sobota, 12 grudnia 2015

DIABELSKI WALC Jonathan Kellerman 121/2015


"Istnieją kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyka."

Niesamowity był ten walc, gorący, ostry, jak najbardziej diabelski. Taniec w rytm takiej książki maksymalnie wciąga, to prawdziwa czytelnicza przyjemność. Narracja umiejętnie podsyca naszą ciekawość, rozbudza emocje, porywa w wartki nurt niespodziewanych wydarzeń, interesujących wątków. A do tego, ten klimat nieustannego zagrożenia, niebezpieczeństwa i niepewności. Świetne połączenie thrillera medycznego z elementami psychologii, kryminału i sensacji, czyli wszystkiego tego co najbardziej rozpala nasze czytelnicze zmysły.

Alex Delaware, psycholog dziecięcy, stara się dociec przyczyn nagłych i niewytłumaczalnych medycznie zachorowań niespełna dwuletniej Cassie. Podejrzewa, że to ktoś z bliskich dziewczynki celowo wywołuje u niej chorobę. Czy to zespół Münchhausena per procura? Kim jest ten potwór, który w ten nienormalny sposób pragnie zwrócić na siebie uwagę otoczenia? Kto potrafi pod maską pozornego opanowania, troskliwości i opiekuńczości, tak doskonale kłamać, perfidnie zadawać cierpienie i z wyrachowaniem dążyć do śmierci dziecka? Jak trzeba mieć zaburzoną osobowość, aby podejmować tak karygodne i obrzydliwe działania?

Wydaje się, że Cassie jest szaleńczo kochana przez bliskich, jednak pod skórą czujemy ogromny strach i obawę przed niewytłumaczalnym, tak trudnym do zrozumienia, wręcz niewyobrażalnym celowym narażaniem dziecka na śmierć. Czasu do rozwiązania tej tajemniczej sprawy jest coraz mniej, bo stan zdrowia dziewczynki ulega znacznemu pogorszeniu. Pojawia się coraz więcej podejrzanych, nowe niepokojące informacje i wstrząsające zdarzenia. Dają o sobie znać mroczne tajemnice ludzkiej psychiki. Klimat grozy zagęszcza się. Trzeba działać szybko, ale też delikatnie, bo rodzina dziewczynki jest bardzo zamożna i wpływowa. Jesteśmy mocno zdeterminowani, tak jak Delaware, aby jak najszybciej dojść do źródeł prawdy i uratować życie dziewczynki.

Poza głównym wątkiem powieści, pojawia się również aspekt stanu amerykańskiej służby zdrowia, dostępności do specjalistów medycznych, warunków pracy lekarzy, dofinansowania prac badawczych, komercjalizacji szpitali i nielegalnych profitów z tytułu funduszów pracowniczych. Stanowi to intrygujące tło dla rozgrywanej po mistrzowsku fabuły, wzbogaca ją i nadaje jeszcze bardziej medyczny koloryt, spojrzenie z szerszej perspektywy. Wszystko to mocno nami wstrząsa, przeraża, zdumiewa i szokuje. Buntujemy się. Na końcu akcja nieco wyhamowuje, jakby przygotowując nas na zakończenie. Znakomicie czyta się tę powieść.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller medyczny

Data premiery: 07.10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)


piątek, 11 grudnia 2015

ZAJMĘ SIĘ TOBĄ Mary Kubica 120/2015


"Co tak naprawdę można wiedzieć o drugiej osobie?"

Książkę czyta się fantastycznie, szybko, przyjemnie, mocno wciąga i jednocześnie dostarcza wielu powodów do refleksji. Rewelacyjnie poprowadzony thriller, oparty na psychologicznych wątkach. Rozpoczyna się bardzo powoli, autorka świadomie usypia naszą czujność, otrzymujemy zarys głównych bohaterów, nie ma spektakularnych zwrotów. Stopniowo fabuła nabiera tempa, zostajemy wplątani w mnogość wydarzeń, niejasne motywy postępowania bohaterów, przerażające fakty. Pod koniec książki, klimat zagęszcza się z niezwykłą siłą, wpadamy już w szaleńczy wir akcji, pojawiają się kolejne wątki, zaskakujące psychologiczne aspekty. Zamykając książkę towarzyszy nam uczucie dużej satysfakcji czytelniczej.

Świetna konstrukcja postaci, ich ciekawych osobowości, bogaty bagaż doświadczeń, różnorodny sposób radzenia sobie z niecodzienną sytuacją. Bardzo dobrze śledziło mi się wydarzenia z życia bohaterów, odmienne sposoby postrzegania tej samej rzeczywistości, zmieniające się oblicza prawdy, ukryte znaczenia i niedomówienia. A wszystko osadzone w kontekście niesamowitych splotów ludzkich losów, ogromnych konsekwencji tragicznych doświadczeń z przeszłości, potrafiących nadać zupełnie inny kierunek życiu, diametralnie zmienić przeznaczenie. Im głębiej sięgamy w fabułę, tym więcej czeka nas tajemnic, niepokoju, grozy, przerażenia, automatycznie uruchamia się mechanizm niedowierzania, nieufności, emocjonalnych rozterek.

Heidi, jedna z głównych postaci powieści, pracuje z osobami dotkniętymi ubóstwem, wtórnym analfabetyzmem. Ma w sobie ogromne pokłady empatii, wykazuje się wyjątkowym współczuciem wobec pokrzywdzonych przez los, jest wyczulona na potrzebę niesienia pomocy innym. Nic dziwnego, że pewnego dnia postanawia zaopiekować się samotną nastolatką i jej zaniedbanym dzieckiem. Ale czy była to słuszna decyzja? Jak to wpłynie na jej rodzinę, relacje z mężem i córką? Kim tak naprawdę jest dziewczyna i jej dziecko? Co kryje się w przeszłości bohaterów i będzie miało ogromne znaczenie dla rozwoju akcji i jej finału? Czy zawsze powinniśmy wyciągać do nieznajomych pomocną dłoń? Willow, nastolatka otoczona opieką przez Heidi, to bardzo tajemnicza postać, pełna sekretów i niewiadomych. Jak bardzo przeszłe zdarzenia mogą rzutować na nasz los? Jakie demony przeszłości zostaną obudzone? Kim dla młodej dziewczyny staje się jej opiekunka? I czego tak naprawdę boi się Willow?

Książka, aż prosi się o kontynuację, choć niemal wszystkie wątki i aspekty zostały w niej wyjaśnione, to jednak stanowi ona wielki potencjał do rozwinięcia dalszych losów postaci. Przyznam, że bardziej odpowiada mi polski tytuł niż oryginalny, zdecydowanie lepiej oddaje ducha powieści. Nie jest to thriller w czystej postaci, jednak niesamowicie trzyma w napięciu, elektryzuje swoim przebiegiem fabuły, dostrzegamy złożoność jego przekazu. Powieść z jednej strony mocno działająca na naszą ludzką wrażliwość, a z drugiej wywołująca mnóstwo niepokoju i strachu. Zdecydowanie polecam na udane czytelnicze popołudnie.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny

Data premiery: 18.11.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)


czwartek, 10 grudnia 2015

BIEG PO ŻYCIE Lopez Lomong, Mark Tabb 119/2015

"Marzenia zazwyczaj brzmią nierealnie dla wszystkich oprócz tego, kto je snuje. Potrzeba jedynie chociaż jednej osoby, która w nie uwierzy i pomoże ci je zrealizować."

Niezwykle pasjonująca i wzruszająca autobiografia. Wprost nie można się od niej oderwać, tak mocno wciąga swoim dramatyzmem, ale jednocześnie daje nadzieję, że nawet w najgorszym scenariuszu, jaki napisał dla nas los, znajdzie się miejsce na szczęście. Joseph Lopez Lomong, nie ukrywa, że jednym z celów napisania i wydania książki jest pozyskanie funduszy dla założonej przez niego fundacji, starającej się uzdrowić warunki życia w Sudanie Południowym, poprzez dostęp do czystej wody, edukacji, opieki medycznej i żywności. Pokazuje nam szeroką skalę problemów mieszkańców tego afrykańskiego kraju. Jako światowej klasy biegacz Lomong wykorzystuje swój sportowy sukces, aby nieść pomoc rodakom. Wystarczy kilka osób, czasem właśnie jedna, aby dać impuls do zmian na lepsze.

Publikacja bardzo ciekawie przedstawia sylwetkę Lopeza Lomonga, urodzonego w pochłoniętym wojną domową Sudanie. Jego dzieciństwo zakończyło się w wieku sześciu lat, kiedy to został porwany przez sudańskich rebeliantów i poznał śmierć jako nieodłączną część życia. Następnie spędził dziesięć lat w kenijskim obozie dla uchodźców, zanim został adoptowany przez amerykańską parę. Jego historia naznaczona jest bólem, udręką, niemocą, ale też ogromną wiarą w Boga, nadzieją na uśmiech losu, radością, przyjaźnią i miłością. Pomimo tragicznych wydarzeń i ogromu cierpienia głównego bohatera, narrację książki cechuje lekkość, ciepło i optymizm. To szczera i prawdziwa lekcja człowieczeństwa, z którą każdy z nas powinien się zapoznać.

Lomong zawsze czuł się odpowiedzialny za znajomych, bliskich, rodzinę, rodaków. Potrzeba niezwykle silnej woli, wytrwałości, odwagi, wielkiej determinacji i mocnego charakteru, aby dokonać tak wiele w życiu, jako człowiek i jako sportowiec. Motto życiowe Lopeza to wykorzystać możliwości jakie daje mu pobyt w Ameryce nie tylko dla siebie, ale dla każdego "zagubionego afrykańskiego dziecka". Stara się czerpać jak najwięcej dobrego z każdej sytuacji. Zawsze ogromną rolę w jego życiu odgrywało bieganie, ciężka praca nad sobą, głęboka wiara w Boga, realizacja marzeń, niezgoda, aby porażki przeszkodziły w walce o szczęście. Bieganie stwarzało mu wiele możliwości, najpierw jako ucieczka od obozowej codzienności, potem jako środek do zdobycia marzeń, dla czystej radości, poczucia wolności, a na końcu jako sukces i pomoc w przeżyciu innym.

Autobiografia na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Zaciekawia, nie tylko od strony sylwetki chorążego amerykańskiej reprezentacji olimpijskiej, ale również od strony ogromnych problemów afrykańskiego kraju, z którego Lomong pochodzi. Dobitnie uświadamia nam różnice ekonomiczne i kulturowe między tymi dwoma światami. Nie można obok tej publikacji przejść obojętnie, wyzwala wielkie pokłady empatii i emocji, utożsamiamy się ze sportowcem i z ogromnym zainteresowaniem śledzimy historię jego życia. Książka, która mocno motywuje do pracy nad sobą. Uświadamia nam, że tak naprawdę w życiu liczą się przede wszystkim inni ludzie, a nasze sukcesy to jedynie środek do szczęścia, którym powinniśmy dzielić się z pokrzywdzonymi przez los. Dopiero wtedy nasze szczęście zyskuje na wartości i nadaje życiu prawdziwy sens.


5/6 - koniecznie przeczytaj
autobiografia

Data premiery: 17.06.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)

środa, 9 grudnia 2015

PŁOMIEŃ WSPOMNIEŃ Dorota Milli 118/2015

"Czasami wystarczy jedna lekcja, by dostać nauczkę na całe życie."

Udany debiut, bardzo przyjemna czytelnicza przygoda. Ciekawa fabuła podana z kryminalnym pazurem i w romantycznym klimacie. Bardzo wyraziste postaci, obdarzone silnymi charakterami i wielkim temperamentem. Tłumione przez bohaterów wieloletnie emocje odnajdują ujście i wybuchają z ogromną siłą. Znajduje to odzwierciedlenie w elektryzujących dialogach, dynamicznej akcji i intrygujących wątkach. Przeszłość miesza się z teraźniejszością intensywnie przykuwając uwagę czytelnika i wciągając go w wir książkowych wydarzeń.

Powieść o miłości, przebaczaniu, konfrontacji z przykrymi wspomnieniami, o zmaganiach z trudnościami i niepowodzeniami, poszukiwaniu szczęścia w życiu, spokoju i wolności duszy. Główna bohaterka odwiedza rodzinne strony i próbuje poradzić sobie z demonami przeszłości, ale jest to bardzo trudne, bo jeden z tych demonów ponownie z wielką siłą wkracza w jej życie. Jednocześnie, Zoe stara się za wszelką cenę rozwiązać sprawę morderstwa dawnej przyjaciółki. Trzydziestoletnia informatyk, czasami zachowuje się bardzo infantylnie, niedojrzale, nie potrafi poradzić sobie z bólem wywołanym przez dawne urazy, odgradza się od ludzi, aby nie pokazywać swoich słabości. Jednakże powoli zaczyna dorastać do zrozumienia istoty własnego cierpienia, konieczności wybaczania, umiejętności pogodzenia się z bolesną przeszłością. Dopiero wówczas możliwe jest osiągnięcie ukojenia i spełnienia.

Książkę czyta się wyjątkowo lekko i przyjemnie, akcja mocno wciąga i skłania do głębszych przemyśleń. Jak bardzo wydarzenia z przeszłości mogą determinować nasze życie? Czy potrafimy zapomnień wyrządzone nam krzywdy? W jakim stopniu odzyskać spokój i równowagę po traumatycznych przeżyciach? Na ile obecność bliskich nam w tym pomaga, a na ile staje się dodatkowym obciążeniem psychicznym? I najważniejsze pytania, czy jesteśmy w stanie przebaczyć innym i sobie, porzucić myśli o byciu ofiarą, zbudować silne relacje społeczne i powalczyć o szczęście? Zachęcam do zapoznania się z książką, bardzo sympatycznie spędziłam z nią czas, dostarczyła mi wielu powodów do refleksyjnych wędrówek.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura piękna

Data premiery: 23.10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lucky. :)

wtorek, 8 grudnia 2015

POD POWIERZCHNIĄ Andrew Gross 117/2015

"Ci ludzie noszą garnitury i krawaty, trenują dzieci w piłce nożnej, w niedziele chodzą do kościoła...ale jakby co, dążą do celu po trupach."

Świetnie spędziłam czas przy książce. Czyta się błyskawicznie i z wielkim zainteresowaniem. Wysoki poziom czytelniczej adrenaliny utrzymany przez całą lekturę. Lekki styl, płynne przejścia między zdarzeniami, sugestywne opisy, nieustanne poczucie zagrożenia. Dlatego trudno się od niej oderwać i w zasadzie zanim się obejrzymy, już niestety koniec książki. Trzeba przyznać, że autorowi w pełni udało się wykorzystać i zrealizować ciekawy pomysł na czarnego bohatera.

Urozmaicenie i stosunkowo duża ilość dobrze wykreowanych postaci, przełożyły się na pozytywne postrzeganie sensacyjnych motywów, a tych w książce nie brakowało. Przedstawiane zdarzenia trzymały w napięciu, dostarczały mocnych wrażeń, akcja rozwijała się w bardzo dynamiczny sposób. Fabuła świetnie poprowadzona, silnie zazębiające się wątki wzbogacone elementami kryminalnymi i thrillera.

Dani i jej ojciec chrzestny, właściwie na własną rękę, bez odpowiedniego wsparcia, starają się rozwiązać zagadkę śmierci instruktora paralotniarstwa. Okazuje się, że jest to niezwykle trudne i niebezpieczne, przeciwnik wykorzystuje wszelkie dostępne środki, aby zatuszować sprawę, uciszyć świadków. Najdrobniejszy błąd może przesądzić sprawę na niekorzyść bohaterów. Stopniowo akcja zagęszcza się, dochodzą nowe postaci i zdarzenia, coraz większa presja czasu. Otrzymujemy bardzo efektowną sensacyjną historię z ogromnym potencjałem jako scenariusz filmowy.

"Pod powierzchnią" niewątpliwie dostarcza silnych dreszczyków emocji, interesujących intryg, ciekawych zagadek. Mamy świadomość, że gra toczy się o bardzo wysoką stawkę, jakim jest życie. Czytelnik musi odnaleźć się w świecie pozorów, mylnych wniosków, ukrytych znaczeń, kłamstwa, bezprawia i spiskowych teorii. Jaką rolę odgrywa w nim miejska policja? Co to są białe, szare i czarne operacje psychologiczne? Jak mocno trzeba zagłębić się w wydarzenia, aby dotrzeć do prawdy? Polecam, bardzo dobra lektura, nie można się przy niej nudzić, zapewnia kilka godzin znakomitego relaksu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja

Data premiery: 07.10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)


poniedziałek, 7 grudnia 2015

WYSPY PIEPRZOWE Aneta Skarżyński 116/2015

[PRZEDPREMIEROWO]

"Istoty niezwykłe i obdarzone talentem, mają pewną zdolność do wywoływania zamieszania i skandali."

Po przeczytaniu poprzednich Wysp, z wielką niecierpliwością i zainteresowaniem wyczekiwałam na "Wyspy Pieprzowe". Spodziewałam się niesamowitych przeżyć czytelniczych, a moje oczekiwania zostały spełnione i to z wielką nawiązką. Pieprzowy klimat wysp jest rewelacyjny, śmiały, radosny, pełen szalonych wydarzeń i ogromnej dawki świetnego humoru. Przyciąga czytelnika magnetycznym klimatem, niezwykłą lekkością pióra, ciepłą barwą narracji, nadzwyczajną plastycznością słowa, dowcipnymi dialogami. Autorka doskonale wychwytuje najdrobniejsze niuanse z artystycznego środowiska i prezentuje je nam w żartobliwy sposób. Powieść intensywnie wciąga, czytelnik przenosi się do innego wymiaru, świata wypełnionego sztuką, zabawnymi perypetiami, śmiesznymi sytuacjami, zaskakującymi historiami.

Poznajemy artystyczny świat z perspektywy głównej bohaterki, studentki wokalu i aktorstwa. Aneta całkowicie oddana jest muzyce, kocha śpiewać, a także, niejako wbrew sobie, eksperymentuje z malarstwem. To niezwykle barwna postać, nietuzinkowa osóbka, która wypełnia przestrzeń wokół siebie i innych w sposób absolutny, żywiołowy, z ogromnym temperamentem, niesamowitą energią i porywającą fantazją. Nie można wyjść ze zdumienia, że tak wiele niecodziennych perypetii może się przydarzyć jednej osobie, ale jak jest taka łatwość pakowania się w zabawne i często niebezpieczne tarapaty, to kłopoty same podążają za człowiekiem. Należałoby przypuszczać, że na studiach, Aneta wyrośnie już z tych zwariowanych pomysłów, ale gdzie tam, nadal jej głowa jest nimi wypełniona i trzeba ją niemal chronić przed samą sobą.

Przyznam, że autorce tak wspaniale udało się przedstawić charakter i sposób zachowania głównej bohaterki, że sama zaczynałam już dostawać tej nadpobudliwości psychoruchowej Anety. Z wielkim uśmiechem na buzi i radością w sercu śledziłam przezabawne historie dziewczyny oraz jej poszukiwania własnej ścieżki rozwoju, sposobu na życie. Otrzymujemy podwójną dawkę czytelniczej podróży. Książka liczy czterysta sześćdziesiąt stron, wypełnionych świetnym humorem, nie ma ani jednego zbędnego fragmentu, wszystko ze sobą idealnie komponuje i tworzy niesamowitą całość.

Powieść bardzo ciepła, optymistyczna, przepełniona emocjami, napisana z naturalnym wdziękiem, w jasny i wnikliwy sposób. Bohaterowie przedstawieni wyraziście, z niebywałym zmysłem obserwacji, szeroką skalą zalet i wad. Bardzo zżyłam się z postacią dziadziusia, jego sposobem bycia, używanym słownictwem, nawykami i chęcią zmiany, choć części świata. Obok głównej bohaterki, to prawdziwa powieściowa perełka. Gorąco zachęcam do zapoznania się z książką, to świetna porcja relaksu, wzruszeń i przemyśleń z przymrużeniem oka, cudowne antidotum na codzienne troski i zmartwienia.

6/6 - rozkosz czytania
literatura współczesna

Data premiery: 10.12.2015.

Wyspy Naftalinowe - Aneta Skarżyński
Wyspy Paprykarzowe - Aneta Skarżyński

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. :)

piątek, 4 grudnia 2015

NINA PRAWDZIWA HISTORIA Ewelina Rubinstein 115/2015

"Świat był oszustem. Wielkim kłamcą, dla którego tacy jak ja, nie mieli najmniejszego znaczenia."

Jestem zauroczona książką, w taki sympatyczny i odprężający sposób. Świetny pomysł na fabułę, poprowadzony po mistrzowsku, ze spójnością akcji, ciekawymi wątkami, płynnością narracji, niezwykłą lekkością pióra i plastycznością słowa. A do tego pozazmysłowy wymiar, nadający książce niezwykły klimat, mocno działający na czytelnika. Przeniosłam się do tajemniczego świata, owianego nutką ciepłej magii. Podróżowałam w tej metafizycznej przestrzeni z wielką przyjemnością.

Starałam się zrozumieć zmysłową i ulotną Ninę. Śledziłam historię Daniela Maciejczyka, prawnika, samotnego człowieka, który stracił duszę i wewnętrzną wolność, a który poszukuje swojej tożsamości, mierzy się ze słabościami, lękami i destrukcyjnymi skłonnościami. Angażowałam się w poszukiwanie odpowiedzi. Jaką rolę odgrywa Ernest Schneider w walce Daniela ze swoim sumieniem? Czy tajemniczy wpis w "Nędznikach" Victora Hugo pomoże wyjaśnić zagadkowe wydarzenia w życiu głównego bohatera?

Bardzo podobała mi się ta podróż między różnym odcieniami prawdy i fałszu, wiarygodności i niepewności, realności i fantazji, jawą a snem. Coraz bardziej zaciekawiała mnie i intrygowała zagadkowa atmosfera i niejednoznaczność wydarzeń. Autorka odsyła do kolejnych osób mających pomóc w wyjaśnieniu zagadek, niczym sąsiadujących oczek w łańcuszku życia bohatera, jego przeznaczenia, z jednej strony namacalnego obecnością innych, a z drugiej nieprawdopodobnych wydarzeń. Czy Daniel zapanuje nad swoim życiem i odnajdzie jego sens?
Dodaj napis

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 16.10.2014.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. :)

czwartek, 3 grudnia 2015

TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI Jiri Robert Pick 114/2015


[PRZEDPREMIEROWO]

"Tak się w getcie okazuje przyjaźń. Dawał mu jeden knedel dziennie."

"Towarzystwo opieki nad zwierzętami" to książka, z którą każdy powinien się zapoznać, mocno chwyta za serce, porusza do głębi i wywołuje wielkie wzruszenie. Nie można przejść obojętnie wobec książkowych wydarzeń, pozostają w nas, podsycają nasze odczucia i skłaniają do refleksji. Życie w getcie, w Terezinie, przedstawione jest oczyma czternastoletniego chłopca, Toniego. Autor przybliża nam warunki i atmosferę panującą w obozie, w dużym stopniu na postawie własnych bolesnych doświadczeń podczas drugiej wojny światowej. Jestem pełna podziwu dla tego czeskiego pisarza jakie fenomenalne stworzył dzieło.

Książka mocno nasycona emocjami, jednak nie jest to opowieść prowadzona smutno czy przytłaczająco, a wręcz odwrotnie, wiedza na temat życia w getcie podawana jest z niezwykłą delikatnością, wyczuciem, zrozumieniem i subtelnym humorem. I w tym właśnie tkwi niesamowita siła tej książki, wręcz hipnotyzuje czytelnika, z jednej strony uświadamia tragedię Żydów, a z drugiej buduje ogromną wiarę w ludzi, którzy pomimo walki o własne przetrwanie, potrafią obdarzyć innych dobrym słowem, pomocą, przyjaźnią i miłością. Nasze przeżywanie i odbiór książki wzmacnia kontrast między tym co w opowieści niedopowiedziane, co towarzyszący nam w drugiej warstwie, i co symbolizuje czyste zło, a tą pogodną i ciepłą narracją.

Toni stara się za wszelką cenę poradzić sobie z otaczającą go obozową przemocą, upodleniem człowieka i izolacją społeczną. Bezsilność i niemożność zmian powoduje, że chłopiec niejako wypiera ze świadomości potworne warunki życia w getcie. Za wszelką cenę stara się stworzyć pozory normalności. Marzy o założeniu towarzystwa opieki nad zwierzętami, będącego pewnym symbolem ludzkiego odruchu troski o innych i dawania z siebie czegoś dobrego światu. Tylko jakimi zwierzętami można opiekować się w getcie? A jeśli nawet takie się znajdą, to jak im zapewnić opiekę?

Chłopiec mocno trzyma się własnych przekonań i zasad. Jakże trudno wchodzić w życie nastolatka w tak przerażającej i przygnębiającej rzeczywistości. Z powodu gruźlicy trafia do obozowego szpitala, gdzie styka się głównie ze starszymi osobami. Przysłuchuje się ich rozmowom, dyskusjom, podpatruje jak różnie radzą sobie z ciążącym na nich poczuciem nieuchronnej zagłady. Niektórzy cały czas narzekają lub wyrażają słowa buntu, inni filozofują lub uciekają w modlitwę. Ten ciekawy i interesujący wątek starszego pokolenia bardzo wiele wnosi do książki, doceniamy kunszt pisarza w malowaniu obrazu opowieści.

W zasadzie Toni nie ma w swoim otoczeniu rówieśników, bo wszyscy jego koledzy czy przyjaciele są od niego dużo starsi, już nie tak naiwni i pełni ideałów jak on. Przyjmują chłopca do swojego grona, obdarzają troską, zrozumieniem i akceptacją. Toni stopniowo traci coraz więcej znajomych i przyjaciół, którzy poupychani ciasno w wagonach, wyjeżdżają z getta na spotkanie ze śmiercią. To bardzo obciążające dla psychiki i rozwoju emocjonalnego chłopca widzieć jak kolejni bliscy mu ludzie znikają na zawsze z jego życia.

Po przeczytaniu książki nabiera się jeszcze większego szacunku do życia, ale jednocześnie wzmacnia się nasz bunt przeciwko dyskryminacji i zabijaniu. Jak wielu było takich Tonich i jego przyjaciół, którym zgotowano okrutny los? Ogromne wrażenie zrobiła na mnie scena pogrzebu w getcie, a dialogi jej towarzyszące silnie mną wstrząsnęły, zapamiętam tę "opłacalność" jeszcze bardzo długo. Trzeba podkreślić, wielką rolę tłumaczenia z języka czeskiego, wykonane przez Zofię Tarajło-Lipowską. Zachowany został specyficzny klimat książki, bo na przekór tragedii "Towarzystwo opieki nad zwierzętami" to humorystyczna, jeśli to możliwe, opowieść z getta. Mocno zachęcam do zapoznania się z publikacją.

6/6 - rozkosz czytania
literatura piękna

Data premiery: 06.12.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lech i Czech. :)

środa, 2 grudnia 2015

TWARDY ZAWODNIK Marek Stelar 113/2015

"Twardy zawodnik. Tak właśnie o sobie myślał. Nie w kategoriach siły fizycznej. Nie, chodziło o to, co miał w głowie i jak umiał to wykorzystać..."

Kolejna bardzo dobra powieść kryminalna, jaka ostatnio trafiła w moje ręce. Przyznaję, że świetnie mi się ją czytało, zapewniła mi kilka godzin relaksu z dreszczykiem. W klimat książki wczułam się natychmiast, napisana przyjaźnie i ze świetnym pazurem. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i teraz zamierzam jak najszybciej nadrobić zaległości sięgając po "Rykoszet". Tym bardziej, że tam również główną rolę odgrywają prokurator Mateusz Michalczyk i nadkomisarz Robert Krugły.

Bardzo wyraziste postaci, starannie przemyślanie, znakomicie wykreowane. Nie mają kryształowych charakterów, nie są przejaskrawieni i o to właśnie chodzi, wzbudzają sympatię, czasem denerwujemy się na nich, ale chętnie śledzimy ich poczynania. Już sam początek "Twardego zawodnika" zapowiada emocjonujące wrażenia czytelnicze. W olbrzymiej pigułce: prokurator zabija człowieka, nadkomisarz go kryje, a kluczowy klient pewnego przedsiębiorcy zostaje zamordowany. Nic nie zdradzę, sami musicie przeczytać książkę. :)

Powieść trzyma w napięciu, wiele intrygujących wątków, akcja dynamicznie rozwija się. I kiedy już wszystko zaczyna nam się układać w całość, dostajemy garść niewiadomych do rozwiązania. A na końcu książki, czeka na nas jeszcze jedna kryminalna niespodzianka. Takie publikacje czytam z wielkim zaciekawieniem i przyjemnością. Odpowiada mi pomysłowa koncepcja powieści, naturalny styl, sposób narracji i opisów, ciekawe dialogi, inteligentny humor. Wszystkie detale fabuły poukładane, każdy we właściwym miejscu, wątki prowadzone od początku do końca w pełnym wymiarze i w odpowiednim momencie przeplatające się ze sobą. Otrzymujemy bardzo interesującą, dającą dużą satysfakcję czytelniczą, powieść kryminalną. Polecam, warto po nią sięgnąć. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał

Data premiery: 21.10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf. :)


wtorek, 1 grudnia 2015

CZTERNAŚCIE MILIMETRÓW ŻYCIA Natan Noraj 112/2015


"Śmierć nie jest zaprzeczeniem życia, a jedynie jego sztuczką, przebiegłą iluzją."

Świetna powieść kryminalna, dzięki niej miałam bardzo udane czytelnicze popołudnie, nie mogłam się od niej oderwać. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. To szczegółowo przemyślany i świetnie zaprezentowany kryminał. Autor w niezwykle lekki, swobodny, a zarazem dojrzały sposób, przykuwa uwagę czytelnika, wyostrza jego zmysły i zmusza do kreatywnych poszukiwań rozwiązań kryminalnych zagadek. Narracja na wysokim poziomie, umiejętnie budowane napięcie, zagęszczająca się intryga i świetna fabuła, a wszystko precyzyjnie domyka się.

Akcja, choć stosunkowo wolno rozwija się, to jednak mocno zaciekawia, przykuwa uwagę, intryguje czytelnika. Krakowskie Archiwum X rozwiązuje sprawę śmierci członka zarządu znanej spółki Vita-Lex, świadczącej usługi z zakresu medycyny niekonwencjonalnej. Atmosferę podgrzewa fakt, iż w tym samym gabinecie doszło wcześniej do samobójstwa prezesa tej firmy. Czy te zdarzenia mają wspólne korzenie tragedii, a może to zwykły zbieg okoliczności? Jak głęboko śledczy i prokuratorzy będą musieli zajrzeć w przeszłość? Ile nietypowych działań podejmą zanim pojawi się szansa dotarcia do prawdy? I najważniejsze pytanie, czy zbrodnia zostanie wyjaśniona?

Spodobały mi się psychologiczne wątki, których w książce nie brakuje. Wzbogacają ją i tworzą odpowiedni klimat. Potwierdzają to sylwetki bohaterów, tak znacznie różniących się od siebie, mocno pogłębione, niezwykle wyraziste, reprezentujące różne typy osobowości. Postaci obdarzeni zaletami, ale też każda z nich ma pewne ułomności, dzięki którym nabywa cechy realności. Warta podkreślenia jest także duża szczegółowość, wręcz drobiazgowość w opisach, jednak podawana z wyczuciem, tak aby podkręcić wyobraźnię czytelnika, ale nie przytłoczyć czy zanudzić. Dzięki temu powieść znajduje w moich oczach jeszcze większe uznanie.

Należę do osób, które zwracają uwagę na okładkę, a ta spodobała mi się bardzo, świetnie odnosi się do zawartości książki. Zresztą tytuł również intryguje i zachęca do sięgnięcia po publikację. Przyznam, że zakończenie powieści bardzo mnie zaskoczyło, a rzadko mi się zdarza, aby niemal do końca, nawet nie przypuszczać ostatecznych rozwiązań. Brawo dla autora, który od tej lektury widnieje na mojej liście ulubionych. Czekam z ogromną niecierpliwością na kolejną książkę, bo debiut zaliczam do rewelacyjnych. Bardzo mocno polecam wszystkim miłośnikom kryminału. Książka dostarcza mnóstwo czytelniczych wrażeń, warto się z nią zapoznać.

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał

Data premiery: 22.07.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf. :)