piątek, 30 listopada 2018

ADLER TAJEMNICA ZAMKU BAZINA Marta Merriday

[PATRONAT]

BESTARIUSZ FORBESA tom 1

"Poza granicami cywilizacji wszyscy jesteśmy bestiami..."

Jestem przekonana, że książka znajdzie mnóstwo miłośników, którzy tak jak ja z niecierpliwością wyczekiwać będą kontynuacji cyklu. Powieść wciąga i angażuje, jako osoba dorosła przyjemnie spędziłam z nią czas, jednak stwierdzam, że najlepiej odnajdzie się w niej młody czytelnik, dla którego ogrom zawartej wiedzy będzie miał powiew świeżości i zaskoczenia, a dobry humor stanie się dodatkowym magnesem. Brawa dla autorki za przystępność podawania informacji, nie tylko ze świata zoologii i historii, za zgrabne i ciekawe przemycanie ich do scenariusza zdarzeń. Narrację cechuje lekkość i wyrazistość, sympatycznie prowadzi w świat podszyty fantasy, gdzie prym wiodą niezwykłe stworzenia. Mnóstwo przygód, barwnych i różnorodnych, a przy tym interesujące portrety licznych postaci. Czytanie takich książek to przyjemność i satysfakcja. Co prawda, na krótko w drugiej połowie książki ogarnęło mnie lekkie znużenie, ale to najprawdopodobniej efekt decyzji zapoznania się z powieścią na jedno posiedzenie. Jestem pod wrażeniem i polecam tę przygodę czytelniczą, zwłaszcza młodzieży.

Z jednej strony sugestywnie i przekonująco odmalowany angielski i szkocki klimat, a przy tym zręcznie i intrygująco wplecione elementy legend, baśni i marzeń naukowych odkrywców, z drugiej tragiczne incydenty mające miejsce w południowej Anglii. Osobliwe zdarzenia kumulują się wokół prowincjonalnego miasteczka Pelham, z krętymi uliczkami, zaułkami i kamiennym krzyżem, leżącego w dzikiej głuszy, pośród pastwisk i zielonych łęgów, migoczących rzek, prastarych gajów dębowych. Moc tajemniczości i niewytłumaczalności wprawia w zdumienie. Prób zrozumienia i wyjaśnienia zdarzeń podejmuje się Christian Tarquin Forbes, student drugiego roku zoologii na edynburskim uniwersytecie, członek elitarnego klubu, reprezentant znakomitego rodu arystokratów. Wyzwanie okaże się spowite gęstą mgłą sekretów, mrocznością, brutalnością i niebezpieczeństwem. Okładka pierwszego tomu nieco myląca, ale przypuszczam, że to zapowiedź tego, co będzie się działo w kolejnej odsłonie podróży czytelniczej.

fantasy, 608 stron, premiera 22.10.2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

czwartek, 29 listopada 2018

TRZECH PANÓW W ŁÓDCE NIE LICZĄC PSA Jerome K. Jerome

"Oto zasada rządząca światem: mamy to, czego nie chcemy, a inni posiadają to, na czym nam zależy najbardziej na świecie."
(z przymrużeniem oka)


Nie spodziewałam się, że książka okaże się tak uniwersalna i ponadczasowa, a przy tym barwna, przyjemna i relaksująca. Godnie reprezentuje literaturę humorystyczną, wciąż zdobywa przychylność czytelników, a przecież po raz pierwszy wydana została w tysiąc osiemset osiemdziesiątym dziewiątym roku. Z wyjątkową lekkością się ją czyta, a uśmiech nieustannie gości na twarzy, bo i pyszne nasycenie dowcipem, chociaż często niedającym się racjonalnie uzasadnić. Mnóstwo zabawnych sytuacji, zaskakujących perypetii, ironicznie ciepłych historyjek, komicznych anegdotek o zdarzeniach i postaciach. Nie jest to dzieło wybitne czy ambitne, ale wprowadza w przyjemny nastrój i pokazuje, że tak naprawdę natura człowieka wciąż się nie zmienia, wiele w niej cech fajtłapy i ofermy, a co ciekawe, nadal potrafimy się z tego śmiać, o ile nie bierzemy wszystkiego na poważnie.

Przyglądamy się jak trzech londyńskich przyjaciół, z nader pociesznym foksterierem, decyduje się na wycieczkę łodzią po Tamizie. Pragną spędzić sielski tydzień na łonie natury, z dala od wielkomiejskiej wrzawy, nasycić wzrok zacisznie ustronnymi miejscami, dotrzeć do magicznych zakątków poza nurtem cywilizacji, zdobyć niezbędną dawkę świeżego powietrza, ciszy i ruchu. Już przygotowania do wyprawy stają się materiałem do humorystycznych opowiastek, zaś podróż to pasmo istnych pociesznych incydentów i wspominek. Sto dwadzieścia trzy mile niezwykłej i wesołej przygody, zaś mała objętość książki to dodatkowy atut szybkiego czytania.

4/6 - warto przeczytać
literatura piękna, 244 strony, premiera 25.09.2007 (1889)
tłumaczenie Magdalena Gawlik-Małkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

środa, 28 listopada 2018

SŁODKIE KŁAMSTWA Caz Frear

"Sekrety to tylko plotki, które jeszcze się nie rozniosły."

W moim odczuciu, bardziej kryminał niż thriller psychologiczny, jednak bez względu na przyporządkowanie do gatunku literackiego, zajmująco jest zagłębiać się w książkę. Wypełnia ją ciekawa detektywistyczna fabuła i klimat tajemniczości. Aspekty psychologiczne oscylują wokół mrocznej i sekretnej przeszłości głównej bohaterki, wpływu środowiska i wychowania na osobowość człowieka, wzorców i schematów przyjmowanych od rodziców. Kiedy dochodzi do dysharmonii rodzinnego szczęścia, bolesnych wspomnień nieznajdujących ukojenia, niewybaczalnych krzywd, czy niezrozumiałych nawet dla dorosłego, a co dopiero dla dziecka, zachowań ludzi, negatywne emocje kumulują się latami wyzwalając niepewność, brak zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Ciężko jest wówczas sprawnie funkcjonować w społeczeństwie, naturalnie przyjmować wybrane i powierzone role, budować stabilne podstawy zdrowego życia. A co jeśli przyłapujemy bliską sercu osobę, pełniącą rolę opiekuna i autorytetu, na kłamstwie, wyparciu i manipulacji? Czy wciąż można ją w pełni kochać i stawiać na pierwszym planie? Jak oddzielić fakty od emocji, prawdę od fałszu, sprawiedliwość od kary, a przy tym zmierzyć się z wyidealizowanym i faktycznym obrazem?

Caz Frear radzi sobie z wytworzeniem niepewności podszytej dylematami moralnymi i etycznymi. I choć historia nie rozwija się z dynamicznych rytmach, liczyłam na silniejsze wytworzenie napięcia, to jednak nieustannie dokładane są wydarzenia, które podtrzymują chęć czytania, poznawania kolejnych odsłon powieści. Podoba mi się, kiedy życie zawodowe bohaterów splata się z osobistymi doświadczeniami, mam wówczas wrażenie, że podnosi się zrozumienie osobowości i zachowań kluczowej postaci. Wyzwania, przed jakimi staje dwudziestosześcioletnia Catrina Kinsella, posterunkowa z zespołu dochodzeniowo-śledczego londyńskiej policji, córka ojca o niejasnej przeszłości, nie są ani łatwe, ani przyjemne. Musi jak najszybciej wyjaśnić zabójstwo młodej kobiety, której życie już kiedyś zostało zawieszone w próżni. Od zaangażowania i działań Cat zależy nie tylko jej kariera, ale też rodzinne relacje. Długo dałam się w przyjemny sposób wodzić za nos w interpretacji dowodów czy ustalaniu tożsamości mordercy, dopiero pod koniec kryminału udało mi się ułożyć puzzle z niewiadomych, niedomówień i podejrzeń. Co prawda zakończenie sprawiało wrażenie mało realnego, jednak pasowało do końcowego wydźwięku powieści. Na koniec wyrażę uznanie dla wyjątkowej okładki książki, natychmiast zwróciła moją uwagę i wywołała chęć przeżycia przygody czytelniczej.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 408 stron, premiera 17.10.2018, tłumaczenie Joanna Golik-Skitał
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 27 listopada 2018

MURY Hollie Overton

"Miłość i śmierć to dwa wielkie zawiasy, na których obracają się ludzkie sympatie." B.R. Haydon

Mocna przygoda czytelnicza, szybko się w niej odnalazłam, ciekawie było ją przeżywać, a co najważniejsze pozostawiła z poczuciem satysfakcji. Warstwa psychologiczna przemówiła do mnie, nie czułam w niej fałszu ani zakłamania, wyrazistość przekazu była emocjonująco uchwytna i intensywnie doświadczana. Docierając do końca książki napotkałam potwierdzenie, że Hollie Overton doskonale wiedziała o zagadnieniach poruszanych przez siebie w powieści. Przemoc fizyczna i emocjonalna w rodzinie była już wielokrotnie główną osią thrillerów, a scenariusze zdarzeń zbliżone są do siebie, jednak w przypadku "Murów" i tak angażujemy się. Wpływ na to ma nie tylko mrocznie odmalowany klimat, ale również stawianie w tle fabuły trudnych pytań, skłanianie do odnajdywania odpowiedzi w systemie wartości przyjmowanych przez czytelnika, wyznaczanym granicom moralnych zachowań, z jednej strony pragnieniu szczęścia, a z drugiej świadomości błędnych decyzji i osądów. Do końca nie wiemy, jak potoczą się losy głównej bohaterki, przypuszczamy z czym przyjdzie się jej zmierzyć, lecz nie znamy wyniku toczonej przez nią wewnętrznej walki i stopnia poświęcenia. Nurtuje zwłaszcza zagadnienie uzasadnienia odebrania życia drugiemu człowiekowi, przez zwykłą osobę i przez wymiar sprawiedliwości. To też nie jest nowy temat, lecz autorka porusza go w zajmujący sposób. Jeśli liczycie na wartki rytm, nagłe zwroty akcji, niespodziewane wydarzenia, narastające napięcie, nie do końca będziecie usatysfakcjonowani, ale z pewnością nie zawiedziecie się, gdyż thriller mimo wszystko ma w sobie to coś, czego oczekujemy po tym gatunku literackim, intrygująco wciąga w opowiadaną historię.

Kristy Tucker, samotna matka wychowująca czternastoletniego syna, opiekująca się schorowanym ojcem, pracuje w więzieniu jako rzeczniczka teksańskiego departamentu sprawiedliwości. Trzydziestolatka jest mediatorem między więźniami, prasą i systemem więziennictwa, ale również świadkiem egzekucji dokonywanej na więźniach skazanych przez sąd na śmierć. Codziennie styka się z niebezpiecznymi osobowościami, ludzką tragedią i cierpieniem. Kiedy poznaje ujmującego nauczyciela sztuk walki, współwłaściciela biura nieruchomości, wydaje się, że los się do niej uśmiecha, a życie prywatne ma szansę przyjąć ciepłe i radosne nuty. Niestety, już krótko po ślubie dowiaduje się, jakiego człowieka przyjęła pod dach, jak wiele przemocy, krzywdy i strachu przyniesie on ze sobą, jak bardzo ucierpi na tym rodzina. Po wielu upokorzeniach i poniżeniach, u Kristy włącza się mechanizm obronny, zdobywa odwagę, aby zawalczyć o bezpieczeństwo najbliższych. Ale czy sposób, jaki wybrała okaże się właściwy? Czy jest gotowa wziąć udział w niebezpiecznej grze z kimś, kto nie przejmuje się żadnymi zasadami? I mały minus dla powieści właśnie za portret kluczowej postaci, nie zawsze konsekwentnie odmalowywany, ale nie było to w stopniu, który by raził lub zniechęcał do poznawania historii.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 352 strony, premiera 19.09.2018
tłumaczenie Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

poniedziałek, 26 listopada 2018

MOJA SIOSTRA Michelle Adams

"Jesteśmy naszymi rodzicami. Jesteśmy tacy, jakimi oni nas stworzyli, poprzez swoją obecność lub jej brak."

Zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie są w stanie dać się tak potężnie podporządkować innym, ubezwłasnowolnić psychicznie, wyprzeć własnych potrzeb i pragnień, aby tylko zadowolić otoczenie. I bynajmniej nie chodzi tu o brak umiejętności asertywnych zachowań, ale o niemal całkowite odrzucenie własnego ja, jakby zaprzeczenie jego istnienia, praw do życia na własnych warunkach. Możemy tłumaczyć to szczególnym wychowaniem, osobliwym doświadczeniem, czy wrodzoną cechą przymusu zadowalania bliskich, a może też wyrzutami sumienia, jednak w końcu trzeba zmierzyć się z lękami, niepokojem i paniką. Autorka podejmuje ciekawe zagadnienia natury człowieka, pozwala rozwinąć się im w intrygującej fabule, nadać znamiona niepokoju, a nawet przerażenia. Frapujący pomysł na scenariusz zdarzeń, zestawienie dwóch skrajnych osobowości, wzajemne przenikanie się, wywieranie odmiennego wpływu na różnych etapach znajomości. Chętnie śledziłam losy sióstr, odkrywałam tajemnice towarzyszące ich przeszłości, obserwowałam konfrontację z najciemniejszymi koszmarami, poznawałam prawdziwą tożsamość. Zgrabnie wpleciono także kryminalny wątek, choć jego finalne rozwiązanie nasuwało się już od wczesnych stron powieści, to jego uwarunkowania i wyjaśnienie miało cechy niepewności i zaskoczenia.

Irini, jedna z sióstr, odrzucona od rodziny jako trzylatka, teraz w dorosłym życiu poszukuje poczucia przynależności, pragnie poznania prawdy skrywającej się za odtrąceniem przez rodziców, chce wiedzieć, co właściwie straciła, dlaczego zmuszona jest do życia z piętnem bycia niechcianą, a to ma pozwolić uporać się z demonami przeszłości, odzyskać część utraconego życia i siebie samej, nauczyć nawiązywać naturalne znajomości i relacje. Dopóki z tym sobie nie poradzi, nie będzie mogła liczyć na udane i szczęśliwe życie, pozbawione zbędnych balastów cierpienia i niezrozumienia. Dlatego na wieść o śmierci matki intuicyjnie decyduje się na powrót w rodzinne strony, gdzie musi zmierzyć się emocjonalnie z ojcem i siostrą. Elle, druga z sióstr, cechuje się skomplikowaną osobowością, trudno z nią nawiązać kontakt, zamiast wzbudzać nić sympatii pozwalającej na pojednanie, wytwarza wokół siebie aurę strachu, dominacji, a może nawet nienawiści. Dynamiczne rytmy akcji pomagają w zaangażowaniu czytelnika, zróżnicowane portrety postaci zapewniają interesującą oprawę psychologiczną, zaś przyjazna narracja daje powieści poczucie lekkości mimo dramatycznych wydarzeń i mrocznych klimatów. Nie wszystko w tej przygodzie do końca mnie przekonało, choćby zbytnia uległość Iriny, czy mała realność zakończenia, ale książkę czytało się przyjemnie i zajmująco, było też wyczekiwane napięcie i ożywienie, jak na debiut całkiem udanie.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 384 strony, premiera 19.09.2018, tłumaczenie Magdalena Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

niedziela, 25 listopada 2018

IGRZYSKA ŻYCIA I ŚMIERCI. SPORTOWCY W POWSTANIU WARSZAWSKIM Agnieszka Cubała

"Cofanie się myślą służyć ma tylko wyciąganiu wniosków, a nie rozpamiętywaniu." Kazimierz Leski "Bradl" 

Chętnie sięgam po książki autorki, zapewniają dawkę historycznej wiedzy podanej we wciągającym stylu. Ze względu na rodzinną przeszłość fakty z Powstania Warszawskiego z tysiąc dziewięćset czterdziestego czwartego roku zawsze będą leżały blisko mojego serca. Z zainteresowaniem do nich powracam, uzupełniam wiedzę, zdobywam nową perspektywę, pielęgnuję wspomnienia pokolenia, które w nim uczestniczyło. Dlatego i ta publikacja zwróciła moją uwagę, a po poznaniu także przychylność i sympatię.

Autorka przedstawia trzydzieści cztery wspaniale zapowiadające się kariery sportowe wstrzymane i przerwane przez wojenne zawirowania. Udało się znakomicie ukazać już nie tylko zmagania z własnymi słabościami, przekraczanie fizycznych granic organizmu, kształtowanie woli i wytrwałości, ale przede wszystkim przeniesienie ciężaru walki na niepodległość, wolność, prawo do realizacji marzeń, odrzucenie uprzedzeń, oraz na najważniejszą wartość, jaką jest życie. Uprawianie zorganizowanego sportu podczas niemieckiej okupacji to propagowanie idei patriotycznych, bunt wobec ciemiężenia polskiego narodu, negacja obłożenia sportu klauzulą nielegalności. Z trudem czyta się o bolesnej powstańczej rzeczywistości sportowców, młodych zawodników przymuszanych do wyzbycia się pasji, własnej tożsamości, wywożonych do obozów koncentracyjnych. Mimo wszystko duch sportowy nie umiera, schodzi do podziemi, krystalizuje się w postaci udziału w konspiracyjnych działaniach i mistrzostwach.

Poprzez losy powstańców, przybliżenie sylwetek sportowców, patrzymy na wzmocnienie szczególnych cech osobowości, rozwój duchowy i kulturalny, a także wydźwięk straconych szans na karierę mistrzowską i olimpijską. Zaprezentowano postaci z różnych dyscyplin sportowych, także tych, które w dwudziestoleciu międzywojennym zyskały na popularności i prestiżu. Kobiety i mężczyźni, zawodnicy i trenerzy, aktywiści i popularyzatorzy sportu, każdej osobie warto poświęcić uwagę. Książka dostarcza nie tylko materiał do zdobywania horyzontów, poznawania ludzkich charakterów, utrwalania retrospekcji, zachowania w pamięci, ale też do przemyśleń i refleksji. Przejrzyście skonstruowana, bogato ilustrowana, z licznymi przytoczeniami wypowiedzi, oraz praktycznym indeksem osobowym. Inne książki Agnieszki Cubały to "Sten pod pachą, bimber w szklance, dziewczyna i... Warszawa" i "Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 376 stron, premiera 01.08.2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Napoleon V.