poniedziałek, 5 marca 2018

BIAŁA CHRYZANTEMA Mary Lynn Bracht

[PRZEDPREMIEROWO]

"Utrata najbliższych, zamordowanych, zagłodzonych, porwanych, zdrada i nienawiść ze strony sąsiadów - wszystko to składało się na ich han, pojęcie, które znał i nosił w sobie każdy Koreańczyk."

Napisać o książce, że jest wzruszająca i przejmująca, to za mało, przenika czytelnika na wskroś, wwierca się boleśnie w wyobraźnię, uruchamia najgłębsze pokłady empatii, buntu wobec krzywdy i niesprawiedliwości. Ogromna dawka emocji od pierwszej do ostatniej strony powieści. Dramatyzm ludzkich losów przedstawiony na tle historycznych wydarzeń, przerażających faktów i prawdziwych przeżyć. Wielokrotnie podczas czytania wpadamy w refleksyjny nastrój, pełen wymownej ciszy. Doskonale odbieramy potęgę azjatyckiego ducha przetrwania, pomimo cierpienia i upodlenia. Śledząc ścieżki życia dwóch kluczowych postaci, którym odebrano wolność i niewinność, zastanawiamy się, jak silnym wewnętrznie trzeba być, aby podołać tak niesprzyjającemu przeznaczeniu, oprzeć się przemocy i gwałtom czynionym przez innych, w tym wszystkim, pomimo bolesnych strat, nie zgubić rdzenia człowieczeństwa.

Korea Południowa i jej karty historii, japońska kolonizacja od tysiąc dziewięćset dziesiątego roku, druga wojna światowa, zniewolenie, jarzmo, wykorzystywanie dzieci do pracy w japońskich fabrykach, zmuszanie do asymilacji, nakładanie ogromnych podatków, mobilizacja koreańskich mężczyzn, a później brutalnie stłumione powstanie na wyspie Cedżu, oraz wojna koreańska, przelewanie braterskiej krwi, więzienie i tortury. Ale i coś, co nawet do dziś jedna ze stron chciałaby owiać milczeniem, wojskowe domy publiczne, zmuszanie porywanych Koreanek do świadczenia usług seksualnych, tak aby japońscy żołnierze mogli odreagować stres i napięcie wojenne. Dwieście tysięcy kobiet, którym odebrano wolność, niewinność, marzenia, możliwość stanowienia o sobie, niestety często także życie. Książka będąca świadectwem, hołdem, apelem o niezapomnienie. Piękny debiut, niełatwy emocjonalnie, na zawsze pozostanie w pamięci.

Szesnastoletnią Hanę i dziewięcioletnią Emiko poznajemy na jednej z plaż wyspy Czedżu, latem tysiąc dziewięćset czterdziestego trzeciego roku. Ich matka to haenyeo, kobieta morza, nurkująca głęboko na dno morza w poszukiwaniu słuchotek, ślimaków, ośmiornic czy jeżowców. Hana jest dumna, że kontynuuje rodzinną tradycję kobiet. Wpajaną ma konieczność dotrzymywania obietnicy, opiekowania się siostrą, kiedy tej zagraża niebezpieczeństwo ze strony japońskiego żołnierza ratuje ją poświęcając siebie. Trafia do niewoli i zaczyna się jej koszmar, przy przetrwaniu trzymają ją jedynie okruchy wspomnień ze szczęśliwych czasów dzieciństwa. Ale także Emiko zmaga się przez całe życie ze stratą siostry, nękającymi wspomnieniami, wyrzutami sumienia i poczuciem winy. Poszukując spokoju i ukojenia odważa się na wpuszczenie bolesnej przeszłości w myśli, gesty i słowa. Oddzielne opowieści sióstr przedzielone niemal siedmioma dekadami.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 412 stron, premiera 06.03.2018, tłumaczenie Janusz Ochab
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

42 komentarze:

  1. Nie przeczytam. Ten tekst czytałam ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem właśnie taka lektura poszerza naszą wiedzę i horyzonty, warto się przemóc.

      Usuń
  2. No to faktycznie warto jest ją przeczytać. Będę szukać. Ale powiem Ci, ze po okładce nie spodziewałabym się jakiejś głębszej tematyki, choć jest ładna.
    Szkoda, że nie jestem recenzentką Prószyńskich....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgając po książkę nie spodziewałam się, że aż tak mocno emocjonalnie na nią zareaguję, cenię sobie takie niespodzianki czytelnicze, choć z pewnością nie było łatwo.

      Usuń
  3. Jakiekolwiek wojny są straszne i niestety nadal trwają, bardzo smutna książka..I ciągle aktualna...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to dla siostry, ale mnie się bardzo podoba okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, to nie na mój obecny stan... zawsze ryczę przy znacznie mniej brutalnych czy smutnych książkach/filmach - tę książkę bym chyba utopiła...

    OdpowiedzUsuń
  6. To dość ciężka tematyka... aktualnie sięgam po lżejszą literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Generalnie nie lubię takiej tematyki, ale Twoja recenzja mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej to musi być ciężki emocjonalnie kaliber 🙁🙁🙁

    OdpowiedzUsuń
  9. wow zapowiada się coś naprawdę dobrego, ale coś cieżkiego, ja konczę moją biesiadę o Grecji ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocna pozycja.. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam polecane przez ciebie książki bo co jedna to ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciężki kaliber... Nie wiem czy bym udźwignęła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już pierwsze słowa Twojej recenzji mnie zachęciły!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała książka. I bardzo, bardzo wstrząsająca...

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka zdecydowanie dla mnie. Bardzo lubię czytać książki i oglądać filmy utrzymane w podobnym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno nie byłaby to lekka i beztroska lektura - lecz mimo wszystko chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, wiele dało mi spotkanie z tą książką. :)

      Usuń
  16. Ta historia wydaje się taką, która później długo w nas siedzi i nie pozwala o sobie zapomnieć...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie również na chwilę obecną ta pozycja jest "za ciężka"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba do niej podejść na spokojnie, tak aby mieć czas na jej poznawanie, zdecydowanie warto się z nią spotkać. :)

      Usuń
  18. trudny temat, ostatnio unikam bo za bardzo potem przeżywam. Ale może kiedyś, kiedyś, kto wie. Anna Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko w swoim czasie, wtedy najlepiej książki się odbiera. :)

      Usuń