wtorek, 28 listopada 2017

TO JEST NAPAD! CZYLI KAWAŁEK NIEZNANEJ HISTORII AMERYKI Marek Wałkuski

"Dawniej rabuś bankowy wzbudzał szacunek w świecie przestępczym. Należał on do kryminalnej elity, a napady na banki uważano za przestępstwa z klasą. To już jednak przeszłość." William Sullivan

Książka zapewniająca sympatyczny wieczór, dobre zaczytanie krążące wokół zagadnień napadów na amerykańskie banki, jakie miały miejsce na przestrzeni dwustu lat. Natężenie ich masowego występowania uwarunkowane mniej lub bardziej sprzyjającymi warunkami czy kreatywnością przestępców. Zabawne historie wypełnione przykładami idiotycznych błędów popełnianych przez rabusiów, brakiem przewidywania, nieudolnością, absurdalnym zamysłem czy wyjątkowym pechem. Autor prowadzi narrację w ciekawym i wciągającym stylu, zajmująco przechodzi się przez kolejne rozdziały, wygodnie poznaje niepowtarzalny portret Ameryki z perspektywy statystyk i kolorytu napaści na banki, kultury i sytemu prawnego. Publikacja wzbogacona ilustracjami i zdjęciami.

Z przymrużeniem oka, aby zdobyć miano profesjonalnego rabusia bankowego, notorycznego złodzieja i bandyty, trzeba wykazać się odpowiednimi predyspozycjami, sprytem, cierpliwością i dyscypliną. A nade wszystko, dokonać wyboru odpowiedniej lokalizacji banku do obrabowania, opracować szczegółowy plan napadu, niezawodną drogę ucieczki, skompletować i przeszkolić grupę zadaniową, wyposażyć ją w stosowną broń, choćby miała to być drewniana atrapa czy przepychacz do zlewów, a także zadbać o należyte przebrania i maski, przykładowo mikołajowy strój lub kamuflaż superbohatera z komiksów. Ale i wówczas nie wszystko może iść zgodnie z założeniami, proste błędy dokonują eliminacji wśród społeczności specjalistów rabujących banki.

Publikacja z mega dawką humoru, ciekawostek, anegdot, będąca też pretekstem do omówienia historii dolara, tak bardzo pożądanego przez przeszłych i współczesnych rabusiów, konstrukcji skarbców, sejfów i zamków, pomysłowości alarmów i czujników, bogactwa elektronicznych zabezpieczeń. Już samo poznawanie portretów i dokonań znanych rabusiów dostarcza mnóstwo intrygujących informacji, wiele znanych, ale również tych mniej spopularyzowanych faktów. Zajmująco czyta się relacje ze szlagierowych napadów czy żartobliwy przewodnik jak nie należy ich przeprowadzać. Nie mogło zabraknąć nawiązań do słynnych więzień i desperackich prób ucieczek. Napady na banki zajmują istotne miejsce w zbiorowej wyobraźni Amerykanów, a ich echa wybrzmiewają zwłaszcza w popkulturze. Wszystko zmienia się adekwatnie do postępu technologii, a także stopnia wyszkolenia agentów służb FBI.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 336 stron, premiera 25.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio.

62 komentarze:

  1. Mimo, że często sięgam po literaturę faktu, to tematyka książki jakoś mnie nie przyciąga.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię chwytać za takie nietypowe tematy, zwłaszcza, kiedy spora dawka humoru z nich się przebija. :)

      Usuń
  2. To mnie zaskoczyłeś, raczej wyłapuję takie pozycje. Lubię trochę humoru w takich historiach. Kiedyś relacjonowałem proces młodego człowieka, który pokusił się na napad na agencję PKO. Dostał niski wyrok w zawiasach, a sędzia uzasadnił, że oskarżony przygotował tak nieudolny napad, że nie miał on żadnych szans powodzenia. Najgłupszy przestępca, o jakim słyszał. Podobno za głupotę trzeba płacić.

    OdpowiedzUsuń
  3. o, coś ciekawego na długie jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Literatura faktu to zupełnie nie moja bajka, choć tematyką tej akurat pozycji wydaję się prawdziwie zajmująca 😅

    she__vvolf 🍂🐺

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego typu historie! Zimowe wieczory, kubek czegoś ciepłego i kupa śmiechu z dawnych lat. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość nietypowa tematyka - ale przynajmniej jest pewność, że nie okaże się powielaniem i kopią jakiegoś innego dzieła . Z ciekawości przeczytałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam się jeszcze z taką tematyką, więc chętnie sięgnę po tę książkę. To może być naprawdę ciekawa lektura. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej książka nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi takie klimaty, mnie akurat odpowiadają. :)

      Usuń
  9. Może być miłą odskocznią:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie poczytać, coś innego niż literaturę kobiecą. Chyba się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  11. W zyciu bym tej ksiazki nie przeczytala, ale w drugiej czesci recenzji dajesz swietne argumenty by po prostu samemu sprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem pewna, ale też nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To juz wiem jaką książkę mój mąż dostanie pod choinkę, dzięki wielkie. A swoją drogą ciekawe jak w porównaniu z innymi lansują się Bonny i Clyde, oni nie mieli masek.

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna książka na jesienny wieczór. Nie zasnę przy niej. Akcja i humor, takie lubie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem przekonana, czy to moja bajka, ale być może nawet dam jej szansę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam tego typu publikacje, szczególnie z dawką humoru :) wpisuję na moją listę czytelniczą!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z jednej strony bardzo mnie ciekawi, ale z drugiej nie wiem czy wpasowałaby się w mój gust czytelniczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie czytam takiej literatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo to naprawdę dobra rozrywka czytelnicza. :)

      Usuń
  19. Mężowi by się spodobała - on lubi takie kryminalne ciekawostki! Zresztą i ja poczułam się zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wrażenie, że to książka zdecydowanie nie w moim klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdego musi interesować, moją uwagę przyciągnęła i świetnie umiliła mi kilka wieczorów. :)

      Usuń
    2. Ja teraz zaczytuję się w świątecznych powieściach :)

      Usuń
    3. Klimat jak najbardziej odpowiedni, w pobliżu świąt też pewnie wrzucę lekkie i przyjemne zaczytanie, choć i ta książka do takich należy. :)

      Usuń
  21. Trochę historii, trochę kryminału z domieszką dowcipu - brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przy książce nie można się nudzić. :)

      Usuń
  22. właściwie to nigdy nie czytalam literatury faktu, nie wiem czy sięgnęłabym po tą książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe są poruszane w nich zagadnienia, lubię sięgać po tego typu książki, wiele się z nich dowiaduję. :)

      Usuń
  23. Bardzo ciekawy reportaż, byłam pod dużym wrażeniem przygotowania i dociekliwości autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiał gromadzony latami, niejako przy okazji, a powstała bardzo ciekawa książka. :)

      Usuń
  24. Lubię sięgać po tego typu historie. Zagadki mnie intrygują, a złożone osobowości fascynują. Czasami wszystko jest zupełnie inne niż się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już sama okładka jest obiecująca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam i bywało, że śmiałam sie w głos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie było i u mnie, wpadki przy napadach świetnie wychwycone. :)

      Usuń
  27. oooo, bardzo ciekawie zapowiada się ta książka. Lubię taka tematykę, no i jeszcze jak to się dzieje w Stanach, to już w ogóle. Zapisałam do przeczytania. :) Polecisz jeszcze jakieś ciekawe książki związane z USA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza książka autora, po jaką sięgnęłam, przede mną "Ameryka po kaWałku" i "Wałkowanie Ameryki", wydaje się, że będą równie interesujące. :)

      Usuń
  28. "Dawniej rabuś bankowy wzbudzał szacunek w świecie przestępczym. Należał on do kryminalnej elity, a napady na banki uważano za przestępstwa z klasą. To już jednak przeszłość."

    Pytanie: jak na napady reagowali ludzie, których oszczędności skradziono? Czy istniały w tamtych czasach jakieś fundusze gwarancyjne dla takich osób? [np. finansowane z budżetu państwa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się także, czy jakieś fundusze dają pełne zabezpieczenie?

      Usuń
  29. Już po przeczytaniu cytatu pana Sullivana przyszedł mi na myśl film "American Gangster" z Denzelem W. (którego uwielbiam!) - tak, kiedyś przestępcy mieli gest i klasę, nie to co dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałam, sprzed dziesięciu lat, a ja wtedy w innych obowiązkach zanurzona byłam, chętnie teraz obejrzę. :)

      Usuń
  30. Niestety jakoś mnie ta książka nie przekonuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdemu muszą pasować takie przygody czytelnicze. :)

      Usuń