sobota, 7 marca 2020

PRAWDA I KŁAMSTWA Caroline Mitchell

~Kształtują nas doświadczenia życiowe i przeżycia otaczających nas ludzi.~

Pomysł na fabułę znakomity, może nieco naciągany, ale nie ma co wydziwiać, choć małe, ale jest prawdopodobieństwo, że taka sytuacja może zdarzyć się w prawdziwym życiu. Dorosła kobieta dowiaduje się, że jest adoptowana, oczywiście takich motywów jest wiele, ale jej biologicznymi rodzicami są najbardziej znienawidzeni przez świat mordercy, brutalni zwyrodnialcy, bez poczucia winy i wyrzutów sumienia. Potwory wabiące dziewczynki do domu, wykorzystujący seksualnie, a następnie z bezwzględnością zabijający. Nie wahają się przed zamordowaniem własnej córki, siostry Amy Winter, komisarz policji. Zespół Amy zajmuje się najtrudniejszymi i najbardziej nagłaśniającymi przez media przypadkami przestępstw. Potężny kontrast między złem w najgorszym z możliwych wydań i dobrem starającym się umniejszyć działania tego pierwszego. Umiejętnie zestawiono w ekstremalnych sytuacjach jasne i ciemne sfery ludzkiej duszy.

Dynamiczne rytmy akcji, nagłe zwroty scenariusza zdarzeń, wiele się dzieje na płaszczyźnie trudnego śledztwa, a w zasadzie dwóch równolegle prowadzonych spraw, ale też zaproponowano mnogość zdarzeń w życiu prywatnym Amy. Ogromny dylemat zawodowy, poszukiwanie nowej tożsamości, bo stara przestaje być aktualna, pozbawiona otoczki pewności i zaufania. Główna bohaterka pod presją intensywnej huśtawki emocjonalnej, to, w co do tej pory szczerze wierzyła i co stanowiło trzon jej osobowości, z dnia na dzień wystawiono na wielką próbę. Rozumiem zamysł autorki, aby w jak największej skali podejść do psychologicznego kontekstu zachowania Winter, ukazać jej zamęt i rozpacz, a jednak to właśnie warstwa emocjonalna najmniej mnie przekonała, umniejszyła radość z czytania książki. Dialogi, mające podkreślać to, co dzieje się w głowie kobiety, sprawiały wrażenie osobliwych i irytujących, wypaczających osobowość postaci, zaprzeczających wcześniej podkreślanym cechom charakteru i podejściu do pracy.

Oczywiście, że człowiek składa się z różnorodnej mieszanki wad i zalet, a pod wpływem stresu i zagrożenia uaktywnia ich kombinacje, ale w powieści niepotrzebnie wprowadzono dezorientujący chaos. Przykładowo pierwsza rozmowa matki z córką, nieprzystające do rozgrywającego się tła słowa padające ze strony Amy, a zatem już na początku bohaterka nieco zraża do siebie. Zbyt łatwe rozwiązanie wątku pojawiających się nagle dowodów, a w konsekwencji śmierć pewnej osoby, to też mogłoby być lepiej przemyślane. Podsumowując spostrzeżenia, jeśli nie będzie wam przeszkadzać momentami infantylna postawa kluczowej postaci, to powieść z pewnością zrobi dobre wrażenie, gdyż jest mrocznie, są mocne uderzenia, intryga ciekawie rozwija się, zapętlenia zgrabnie pobudzają ciekawość czytelniczą. Gdyby nie to, że psychologiczne aspekty mnie nie przekonały, z pewnością wystawiłabym przygodzie czytelniczej lepszą niż dobrą ocenę. Zatem przekonajcie się sami, potencjał w powieści jest, może się wam spodobać, czego życzę.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 382 strony, premiera 11.02.2020 (2018), tłumaczenie Ewa Wojtczak
Książkę "Prawda i kłamstwa" zgarnęłam z półki "kryminały".

42 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że polecasz tę książkę, bo czeka już na moim czytniku. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Infantylizm kluczowej postaci chyba wyklucza tę powieść z kręgu moich zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla miłośników tego rodzaju książek raczej...
    krystyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że niektóre elementy tej książki Cię nie przekonały. Obawiam się, że mnie również postawa głównej bohaterki mogłaby irytować, skoro zdarza jej się postępować infantylnie... A ze gatunek również też nie do końca mi odpowiada, chyba odpuszczę sobie lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe elementy, to fakt. Mimo że nie przepadam za tym gatunkiem, to z chęcią bym go przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem ciekawa się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sie nauczyłam, że to właśnie życie pisze najbardziej nieprawdopoone scenariusze, więc żaden książkowy nie wydaje mi się naciągany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka trochę zbyt mroczna dla mnie, chociaż fabuła wydaje się być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej historia w sumie prawdopodobna...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kształtują nas doświadczenia życiowe i przeżycia otaczających nas ludzi
    Naprawdę dobry cytat i dający do myślenia
    Lubię te cytaty, którymi zaczynasz recenzje. Zawsze w punkt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że jest to powieść z potencjałem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy do końca ta pozycja mnie przekonuje. Ta postać bohaterki chyba by mnie irytowała

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo tego, że wspomniany przez Ciebie infantylizm głównej postaci powoduje, że nie koniecznie mam ochotę sięgnąć po tą książką; to chyba jednak to zrobię ze względu na kwestie psychologiczne - z powodu zwykłej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc, nie słyszałam o niej wcześniej. Dobrze, że ma potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tego typu gatunki, więc pewnie książka przypadła by mi do gustu. Wpisuję na listę "warto przeczytać".

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam sie z tym cytatem. To prawda że rzeczywistość nas kształtuje a przeżycia innych też mogą wpływać na nas.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam inne książki tej autorki, więc po tę też pewnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo intersujaca pozycja ksiązowa

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapowiada się naprawdę nieźle. Zapisuje na moją listę

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ją na swojej wirtualnej półce Legimi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa, ale bardzo 'ciężka' tematycznie książka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Infantylna bohaterka nieco mnie odstrasza. Ale całkowicie nie wykreślam książki z moich planów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię thrillery psychologicze, więc tytuł zapisuję i w najbliższym czasie mam zamiar przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dopisuję tytuł do listy książek, które chcę w tym roku przeczytać. Już sama okładka zwróciła moją uwagę, a fabuła i jej dynamiką jak najbardziej jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie, zapiszę sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią po nią sięgnę w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Teraz nie mam ochoty na kryminały, ale gdy mnie najdzie ochota, to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi też ten pomysł wydaje się trochę naciągany i mało prawdopodobny - a jestem zwolenniczką bardziej realistycznych rozwiązań w literaturze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznaję że o niej nie słyszałam, ale chętnie się jej przyjże z bliska

    OdpowiedzUsuń
  30. fajny pomysł na przyszły weekend

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurcze zaciekawiłaś mnie i muszę sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. zaciekawiła mnie ta książka, jeszcze nie wiem kiedy zdążę ją przeczytać, ale zapisze sobie na liście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rzeczywiście książka może wciągać. Nie dość, że adopcja, to jeszcze rodzice mordercy i znienawidzeni. Pomysł na prawde oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo podoba mi się twoja recenzja i z chęcią przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Tytuł ląduje na mojej liście do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  36. Z jednej strony oklepany wątek (adopcja), z drugiej nietypowi rodzice biologiczni. Brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Interesuje mnie ta książka, ale trochę obawiam się o główną postać. Już nie jeden bohater zepsuł mi przyjemność z czytania.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  38. Jako że kocham thrillery oczywiście mam tą książkę na liście do przeczytania i czekam na jakąś fajną propozycję aby ją kupić.

    OdpowiedzUsuń