piątek, 13 maja 2016

BRODA ZALANA KRWIĄ Daniel Galera 128/2016

"Wybaczyć to jakby udawać, że coś nie istnieje. Ale życie jest wynikiem tego, co człowiek zrobił. Nie ma sensu żyć, jakby się nic nie wydarzyło."

Powieść, której niepowtarzalny klimat urzeka nas z całą mocą i nie chodzi tu tylko o przepiękny brazylijski odcień narracji, lecz przede wszystkim o to, co dzieje się w ludzkiej duszy, kiedy zostanie ona głęboko zraniona i wystawiona na zmagania z bolesną samotnością. Z jednej strony mamy w niej coś złowieszczego, coś co utrzymuje nas w niepewności i niepokoju, a z drugiej napełnia ładunkiem pozytywnych emocji i nieśmiałą nadzieją na wywalczenie kolejnej szansy. Przepiękne opisy, zbliżenia na szczegóły, uwypuklenia odbieranych zmysłami bodźców, tylko z pozoru nieistotnych czy mało ważnych, ale tak naprawdę cudownie kształtujących opowieść. Wspaniałe dialogi niosące w sobie dodatkową treść, czasem brutalne i mocne, a kiedy indziej delikatne i subtelne, ich celowe niewyróżnienie intrygująco wtapia je w tło i akcję, powodując, że współtworzą one interesującą i malowniczą mozaikę. To szczera i przekonująca ludzka historia, którą trzeba dawkować małymi porcjami, w spokojnym rytmie, nie przeoczając żadnej myśli drzemiącej między wierszami kolejnych stron. Dopiero po zrozumieniu drobnych fragmentów opowieści jesteśmy w stanie nadać sens całości, delektować się jej niewątpliwym urokiem i bogactwem wrażeń. Co ciekawe, zakończenie książki można interpretować wielorako, przewidywać dalszy rozwój sytuacji, albo zatrzymać się w miejscu, które zaproponował nam autor, w obu przypadkach otrzymujemy pełną satysfakcję czytelniczą.

W powieści spotkamy wiele bólu i cierpienia, ale też radości i miłości. Wspólnie z bohaterem poszukiwać będziemy tego co nieuchwytne a mocno determinujące nasz stosunek do świata, przyrody, innych ludzi i nas samych. Nie znając własnej tożsamości, priorytetowych wartości, granic wytrzymałości psychicznej i fizycznej, nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć ścieżki życia, nauczyć się wyciągnięcia wniosków, zrozumienia błędów, w pewnym sensie zaakceptowania odrzucenia przez innych, a co najważniejsze, odszukania wolności w przebaczeniu. Główny bohater podąża za głosem serca, czasem świadomie, częściej intuicyjnie. Ma wrażenie, że spełnia nie tylko swoją misję, ale również ojca i dziadka, a towarzyszy mu pies, stający się synonimem nierozerwalnego paktu, niewypowiedzianych zobowiązań, oczekiwań i głębokich uczuć. Czy młodemu mężczyźnie uda się wyjaśnić tajemnicę związaną z zaginięciem Gauderio? Jak wiele nieoczekiwanych zmian pociągnie za sobą wyjazd do Garopaby? Dlaczego miasto skrywa przed światem prawdę wydarzeń sprzed czterdziestu lat? W jaki sposób to co nieprawdopodobne może przybrać realne kształty i wpływać znacząco na nasze życie? Czyż nie jest tak, że to co zrobimy, zostało postanowione dawno temu, zanim sami na to wpadliśmy? Koniecznie zajrzyjcie do tej powieści, w której główna postać znacząco nie ma imienia, nie potrafi odróżniać ludzkich twarzy, będąc zmuszoną wciąż na nowo je identyfikować, ale przez to głębiej odkrywać osobowości i przyzwyczajenia napotykanych osób.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 31.03.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)

czwartek, 12 maja 2016

XANGÔ Z BAKER STREET Jô Soares 127/2016

"Dobry detektyw musi posiadać umiejętność wyciągania wniosków na podstawie śladów, wykorzystując jedynie logikę i rozum."

Bardzo ciekawie, ze świetnym humorem, nieco przekornie i zadziornie napisana powieść. Mam wrażenie, że autor doskonale bawił się podczas jej powstawania, dzięki temu otrzymaliśmy interesującą propozycję czytelniczą. Natychmiast wyczuwamy w niej ładunek dobrej literackiej pomysłowości, sympatii wobec przedstawianych postaci i żartobliwego drażnienia się z czytelnikiem. Jô Soares przywołuje jako głównego bohatera kultową postać Sherlocka Holmesa, próbującego zmierzyć się z niezwykle przebiegłym i sprytnym mordercą. Angielski detektyw pokazuje się nam z innej strony niż dotąd go znaliśmy, potrafi mocno zaskoczyć zachowaniem, poziomem intelektualnych zdolności, sposobem patrzenia na świat i ludzi, ale również w pewien sposób utwierdzić nas w swojej ekscentryczności, umiejętności gry na skrzypcach, znajomości boksu czy skłonności do nałogów. Nie wszystko układa się po myśli Holmesa, wiele spraw wymyka mu się z rąk, zdaje się zawodzić logika i dedukcja, a do tego bardzo skutecznie zostaje wciągnięty w niespodziewany wir silnego uczucia.

Fabuła dopracowana w każdym szczególe, widać, że autor konsekwentnie podąża za sprecyzowanym zamysłem intrygującej historii, prowokującym dystansem do śmiertelnie poważnego traktowania wizerunku znanego detektywa, dopracowaną koncepcją wprowadzania kolejnych postaci, wydarzeń, sprytnie podsuwanych czytelnikowi fałszywych przypuszczeń i wniosków. Wciągająca narracja powoduje, że z dużym zaciekawieniem śledzimy bieg zdarzeń, do końca nie potrafimy odgadnąć tożsamości mordercy, a zakończenie mocno zaskakuje. Przyznam, że bardzo mi ono odpowiadało, wspaniale podkreśliło kryminalny pazur pisarza i ciekawą interpretację książki. Wyśmienicie spędziłam czas w towarzystwie tej powieści, przekonały wyraziste postaci, zabawne sytuacje i powiązania wątków, uśmiechałam się w odpowiedzi na zaczepne potraktowanie Sherlocka Holmesa. A do tego, miałam okazję przenieść się do Brazylii końca dziewiętnastego wieku, schyłku cesarstwa i niewolnictwa. Z łatwością odnalazłam się w atmosferze tamtych czasów, podobały mi się nadające specyficzny klimat interesujące opisy realiów życia, społecznych uwarunkowań, artystycznej sfery, kultury, a także przyrody, miejsc, zwyczajów, rytuałów, kuchni i ubioru.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 12.04.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)

środa, 11 maja 2016

EZOTERO. CÓRKA WIATRU Agnieszka Tomczyszyn 126/2016

"Następuje czas w życiu człowieka, kiedy musi stanąć twarzą w twarz ze swoim dotychczasowym postępowaniem. Kiedy nie ma muzyki pomagającej zagłuszyć własne myśli i odpłynąć w świat marzeń... ani wymówek, że trzeba zająć się czymś innym."

Zaskakująca i intrygująca powieść, z przyjemnością się w nią zagłębiamy. Napisana z lekkością, interesującym przenikaniem się wątków, ciekawą mieszanką elementów powieści obyczajowej, kryminalnej i fantasy. Romantyczna nuta dodaje uroku fabule, próby wyjaśnienia morderstwa podsycają napięcie, a motywy ezoteryczne, spirytualistyczne, wróżby, mandale i nuty legend, oplatają opowiadaną historię współtworząc jej magiczny klimat. Autorka ze swobodą, w dynamicznym tempie, oprowadza nas po wykreowanym świecie, zapewniając nie tylko ciekawą rozrywkę czytelniczą, ale również nakłaniając do przemyśleń i refleksji na temat roli przeznaczenia, determinantów przyszłości, naszego miejsca na świecie, oczekiwań wobec siebie, siły ludzkich uczuć i złożoności relacji z najbliższymi. Świetny pomysł i oryginalne przedstawienie opowiadanej historii, bazujące na znanych już literackich motywach, jednak ze świeżym spojrzeniem i przekonaniem do stworzonej rzeczywistości, jej uczestników i odczuwalnych przez nich emocji.

Życie głównej bohaterki, Latte, wiąże się z nieodkrytymi sekretami i tajemnicami z przeszłości, mnóstwem niedomówień, przypuszczeń i pozostających bez odpowiedzi istotnych pytań. Młoda kobieta doskonale wyczuwa nietypowość zdarzeń i zbiegów okoliczności towarzyszących jej codziennemu życiu, jednak nie potrafi jej do końca zinterpretować i zdefiniować. Również relacje z ludźmi wydają się być podszyte jakby drugim znaczeniem, dodatkowym wymiarem, czymś niewytłumaczalnym, lecz mocno przyciągającym. To niejednoznaczna postać, wypełniona sprzecznościami, sprawiająca wrażenie zagubienia w otaczającym ją świecie, a jednocześnie wykazująca się silną osobowością i wolą walki. Chętnie śledziłam intrygujące przygody Latte i jej przyjaciół, żałuję tylko, że autorka nie rozbudowała bardziej drugiej części opowieści, tak aby intensywniej, dłużej i z większą szczegółowością móc ją przeżywać. Zachwyciłam się zakończeniem powieści, nie takiego obrotu spraw spodziewałam się, cudowna niespodzianka dla czytelnika. Z zainteresowaniem sięgnę po "Ezotero. Moje przeznaczenie", które nawiązuje wątkami do opisywanej debiutanckiej powieści.

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna

Data premiery: 17.06.2015

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG. :)

wtorek, 10 maja 2016

SYMFONIA W BIELI Adriana Lisboa 125/2016

"Czas jest nieruchomy, to istoty (i przedmioty, i słowa) przemijają."

Bardzo zmysłowa, ciepła, urzekająca, mniej słodka a bardziej gorzka powieść. Niezwykle malowniczo, słowo po słowie, coraz intensywniej, ponętniej, wprowadza nas w bogaty świat ludzkich losów i pełnej kolorystyki uczuć. Subtelnie dotyka utraconych i odzyskanych nadziei, prób wyzwolenia własnej tożsamości, odnalezienia miejsca na ziemi. Potężnie przenika przez oczekiwania wobec świata, zwiększanie szans na uśmiech losu, ogrom sił potrzebnych do walki o to, co należne w życiu. Bardzo interesujący, nurtujący i niejednoznaczny obraz zmieniającej się rzeczywistości, ukształtowanej głównie przez dramatyczne wydarzenia, zaskakujące rozwidlenia dróg przeznaczenia, wybór częściowo lub pozornie satysfakcjonujących kierunków życia. Pozostawanie z niedosytem wartości spełnionych marzeń i zrealizowanych pragnień. Zogniskowanie na łapaniu ulotnych chwil szczęścia, małych sukcesów, nielicznych niespodzianek, konkretnych gestów, wyczekiwanych obietnic i krótkich okresów intensywnego przeżywania. Opowieść o ludziach, którzy zmieniają się, a jednak ich znaczenie dla innych, pozostaje takie samo. A wszystko w otoczce brazylijskiego klimatu, piękna przyrody, wiejskiej ciszy i kontrastującego nieustannego szmeru Rio de Janeiro. Powieść wymagająca skupienia, otwartości na meandry ludzkiej duszy, czasu na refleksje i potrzebę szczerych zmysłowych doznań czytelniczych.

Autorka w pięknym stylu, z dbałością o każdy szczegół, odpowiednie napięcie, stopniowalne emocje, oprowadza nas po złożonych zależnościach przypadków i świadomych wyborów. Śledzimy je z poczuciem głębokiej identyfikacji z głównymi bohaterami, podążamy śladami owianej tajemnicą przeszłości, wyczekującej teraźniejszości i nieodgadnionym scenariuszem przyszłości. Doskonale odbieramy negatywne i pozytywne emocje postaci, takie jak ból, cierpienie, niespełnienie, zawiedzenie, zdradę, pragnienie zemsty, nienawiść, ale także zrozumienie, akceptację, zaufanie, radość, przyjaźń i miłość. Poznajemy historie życia, mocno przeplatające się i warunkujące nawzajem. Tomas, któremu blizna po utraconej miłości nie pozwala na odnalezienie sensu życia, już dawno pozbył się ambicji, pragnie spokojnego i płynnego następstw dni, bez przypadków i zmian. Maria Ines, wiele lat temu zatraciła poczucie własnej tożsamości, dręczona tajemnicą przeszłości głęboko skrywa uczucia. Clarice, próbująca zadowolić innych, zasłużyć na miłość, niszczy w sobie wszelkie oczekiwania, walczy ze strachem i koszmarami nieustannie poszukując głębokiego zapomnienia. I jeszcze jedna postać, ukazująca się w drugim planie, intrygująca Otacilia, poznająca gorycz własnego milczenia, odczuwająca ogromne poczucie winy, chowająca się za rutyną i miernością. Gorąco zachęcam do zapoznania się z książką, niesamowita przygoda czytelnicza, wzruszająca symfonia z cudownie podanymi motywami przewodnimi i fascynująco współgrającymi częściami reprezentującymi ludzkie życia.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 29.03.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)

poniedziałek, 9 maja 2016

JAKBY NIKOGO NIE BYŁO Marco Magini 124/2016

Kto w Srebrenicy chciał ocalić swą niewinność, musiał umrzeć.

[PRZEDPREMIEROWO]

"Kiedy coś powinno znaleźć się w centrum zainteresowania wszystkich, zazwyczaj przestawało być interesujące dla kogokolwiek."

Debiutancka powieść Marco Magini to mocne wezwanie do rachunku sumienia ludzkości, zachodnich demokracji i instytucji międzynarodowych. Głośny sprzeciw wobec zapominaniu przez świat o masowych egzekucjach w Srebrenicy na 8373 muzułmańskich mężczyznach i chłopcach, przez serbskie oddziały paramilitarne, w ciągu zaledwie pięciu lipcowych dni 1995 roku. Wstrząsający obraz ludobójstwa, czystek etnicznych, wojny religijnej, bratobójczej walki i biernej postawy sił międzynarodowych, przerażającej nieudolności, odpowiedzialności za masakrę, wydania przez żołnierzy ONZ w ręce Serbów setki cywilów chroniących się w ich obozie. Autor w mocnym, bezpośrednim stylu, odsłania przed czytelnikiem dramatyczny i złożony kontekst wydarzeń, zatrważające zdarzenia i makabryczne przeżycia, stopniową utratę nadziei podtrzymującej wolę przetrwania, niejednoznaczną walkę dobra ze złem, proces rozbicia osobowości, zafałszowaną sprawiedliwość. Nie ma miejsca na niedomówienia i przemilczenia, lecz na realistyczny i szczery obraz rzeczywistości, historię pełną bohaterów i potworów. Podczas czytania książki towarzyszą nam niezwykle intensywne i sprzeczne uczucia, bolesne przemyślenia. Stawiamy szalenie trudne, istotne, zasadnicze i konieczne pytania, usilnie próbując odnaleźć na nie odpowiedzi.

Wojna całkowicie zmienia wyobrażenie o szczęściu, wyzwala w człowieku to co najgorsze, zabija okruchy człowieczeństwa, bezwzględnie odsłania prawdziwe oblicza ludzi. Przyglądamy się tragicznym wydarzeniom z trzech perspektyw, Dirka - przedstawiciela holenderskiego kontyngentu żołnierzy ONZ wysłanych do Bośni, Romeo - hiszpańskiego sędziego Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, oraz Dražena Erdemović - bośniackiego Chorwata walczącego w serbskiej armii. Obserwujemy ich zachowania, spostrzeżenia, refleksje i silne ekstremalne emocje. W świat marzeń brutalnie wkroczyła przerażająca rzeczywistość, zapanowało poczucie bezsilności, zagubienia, frustracji i odrętwienia. Pojawiło się pragnienie bycia niewidzialnym, zagłuszenia bolesnych myśli za wszelką cenę, skazane na niepowodzenie poszukiwanie sensu otaczającej rzeczywistości. Ratunkiem od coraz głębszej rozpaczy wydaje się być codzienna rutyna, unikanie łączenia faktów zmuszające do ujrzenia dramatyzmu całościowego obrazu sytuacji, wywołanie wbrew sobie beznamiętności w przyglądaniu się wydarzeniom, koncentrowanie się na bezmyślnym odgrywaniu przydzielonych ról. W trakcie czytania książki natychmiast nasunęły mi się słowa Tadeusza Mazowieckiego - "Nie mogę już udawać, że bronię praw człowieka" - ustępującego ze stanowiska wysłannika ONZ po masakrze w Srebrenicy.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 10.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

niedziela, 8 maja 2016

ERYK LIPIŃSKI PAMIĘTNIKI 123/2016

"Wszyscy moi koledzy nosili normalne imiona..., a tylko ja byłem Erykiem. Prawdopodobnie dlatego nigdy w szkole nie miałem żadnego przezwiska. Uważano widocznie, że "Eryk" to już jest wystarczająco śmieszne. Czasami tylko od nazwiska nazywano mnie "Lipa"."

Dzięki książce spędzamy kilka bardzo sympatycznych wieczorów czytelniczych. Przyjemnie jest wędrować po opowieściach Eryka Lipińskiego, świetnego karykaturzysty, grafika, scenografa, założyciela "Szpilek" i Muzeum Karykatury. Fascynujące wspomnienia pozwalają zrozumieć jaką był niezwykłą osobowością. Z wielkim zainteresowaniem zagłębiamy się w ciekawe przygody, poprzeplatane smutkiem i radością opowieści, incydenty i wydarzenia z życia. Poznajemy moskiewskie dzieciństwo, akademickie czasy, bolesne lata w czasie drugiej wojny światowej, bogate zawodowe życie powojenne, inspirujące podróże, sportowe przeżycia, znane osobistości pojawiające się w otoczeniu autora. Pamiętniki napisane wciągającym stylem, umiejętnie wplecionym świetnym humorem, podszyte dobrą ironią, z zachowaniem rozważnego spojrzenia i odpowiedniego dystansu do wielu spraw. Ujął mnie wszechobecny pogodny nastrój, sympatia okazywana ludziom, odnajdywanie nadziei wbrew przeciwnościom losu.

Publikacja dostarcza czytelnikowi wielu wspaniałych przeżyć intelektualnych. Otrzymujemy ciekawą perspektywę spojrzenia na świat, zarys społecznych i politycznych uwarunkowań ówczesnej Polski, a także fascynujące historie będące utrwaleniem obrazu bezpowrotnie minionych lat, wysokiej kultury, bogactwa i elegancji słowa pokolenia urodzonego na początku dwudziestego wieku. Zaczytywałam się w zabawnych ciekawostkach przytaczanych przez satyryka, wielokrotnie z niecierpliwością wyczekiwałam przykładów sympatycznych żartów, udanych kawałów i niecodziennych pomysłów na zrobienie psikusa znajomym. Napotykając zwrot "pewnego razu" natychmiast uśmiechałam się, spodziewając się żartobliwych anegdot, a trzeba przyznać z wielką satysfakcją, że książka w nie obfituje. Zdecydowanie warto dać uwieść się niezwykłym opowieściom Eryka Lipińskiego i zainspirować optymistycznym widzeniem rzeczywistości, pomagającym przetrwać najcięższe chwile w życiu. "Jeszcze raz przekonałem się, że podejmowanie pozornie błędnych decyzji nie zawsze ma ujemne skutki." Pięknie wydana publikacja, w twardej oprawie, wzbogacona zdjęciami, rysunkami, grafiką i wzruszającym listem autora do żony.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
autobiografia

Data premiery: 04.03.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Iskry. :)

sobota, 7 maja 2016

POD PODŁOGĄ Michał Pstrucha 122/2016

"Nie ma dobrych ludzi... Są tylko tacy, którzy jeszcze nie wiedzą, że są źli."

Książkę przeczytałam w błyskawicznym tempie, pochłonęła całą moją uwagę, mocno wciągnęła, z wielkim zainteresowaniem zagłębiałam się w kolejne wątki, po prostu nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo dobrze skonstruowany thriller psychologiczny, zaczynający się mocnym uderzeniem. Z rozdziału na rozdział coraz silniej poddajemy się jego tajemniczej, mrocznej i wypełnionej grozą atmosferze, aż do znakomitego zakończenia. Dynamiczna akcja nie pozwala nam zwolnić nawet na chwilę, uczestniczymy w wielu intrygujących wydarzeniach, mocno zaskakujących sytuacjach, nieprzewidywalnych obrotach spraw. Demony z przeszłości głównego bohatera wywołują przebiegające po nas ciarki i dreszcze, potęgując napięcie strachu, lęku i niebezpieczeństwa. Świetny debiut, zajmująca historia, silnie pobudzająca czytelnicze zmysły książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć.

Bardzo ciekawa postać Łukasza Mauera, fascynująco zagadkowa osoba, cierpiąca na zaniki pamięci, zmagająca się z przerażająco realistycznymi snami. Bardzo trudno jest mu odróżnić rzeczywistość od fikcji, prawdę od fałszu, realny obraz od lustrzanego odbicia. Tym bardziej czytelnikowi śledzącemu jego dramatyczne wysiłki niełatwo dotrzeć do źródeł lęków i obaw mężczyzny, jednoznacznie je zinterpretować. Mauer nie ma najmniejszego pojęcia kim tak naprawdę jest, nie posiada własnej tożsamości, nie potrafi budować relacji z ludźmi i nakreślać ram własnej przyszłości. Ta jego samotność, wyobcowanie, niepewność i zagubienie wywołują w nas mieszane uczucia, pragniemy, aby jak najszybciej rozwikłał zagadkę dręczących go koszmarów. Najodleglejsze retrospekcje stopniowo odsłaniają kolejne warstwy bardzo mrocznych sekretów i tajemnic, nabierają intensywności, stają się coraz bardziej niepokojące i zatrważające. Czy uda się Łukaszowi poznać prawdę o sobie, wyłonić te najbardziej wymazane z pamięci wspomnienia, wyjaśnić ich skomplikowane powiązania i zrozumieć towarzyszące im dziwne sploty okoliczności? Wydaje się, że dopiero wtedy będzie mógł pomyśleć o uporządkowaniu własnego życia, ale czy na pewno?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny

Data premiery: 26.11.2015

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka. :)

piątek, 6 maja 2016

DRUGA RUNDA Caren Lissner 121/2016

"Jakże ciężko jest kogoś pokochać, poznać jego nawyki i pasje, przyjąć że spędzisz z nim resztę życia, a potem nagle wszystko to utracić."

Wnioskując z opisu na okładce, spodziewałam się lekkiej i przyjemnej książki obyczajowej, a otrzymałam bardzo interesujące i wnikliwe spojrzenie na zagadnienia rozmaitych pojęć kryjących się pod słowem samotność. Diametralnie różne perspektywy, ciekawe ujęcia, odmienne interpretacje, ale połączone wspólnym mianownikiem odosobnienia, niespełnienia, tęsknoty, zamknięcia się we wspomnieniach, braku wiary w siebie i własne możliwości. Bardzo trudno jest pożegnać się z dramatyczną przeszłością, oswoić ból po stracie bliskiej osoby i próbować żyć dalej w pełnym wymiarze. Gdzieś tam głęboko w sercu tli się maleńki płomień nadziei na uśmiech losu i czasami mija wiele lat zanim uda się go wzniecić tak, aby objął swym ciepłem wszystkie aspekty życia. Powieść zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, poruszyła czułą strunę, chętnie się w nią wczytywałam poszukując potwierdzeń własnych przemyśleń i spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury i znaczenia przypadku. Z zainteresowaniem śledziłam stopniową metamorfozę postaci i dojrzewanie do podejmowania właściwych decyzji.

Główna bohaterka, Gert Healy, trzydziestoletnia kobieta, odważnie próbuje zmierzyć się z rzeczywistością po tragicznej śmierci męża, otaczający ją świat wyblakł, wyrażając się obecnie głównie w odcieniach szarości i czerni. Targają nią sprzeczne uczucia, a strata ukochanego to nie tylko źródło ogromnego cierpienia, ale również nieodwracalnego zniszczenia wszystkich planów na przyszłość. Zniknęło poczucie bezpieczeństwa, pojawił się nieukojony ból i silna niepewność. Trzeba zaczynać wszystko od nowa, stopniowo wracać do codzienności, szukać podpory w dawnej rutynie, próbować początkowo choć w małym stopniu zapełnić pustkę po bliskiej osobie, bo przecież ten ktoś nie będzie już częścią życia, a ono jednak wciąż ma swoje oczekiwania. Naturalnie, pojawiają się rozterki, wahania i refleksje. Czy w sercu można mieć miejsce dla więcej niż jednej miłości? Która z nich, ta spokojniejsza czy ta pełna namiętności, wydaje się być bardziej wartościowym uczuciem? Jak trudno jest znaleźć odpowiedź na pytanie kim było się przed wypadkiem a kim jest po tragicznym zdarzeniu? Dokąd tak naprawdę prowadzi przeznaczenie? A może wbrew wszystkim przeciwnościom losu, wiara i nadzieja sterują scenariuszem życia, dając drugą szansę i pozwalając odnaleźć upragnioną bliskość i ciepło obecności drugiej osoby, z uśmiechem powitać kolejny dzień?

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa

Data premiery: 13.04.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)

czwartek, 5 maja 2016

SPUŚĆMY PSY Maureen Jennings 120/2016

DETEKTYW MURDOCH tom 4

"Wiedział, że w każdym śledztwie najlepszą drogą postępowania jest podążanie za wszystkimi wątkami, podobnie jak pies podąża za tropem. Na pewno w końcu dojdzie się do jakieś nagrody."

Przyznaję, że z tomu na tom, autorce udaje się coraz mocniej zainteresować mnie świetnymi pomysłami na fabułę, kryminalne intrygi i wyrazistych bohaterów, zarówno dobrych, jak i złych. Warto podkreślić, że nie ma w tym cyklu mowy o wpadaniu w rutynę, powtarzalne schematy zbrodni i okoliczności im towarzyszące. Spotykamy się z bohaterami znanymi już z poprzednich opowieści, ale także poznajemy nowe atrakcyjne postaci. Nareszcie też, doczekałam się wielu istotnych informacji z przeszłości sympatycznego detektywa Williama Murdocha, czasów jego dzieciństwa i młodości. A są to bardzo istotne wątki, bo już pierwsze strony pokazują czytelnikowi jak bardzo rzutują one na przebieg całej akcji. Maureen Jennings świetnie prowadzi nas po zawiłościach skomplikowanego śledztwa, którego rozwiązanie wymaga sporych umiejętności dedukcji i nieco szczęśliwych zbiegów okoliczności. Zaczytywałam się w kolejnych rozdziałach wiedziona ciekawością następujących po sobie wydarzeń, zachowań detektywa, wyjaśnień tajemnic i tożsamości przebiegłego mordercy. Zakończenie książki mocno zaskakuje, autorce wspaniale udaje się zmylić naszą czujność, a to co wydawało się nam prawdopodobnym scenariuszem zdarzeń okazuje się mieć zupełnie inny niż przypuszczaliśmy przebieg, dzięki czemu wzmacnia się uczucie pełnej satysfakcji czytelniczej.

Kryminał utrzymany w klimacie wiktoriańskim, realistyczne odwzorowanie obrazu Toronto pod koniec dziewiętnastego wieku, wyglądu miasta, budynków mieszkalnych, restauracji, hoteli, sal sądowych, infirmerii i klasztornych zasad. Mamy nieprawdopodobne uczucie jakbyśmy przenieśli się za sprawą świetnego pióra autorki do tamtych czasów, poczuli ich ducha i atmosferę, to niezwykła wartość dodana książki. Razem z kanadyjskim detektywem rozwiązujemy trudną zagadkę śmierci Johna Delaneya, przesłuchujemy świadków, szukamy potwierdzenia zebranych informacji, uczestniczymy w spotkaniach towarzyskich i zdajemy sobie sprawę z presji czasu i grożącego niebezpieczeństwa. Jak istotną rolę w wyjaśnieniu zbrodniczej zagadki odegrają psy? Czy można uwierzyć w niewinność oskarżonego o morderstwo i skazanego na śmierć człowieka, który z determinacją nie przyznaje się do winy i twierdzi, że został wrobiony? W jaki sposób William Murdoch zdoła spojrzeć na tę sprawę chłodnym i spokojnym okiem oraz wyciągnąć właściwe wnioski prowadzące do poznania całej prawdy? Dlaczego z jego punktu widzenia ma to tak istotne znaczenie? Autorka kolejny raz przekonała mnie do swojej twórczości, świetnie prowadzoną narracją, umiejętnie rozbudowaną fabułą, sprawnie konstruowanym napięciem, doskonale nakreślonymi postaciami, wykreowaniem unikalnego klimatu. Z dużą przyjemnością i zainteresowaniem sięgnę po kolejny tom tej serii, to intrygująca intelektualna rozrywka.

"Ostatnia noc jej życia" tom 1
"Pod gwiazdami smoka" tom 2
"Biedny Tom już wystygł" tom 3

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał historyczny

Data premiery: 15.02.2013

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka. :)

środa, 4 maja 2016

JEDYNA Marisa De Los Santos 119/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nigdy nie przestawało mnie zadziwiać, jak najdrobniejszy fakt, gdy się go odkryje, potrafi otworzyć szerokie okno do wewnętrznego świata danej osoby."

To oczywiste, że rodzina jest bardzo ważna dla każdego z nas, to w niej szukamy wsparcia, zrozumienia, bezpieczeństwa i miłości. Uczymy się wyrażać własne emocje, żyć w bliskim kontakcie z jej członkami i ponosić za nich odpowiedzialność. Jednak nie zawsze oczekiwania wobec najbliższych zostają spełnione, czasami pojawia się wrogość, odrzucenie, bolesne i dotkliwe poczucie samotności. Stopniowo rany duszy pogłębiają się, a ich skutki odczuwalne są w każdym aspekcie życia. Wpływają negatywnie na poczucie własnej wartości, dokonywane wybory i chęć zaspokojenia pragnień innych kosztem własnych. I tak właśnie dzieje się w rodzinie Taisy i Willow, głównych bohaterek powieści, przyrodnich sióstr rozdzielonych przez niezrozumienie, nienawiść i brak akceptacji. Relacje między członkami rodziny należą do bardzo trudnych i złożonych, dominują w nich emocjonalne skrajności i bezwzględne podporządkowanie woli osoby dominującej. Do tego dochodzą restrykcyjne normy, alienacja społeczna, syndromem opuszczenia, silny strach, wyrzuty sumienia, udawanie, że nie ma problemu, odmalowywanie perfekcyjnego obrazu rodziny w oczach społeczności. Czy można przebaczyć najbliższym wyrządzone krzywdy, nawet jeśli ranią nas oni z pełną świadomością i okrucieństwem? Jak bardzo miłość do ojca, matki czy rodzeństwa, rzutuje na nasze postanowienia, wyrzeczenia się i postrzegania siebie przez pryzmat opinii innych? Do czego jesteśmy w stanie się posunąć, jak wiele znieść, aby znaleźć w ich oczach potwierdzenie własnej wyjątkowości, dumę, uznanie i miłość?

Autorka w bardzo wrażliwy, wzruszający i obrazowy sposób przedstawia nam nie tylko skomplikowane więzi i powiązania rodzinne, różne oblicza przemocy, niszczycielskie skutki przeświadczenia o jedynie słusznej drodze życiowej, dramatyczne efekty zbyt długo skrywanych sekretów i tajemnic, ale również moc przyjaźni trwającej przez dziesiątki lat, siłę miłości wbrew wszelkim okolicznościom i stawianym przez los wyzwaniom. Z zainteresowaniem poddajemy się fabule książki, wciąga nas narracja, dotykają bezpośrednio rozterki i wątpliwości głównych bohaterek, odczuwamy ich rozpacz i ból towarzyszące rozpamiętywaniu wspomnień, ale również dostrzegamy piękno rodzącej się nadziei, wolności, zaufania i wzajemnego wsparcia. Utwierdzamy się w przekonaniu o konieczności nauczenia się przebaczania, wyzbycia się zazdrości, porzucenia rozpamiętywania gorzkich i przejmujących wspomnień. Przekonujemy, że warto podjąć kolejną walkę o scalenie rodziny, rozwiązać nawarstwiające się przez wiele lat problemy, dać szansę utraconym marzeniom, pozyskać wewnętrzny spokój. Powieść porusza wiele ważnych, trudnych i bolesnych wątków, które jednak łączą się w nasycony wiarą, nadzieją i optymizmem przekaz, to scenariusz życia, który w większym czy mniejszym stopniu, może dotyczyć każdego z nas. Często w pojedynkę trudno jest nam sprzeciwić się negatywnym opiniom, niepożądanym zdarzeniom, jednak łącząc siły z bliskimi jesteśmy w stanie powstrzymać je, a nawet przyczynić się do powstania trwałych pozytywnych wartości, tak potrzebnych w radosnym i szczęśliwym życiu.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna

Data premiery: 05.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)