środa, 2 września 2020

Z ZIMNĄ KRWIĄ

TESS GERRITSEN

"Ludzie, którzy podkładają bomby, to specjalny rodzaj kryminalistów… Zabijają na odległość. I dlatego są tak niebezpieczni."

Przygoda czytelnicza na szybką i niezobowiązującą przygodę, w rytmie lekkiej sensacji i delikatnego romansu. Co prawda, wiele się dzieje, sceny spiesznie przebiegają jedna po drugiej, wydarzenia intensyfikują dreszcze emocji, jednak fabuła nie należy do złożonych i skomplikowanych. Główne postaci powieści trzymane są w niebezpiecznym wirze, autorka nie daje im odetchnąć nawet na moment, ale czytelnik wie, czego spodziewać się. Intencje czarnego charakteru są przejrzyste i łatwe do rozszyfrowania. Bardziej chodzi o wyścig z czasem, oszukanie przestępcy na tyle, by wyprzedzić jego zamierzenia, skutecznie pokrzyżować mordercze plany, uniemożliwić dokonania ostatecznych rozwiązań. Pierwszy filar przybliżanej historii, mordercza intryga, niesie ładunek delikatnej niepewności i zaciekawienia ostatnią odsłoną. Natomiast drugi filar, zawiązane uczucie między kluczowymi postaciami, to zbyt błyskawiczna afektacja, pospieszne zakochanie się, podczas gdy dopiero co miał miejsce swoisty incydent.

Nina Cormier, pielęgniarka izby przyjęć ratownictwa medycznego, zostaje wystawiona do wiatru przez narzeczonego w dniu ślubu. Ale to dopiero początek spadających na kobietę niepowodzeń i nieszczęść. Wokół niej mają miejsce zagadkowe incydenty, które wymagają interwencji policji. Detektyw Sam Navarro podejmuje śledztwo dotyczące wybuchów bombowych w magazynach firmowych i kościele. Ktoś, kto miał być martwy, nagle pojawia się na horyzoncie, a ponieważ jest mega niebezpieczny, trzeba go niezwłocznie wytropić i złapać. Książkę przeczytałam w godzinę, sympatycznie umiliła mi czas oczekiwania, pozwoliła oderwać się trochę od życiowych trosk. Zerknijcie też na wrażenia ze spotkań z innymi książkami Tess Gerritsen, nie ukrywam, że lubię od czasu do czasu sięgnąć po jej twórczość, zwłaszcza po późniejsze w karierze tytuły, mocno trzymające w napięciu, choć ciekawie jest poznawać początki szlifowania jej pióra literackiego. Na Bookendorfinie przybliżyłam już: "Prawo krwi", "Kształt nocy", "Osaczona", "Czarna loteria", "Bez odwrotu", "Telefon o północy", "Sekret, którego nie zdradzę", "Igrając z ogniem".

3.5/6 - w wolnym czasie
sensacja, 236 stron, premiera 05.08.2020 (1996), tłumaczenie Monika Krasucka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

39 komentarzy:

  1. Chyba nie dla mnie, ale dobrze wiedzieć o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony nie czytałam nic tej autorki i tak się zastanawiam, czy nie sięgnąć po coś...

      Usuń
    2. Są to typowo lekkie czytadła, które szybko się pochłania.

      Usuń
    3. A chyba przeczytam w wolnej chwili jak to sensacja...

      Usuń
  2. Od tess czytałam sporo,jedne lepsze inne gorsze,ale tragedii nigdy nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka szkoda,że jedna z moich ulubionych autorek akurat w tej książce niczym nie zaskakuje. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek literackiej formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą muszę odkopać egzemplarze,którymi dawniej się zaczytywałam - i je sobie odświeżyć :)

      Usuń
  4. Nie czytałam chyba nic TESS GERRITSEN. choć ostatnio bardzo ciężko mi wygospodarować wolny czas na książkę. Czytam czasem w nocy jak nie moge spaćale wybieram lżejszy kaliber.

    OdpowiedzUsuń
  5. o zdecydowanie to jest propozycja dla mojego męża, chętnie mu ją podrzucę :) choć może i ja się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że to coś dla mnie. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją i już zapisuję sobie ksiązkę na listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej książki Gerritsen jeszcze nie czytałam, ale z recenzji wnioskuję, że ma lepsze książki w swoi dorobku.

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo nie znam tej powiesci :) musze przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka książek tej autorki czytałam, ale ta jeszcze przede mną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam całą tę niby romansowo-kryminalną twórczość i byłam zadowolona z tej lektury.

      Usuń
  10. Z Tess jakoś mi nie po drodze. I widzę, że i Tobie nie do końca jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nazwisko autorki kojarzy się głównie z thrillerem medycznym. Choć sama jej twórczość wciąż przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też jakoś kojarzę ją z medycznymi tematami.

      Usuń
    2. Ja też czytywałam dotychczas tylko je thrillery medyczne i choć lubię ten gatunek bardziej niż sensację, to jakoś mnie nie porwała piórem.

      Usuń
  12. Nie znam niczego tej autorki. Może czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zwykle czytywałam thrillery medyczne Tess i nie do końca się w nich odnajdywałam. Nie wiem, czy mam ochotę na inną książkę tej autorki. Może jak trochę zluzuję miejsce na półce.

    OdpowiedzUsuń
  14. wolę coś bardziej pouczającego i pozytywnego. Nie odnajduję się w takich lekturach

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam dawno temu, idealna na wolne kilka godzin.

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest świetna książka na parę godzin w pociągu, będzie idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam za soba chyba 2 ksiązki tej autorki, które miło mi się czytało

    OdpowiedzUsuń
  18. Po sensację nie sięgam, więc i tę (zwłaszcza patrząc na Twoją ocenę) sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam jak dotąd tylko jedną książkę autorki i miło ją wspominam. Tę również chcę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry kryminał, dokładnie na jesień pod kocykiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niezbyt wysoka ocena ale może faktycznie na niezobowiązującą lekturę będzie w sam raz

    OdpowiedzUsuń
  22. Zupełnie nie moje klimaty czytelnicze, dlatego sobie odpuszczę lekturę tej powiwsci. Aczkolwiek lubię poznawać Twoje opinie na temat książek. Jak zwykle wysoki poziom recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam twórczości autorki, ale chyba nie mam ochoty poznać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ksiązki Tess Gerritsen mają to do siebie, ze wciągają, nawet jak zapowiadają się kiepsko i tak nie można się od nich oderwać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukam właśnie takiej lektury, która pochłonie mnie bez reszty.

      Usuń
  25. Chyba zacznę czytać tylko Twoje recenzje. Ta jest świetna. Mam wrażenie, że lepsza od samej książki, sądząc po Twojej punktacji.

    OdpowiedzUsuń
  26. ten tytuł to chyba taka droga do określonego celu, autor dopiero się rozkręcał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szybka lektura w sam raz na podróż pociągiem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba to nie moje klimaty, ale dziękuje za recenzję. Czytało się ją jak zawsze świetnie

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam gorsze jak i lepsze książki tej autorki. Do tej na razie mnie nie ciągnie kompletnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Lekka i łatwa lektura na jeden weekend. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam autorki, sądząc po recenzji, nie dla mnie.
    Chętnie kupię dla znajomej, która pochłania tego typu książki.
    Pozdrawiam :-)
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń