wtorek, 12 marca 2019

BOSKA PROPORCJA Piotr Borlik

[PRZEDPREMIEROWO]

AGATA STEC I ARTUR KAMIŃSKI tom 1

"Spojrzałbym na czterolistną koniczynę jak na aberrację."

Trafione i zajmujące spotkanie z książką, zwłaszcza ze względu na ciekawie zaplecioną intrygę kryminalną, wyrazistych i przekonujących bohaterów, a także wartki, płynny i przekonujący styl narracji. Podobała mi się niejednoznaczność przeszywająca zagadki detektywistyczne, nie tylko zajmujące dociekanie, kto kryje się za zbrodnią, ale również szkatułkowa konstrukcja wątków i mnóstwo materiału do dokonywania interpretacji. Autor umiejętnie wodzi czytelnika za nos, stawia frapujące wyzwania, nie pozwala we wpadanie w rutynę spekulacji, podsuwa idee do głębszych analiz. Odpowiada mi sięganie po mocne instrumenty oddziałujące na wyobraźnię odbiorcy, jest krwisto, mrocznie i zatrważająco, niekiedy na granicy odrazy, zwłaszcza kiedy wbijamy się w opisy zbrodni. Trudno wchodzi się w zwyrodniałe umysły oprawców, ale łapiemy się na tym, że to właśnie one stają się bodźcem do inscenizacji miejsca zbrodni. Głowienie się nad wspólnym mianownikiem zabójstw sprawia sporo satysfakcji, i choć po drodze, prowadzeni piórem autora, wpadamy na odpowiedni trop, to jednak do końca trzymani jesteśmy w niepewności przyczyn, motywów i pobudek. Pierwszy tom, zatem kilka aspektów wciąż czeka na wyjaśnienie i rozszerzenie, interesująco będzie się za nie zabrać, poznać kolejne odsłony trylogii.

Agata Stec, komisarz gdańskiej policji, została interesująco sportretowana, pełna sprzeczności osobowość, z tendencjami do autodestrukcji, ale też niezwykle ambitna osóbka. Rozwiązanie makabrycznej zbrodni młodej dziewczyny, której ciało odnaleziono w remontowanej palmiarni, tylko pozornie wydaje się proste i łatwe, z każdą nowo zdobytą informacją sprawa komplikuje się, dochodzą intrygujące aspekty i znaki zapytania. Nieco mentorskiej pomocy, w zakresie sposobu myślenia sprawcy, udziela Agacie brat, Artur Kamiński, psycholog znany z książek, gazet i telewizji, jakże różniący się od siostry charakterem i podejściem do życia. Przygotujcie się na dynamiczne rytmy, wiele się dzieje, potrafi być zaskakująco. Przekonajcie się, na które aberracje w psychice mordercy trzeba spojrzeć, jakie odchylenia wyłapać w jego odrażającej działalności, które przesłania wychwycić? Sporo jest też o przyrządzaniu i smakowaniu potraw, to taki lekki koloryt powieści, jak ktoś lubi takie urozmaicające wtrącenia, to spojrzy na nie miłym okiem. Udana przygoda, drobne skazy nie odbierają pozytywnego odbioru, warto zwrócić na nią uwagę.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 424 strony, premiera 12.03.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

30 komentarzy:

  1. Generalnie pojawia się coraz więcej dobrych kryminałów, których akcja osadzona jest w Polsce. Czytałam kryminały dziejące się w Warszawie czy we Wrocławiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminał zapowiada się bardzo ciekawie :-)
    Mój blog: www.dajsiezlapacksiazce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że książka mogłaby mnie zainteresować. Zarówno kreacja bohaterów jak i fabuła zachęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że autorzy kryminałów robią wszystko zeby mnie zainteresować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zaintrygowala mnie tym kryminałem. Sięgam po nie coraz częściej. Ten też myślę przeczytać. Widzę że zapowiada się ciekawa seria.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziękuję za tą książkę, lubię kryminały ale ten do mnie nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sam tytuł wydaje mi się interesujący. Mam nadzieję, że powieść jest równie atrakcyjna. Dziękuję za ciekawą propozycję i pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że to lektura w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealna książka na chwilę spokoju od codzienności. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje sie być ciekawą książka. Na pewno ją przeczytam.
    Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kryminały? Dobry pomysł na długą podróż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Podróże szybciej lecą przy dobrej książce. Nie wyobrażam sobie wyruszyć w nią bez książki, a kryminały nieźle się sprawdzają :)

      Usuń
  12. Nie czytałam jeszcze kryminału polskiego autora, więc chętnie poznam coś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kryminały! A do tego polskich autorów. To coś dla mnie 😉

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam i uważam że warto ją polecać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chwilowo polskim kryminałom mówię nie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dużo słyszałam o tej książce. Mam ją w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam, kiedy autorzy wodzą mnie za nos, dobitnie pokazując, że jeszcze muszę się sporo nauczyć, nim zacznę określać siebie mianem doskonałego śledczego. No dobra... Czasami mnie to irytuje, bo już mam frajdę, że coś mi się udało, a tutaj klops! Tak czy siak, będę miała tę książkę na uwadze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A mnie jakoś to nudzi, że większość śledczych w większości książek musi mieć jakieś problemy osobowościowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się pomysł na fabułę i ten krwawy element o którym piszesz, a jak jeszcze autorzy wodzą czytelnika za nos... :) Do tego ta okładka, która sama w sobie wzbudza delikatny niepokój.

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Zwykle nie sięgam po takie książki, ale zaciekawiłaś mnie recenzją. Tym bardziej, że słyszałam, że to nowy Mróz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejna świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowite porównanie w cytacie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejna interesująca ksiazka, która polecasz ;) nie pozostaje mi nic innego tylko zapisać na liście książek do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czemu, ale kryminały jakoś nigdy do mnie nie przemawiały. Mam w domu Mroza, Bondę i sporo innych. Małżonek czyta, ja nie mogę się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przewinęła mi się gdzieś ta książka jednak nie do końca mnie przekonał opis. Twoja recenzja już bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiam się czy jak czytasz tak dużo kryminałów, to po pewnym czasie nie widzisz wszędzie jakiejś formy naśladownictwa? U mnie niestety tak to wygląda z fantastyką i niekiedy bywam bardzo mocno zawiedziona i już mało co potrafi mnie pozytywnie zaskoczyć.

    OdpowiedzUsuń