujna osobowość, która u jednych zdobywała podziw, u innych wzbudzała kontrowersyjne nuty. Znana postać w środowisku himalaistów, często traktowana jako ikona społeczności wspinaczkowej, choć nie zawsze przyjmowana przychylnie i z entuzjazmem. Autorka przedstawia ciekawą mieszankę cech historyczki, kronikarki, dziennikarki, konsula honorowego. Przez wielu nazywana Sherlockiem Holmesem himalaizmu, Hawley stworzyła imponującą bazę danych zawierającą uszczegółowione informacje o wyprawach w himalajskie szczyty, potwierdzone licznymi obserwacjami, rozmowami i wywiadami. Wielu himalaistów miało okazję korzystać z tych zapisków podczas snucia wspinaczkowych marzeń i przygotowywania konkretnych planów ich realizacji.

Nie wiedziałam, że w młodości Hawley była miłośniczką podróży w różne zakątki świata, podróży intensywnych, kształcących, wzbogacających. Jej zainteresowania, zamiłowania, wykształcenie, charakter i gesty losu poprowadziły ją szlakiem odkrywcy, obdarzyły szczególną misją kronikarza, z której pragnęła wywiązywać się sumiennie i uczciwie. Wykazała się ogromnymi pokładami śmiałości, odwagi i przebojowości, kroczyła niecodziennym szlakiem szczęścia i satysfakcji. Podobało mi się ukazanie jej życiorysu na tle zmieniającej się idei himalaizmu, taka oprawa przybliżania sylwetki Elizabeth czyniła go nie tylko bardziej zrozumiałym, ale i też zajmującym. Oczywiście, w książce znajdziemy też i polskie akcenty, choćby opinię Hawley o Jerzym Kukuczce, którego biografia "Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście" wydała mi się inspirująca. Teraz pozostaje sięgnąć po książkę o Edmundzie Hillarym, bo wiele wzmianek o nim w przedstawianej publikacji, a i postać niezwykle interesująca.

4.5/6 - warto przeczytać
biografia, 384 strony, premiera 29.08.2018, tłumaczenie Andrzej Górka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Agora.

49 komentarzy:

  1. Mnie też bardzo ciągnie do biografii himalaistów. Przymierzam się do Wandy. Twoja propozycja również trafi na moją listę. Lubię silne kobiety, więc to pozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niekoniecznie moja tematyka. Ale pomyśle o tej książce jeszcze.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię literaturę około górską! Zapisuję tytuł! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze wspinaczką, himalaizmem nie mam nic wspólnego. Jednak zawsze podziwiam tych ludzi, za to jak poświęcają się dla swojej pasji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie nie pasjonuje się tematem, ale jeśli książka jest dobrze napisana, to jest szansa, że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiejszy himalaizmem ni jak nie ma sie do dokonań Bronisław Grąbczewski, który w roku 1889 dotarł aż do Karakorum pod północną ścianę K2.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię książek o tematyce gór, wspinaczek itp.

    OdpowiedzUsuń
  8. To coś dla mojej siostry :) Bardzo lubi czytać o wspinaczach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Biografii mało w mojej biblioteczce, za rzadko po nią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest to moja tematyka jeśli chodzibo książki ale podziwiam takich ludzi z pasja i wyznaczonym w życiu celem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jest to moja tematyka, jeśli chodzi o książki. Ale bardzo Cie podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od czasu do czasu sięgam po biografię, ale musi być ona powiązana z ludźmi, którzy mnie interesują lub dopiero co zaintrygowali. Jednak tę książkę sobie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nepal to bezkonkurencyjnie najpiękniejszy kraj jaki widziałam w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przeczytam. Ostatnio byłam na spotkaniu z Wielickim, tak pięknie opowiadał o górach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie książki o prawdziwych ludziach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż wstyd, że studiując dziennikarstwo nie słyszałam wcześniej o Elizabeth Hawley i jej relacjach z wypraw! Dzięki Tobie na pewno sięgnę po jej biografię :)
    Pozdrawiam,
    http://lazybookday.cba.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa publikacja. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zbieg okoliczności. Oglądałam tą książkę dzisiaj na Targach Książki, ale byłam zbyt zaaferowana by ją kupić, i by poszukać opinii.
    Szkoda, że Twoją recenzję przeczytałam tam późno.
    Na pewno przy najbliższej okazji przeczytam. Jak wiesz, u mnie na blogu też od czasu do czasu pojawią się książki o górskiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj ja tez chłonę wszystko co dotyczy himalaizmu. Ciarki przechodzą po plecach gdy się czyta o wyczynach himalaistów. Staram się ale wciąż nie mogę pojąć skąd znajdują w sobie tyle odwagi i determinacji. Po pozycję sięgnę na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam biografie. Wprawdzie średnio interesuję się sportem, a już w szczególności himalaistami, ale ta pozycja mnie bardzo zaciekawiła, bo postać Elizabeth naprawdę jest niezwykła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa książka
    Chętnie po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, mam nadzieję że już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno bardzo cenna lektura ale zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjna książka, zresztą lubię wszelkie biografie. Uwielbiam czytać o ludziach z pasją, co ich ciągnie do niekonwencjonalnych zainteresowań, jak z tym żyją, co osiągnęli :) Szczególnie wciągają postaci barwne i zwariowane, zupełnie odmienne od większości społeczeństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem przekonana do tego typu książek, nie potrafię się skupić na ich czytaniu

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię ksiązki podróżnicze i jak dotąd przeczytałam tylko jedną interesująca o wspinaczce. Niestety bardzo nudno często są to napisane książki. Jesli tą polecasz to chetnie ją przeczytam by dołączyć ją do listy być może moich ulubionych książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam się na himalaizmie zupełnie, wspinaczka górska to nie dla mnie,
    ale historię jej życia chętnie bym przeczytała...

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawie zapowiadająca się książka. Z chęcią po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  29. Czuję, że ta książka to nie są moje klimaty ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię czytać bibliografie więc po tą też bym sięgneła

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie sięgam zbyt często po biografie, w sumie chyba jeszcze żadnej nie czytałam i na tę chwilę racze tego nie zmienię,ponieważ nie ciekawi mnie aż tak ta osobowość.

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  32. Nieczęsto sięgam po biografie, aczkolwiek tu mogłabym zrobić wyjątek.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam książki o górach, jednak u mnie zdecydowanie wygrywają polscy autorzy w tej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa recenzja. Książka również mnie intryguje. Także może za jakiś czas przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię wędrować po górach, ale po znacznie niższych, himalaistką na pewno nie mogłabym zostać, jestem zbyt strachliwa, zatem takie przygody pozostają mi jedynie w książkach - i za to je uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak zwykle genialna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Książka po Twojej recenzji zapowiada się bardzo ciekawie, ale trochę nie moje klimaty na ten moment

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta książka zupełnie przypadkowo znalazła się w naszym domu.Nie zdążyłam jej jeszcze przeczytać, ale coś widziałam i zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Z całego serca polecam też książkę o Wandzie Rutkiewicz! Tej pozycji jeszcze nie czytałam, ale na pewno po nią siegnę:).

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapowiada się bardzo ciekawie. Zwłąszcza, żebyłam w Nepalu, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń