Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arthur C. Clarke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arthur C. Clarke. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2025

KSIĘŻYCOWY PYŁ

[PRZEDPREMIEROWO]

ARTHUR C. CLARKE

„Umysł ma wiele psów stróżujących i chociaż czasem szczekają bez potrzeby, mądry człowiek nigdy nie ignoruje ich ostrzeżenia.”

Przyjemna przygoda, prosta, ale wciągająca, bez udziwnień, za to z wizją kosmicznych podróży człowieka. Ludzie w dziesiątkach tysięcy zamieszkują bazy miasta na Księżycu, przemieszczają się między planetami, jednak wciąż, pomimo badań naukowych, mało wiedzą o naturalnym satelicie Ziemi. Niektóre obszary księżycowego krajobrazu pozostają nieznane, zaskakują odkrywców, pionierów, badaczy, firmy nastawione na biznes, turystyczny jak w przypadku tej historii. Ludzie szybko zapominają, że Księżyc to dziwny i piękny świat, potrafi zachwycić i okazać się bezwzględnym zabójcą.

Scenariusz zdarzeń nie należy do skomplikowanych. Dwadzieścia dwie osoby, po nagłym wstrząsie księżycowej materii, pochłania pył o specyficznych właściwościach. Wycieczka turystyczna, baza do cudownych wspomnień, za sprawą naturalnego kataklizmu, staje się walką o przetrwanie. Monotonna, pozbawiona cech szczególnych, powierzchnia Morza Pragnienia, nie ułatwia pracy ekipie poszukiwawczej. Pat Harris, kapitan uwięzionego pojazdu, stara się za wszelką cenę nie tracić ducha i nadziei na ocalenie pasażerów. Zdaje sobie sprawę, że szanse na przeżycie są minimalne a sytuacja wymaga walki nawet z groźnym przeciwnikiem.

Obserwuję próby bohaterów utrzymania się przy życiu od strony fizycznej i psychicznej. Zachowania ofiar trzęsienia atrakcyjnie ukazują mentalność i naturę człowieka w przerażającej sytuacji praktycznie bez wyjścia. Odzywają się naturalne instynkty, ambicje i pragnienia, do głosu dochodzą różne temperamenty, ale też rodzi się coś szczególnego. Athur C. Clarke frapująco ukazuje łatwość, z jaką ludzie zapominają ziemskie wspomnienia, wystarczy kilka pokoleń, aby historia macierzystej planety zatarła się w pamięci, świadectwach i podręcznikach. Jest w tym coś surowo prawdziwego a zarazem przewrotnego. Daje do myślenia z perspektywy życia jednostki, cywilizacji i gatunku ludzkiego. Co więcej, aby docenić własny świat ludzie muszą zobaczyć go z kosmosu. Przekazy powieści wciąż pozostają aktualne, nie starzeją się.

Autor interesująco, w żartobliwej odsłonie, przedstawia społeczną fascynację spiskowych teorii powiązanych z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Socjologiczne spojrzenie na to, co działo się w amerykańskiej mentalności lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Liczyłam na odmienne brzmienie finałowej odsłony, lecz nie narzekam, elementy księżycowej układanki dobrze do siebie pasują, chociaż pod koniec czuć pospiech dopasowywania. Ciekawie spogląda się na przyszłe wizje znajomości kosmosu i technologie zdobywania, biorąc pod uwagę, że książka powstała w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym roku. Nauka bardzo rozwinęła się, ale natura człowieka niczym nie zaskakuje. Z jednej strony to atut, specyficzna pewność, trwałość i znajomość, z drugiej coś ograniczającego, zawadzającego i kolidującego z planami ekspansji. 

Inne dotychczas przedstawione na Bookendorfinie tytuły z serii Wehikuł czasu: "Wszystko jest iluzją", "Filmowy wehikuł czasu", "Poranek dnia zagłady", "Najazd z przeszłości", "Powtórka", "...i ujrzeli człowieka", "Kukułcze jaja z Midwich", "Czarna chmura", "Odyseja kosmiczna 3001. Finał", „Odyseja kosmiczna 2001”, „Odyseja kosmicznej 2010”, "Odyseja kosmiczna 2061", "Spotkanie z Ramą", "Rama II", "Koniec dzieciństwa", "Bill, bohater galaktyki", "Biada Babilonowi", "Olśnienie", "Równi bogom", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

4.5/6 – warto przeczytać
science fiction, 284 strony, premiera 23.09.2025 (1961), tłumaczenie Radosław Kot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

niedziela, 4 sierpnia 2024

TAJEMNICA RAMY

ARTHUR C. CLARKE, GENTRY LEE

RAMA tom 4

„Codziennie jesteśmy świadkami czegoś niezwykłego. To właśnie niezmiennie przypomina nam o radości istnienia.”

Powieść będąca niejako domknięciem cyklu „Ramy”. Co prawda, Gentry Lee pokusił się na napisanie kolejnych bodajże trzech tomów, jednak nie zdobyły wielkiego uznania w oczach czytelników. Co nie zniechęca mnie do poznania ich. „Tajemnica Ramy” przyjemnie wypełnia czas, kosmiczna przygoda z ciekawym scenariuszem zdarzeń, nieco przegadanym, ale niewątpliwie z mnóstwem zdarzeń. Jako miłośnik śledzenia przeżyć i doświadczeń kluczowych bohaterów zajmująco zagłębiam się w fabułę. 

Jednakże tym, co bardzo wciąga w powieści, jest frapujące przyglądanie się gatunkowi ludzkiemu osadzonemu w bliższym kontakcie z obcymi rasami i nadrzędną siłą poddającą go obserwacji. Eksploracji człowieka postawionego przed ogromnymi wyzwaniami natury moralnej i etycznej, oraz niesamowicie rozwiniętej z różnych dyscyplin nauki technologii Obcych. Humanistyczne spojrzenie w połączeniu z filozoficznymi dociekaniami tworzy fascynujący materiał do przemyśleń i refleksji. Końcowe pomysły rozwiązania wielkich zagadek towarzyszących Ramie przez całą serię znakomicie zamykają niedosyt motywacji, wyjaśnień i zrozumienia. Mocno odwołują się do wyobraźni czytelnika, który niekoniecznie poznał dotychczasowe rozważania z dziedziny fizyki. Przy pierwszym wydaniu książki, trzydzieści jeden lat temu, z pewnością wrażenia były bardziej zadziwiające i zaskakujące. To jedyny element powieści, który stracił na nowości i tajemniczości poprzez spopularyzowanie. Natomiast reszta powiązana z naturą ludzką niezmiennie pozostaje aktualna, bez względu na czas, miejsce i okoliczności. Zerknij również na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii ("„Spotkanie z Ramą”, „Rama II”, "Ogród Ramy"). 

Inne tytuły z serii Wehikuł czasu, klasyki science fiction, przedstawione na Bookendorfinie: "Dzień tryfidów", "Czarna chmura", "Odyseja kosmiczna 3001. Finał", „Odyseja kosmiczna 2001”, „Odyseja kosmicznej 2010”, "Odyseja kosmiczna 2061", "Spotkanie z Ramą", "Rama II", "Koniec dzieciństwa", "Bill, bohater galaktyki", "Biada Babilonowi", "Olśnienie", "Równi bogom", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

4/6 – warto przeczytać
fantastyka, 672 strony, premiera 25.06.2024 (1993), tłumaczenie Tomasz Lem
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 26 lipca 2024

OGRÓD RAMY

ARTHUR C. CLARKE, GENTRY LEE 

RAMA tom 3

„Poszukiwaniu prawdy zawsze towarzyszy frustracja...”

W moim odczuciu, trzeci tom serii za bardzo odszedł od specyficznego klimatu serii, pozbawił jej głębi fantastyki, tego, za co najbardziej doceniłam w „Spotkaniu z Ramą” i „Ramie II”. Owszem, nie brakowało zaskakujących interpretacji dotyczących miejsca człowieka we wszechświecie, a właściwie marginalności ludzkiego życia z perspektywy innych światów, zaskakującego poziomo rozwoju technologicznego Obcych, lecz to było za mało, aby wywrzeć tak silne wrażenia nieskończoności z perspektywy czasu i miejsca, jak w poprzednich odsłonach. Liczyłam na wnikliwszą fantastykę, która nie będzie ustępowała miejsca na pierwszym planie i jednocześnie doskonale zgrywała się ze spojrzeniem na naturę człowieka. 

Arthur C. Clarke i Gentry Lee postawili na wejrzenie w motywy kierujące cywilizacją, z ujęcia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ale również jednostki poddanej ekstremalnym przeżyciom i obciążonej wyjątkową misją. Pojawiające się obrazy nie należały do wygodnych, potwierdziły to, co od wieków jako ludzie o sobie myślimy, zatem nie wniosły niczego nowego, nawet przy ekstremalnym kącie patrzenia na egzystencję w kosmosie. Przeszkadzały jednokierunkowe interpretacje, bez znaczącego wglądu w odmienności, a tym bardziej w nadzieję, sprawiedliwość i wykorzystywanie pojawiających się szans. Przyparci do muru ludzie wykazywali skłonności do zachowań, które wcześniej zdecydowanie by odrzucili, lecz w powieści nie do końca mocno umotywowano ich decyzje i postawy. Rozumiałam ideę autorów przekazania czegoś szczególnego o nas samych, jednakże przy obranych warunkach zupełnie nie było to konieczne. Mocny plus za fabułę bazującą na serii dziwnych wydarzeń i zaglądania w duszę człowieka. 

Pojawiło się wiele materiału do głębszych refleksji, filozoficznych rozważań, socjologicznych scenariuszy i moralnych dylematów, ale przyznam szczerze, że tylko na krótko się w nie zaangażowałam. Czasem przeszkadzały absurdalne zachowania postaci, nieracjonalne argumenty i nielogiczne incydenty. Może dlatego, że opisy zdarzeń wydawały się albo za obszerne w stosunku do niesionych treści, albo zbyt spłaszczone. Nie można było odmówić bohaterom wyrazistości, choć nie zawsze ich czyny przekonywały. Mimo wyrażonych zastrzeżeń warto sięgnąć po tytuł, w końcu to kolejny tom kultowej klasycznej serii, ramańska przygoda wkraczająca w dwudziesty trzeci wiek i kosmiczna podróż w nieznane. Wydaje mi się, że gdybym mniej czasu spędziła dotąd w fantastyce, miała skromniejszy dorobek filozoficznych i psychologicznych przemyśleń, książka wywołałaby większe wrażenie. A tak pozostawiła z uczuciem niedosytu, bynajmniej nie z powodu niejasności zakończenia, ale mniejszej czytelniczej pożywki do rozpatrywania różnych aspektów ludzkiej natury postawionej przed samą sobą i ewentualnej obecności obcych inteligentnych i daleko rozwiniętych technologicznie ras.

Zerknij na pozostałe tytuły z serii Wehikuł czasu, klasyki science fiction, przedstawione na Bookendorfinie: "Dzień tryfidów", "Czarna chmura", "Odyseja kosmiczna 3001. Finał", „Odyseja kosmiczna 2001”, „Odyseja kosmicznej 2010”, "Odyseja kosmiczna 2061", "Spotkanie z Ramą", "Rama II", "Koniec dzieciństwa", "Bill, bohater galaktyki", "Biada Babilonowi", "Olśnienie", "Równi bogom", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

3.5/6 – w wolnym czasie
fantastyka, 570 stron, premiera 19.03.2024 (1991), tłumaczenie Tomasz Lem
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 19 marca 2024

ODYSEJA KOSMICZNA 3001. FINAŁ

ARTHUR C. CLARKE

ODYSEJA KOSMICZNA tom 4

„Historia obfituje w koszmary, tak naturalne, jak stworzone przez człowieka.”

Pozornie przygoda niezbyt wymagająca dla czytelnika, traktująca pewne sprawy z dużym uproszczeniem, a jednak wciągam się w proponowany klimat, znaczne wyprzedzenie dziejów ludzkości, tajemniczość wybrzmiewającą ze wszechświata, osobliwą możliwość przeniesienia się w czasie. Kosmiczne podróże, podbój planet, zdobycze technologiczne, a natura człowieka jakby bez zmian. Frank Poole, kiedyś zastępca dowódcy statku kosmicznego „Discovery” wypełniającego ściśle tajną misję do Jowisza, stosunkowo łatwo odnajduje się w nowej rzeczywistości. Wrodzona ciekawość świata i wyszkolenie astronauty pomagają mu w tym. Odnaleziony po tysiącu lat dryfowania w kosmosie, wybudzony z długiego snu, prawie nic nie traci na sprawności fizycznej, możliwościach przyswajania i prawidłowego rozumowania. Bohater pojawia się nie tyle dla udziału w fabule, co jej prowadzenia, uznaję to za dobry pomysł. Z jednej strony szkoda niewykorzystania pewnych kierunków uwzględnionych w poprzednich tomach, ale co zrozumiałe, czas ma do siebie, że zaciera wspomnienia o cywilizacjach, a co dopiero o bohaterach z kilkunastu pokoleń wstecz.

Wizjonerskie myśli autora na temat zdobyczy i zachowań ludzkości nie należą do ścisłych, ale zgrabnie oddają swobodne dryfowanie wyobraźni. Rewolucja telekomunikacyjna czyni wielkie ziemskie skupiska zbędnymi. Rodzaj ludzki sięga niebios, buduje w podniebnej przestrzeni niesamowite gwiezdne miasta. Przeraża aspekt stworzenia maszyn czytających skrycie w myślach, ale czyż powoli nie oswajamy się właśnie z tą myślą? Nie wystarczają nam już same emocje, chcemy podkręcić ich dostępność dla ogółu, odrzucić sekretność uczuć, postawić na całkowitą przejrzystość zamiarów. Czy wciąż będziemy wówczas społecznymi jednostkami, a może ujednoliconymi organicznymi bytami? Namacalne dowody istnienia obcych z kosmosu w postaci monolitów to nie tylko świadectwa innych niż ludzkie sił, zdolności i osiągnięć, ale również do pewnego stopnia dowodami naszego pochodzenia, wpłynięcia na ewolucję człowieka, a także piętrzące się zagadki intencji i interpretacji. Zakończenie zgrabnie wkracza w prawdziwą naturę gatunku ludzkiego, prowadzi znanymi z historii ścieżkami, idealnie wpasowuje się w kontekst okoliczności. Zadziwiające, że mimo upływów wieków, rozległa znajomość, specjalistyczna wiedza, poszerzenie horyzontów, nierozerwalnie towarzyszą zdumiewającej ignorancji. Czy religia będzie za tysiąc lat postrzegana jako psychopatologia? A może już część z nas tak myśli spoglądając z podziwem na niezliczoną liczbę gwiazd, możliwych poziomów i źródeł istnienia? 

Zerknij na wrażenia po poznaniu poprzednich tomów serii („Odyseja kosmiczna 2001”, „Odyseja kosmicznej 2010”, "Odyseja kosmiczna 2061"), oraz na inne książki tego autora przedstawione na Bookendorfinie ("Spotkanie z Ramą", "Rama II", "Koniec dzieciństwa"). Pozostałe tytuły z serii „Wehikuł czasu”, klasyki science fiction, "Bill, bohater galaktyki", "Biada Babilonowi", "Olśnienie", "Równi bogom", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności". Bardzo udana seria wydawnictwa Rebis.

4/6 – warto przeczytać
science fiction, 264 stron, premiera 10.10.2023 (1997), tłumaczenie Radosław Kot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

niedziela, 11 lutego 2024

RAMA II

ARTHUR C. CLARKE, GENTRY LEE 

RAMA tom 2

„Tchórze wielokrotnie giną przed śmiercią, odważny umiera tylko raz.”

Powieść fantastycznie wiodła, zwłaszcza pierwsza połowa niesamowicie wciągnęła. Podobał mi się klimat wielkiej niewiadomej wsparty atrakcyjnie rozpisanym tłem społecznych, politycznych i gospodarczych uwarunkowań w międzynarodowym ujęciu. Druga połowa skoncentrowała się na sensacji rozgrywającej się na statku obcych. Intryga ciekawie rozpisana, wdarło się nieco kryminalnego zarysu, okoliczności doprowadzały do scen pełnych napięcia i niepokoju. Autorzy atrakcyjnie prowadzili wielką kosmiczną zagadkę, ogromną dysproporcję między technologią twórców międzygalaktycznego pojazdu a ludzkością oszołomioną poziomem inteligencji i wypełnioną ekscytacją wobec pojawiającej się możliwości eksploracji. 

Pierwszy tom („Spotkanie z Ramą”), powiązany z dwa tysiące sto trzydziestym rokiem, kiedy ziemscy kosmonauci weszli na pokład obcego obiektu, skonstruowanego miliony lat temu na drugim końcu Galaktyki, wprowadził w tajemniczość obcego obiektu, zestawił z nią kondycję ziemskiej cywilizacji i miejsca homo sapiens we wszechświecie. W drugim otrzymałam obszerniejszy obraz. Fabuła nie należała do celowo trzymających się prostoty, jak poprzednio, mniej też przestrzeni pozostawiła dla czytelnika do dywagacji, jednak wciąż zachęcała do rozmyślań i bawiła brzmieniem. Również skala bohaterów nie reprezentowała bogactwa, ale nie przeszkadzało mi to. Odpowiadało mi, że każda postać miała swoje uzasadnienie w przebiegu scenariusza zdarzeń. Wybiegłam w rok dwa tysiące sto dziewięćdziesiąty siódmy, kiedy do Ziemi zbliżył się drugi statek Obcych, zaś Międzynarodowa Agencja Kosmiczna gromadziła środki, aby zorganizować wyprawę dwunastoosobowej załogi do jego wnętrza, poddać analizie strukturę statku w celu stwierdzenia potencjalnego zagrożenia dla Ziemi. Rama wrócił i ludzkości raz jeszcze dane było spotkać się z przeznaczeniem. 

Inne Arthura C. Clarke'go przedstawione na Bookendorfinie to: "Spotkanie z Ramą", "Koniec dzieciństwa", "Odyseja kosmiczna 2001", "Odyseja kosmiczna 2010" i "Odyseja kosmiczna 2061". Pozostałe tytuły z serii „Wehikuł czasu”, klasyki science fiction, "Olśnienie", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

4.5/6 – warto przeczytać
fantastyka, 542 strony, premiera 31.10.2023 (1989), tłumaczenie Tomasz Lem
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 25 sierpnia 2023

SPOTKANIE Z RAMĄ

ARTHUR C. CLARKE

RAMA tom 1

„Oto więc wreszcie nadszedł czas spotkania od dawna wzbudzającego lęk, od dawna wyczekiwanego. Ludzkość miała podjąć swego pierwszego gościa z gwiazd.”

Komfortowo czułam się w przygodzie czytelniczej, uwiodła prostotą konstrukcji fabuły, czasami wręcz uroczą naiwnością, aby jak najwięcej przestrzeni pozostawić na dywagacje czytelnika. Z każdym rozdziałem wzmagała się tajemniczość dziwnego obcego obiektu pojawiającego się w Układzie Słonecznym. Podobało mi się penetrowanie krok po kroku czegoś niesamowitego, jakby z góry do przewidzenia od strony bogactwa wydźwięku incydentów, jednak w specyficznej surowości scenariusza zdarzeń. Arthur C. Clarke zaskakiwał propozycjami domysłów i przypuszczeń. Ukazał ludzkość od przeciętnej strony, bez zbędnych udziwnień, za to w atrakcyjnym kosmicznym klimacie. Nie ma znaczenia w jakim wieku, roczniku czytelnika lub dacie w kalendarzu, sięgniemy po historię, jest uniwersalna, przy odpowiednim podejściu, wolnym od zagęszczonych naukowych dywagacji i skomplikowanej intrygi, spodoba się każdemu. 

Człowiek stopniowo wytrwale oswajał planety, a przecież to dopiero koniec lat dwudziestych dwudziestego drugiego wieku. Zasiedlił już Merkurego, Księżyc, Marsa, Ganimedesa, Tytana i Trytona. Po tym jak pół wieku wcześniej meteoryt zniszczył Europę, serce światowej sztuki, historii i nauki, wyrzekł się bezbronności, zintensyfikował prace nad uważną obserwacją nieba i stworzeniem zapory obronnej Ziemi. Lecz kiedy niezwykły obiekt 31/439, o średnicy czterdziestu kilometrów, poruszający się z wyjątkową prędkością, pojawił się w zasięgu sztucznych oczów astronomicznych obserwatoriów, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie, natychmiast wywołał implikacje naukowe, odkrywcze i polityczne. Należało go starannie zbadać, ale czasu było niewiele. Misję powierzono statkowi „Śmiałek” dowodzonemu przez komandora Williama Nortona. 

Autor znakomicie poradził sobie nie tylko z wytworzeniem szczególnej kosmicznej atmosfery, ale również pogłębianiem sekretów obcego obiektu obdarowanego nazwą „Rama”. Czy faktycznie był to wytwór pozbawiony życia, kontroli i działania sił naturalnych? Fenomenalne zakończenie, idealnie wpasowało się w przebieg historii, milionowe jednostki czasu, nieskończone przestrzenie podróży. Gwiazdy dla ludzkości już nigdy nie były takie jak przedtem. Książka na jeden wieczór czytelniczy, szalenie przejrzysta, lecz skrywająca sekrety oparte na interesującym gdybaniu, nie science a fiction, zdecydowanie warto uwzględnić w planach. Za miesiąc rebisowa premiera drugiego tomu, od razu po niego sięgnę, ciekawa jestem, czy równie mocno wciągnie. 

Inne książki autora przedstawione na Bookendorfinie to "Koniec dzieciństwa", "Odyseja kosmiczna 2001", "Odyseja kosmiczna 2010" i "Odyseja kosmiczna 2061". Pozostałe tytuły z serii „Wehikuł czasu”, klasyki science fiction, "Olśnienie", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 278 stron, premiera 30.05.2023 (1972), tłumaczenie Zofia Kierszys
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

ODYSEJA KOSMICZNA 2061

ARTHUR C. CLARKE

ODYSEJA KOSMICZNA tom 3

„Tylko czas jest uniwersalny, noc i dzień to lokalne osobliwości, występujące jedynie na tych planetach, których siły pływowe jeszcze nie pozbawiły ruchu obrotowego.”

Trzecia część serii, po znakomitej „Odysei kosmicznej 2001” i „Odysei kosmicznej 2010”, wypada stosunkowo blado na ich tle. W zasadzie powiela sprawdzone szlaki akcji, zmieniając jedynie miejsca docelowe misji, wytracając wartki impet na rzecz spokojnych rozważań. Jednak lubię wchodzić w kosmiczne klimaty, zwłaszcza jeśli autor zwraca uwagę na osiągnięcia naukowe i potrafi zgrabnie wpleść je w bazę fabuły. Książka napisana trzydzieści sześć lat temu, zatem sporo aspektów wymagałoby aktualizacji, ale straciłaby na tym fabuła, zaś taki nieco klasyczny rzut oka na ludzkie odkrycia ma urok.

Wyobraźnia Arthura C. Clarka szybuje daleko w międzygwiezdne przestrzenie. Dociera do komety Halleya, pozwala na zbadanie jej przez człowieka, a nawet postawienia na niej ludzkiej stopy. „Universe”, pierwszy liniowiec pasażerski zdolny odbywać loty do Saturna, tym razem pozwala z bliska przyjrzeć się 1P/Halley, która każdego przelotu w pobliżu Słońca traci miliony ton materii. Dość szybko eksploracyjna akcja zmienia się w ratunkową, kiedy pomimo tajemniczej siły obcej inteligencji zakazującej pobyt na Europie, za sprawą spiskowego ciągu zdarzeń człowiek łamie restrykcyjne ograniczenie. Czy faktycznie to, co znajome, może być równie szokujące jak to, co obce?

Pomimo, że walka o życie, międzyplanetarna intryga, nie czułam większych dreszczy emocji. Weteran misji na Jowisza, doktor Heywood Floyd, tak naprawdę niewiele miał do powiedzenia, szkoda, że autor nie wykorzystał lepiej legendarnego bohatera. Atrakcyjnie biegły myśli mutimilionera i wizjonera Lawrenca Tsunga, z entuzjazmem realizował ambitne kosmiczne plany, uatrakcyjnił pulę stosunkowo nudnych postaci. „Odeseja kosmiczna 2061” zapewniła lekką rozrywkę w sensacyjnych barwach kosmicznych, lecz nie dostarczyła materiału na frapujące rozważania o wszechświecie, miejscu człowieka w nim, obrazie ludzkiej cywilizacji. Zerknijcie również na wrażenia z poznania "Końca dzieciństwa" tego autora.

3.5/6 – w wolnym czasie
science fiction, 308 stron, premiera 25.07.2023 (1987), tłumaczenie Radosław Kot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 24 stycznia 2023

ODYSEJA KOSMICZNA 2010

[PRZEDPREMIEROWO]

ODYSEJA KOSMICZNA tom 2

ARTHUR C. CLARKE

„Umysł ludzki cechuje zadziwiająca zdolność adaptacji i niewiele trzeba czasu, aby coś niezwykłego stało się dlań całkiem powszednim.”

Przyjemne science fiction, które w aspekcie przygody wciąż potrafi wciągnąć i skłonić do refleksji. Natomiast, kiedy spojrzy się na naukowy aspekt powieści, zdajemy sobie sprawę, jak wiele ludzkości udało się nowych rzeczy dowiedzieć i zbudować od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, a przy tym stworzyć nowy (nie)porządek polityczny na globie. Arthur C. Clarke imponuje szczegółowością wizjonerskich domniemań i przewidywań na potrzeby znakomicie skonstruowanej fantastyki. Kosmiczne podróże sięgające dalekich przestrzeni w Układzie Słonecznym, niepewne i zawodne, ale pionierskie i odkrywcze, składające się na lepsze zrozumienie świata i samego gatunku ludzkiego. Pojemność pojęcia Obcy wykorzystana w intrygującym i niejednoznacznym ujęciu, coś ekstremalnie osobliwe i umykające pojmowaniu, a przy tym śmiałe i świeże. Siła napędowa uaktywniająca rozwój nie jednej, a ciągu cywilizacji. 

Znaczenie Ziemi w oczach ludzkości skontrastowane z postrzeganiem planety przez inne istoty myślące. Zamknięcie i otwarcie kosmicznych cykli wyjętych spod władzy czasu. Frapujące nici fabuły zachęcają do rozmyślań w kalibracji perspektyw, ale również dostarczają czystą przygodę związaną z realizacją niebezpiecznej misji. Statek kosmiczny „Discovery” wymyka się stabilnej orbicie jowiszowej, trzeba uruchomić nową wyprawę, aby odzyskać ogrom bezcennych informacji z jego komputera, poznać okoliczności śmierci czworga ludzi i tajemnicy zapodziania się jednej osoby, bez wieści gdzieś pośród księżyców Jowisza. Rosjanie i Amerykanie decydują się na wspólne przedsięwzięcie na pokładzie statku Kosmonauta Aleksiej Leonow, ale nieoczekiwanie i Chińczycy pracują nad zbudowaniem własnego pojazdu Tsien. A w tle intrygujące i niepokojące monolitowe zagadki, ogromne czarne płyty opierające się wszelakim znanym ludziom metodom badawczym. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem "Odyseja kosmiczna 2001".

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 358 stron, premiera 25.01.2023 (1983), tłumaczenie Radosław Kot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 2 września 2022

ODYSEJA KOSMICZNA 2001

ODYSEJA KOSMICZNA tom 1

ARTHUR C. CLARKE

„Bez broni, choć ludzie często używali jej przeciwko sobie nawzajem, człowiek nigdy nie podbiłby świata. Włożył w nią serce i duszę i przez wieki mu służyła.”

Bardzo cieszy, że Rebis zdecydowało się na wydawanie bogatego zbioru książek wchodzących w skład wyjątkowej serii „Wehikuł czasu”. Z entuzjazmem i niecierpliwością wyczekuję każdego tomu, wyśmienita okazja do nadrobienia zaległości i odświeżenia dawnych znajomości z klasyki science fiction. Zajrzenie w przeszłość fantastyki, zwłaszcza uwzględniającej naukową nutę, sprawia wiele przyjemności i radości, a w przypadku „Odysei kosmicznej 2001”, także satysfakcji na wysokim poziomie. Oglądałam film sprzed trzydziestu lat w reżyserii Stanleya Kubricka, sympatycznie wciągnął, ale dopiero książka sprawiła, że w pełni zaangażowałam się w niezwykłą historię. Powieść mocno mnie do siebie przekonała. 

Fenomenalnie prowadzona narracja, schludna, uważna, a przy tym błyskotliwa i inteligentna. Żal było rozstawać się z książką, ale wszystkie elementy perfekcyjnie prowadziły ku kulminacyjnemu rozwiązaniu. Zajmująca rozrywka od strony kosmicznej fabuły i materiału do refleksji. Rozdziały z Obserwatorem Księżyca nadały kolorytu poprzez wgląd w początki rasy ludzkiej, wrogiego plejstoceńskiego krajobrazu, obietnicy intelektu, prób abstrakcyjnego myślenia, zmian na poziomie genetycznym. Pierwsze spojrzenia na Srebrny Glob oraz zagadkowy czarny i gładki monolit. Następnie gigantyczny skok w czasie, ludzka eksploracja kosmosu od pół wieku, stworzenie przyczółka do opanowania Księżyca, a także pierwsze pokolenie urodzone poza Ziemią. I znów pojawienie się tajemniczego czarnego obiektu. Kolejna zmiana scenografii, tym razem wraz z dwoma astronautami i wysoką inteligencją komputerową. Podróż w „Discovery” do Saturna w ramach sekretnej misji, przy okazji przyjrzenie się planetom i gwiazdom. Wiele wątków zostało już wielokrotnie wykorzystanych przez masową kulturę, spoiwa naukowe przyjęły formę zwykłej wiedzy, a jednak przy takiej przygodzie czytelniczej myśli dynamicznie szybują. Miejsce i perspektywa człowieka we wszechświecie pobudza wyobraźnię i wysyła impulsy do rozważań o zapomnianej przeszłości, niedostrzeganej teraźniejszości i nieznanej przyszłości. 

Tytuły z serii „Wehikuł czasu”, klasyki science fiction, przybliżone na Bookendorfinie: "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek". Inna książka Arthura C. Clarke "Koniec dzieciństwa", oraz udział w antologii horroru "Szaleństwo Cthulhu".

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 278 stron, premiera 09.08.2022 (1968), tłumaczenie Radosław Kot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

środa, 29 maja 2019

KONIEC DZIECIŃSTWA Arthur C. Clarke

"Człowiek nie jest już sam."

Cudowne powroty do klasyki gatunku, przywołujące miłe wspomnienia i nadające nowe ujęcia dziełom. Wizjonerskie idee, na spełnienie jednych wystarczy cierpliwie poczekać, natomiast inne zaskakują pospiesznym urzeczywistnieniem. Ukazanie aspektu nieograniczoności wyobraźni, frapujące szybowanie myśli człowieka, prawdopodobieństwo zaistnienia tego, co początkowo wydaje się nierealne.

Przyjemnie podąża się tropem przewidywań i przeczuć, ubranych w zajmującą, ale mało skomplikowaną intrygę i interesujący kolorystycznie klimat przyszłości. Wyłapujemy zbieżności ze współczesnością, dostrzegamy niepokojące rozwinięcie wcześniejszych obaw, lub z uśmiechem patrzymy na to, co wydawało się zwykłą zabawą w podróż w czasie, a przybrało znamiona powszedniości. Wyjątkowo lekka i przystępna narracja swobodnie ogniskuje na zawartych w książce przesłaniach, śmiało dokonujemy ciekawych interpretacji, pozostajemy z materiałem do refleksji. Niespiesznie, z niedopowiedzeniami i zawieszeniami akcji, angażując czytelnika, dając mu czas i przestrzeń na własne spostrzeżenia.

Powieść napisana w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w powojennych latach, podczas wyścigu zbrojeń dwóch supermocarstw i zatrważającej groźby wybuchu nowego konfliktu militarnego. Przesiąknięta spojrzeniem na interakcje międzykontynentalne, ale w aspekcie atmosfery i skupienia uwagi, a nie uwzględniania w scenariuszu zdarzeń. Mało koncentruje się na technologii, choć na pewne smaczki trafimy, za to wspaniale skupia się na człowieku, jego wizji rozwoju, moralnych odniesieniach, znaczenia z punktu widzenia nieskończoności kosmosu. Zachwycają nieszablonowe rozwiązania fabularne, stawianie na szeroką perspektywę, intelektualne zataczanie kręgów, niekonwencjonalne zakończenie, tak dalekie od hollywoodzkich wzorców, że chociaż posępne i ostateczne, to w pełni doceniamy jego innowatorski kunszt.

Nagle flotą wielkich statków pojawiają się przybysze z kosmosu, z niewyobrażalnie potężną wiedzą i superinteligencją. Znana ludziom historia kończy się. Obcy jednoczą i cywilizują Ziemian, dają planetarną gwarancję pokoju i dobrobytu, ale nadszedł kres dotychczasowej niezależności. Zwierzchnicy wydają się wykazywać absolutną znajomością natury ludzkiej, sami zaś pozostają w cieniu tajemnic i enigmatycznych odpowiedzi. Ale czy wprowadzany latami Złoty Wiek jest faktycznie tym, co ludzkość potrzebuje najbardziej? Czy podnosząc znacząco standard życia i zmieniając hierarchię potrzeb Obcy nie ingerują w osobowość gatunku ludzkiego, jego pęd ku zdobywaniu wiedzy i poznawaniu wszechświata? Dlaczego mimo ogromnych wad i ułomności poprzedniego porządku świata następne pokolenia wciąż do niego tęsknią? Jaki jest prawdziwy cel przybyszów z kosmosu, czym się kierują i co zyskują? I na koniec, może jednak lepiej, abyśmy wciąż pozostali sami, gdyż "gwiazdy nie są dla człowieka"?

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 270 stron, premiera 23.04.2019 (1953)
tłumaczenie Zbigniew A. Królicki, Andrzej Sawicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.