Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 września 2024

TEORIA BOBRA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 3

„Czasami, kiedy szuka się odpowiedzi, łatwiej robić to najpierw drogą eliminacji, niż dążyć od razu do rezultatu.”

Sympatyczne zakończenie trylogii, główny bohater napotykał sporo przeszkód, wiele się działo, sceny podlegały dynamicznym zmianom. Przyzwyczaiłam się do Henriego, aktuariusza, dla którego matematyka była nadrzędnym prawem rządzącym codziennością. W trzecim tomie, zatytułowanym „Teoria bobra”, już nie zadłużenie parku przygody, czy wrogie przejęcie, ale konkurencja z drugiej strony Helsinek zagrażała istnieniu. A biznesowi przeciwnicy bardzo ostro pogrywali. Komedia kryminalna z niewymuszonym dobrym dowcipem, lekkim stylem narracji, przyjemnym obrotem spraw, udanymi scenami akcji.

Trochę więcej niż poprzednio trupów, także włamania, pościgi i próby usuwania ciał. Interesująco śledziło się, czy faktycznie pomoc mogła przyjść ze strony królowej nauk, a może to właśnie ona stała na przeszkodzie w przezwyciężaniu wyjątkowo trudnych wyzwań. Niełatwo było właściwie wskazać na tożsamość mordercy i zastawić na niego pułapki. Los opiekował się kluczową postacią, lecz potrafił też w osobliwy sposób dokuczyć, ale najważniejsze, że podawał na wyciągnięcie myśli klucz do świata i osobistego życia. Znakomita kreacja postaci, barwnych i ciekawych, zarówno dobrych, jak i złych. Przygoda czytelnicza na poprawę nastroju, utrzymana w dobrym rytmie, z pakietem humorystycznych absurdów. Zerknij także na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii („Czynnik królika”, „Paradoks łosia”), oraz innych książek autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”).

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 350 stron, premiera 14.05.2024 (2022), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 24 września 2024

PARADOKS ŁOSIA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 2

„Im bardziej coś jest zwykłe, tym bardziej wydaje się podejrzane.”

Podobnie jak pierwszy tom „Czynnik królika”, także drugi „Paradoks łosia” sprawia wiele przyjemności czytelniczej. Komedia kryminalna napisana w mocno dobrym stylu, z wyśmienitą narracją, intrygująco zapętloną fabułą, kuriozalnymi scenami i absurdalnymi incydentami. Morderstwo bierze się za pozytywny obrót sprawy, komplikujący życie głównego bohatera, jednakże wprowadzający unikatową czystkę od problemów. Antti Tuomainen podtrzymał interesujące portrety postaci, mam nawet wrażenie, że bardziej je zindywidualizował, rozwinął charakterystyczne, a zarazem osobliwe cechy. Poświęcił więcej miejsca policjantowi, na to liczyłam po zapoznaniu się z pierwszą odsłoną serii, stwarza wiele pomysłowych możliwości uczestnictwa w przebiegu akcji. 

Główny bohater nie traci matematycznego wigoru, wykazuje się ryzykowną inwencją w procesie rozwiązywania spraw,ale też sprzyjają mu pojawiające się nagle okoliczności. Pragnienie, żeby rzeczywistość opierała się na matematycznych wyliczeniach nie zostaje spełnione, jak najbardziej na życzenie czytelnika, ponieważ scenariusz zdarzeń zyskuje potężny pakunek dobrego humoru i dowcipu. W życie Henriego ponownie dynamicznie wkrada się chaos i bałagan. Kolejny raz za sprawą zmarłego brata helsiński park przygody wikła się w nieczyste. Jak chronić inwestycję przed bankructwem skoro tyle przeciwności pojawia się w jej realizacji, trupy nie odpuszczają, kot nie wykazuje zainteresowania a łoś nie chce trafić we właściwe miejsce? Na początku powieść startuje z mocnym przytupem sensacji, następnie cofa się o kilka dni, aby poznać przyczyny zaistniałej sytuacji, a okoliczności podszyte są barwnymi kryminalnymi nutami. Henri, Kristian, Esa, Johanna, Minttu K, Laura i Samppa dają czadu, ale na pierwszy plan mieszania i utrudniania we wszystkim wysuwa się Juhani. Zerknij na wrażenia po poznaniu innych książek autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”).

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 350 stron, premiera 10.04.2024 (2021), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

poniedziałek, 23 września 2024

CZYNNIK KRÓLIKA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 1

„Dążenie do doskonałej przejrzystości, precyzja, nienaganna równowaga, wzorowa prezentacja, bezbłędność. To mi się podobało.”

Przeczytałam dotąd cztery powieści tego autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”). Każda z nich miała w coś, co sprawiało, że dobrze bawiłam się. Teraz zaczęłam poznawanie serii „Czynnik królika”. Pierwszy tom, obdarzony tym samym tytułem, sprawił wiele przyjemności. Mnóstwo paradoksalnego humoru, mieszanki czarnego dowcipu, kryminalnej nuty, osobliwości kluczowej postaci i ciągu kuriozalnych zdarzeń. Miękki styl narracji sprawiał, że gładko przemieszczałam się po rozdziałach, wielokrotnie wybuchając głośnym śmiechem. Jedna z sympatycznie relaksujących przygód czytelniczych, w której wszystko przyciągane było do absurdu, a jednak ulokowane w mniej lub bardziej rozciągniętej realności. I tak bardzo, jak główny bohater usilnie starał się przeżyć każdy dzień sensownie, logicznie, racjonalnie i mieć zawsze starannie wypracowaną drogę ku rozwiązaniu wszelkich problemów, tak los konsekwentnie uparcie stawiał przed nim wyzwania wymykające się kontroli i rachunkowi prawdopodobieństwa. 

Henri, aktuariusz, zafiksowany na królowej nauk, właśnie stracił pracę, dowiedział się, że brat pozostawił mu w spadku park przygody. Szybko okazuje się, że miejsce skrywa niekończącą się listę tajemnic wyskakujących w najmniej odpowiednich momentach, niczym króliki z kapelusza czarodzieja. Znajdowanie się w sytuacjach, za które w żadnych razie nie odpowiadał, często niebezpiecznych i ryzykownych, stało się niechcianym, ale nowym stylem życia właściciela parku. Matematyczna droga postrzegania rzeczywistości przestawała działać, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiły się miłość i przestępczość. Przekonajcie się, w jaki sposób radził sobie Henri z wychodzeniem poza ramy komfortu i rutyny, czym zaskakiwał nie tylko innych, ale również siebie, czy udało mu się ocalić potwornie zadłużony helsiński park przygody. Spotkanie z książka zapisuję na duży plus, miło spędziłam czas, podeszło mi poczucie humoru autora, sposób przedstawienia komicznych incydentów i nietuzinkowych bohaterów. Chętnie zabieram się za poznawanie drugiego tomu, mam nadzieję, że równie pozytywnie zaskoczy treścią i klimatem.

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 380 stron, premiera 12.04.2023 (2020), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

poniedziałek, 25 września 2023

MIĘDZY MŁOTEM A IMADŁEM

[PRZEDPREMIEROWO]

MATYLDA DOMINICZAK tom 7

OLGA RUDNICKA

„Ta kobieta ma więcej żywiołów niż kot i łazi własnymi ścieżkami. Nie próbuj za nią nadążyć, bo nie zdołasz.”

Sympatycznie bawiłam się przy książce, pozwoliła zresetować się po ciężkim tygodniu, złapać dystans do codziennych problemów, wejść w rozbrajający świat szalonej prywatnej pani detektyw. Nie da się ukryć, że kluczowa postać serii wyśmienicie dopracowana, osobowość wymykała się wszelkim standardom, dociekliwość nie miała sobie równych, a determinacja w wyjaśnianiu prawdy nieprzeciętna. Sprawy, za które się brała, zlecenia, do których nie zawsze była przekonana, ludzie, którzy wywierali presję, albo którymi się otaczała, to wieloelementowa różnorodna mieszanka. Ileż trzeba się było napracować, aby nadążyć za byłą bibliotekarką aktywnie obracającą się w świecie policji i półświatka. Temperament, spryt i ryzyko jakich mało.

Matylda Dominiczak wykazywała się wyjątkowym darem wplątywania się w afery o podłożu kryminalnym, wzmacnianym przez jej nieposkromione gadulstwo. Zaginięcie czterech kobiet, wizja wolnej posady w mafijnym porządku, źle zapowiadające się porwanie, to tylko ułamek tego, w co wpakowała się kobieta. Powieść buzowała od atrakcyjnie rozpisanego humoru, obecnego zarówno w krótkich i treściwych opisach, jak i często rozbudowanych dialogach. Śledząc jedną scenę nie można było przewidzieć, co wyskoczy w kolejnej, jaki przybierze charakter i czym się skończy. W pewnych obszarach powieści entuzjazm do poznawania słabł, efekt spowodowany lekkim znużeniem powtarzalności kontekstu sytuacyjnego. Wcześniej poznałam „Diabli nadali” i „Były sobie świnki trzy” Olgi Rudnickiej, później jakoś minęłam się z jej twórczością, ale widzę, że powinnam do niej wrócić w szerszym wymiarze, a już z pewnością zapoznać się z poprzednimi tomami serii, gdyż było zabawnie, rozrywkowo, dowcipnie, na pół serio, a przy tym intrygująco, oryginalnie, barwnie, z komediowym kryminalnym pazurem i komicznymi bohaterami.

4/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 304 strony, premiera 26.09.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

sobota, 12 listopada 2022

MAŁA SYBERIA

ANTTI TUOMAINEN

„W jaki sposób jesteśmy wobec siebie szczerzy? Wybieramy niektóre fakty, a inne pozostawiamy troskliwie w ukryciu.”

Znów zrobiłam mały przerywnik między między śmiertelnie poważnymi kryminałami, pokręconymi thrillerami i zatrważającymi horrorami. A do wejścia w mroczne klimaty, ale w zdecydowanie lżejszym wariancie, znakomicie nadawała się twórczość Anttiego Tuomainena. Poznane dotąd komedie kryminalne ("Kopaliśmy sobie grób", "Człowiek, który umarł", „Najgorętsza plaża w Finlandii”) to nie wybitne propozycje czytelnicze, jednak ciekawie snuły detektywistyczną zagadkę i atrakcyjnie tworzyły klimat, zapewniały sporo dobrej zabawy. 

„Mała Syberia” wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie, to najlepsza z dotychczasowych książek autora. Wyśmienicie spędziłam z nią czas, doceniłam kunszt tworzenia humorystycznie absurdalnych sytuacji i wywołania poczucia, że wszystko działo się w jak najbardziej poważnych okolicznościach. Cudowny początek powieści, uśmiałam się do łez. Stawanie do walki z wynikiem rachunku prawdopodobieństwa z impetem wkraczającego w miasteczko Hurmevaara, leżącego we wschodniej Finlandii, dwadzieścia kilometrów od granicy z Rosją, natychmiast ustawiło kontekst historii i podkręciło wyobraźnię. Bardzo odpowiadała mi surowość i bezpośredniość opisu, a jednocześnie miękkość słów i skojarzeń.

Widać, że Antti Tuomainen rewelacyjnie bawił się spisując pokręconą opowieść, nadając jej zimne i ciepłe barwy, tworząc postaci z krwi i kości. Mała lokalna społeczność wiedziała wszystko na swój temat, każdy znał każdego, często podsycał ogień plotki, a życie przebiegała utartymi szlakami. Kiedy nagle na Hurmevaara spadł meteoryt zaczęło się przebudzenie mieszkańców. Wrzenie w ludzkich dotąd niezaspokojonych ambicjach skontrastowało się z lodowatością warunków atmosferycznych. Jak łatwym wydawało się niektórym przywłaszczenie wartego ogrom pieniędzy niezwykle rzadkiego żelaznego kosmicznego obiektu. 

Na scenę wkroczył pastor Joel Huhta, który za wszelką cenę starał się zapobiec kradzieży. Główny bohater walczył nie tylko z ludzkimi ułomnościami parafian, ale również własnej żony. Wiadomość, którą od niej otrzymał, wywróciła jego świat do góry nogami. Kapitalnie rozpisane dialogi, żywe i wartkie, równocześnie podszyte tajemnicami i podejrzeniami. Napędzały sensacyjne brzmienie powieści. I teologiczne rozważania, trafnie ujmowały kontekst, lecz swobodnie poruszały się w sensownych odniesieniach. Autor wykazał się specyficznym poczuciem humoru, z książki na książkę coraz bardziej mnie przekonuje, już na tyle, aby uznać spotkanie z „Małą Syberią” za bardzo dobre i szczerze zachęcić do poznania jej.

5/6 – koniecznie przeczytaj
komedia kryminalna, 318 stron, premiera 28.09.2022 (2018), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

środa, 25 sierpnia 2021

ZABIJAJ UWAŻNIE

KARSTEN DUSSE

ZABIJAJ UWAŻNIE tom 1

"Morderstwo, które popełniłem w weekend z największą uważnością, faktycznie rozwiązywało wszystkie moje problemy."

Od czasu do czasu chętnie schodzę z wysokiego poziomu napięcia mrocznych powieści kryminalnych i zaglądam do lekkiego wydania w wersji komediowej. Warunkiem koniecznym udanej zabawy z takimi książkami jest wstrzelenie się w poczucie humoru autora, nadawanie na tych samych, lub co najmniej zbliżonych, czarnych barw dowcipów i fantazji. Inaczej, rozrywka nie sprawia frajdy i męczy. W "Zabijaj uważnie", podobał mi się pomysł na fabułę, ale nie wbiłam się w rytm żartobliwego oscylowania wokół śmierci, sytuacyjnych żartów i komediowych chwytów. Kilka razy dałam się ponieść potraktowaniu spraw mroku z przymrużeniem oka, lecz w większości nie nadążałam za autorem. Główny bohater, obrońca przestępców w sprawach karnych, nie wzbudził sympatii, chciałam nim potrząsnąć, żeby przestał być tak zafiksowany na idei życiowej uważności, by zaczął wreszcie samodzielnie myśleć. Rozumiałam celowe przejaskrawienie portretu i osobowości, rolę przypisaną przez pisarza, osobliwie brzmiący głos narracji, lecz aby docenić trzeba lubić tego typu skecze. 

Zachwycił ostry zmysł obserwacyjny Karstena Dusse. Wydobył z szalenie modnych trendów psychologicznych absurdy skrajnej interpretacji i ślepego wierzenia. Zaimponował wnikliwym podejściem do tematu. Z dużym przymrużeniem oka pokazał, do czego może doprowadzić ślepe i dosłowne wprowadzenie w życie fundamentalnych zasad uważności. Obserwacja zmiany systemu wartości Diemela, który od adwokata stał się mordercą, po dwunastu tygodniach terapii, dawało do myślenia. Skąd w ludziach bezwzględna potrzeba podporządkowania się czemuś, przykładowo eksploatującej fizycznie i psychicznie pracy, ociemniałej pogoni za sukcesem zawodowym, nawet kosztem życia rodzinnego, zdradliwemu pędowi codzienności, czy ekstremalnie rozciągniętym ideom zdrowego trybu życia? Potwierdziło się, że w każdej dziedzinie funkcjonowania człowieka na wagę złota są wyważony umiar i samodzielne myślenie. Przygoda czytelnicza nie porwała mnie, jednak jestem ciekawa, nie tyle, jak potoczą się losy Diemela, ale na co Dusse zwróci uwagę w kolejnej odsłonie, za jakie reguły się weźmie i w jak krzywym zwierciadle przedstawi.

3.5/6 - w wolnym czasie
komedia kryminalna, 388 stron, premiera 02.06.2021 (2019), tłumaczenie Mateusz Borowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

środa, 21 kwietnia 2021

TAJEMNICA BRAKUJĄCEJ GŁOWY

E.J. COPPERMAN i JEFF COHEN

TAJEMNICA ASPERGERA tom 1

"Im bardziej tę kwestię drążymy, tym bardziej skomplikowane okazuje się to pytanie."

Spędziłam z książką ujmujące chwile, szybko mknęłam po stronach, komfortowo czułam się w zaprezentowanym humorze, wciągnęła mnie zagadka detektywistyczna, z uśmiechem podążałam za niezwykłą osobowością głównego bohatera. Polubiłam postać wyróżniającą się na tle podobnych czymś unikalnym i charakterystycznym. Mieszanka cech zespołu Aspergera i fascynującego odbioru świata sprawiły, że Samuel Hoeninig okazał się szalenie sympatyczną osobą. Frapująco spoglądałam na otoczenie z jego perspektywy, zaskakiwał sposób odbioru zewnętrznych bodźców i innych ludzi. Znakomicie, że powstają książki zwiększające społeczną świadomość na temat zaburzeń rozwoju, a raczej, jak twierdzi Samuel, specyficznego aspektu osobowości. Warto poznać, czym się cechują i jakie konsekwencje wnoszą do życia dotkniętych nimi osób. Im lepiej rozumie się funkcjonowanie ludzi wybiegających poza normę, o szczególnych uzdolnieniach, nieustannie pracujących nad kompetencjami społecznymi, wyjątkowo dosłownych i konkretnych, tym bardziej się je docenia.

Samuel Hoening prowadzi firmę zajmującą się odnajdywaniem odpowiedzi na pytania. Niezbyt sobie radzi w biznesowej sferze dopóki nie wkracza w nią fotografka Janet Washburn. Wyzwala przyjazne uczucia u Samuela, drobnymi gestami udowadniając mu, że wyśmienicie go rozumie i popiera w detektywistycznej działalności. Na prośbę Marshalla Ackermana, dyrektora instytutu krioniki, para angażuje się w śledztwo w sprawie ukradzionej zamrożonej głowy i zadziwiającego morderstwa. Zdarzenia wydają się tak osobliwe, że wyjaśnienia wymagają niekonwencjonalnego podejścia, wyłapywania sygnałów uważanych przez innych za mało istotne. Rozpoczyna się cykl dziwacznych zdarzeń, zaskakujących dialogów, mieszanych interpretacji przeczących tropów, trudnych do prawidłowego odgadnięcia zagadek emocji, mimiki twarzy i tonu głosu. W każdym rozdziale czeka mini niespodzianka dobrych żartów i ciekawych znaków scenariusza. Przyjemnie się w to wchodzi. Incydenty cechuje irracjonalność i absurdalność, może właśnie dlatego powieść podeszła mi, otrzymałam coś innego, nieobciążającego intelektualnie, ale zabawnego.

4/6 - warto przeczytać
komedia kryminalna, 368 stron, premiera 25.03.2021 (2014), tłumaczenie Magda Witkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

poniedziałek, 14 grudnia 2020

MORDERCÓW TROPIMY W CZWARTKI

RICHARD OSMAN

"Przed laty wstawali wcześnie, bo czekało ich dużo pracy, a dzień miał tak mało godzin. Teraz zrywają się o świcie, bo tyle jest do zrobienia, a tak niewiele dni im zostało."

Pomysł na książkę kapitalny, seniorzy jako rzutcy detektywi, nie cofają się dosłownie przed niczym, w końcu w tym wieku nie mają już nic do stracenia, aby dotrzeć do tajemnic i rozwiązać zagadkę morderstwa. Stworzyli Czwartkowy Klub Zbrodni, w którym każdy z członków ma coś istotnego do odegrania. Prowadzą szeroko zakrojone prywatne śledztwo, tropią dowody, przepytują świadków, łapią w informacyjną pułapkę stróżów prawa. Te aktywności podnoszą im poziom adrenaliny, urozmaicają codzienność, dodają blasku do rutyny życia w ekskluzywnym ośrodku dla seniorów Coopers Chase. Postaci barwne i wyraziste, przekonują zachowaniami i postawą. Reprezentują ironiczne i cierpkie podejście do zaawansowanej starości, kpią z towarzyszących jej przypadłości, oswajają się z tematyką odchodzenia z tego świata, cieszą się najdrobniejszą chwilą dnia.

Zagadka detektywistyczna ciekawie wybrzmiewa, wiele się dzieje, wątki zgrabnie ułożone, trudno domyśleć się, kto stoi za morderstwem lokalnego biznesmena budowlańca. Intryga zagęszcza się, dochodzą ciekawe okoliczności, mnożą się tragedie, poszerzają się horyzonty podejrzeń, wątpliwości i niejednoznaczności. O ile odpowiadał mi kryminalny aspekt powieści, propozycja finalnego rozwiązania, to jednak ze smutkiem przyznaję, że nie wbiłam się w specyficzny humor angielski, nie poczułam, aby coś mnie do niego przyciągało, by dostarczał rozrywki z uśmiechem. Wręcz odwrotnie, myśli wciąż wybiegały w kierunku śmierci, przemijania, ostateczności życia. Rzadko mi się to zdarza, ale ta książka wyzwalała we mnie ponury nastrój, a nie optymistyczny, jak zakładałam sięgając po nią, a także znużenie i chęć zakończenia spotkania. Dotrwałam do końca ze względu na chęć dowiedzenia się, kto okazał się czarnym charakterem i na ile słuszne miałam przypuszczenia. Podsumowując, plus dla zagadki kryminalnej, minus dla humoru. Osoby, które wbiją się w dowcip książki, więcej z niej wyciągną niż ja, dlatego warto samemu przekonać się, tym bardziej, że napotykam w blogosferze sporo pozytywnych opinii o tym tytule.

3/6 - w wolnym czasie
komedia kryminalna, 442 strony, premiera 14.10.2020, tłumaczenie Anna Rajca-Salata
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

czwartek, 30 kwietnia 2020

NAJGORĘTSZA PLAŻA W FINLANDII Antti Tuomainen

"Najchętniej już bym nikogo nie zabijał."

Po śmiertelnie poważnych kryminałach, pokręconych thrillerach i zatrważających horrorach poczułam chęć na mroczne klimaty, ale w zdecydowanie lżejszych wariantach. Zdecydowałam się sięgnąć po komedię kryminalną, a ponieważ przeczytałam dwie książki Anttiego Tuomainena ("Kopaliśmy sobie grób" i "Człowiek, który umarł"), wiedziałam, czego mogę spodziewać się po "Najgorętszej plaży w Finlandii". Nie jest to najambitniejsza propozycja czytelnicza, lecz ciekawie snuje detektywistyczną zagadkę, atrakcyjnie wypełnia wolny wieczór, umożliwia złapać dystans do codziennych trosk.

Autor wykazuje się specyficznym poczuciem humoru, który nie u każdego znajdzie uznanie, jednak dociera do wielu miłośników tego typu literackich żartów. Nie zaprezentowano bezpośrednich kawałów i drwin z licznych ludzkich ułomności, lecz odwołania do wesołych skojarzeń, przełożeń podtekstowych znaczeń z jednej sytuacji na drugą, wywołań dowcipnych obrazów w wyobraźni czytelnika. Pokręcony scenariusz sprawia, że wkraczamy w osobliwą rzeczywistość, komedię pomyłek i zmyłek, dziwne sploty okoliczności i nietypowe zachowania postaci. Większość bohaterów nie grzeszy mądrością, często przeczą sami sobie, chwytają wiele srok za ogon, zupełnie nie znają się na sztuce oszustw i kamuflażu. Ale lubię takie charakterystyczne melodie, sympatycznie nawiązujące do duńskiego olsenowskiego gangu. Co prawda, przydałby się barwna kluczowa postać, wokół której można by było się skupić, jednak w zamian mamy niebanalną mieszankę różnorodnych osób. Zachowania bohaterów chaotyczne, takie z założenia miały być, jednak wyrwały się spod kontroli pisarza, a przez to otrzymujemy za mało wyrazistości. Wyczekiwałam więcej wyważonej groteski i zgrabnej parodii. Tym niemniej, książkę czyta się lekko i swobodnie, przyjemna i przyjazna narracja, niezbyt szybkie rytmy, miks akcji i obyczajowych nut, a przy tym naśmiewanie się z powszechnych stereotypów.

Fińskie miasteczko nad morzem staje się centrum wrzącego ula pozornie zwykłych i spokojnych mieszkańców. Willa na końcu cypla otoczonego piękną piaszczystą plażą staje się miejscem zbrodni. Lokalna policja nie daje rady z ustaleniem motywów i tożsamości sprawcy, a zagadka detektywistyczna ukazuje się z bardzo podejrzanej strony. Zatem do jej rozwiązania przydzielony zostaje pracownik jednostki działającej pod przykryciem, kiedyś helsiński śledczy kryminalny. Czy uda się rozwikłać zapętlone tajemnice, ukryć własne pobudki i jednocześnie pozostać w ukryciu? A może tajniak sam wpadnie w sidła zadziwiających okoliczności i podejrzanych mieszkańców miasteczka? I dlaczego tam, gdzie najgoręcej może też być najburzliwiej?

4/6 - w wolnym czasie
komedia kryminalna, 382 strony, premiera 11.03.2020 (2017), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.