wtorek, 9 października 2018

OMEN David Seltzer

[PRZEDPREMIEROWO]

"Czy zło będzie trwać zawsze?"

Sięgając po klasykę grozy nie spodziewam się intensywnego trzymania w napięciu, mega ekscytacji przy śledzeniu scenariusza zdarzeń, bo wszystko to przeżyłam już kilkadziesiąt lat temu przy pierwszym spotkaniu z książką, komiksem, filmem, czy serialem. Rozmawiało się o nich podczas spotkań ze znajomymi, na szkolnych i uczelnianych korytarzach, wymieniało wrażeniami, mniej lub bardziej świadomie wciągało do popkultury znaczące sceny, postaci i zwroty. Nabierały nowych ścieżek życia wzmacnianych przez czytelników, widzów i słuchaczy, ale również były umiejętnie podsycane przez sztaby zajmujące się szeroką promocją. Dziś wiele osób nie zna źródeł niektórych sformułowań funkcjonujących w społeczeństwie, upłynęło sporo czasu od ich powstania, a na tyle mocno utrwaliły się w świadomości, że stałym się jej stałym i nieodłącznym elementem. I właśnie z racji wieku mam możliwość spojrzenia na klasykę grozy już nie jako rozrywkę obdarzoną powiewem świeżości i nowości, ale jako przyjemny proces przywoływania z pamięci wspomnień i wrażeń sprzed kilkudziesięciu lat. Przy ówczesnych pomysłach, narzędziach i sposobie prezentacji przekazy jakby silniej oddziaływały na wyobraźnię i emocje odbiorców. Z sympatią podchodzę do retrospekcji grozy, ponownie się w nią zagłębiam i dostrzegam wpływ na różne obszary kultury.

"Omen" już mocno nie szokuje, wiele jego scen niejako spowszedniało w dobie social mediowej komunikacji, jednak wciąż potrafi wciągnąć czytelnika w szczególny klimat grozy, umiejętnie podsycić ciekawość, wywołać lekki dreszczyk emocji. Odwieczna walka dobra ze złem, ale tym razem to złudnie niewinne dziecko staje się kluczowym elementem pojedynku wrogich sobie sił. Pozornie szczęśliwa rodzina staje przed przerażającym wyzwaniem konfrontacji z czymś nieznanym, nieodgadnionym, tajemnym, a zatem trudnym do wytłumaczenia. Pęknięcia i rysy w związku małżeńskim Jeremiego i Katherine stają się pożywką dla zatrważających mocy. Słabym ogniwem, podatnym na zerwanie, okazuje się choroba psychiczna kobiety. Zburzono mit idealnej bogatej i wpływowej rodziny, łatwo nakręcającej się spirali politycznej kariery, czy bezstronności reprezentantów środków masowego przekazu. Dostrzegamy kalki trendów funkcjonujących w społeczeństwie lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku, modelu rodzicielstwa, nastawienia wobec synonimów sukcesu. Zwięzła narracja, koncentrująca się głównie na utrzymaniu atmosfery niepewności, pobudzająca fantazję czytelnika, sprawia, że dynamicznie przemieszczamy się przez powieść, szybko docieramy do miejsc mocnych uderzeń akcji. Nie przywiązujemy się do głównych postaci, zostały potraktowane przez autora bardziej jako elementy nakręcające fabułę niż jako osoby, którym warto poświęcić więcej uwagi. Książka na jeden wieczór czytelniczy, poprowadzi dobrym szlakiem przygody w klimacie horroru, zwłaszcza w charakterze dopełnienia kultowego filmu "Omen", bez którego tak naprawdę by nie powstała.

4/6 - warto przeczytać
horror, 240 stron, premiera 17.10.2018 (1976), tłumaczenie Lesław Haliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

37 komentarzy:

  1. Oj nie, horrorów nie oglądam i nie czytam :D Chyba zbyt wrażliwa jestem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa pozycja na Halloween. 🎃 🦇

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie już sam tytuł przyprawia o ciary. Pisałam Ci ostatnio, że odpoczywam od horrorów i thrillerów. Tą książką jednak przykułaś moją uwagę i chyba sprezentuję ją kuzynowi na Halloween 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja odpadam, ale mojej przyjaciółce może się spodobac. Polece jej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę w domu i niedługo przysiadam do lektury :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam traumę jeżeli chodzi o horrory! ;P Kiedyś uwielbiałam oglądać i czytać, a teraz za żadne skarby nie sięgnę po tego typu film czy książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja po Twojej recenzji chętnie sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie mój typ książki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie, na pewno się skuszę. 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać tego tytułu w swoich rękach :) A okładka cudowna, od razu ma się dreszcze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Horrory to nie mój klimat. Zdecydowanie ich unikam i tak samo będzie w tym wypadku :)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  12. mimo, iż jestem bardzo otwarta na różne formy i tematy książek, to na tą bym się nie skusiła. klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  13. Generalnie wolę, kiedy to książka powstaje pierwsza - a dopiero na jej podstawie jest kręcony film. Ale odwrotnie też może być ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Omen to dla mnie kultowy film, ale po książkę nie wiem czy bym siegnela

    OdpowiedzUsuń
  15. Na długie zimowe wieczory może ta pozycja jednak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się okładka, czasem ona także może zachęcić do przeczytania książki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. ja tewż, ja też...a tym bardziej tego typu. klaudi j

      Usuń
  18. Oglądałam film Omen i bardzo mi się podobał

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem fanką fillu o tym tytule. Książka pewnie też mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię ten film, muszę więc i książkę przeczytać - dzięki za info :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Film widziałam ale książka jeszcze nie wpadła w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  22. W wersji filmowej jeszcze czasem popatrzę na klasyki z działki, ale jakoś książkowo zupełnie mnie nie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdyby moja matka albo babcia zobaczyły tą książkę to już przez okładkę podchodziłyby z krzyżem chcąc ją spalić...

    OdpowiedzUsuń
  24. "Omen" już nie szokuje? Co za czasy, ja tam wciąż się boję :D Horrory wolę na ekranie, ale może być ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ano będzie trwać zło, tak jak dobro chyba :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie chce ją przeczytać ;) Fajna recezja !

    OdpowiedzUsuń
  27. Film oglądałam, wiec czas na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzisiaj do mnie dotarł mój egzemplarz, już się nie mogę doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przede wszystkim muszę przyznać, że uwielbiam wydawnictwo Vesper, że wydaje książki w tak piękny sposób. Omena zdecydowanie niebawem zakupię!

    OdpowiedzUsuń
  30. 😱 o nie horrory nie dla mnie, ja zdecydowanie wolę fantastykę, ale taką z happyendem 😉

    OdpowiedzUsuń
  31. Wooow super ale chyba nie na moje nerwy ☺😉

    OdpowiedzUsuń