niedziela, 14 października 2018

KOCHANKOWIE Anne B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 5

"Chciałbym dobrze czuć się w tym, co robię na co dzień, bo takich dni jest w życiu najwięcej."

Nie przypuszczałam, że będę miała okazję jeszcze raz spotkać się z rodziną Neshov, na wskroś prawdziwymi i wiarygodnymi bohaterami, z pogmatwanymi relacjami i skrywaną przed światem tajemnicą. Powstanie piątego tomu przyjęłam z wielkim entuzjazmem i zainteresowaniem. Autorka wyjątkowo przekonująco uwypukla piękno codzienności, wypełnionej smutkiem i radością, złudzeniem i nadzieją, trudem i sukcesem.

W powieść zagłębiamy się z pełnymi emocjami, wkraczamy w rodzinną historię z zasłuchaniem, docieramy do osobowości różnych postaci z frapującą uwagą, patrzymy na zmiany rodowego gospodarstwa z zafascynowaniem. Książka zapewnia kilka godzin głębokich przeżyć w odsłanianiu duszy bohaterów, podziwiamy perfekcyjnie dopracowane ich portrety. Fikcyjne osoby, ale jak bardzo bliskie nam samym, odnajdujemy w nich cząstkę siebie, porcję własnych doświadczeń życiowych, fragmenty niepełnionych marzeń czy porzuconych pragnień. Dobrze czułam się w towarzystwie przybliżanej opowieści, niezwykły relaks, pobudzający zmysły, czarujący oszczędnym słowem, chwytający bezpośredniością i trafnie ujętą istotą człowieczeństwa. Skłania do refleksji o nieodgadnionych kolejach życia, niełatwych rodzinnych relacjach, wartościach faktycznie dających poczucie szczęścia i spełnienia.

Wciąż uważam, że pierwsze trzy tomy sagi wypełnione były najbardziej intensywnymi wrażeniami, smakiem niepokoju, trudami odnalezienia wewnętrznego spokoju, zbawiennym wpływem przebaczenia, walką o pokonanie samotności. Pierwszy tom "Ziemia kłamstw" cudownie się pochłania, zachwyca tajemniczością i surowością, w drugim "Raki pustelniki" w spokojnych rytmach obserwujemy wiele niezwykłych w prostocie zdarzeń, trzeci "Na pastwiska zielone" to najbardziej melancholijne i sentymentalne zaczytanie, zaś czwarty "Zawsze jest przebaczenie" niesie nadzieję, wiarę i ufność w przeznaczenie, wybrzmiewa optymistycznymi nutami oraz odwołuje się do wyciszającego i kojącego kontaktu z przyrodą. Natomiast "Kochankowie" coraz mocniej wprowadzają czytelnika w brzmienie współczesności, ale nadal oscylują wokół przeszłości, nie przerywają łańcucha łączącego ogniwa od najstarszych do najmłodszych członków rodziny, ale także zajmująco krążą wokół tematu przemijania i śmierci.

4.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 316 stron, premiera 24.09.2018
tłumaczenie Ewa M. Bilińska i Karolina Drozdowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

43 komentarze:

  1. Emocje, tajemnice, brzmi dobrze ale so saga ehh nie przepadam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wręcz przeciwnie lubię takie ciągnące się przez wiele tomów historie. Z przyjemnością sięgnę po recenzowaną pozycję, jak i inne tomy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kiedy w czytanych przeze mnie książkach odnajduje elementy codzienności i to nie tej idealnej, ale jak najbardziej normalnej, a czasami nawet mrocznej. To sprawia, że czuję bardziej bohaterów, relacje ich łączące i to, jak mogą oni się czuć w otaczającej ich rzeczywistości.

      Usuń
  3. Nie znałam tej serii,miłego dnia ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej serii. Zapowiada się interesująco, może kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis, emocje, tajemnice, nastrój, przemiany jakie zachodzą w bohaterach, wszystko to brzmi nieźle, nawet bardzo dobrze, powiedziałabym. Ale na sagę raczej się nie skuszę :) Brak mi obecnie czasu i zaparcia, w wiem, że jak zaczęłabym pierwszy tom, musiałabym przeczytać kolejne.

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. I to jest dla mnie zawsze spory problem i takie trochę wyzwanie nie do pokonania bo ilość tomów (albo to, że w ogóle istnieje jakakolwiek kontynuacja książki) na chwilę obecną to sytuacja nie do przeskoczenia. Aktualnie jedna książka - jedna historia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tego typu książki wymyślne a prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie napisana recenzja :) Krótka, ale gęsta!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze na żadnej sadze rodzinnej się nie zawiodłam, a ta zapowiada się naprawdę interesująco. Muszę tylko zapoznać się z poprzednimi tomami.


    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawilaś mnie tą sagą. Idealna na jesienno-zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tym razem trafiłaś w mój gust - zapisuję więc wszystkie pozycje sagi! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję niedosyt - dobrze się czyta Twoje recenzje, ale są za krótkie. Mimo to zaryzykuję i sięgnę do pierwszego tomu

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak płynnie o tej serii piszesz, że aż chce się sięgnąć po wszystkie tomy :) Na pewno wciągająca saga :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie historie i ten gatunek powieści. To może być coś dla mnie!

    P.S. Fajna recenzja, dużo przydatnych informacji. Mi podoba się to, że nie jest zbyt długa. Opowiadasz o tym co najważniejsze, a o reszcie można się przekonać samemu, sięgając po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, zdecydowanie mam teraz ochotę na taką pozycję, musze poszukać pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej sagi, ale bardzo lubię historie z dalszym ciągiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie czytałam tego typu książek, choć czasem mam ochotę na poczytanie po prostu o ludziach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Troszkę nie dla mnie historia ale recenzja fajna

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta część zapowiada się dobrze. Ciekawe jak zapowiadają się poprzednie części.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa recenzja :) Nie przepadam za książki w takiej tematyce, ale opis brzmi ciekawie. Sięgnę po pierwszą cześć, a jak mi sie spodoba przeczytam całą sagę! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Recenzja zachęca do sięgnięcia . Zawsze lubiłam sagi.Po tę sięgnę z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znałam tej serii, ale wątpię, bym kiedyś zmieniła ten stan rzeczy, bo jakoś niespecjalnie mnie do niej ciągnie. Jednak najważniejsze, że Tobie przypadła do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio często napotykam się na tę książkę w internecie, ale umknęła mi gdzieś informacja, że to już piąty tom 🙊

    OdpowiedzUsuń
  24. Zupełnie nie znam tej sagi, ani tej autorki, ale Ty tak przekonywająco piszesz, że zachęcasz do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię książki które mają kolejne tomy, bo zawsze ciekawi mnie co było dalej

    OdpowiedzUsuń
  26. To zupełnie nie mój klimat, jakoś ostatnio nie mam ochoty na książki obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  27. Czuję, że odnalazła bym się w tej książce

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta seria zerka na mnie z bibliotecznych półek. Ciągle mam ją przed oczami, gdy wypożyczam innym książki. Chyba czas się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie lubię serii obyczajowych, ale może, bo recenzja zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O proszę i kolejna książka godna uwagi. Tom piąty to już jest histiria

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam tej sagi Bardzo lubię książki, które kręcą się wokol rodziny. Często jest tak, że praktycznie w każdym domu skrywane są jakieś tajemnice. To tylko podsyca apetyt na lekturę. Następnym razem zapytam o Sage w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam, ale nie przepadam za sagami :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za wielotomowymi sagami. Trylogie jeszcze sa spoko, ale jedna historia ciagnaca sie przez milion tomow, to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że książka podzielona jest na sagi...

    OdpowiedzUsuń
  35. Spodobały mi się tytuły poszczególnych tomów:) a książka wydaje się być godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  36. Iza podziwiam Cię za ilość czytanych książek! Nie wiem jak Ty to robisz...

    OdpowiedzUsuń
  37. Po 15 latach czytania książek tylko z zakresu sprzedaży i rozwoju osobistego ostatnio odkrywam uroki czytania dla przyjemności - powieści, kryminałów itd. Brakuje mi jednej informacji, czy czytając od 5 tomu złapię wątek, czy lepiej zacząć od 1 tomu?

    OdpowiedzUsuń