niedziela, 16 kwietnia 2017

Z PLECAKIEM PRZEZ INDOCHINY Anna Korzeniowska

WRAŻENIA ZMYSŁOWEJ BEKPAKERKI

"Chęć poznania kultury innego kraju wiąże się przede wszystkim z próbą utożsamienia się choćby przez chwilę z jego mieszkańcami, z ich historią i życiem codziennym, z jego rozmaitymi problemami, kłopotami i troskami, a także z radościami, wspólnym biesiadowaniem i zabawą."

Tajlandia, Kambodża, Wietnam i Laos, to trasa wędrówki podróżniczej, którą odbyłam dzięki książce Anny Korzeniowskiej "Z plecakiem przez Indochiny". Z przyjemnością dałam się poprowadzić autorce w mocno egzotycznych klimatach czterech państw. Zajmująco przedstawione wrażenia z podróży w formie uporządkowanej relacji, wzbogaconej cennymi zapiskami i informacjami. Mamy okazję znaleźć się nie tylko w pięknych i czarujących miejscach, ale również w zaskakujących i kontrastowych, odmiennych od naszej europejskiej mentalności, czasem wywołujących zdziwienie, a kiedy indziej wzburzenie czy rozdrażnienie. Przyjemnie czyta się o takiej prawdziwej podróży, wymykającej się ramom przyjętych programów wycieczek czy książkowych przewodników. Nie potrzeba wielkich funduszy, aby zwiedzać świat, liczy się przede wszystkim entuzjazm, zapał i determinacja. 

Oczywiście, nie mogło zabraknąć tych punktów, które tak przyciągają turystów z całego świata, ale mnie najbardziej interesowały odwołania do wizyt w miejscach, gdzie po pracy zbiera się lokalna społeczność, na odległych od centrum uliczkach, parkach z kolorowymi fontannami, pubach, restauracjach, targach wypełnionych towarami i hałasem, wodnych bazarach osadzonych wśród plątaniny kanałów. Ukazano też podróżnicze niedogodności, nieoczekiwane przygody, zaskakujące zbiegi okoliczności, zagrożenia wpadnięcia w pułapki wyjątkowo przedsiębiorczych mieszkańców naciągających na małe biznesowe transakcje osoby zwiedzające ich kraj.

W książce doskonale wyczuwamy pasję dalekiego podróżowania, otwartość na bogactwo smaków, kolorów i zapachów. Wiele dowiadujemy się o tradycjach kulinarnych poszczególnych makroregionów Indochin. Poznajemy egzotyczne owoce, potrawy i przyprawy, które rzadko mamy okazję popróbować w Polsce. Zachwyca nas wspaniała orientalna kultura, doceniamy jej odmienne cechy i unikalne wartości, choćby tradycyjne tańce będące elementem tożsamości. Zwiedzamy budowle świątynne z buddyjskimi posągami, grobowce cesarskich dynastii, muzea przypominające o krwawej i bolesnej historii. Kreujemy w wyobraźni wygląd drewnianych domostw na palach, chwytamy migawki zwykłej codziennej pracy czy wzory tradycyjnych strojów.

Wypełniona barwami przyroda, góry owiane kłębem deszczowej mgły, bujna i tajemnicza dżungla, dzika roślinność, pola ryżowe, bananowce i palmy cukrowe, a także piaszczyste drogi, wąskie uliczki, zabłocone szlaki. Wszechobecne insekty, pająki czy jaszczurki wkradające się do ludzkich domostw. Charakterystyczne symbole jak niedźwiedzie, słonie, tygrysy, motyle i orchidee. Parki narodowe i wioski górskich plemion. Zapierające dech w piersiach miejsca widokowe, zatoczki, jaskinie, tunele, wapienne wysepki.

Książka zrobiła na mnie wrażenie skrzyneczki na utrwalenie wspaniałych i cennych wspomnień, zapisu niezwykłej atmosfery podróży odbytej przez autorkę, słownego uzupełnienia do powstałej bazy zdjęć. Z chęcią się z nią zapoznałam, zupełnie jakbym uczestniczyła w spotkaniu ze znajomą, która właśnie opowiada o ciekawym pobycie w Indochinach. Inspirująca podróżnicza relacja, która może być impulsem do samodzielnej wędrówki omawianym szlakiem.

4/6 - warto przeczytać
literatura podróżnicza, 126 stron, premiera 04.07.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)

43 komentarze:

  1. Ze względu na te insekty indochiny raczej będę poznawać za pośrednictwem takich książek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Azja stała się moją ostatnią fascynacją, choć odwiedziłam ją tylko raz. Dopiero gdy człowiek pobędzie chwilę dłużej w jakimś miejscu zaczyna dostrzegać jego klimat, zwyczaje rdzennych mieszkańców i cały ten koloryt ukryty w najzwyklejszych miejscach i czynnościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dłuższe pobyty w danych miejscach mają wieloraki wymiar, nie tylko to szybkie i powierzchowne spojrzenie, ograniczone czasem trwania wycieczki, ale i tak wówczas można wiele zobaczyć, zainspirować się do głębszego poznania danego zakątku świata. :)

      Usuń
  3. Czytałam, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, uwielbiam takie ksiazki, wiec chętnie sięgnę po te pozycje. Tez wole czytać o robakach niż je oglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu się przyznam, że nie czytam ale bardzo ładnie recenzujesz opowieści, można się wczuć w klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto załapać choć klimat książki, później można kiedyś do niej powrócić. :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jeszcze przez mnie nie odkryty, jedynie za pośrednictwem książek. :)

      Usuń
  7. ja jak czytam takie książki to czasem dopada mnie lekki smutek, bo wiem, że raczej takich miejsc nie odwiedzę:( Ale kto wie...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, choć obecnie nie mam sprzyjających okoliczności, wciąż podsycam marzenia, żeby kiedyś się tam udać. :)

      Usuń
  8. Nigdy nie czytalam ksiazek podrozniczych, trzeba nadrobic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią za nie chwytam, przyjemne czytelnicze podróżowanie. :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię ogladać filmy podróznicze i sama nie wiem czemu po takie ksiżzki nie sięgam. Z chęcią ją przeczytam. Brzmi bardzo interesująco:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnimi czasy zaczęłam się interesować Azją i szukam ciekawych książek na ten temat, dzięki Tobie właśnie taką znalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, warto się wzajemnie inspirować. :)

      Usuń
  11. Jeszcze do niedawna nie byłam specjalnie zainteresowana literaturą podróżniczą, ale stopniowo zmieniam zdaniem i myślę, że mogłyby mnie zaciekawić spisane przez autorkę wrażenia z tak egzotycznej podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet i w książkach podróżniczych jest taka różnorodność, że z pewnością znajdziesz coś dla siebie. :)

      Usuń
  12. Ooo bardzo ciekawa pozycja podróżnicza. Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję, że do książek podróżniczych nigdy mnie nie ciągnęło. Ale jakiś czas temu wpadła mi w ręce Pawlikowska i byłam zachwycona. Od czasu do czasu warto sięgnąć po coś zupełnie innego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo kiedyś czytałam Beaty Pawlikowskiej, teraz jednak muszę nieco od niej odpocząć. :)

      Usuń
  14. Świetna taka podróż. Przygoda na całe życie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ta książka jest właśnie zapisem tych wspomnień autorki. :)

      Usuń
  15. Na pewno dla wielbicieli książek podróżniczych jest idealna, ale ja się do takich nie zaliczam :) Wolę sama pojechać i obejrzeć, a nie o tym czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wykorzystuję każdy sposób na poznanie świata. :)

      Usuń
  16. Nie stać mnie na podróże, ale książki podróżnicze niemal łykam na raz !

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna wspaniała i owocna podróż, mieniąca się ciepłymi odcieniami krajów odległych i egzotycznych, rozbudzających wyobraźnię i w gruncie rzeczy znanych raczej powierzchownie :) Cytat otwierający Twoją recenzję, Izabelo, doskonale odzwierciedla naszą immanentną ludzką potrzebę podróżowania i niezwalczonej fascynacji światem. To prawda, w pragnieniu przeniesienia się w zupełnie inne realia tkwi pęd ku chwilowemu przywdzianiu maski Innego, by zaznać tego niespotykanego, a kuszącego odmiennością życia :)

    W literackich podróżach także zwykłam poszukiwać raczej obrazów tych mniej znanych dziedzin, przyćmiewanych słynnymi atrakcjami, tak zresztą tłocznymi. Za każdym razem czytelnicze wojaże rozbudzają moje tęsknoty ku światu, ale jednocześnie stanowią wielką przygodę - współuczestnictwa podróży z autorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem bardzo podobne odczucia mamy. :) Ze zwiedzaniem świata, jest tak jak z czytaniem książek, nie wszędzie jesteśmy w stanie dotrzeć, ale im więcej podróżujemy, tym bardziej się w to wciągamy. :)

      Usuń
  18. Mimo niewielkiej liczby stron (co dodatkowo zachęca), książka może być niezwykłą podróżą po miejscach nieznanych. To między innymi kocham w książkach, odkrywam miejsca i ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkrywamy też samych siebie, dostrzegając różnice i podobieństwa. :)

      Usuń
  19. Chciałabym się tam kiedyś wybrać. Nie tylko oczami wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejna świetna pozycja na letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O Wietnamie słysze już po raz kolejny. Chyba zacznę zatem od książki, a najwyżej w następnej kolejności wybierzemy się tam! Pozdrawiam, Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzą mi się te rejony, ale jeszcze trochę czasu minie, zanim uda mi się tam pojechać, więc taka książka to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń