niedziela, 6 listopada 2016

MARA Joanna Baran 296/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Jego lud nie zabijał dla bogactw naturalnych, pieniędzy czy z powodu animozji. Jego lud szanował życie w każdej postaci. On również. Ale w tym świecie to było za mało."

Przyjemna i ciekawa przygoda czytelnicza w klimacie science fiction. Mocno dynamiczna akcja, szeroka różnorodność postaci i intrygująca wizja wysoko technologicznie rozwiniętego świata, w którym wciąż jest miejsce na pełną skalę ludzkich emocji i wartości, romantyczne przeżycia, poczucie wspólnoty, odpowiedzialności i przyjaźni, ale także zazdrość, zawiść i uprzedzenia. Walka z wrogiem, własnymi słabościami, demonami z dalekiej przeszłości. Wydaje się, że nawet za kilkadziesiąt wieków, u udoskonalonych mechanicznie i organicznie istot ludzkich, nadal prym wieść będą silne uczucia, dobre i złe, budujące i niszczące, rozwijające i hamujące intelektualne doznania, odczuwanie bólu i cierpienia, jak również ukojenia i spełnienia. Podoba mi się styl, w jakim autorka zdaje się nakłaniać czytelnika do przemyśleń i refleksji, na ile przy tak galopującym rozwoju technologii i sposobów jej wykorzystania, nadal pozostałaby w nas ta część natury człowieka, inteligentnej, dumnej, zadziornej, pragnącej zdobywać wszechświat, gotowej do poświęceń, jak i niestety prowadzenia rozległych terytorialnie brutalnych wojen. Czy wraz z kolejnymi pokoleniami nie utracilibyśmy bezpowrotnie ludzkiej duszy? A może wręcz odwrotnie, byłaby ona wzmacniania i pielęgnowana, traktowana jako niezwykle cenny skarb, ostatnie ogniwo łączące zmodyfikowanego człowieka z tak zwanymi normalnymi i emocjonalnymi rasami. Ciekawy jest również aspekt, czy automatyzacja może faktycznie wykluczyć zawodność i prawdopodobieństwo popełnianych błędów, zapewnić pożądany porządek i pełne bezpieczeństwo?

Michelle Simmons, właścicielka koherowskiej fabryki produkującej elektronikę, nagle staje się obiektem ataków terrorystycznych. Wszystko wskazuje, że potężnej organizacji Manticore znów udało się odrodzić i teraz przywołuje do życia niezwyciężoną armię super żołnierzy i płatnych zabójców. Wiele miejsc akcji, podróży w kosmosie, mnóstwo różnorodnych bohaterów, istot humanoidalnych, androidów, świadomych bytów elektronicznych, maszyn i robotów. Sporo zadziwiających umiejętności, jak zdolność do manipulowania molekułami ciał i przedmiotów, wpływanie wolą na rzeczywistość, samoistnej regeneracji, klonowania istot wyższych, poznawania tajemnic długowieczności. Ciekawe zakończenie, pozostawiające otwartą furtkę dla kreatywnej wyobraźni czytelnika, zachęcające do snucia przypuszczeń i rozważań. Książkę polecam na lekki i sympatyczny wieczór czytelniczy, osnuty w klimacie niebywałych osiągnięć nauki i techniki, z silnie prowadzonym wątkiem obyczajowym i zestawem intrygujących przygód. Jeśli nawet ktoś nie przepada za science fiction, to jednak z dużym prawdopodobieństwem nawiąże nić porozumienia z tą powieścią, da się wciągnąć w fabułę, poczuje zaskoczony obrotem spraw i wizją może wcale nie tak bardzo odległej przyszłości człowieka.

4/6 - warto przeczytać
science fiction
data premiery: 11.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. :)

36 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie. Z chęcią przeczytam przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa, lubię science fiction, ale nie każdą książkę z tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym bardziej lubiła SF, to chyba bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem miłośniczką s-f, ale raz na jakiś czas sięgam i po książkę z tego gatunku, tak dla odmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również z tego powodu po science fiction sięgam, ciekawie się obserwuje kreatywność autorów. :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam zupełnie, teraz bym chyba jednak odpuściła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś najdzie ochota na tę przygodę. :)

      Usuń
  6. Jakoś S-F do mnie nie przemawia, a może po prostu nie chcę tego gatunku odkryć? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas, czasem szukając odmiany, człowiek dobrze trafia i już w tym gatunku zostaje. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Satysfakcjonujących chwil z książką w ręku. :)

      Usuń
  8. Okładka jest intrygująca. SF to niezbyt mój gatunek, ale recenzja zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak już przeczytam to, co leży na półce, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wiem, nie jestem do końca przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tym razem nie dla mnie, nie s-f :) chociaż może jakbym sięgnęła, to akurat bym się wciągnęła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poddałam się jej klimatowi, dobrze mi się tę książkę czytało. :)

      Usuń
  12. Dołączam do większości jeśli chodzi o SF, ale recenzja pięknie napisana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza ma niesamowity dar pisania pięknych recenzji.

      Usuń
    2. Lubię sięgać po science fiction, podejrzewam, że wiele idei znajdzie uzasadnienie w przyszłości. :)

      Usuń
    3. Piszę z serca, świeżo po spotkaniu z książką, to moje wrażenia. :)

      Usuń
  13. Już dawno nie czytałam nic ze sci-fi, więc poszukam i może rzucę okiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygoda czytelnicza, która może wciągnąć w swój świat. :)

      Usuń
  14. Przyznam, ze rzadko sięgam po science fiction. Jeśli już, to wolę książki przypominające gry strategiczne. Ten gatunek prześladuje mnie już od szkolnych czasów, kiedy to z wielkim bólem przedzierałam się przez Lema.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Lemem to u mnie różnie, cześć twórczości zachwyca, inną lubię, a niektórych tytułów nie trawię, tak jakoś mam.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. A zatem interesującego zaczytania i oczywiście czekam na wrażenia po zapoznaniu się z nią. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  16. Science fiction to zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to jest mnóstwo innych propozycji czytelniczych. :)

      Usuń