piątek, 18 maja 2018

CYCERO Robert Harris

TRYLOGIA RZYMSKA tom 1

"Władza zapewnia ludziom wiele luksusów, ale rzadko są wśród nich dwie czyste ręce."

Spasowałam się z tą przygodą czytelniczą, dostarczyła mi sporej radości, sympatycznie wciągnęła w ciekawy klimat rzymskiej starożytności. Autor swobodnie i sugestywnie wprowadza czytelnika w scenariusz zdarzeń rozgrywających się między siedemdziesiątym dziewiątym a sześćdziesiątym czwartym rokiem przed naszą erą. Schyłek Republiki Rzymskiej, burzliwe polityczne relacje, wojenne operacje, administracyjne zależności, aspiracje do zdobycia trwałej władzy i ogromnego bogactwa. Ilość intryg, spisków, prowokacji, podstępów, manipulacji, prób sił, przemocy, korupcji, naprawdę godna podziwu.

Wiele się w powieści dzieje, ale właśnie od strony przeprowadzania śmiałych idei, zdobywania dla nich poparcia, lawirowania między wrogami, sojusznikami i sprzymierzeńcami. Odwołania do filozofii, retoryki, ludzkiej natury, istoty człowieczeństwa, nadają szczególny klimat, świetnie się w nim odnajdujemy, szybko zdobywamy przeświadczenie, że przez kilka godzin przynależymy do powieściowej społeczności. Mnóstwo historycznych postaci, odwołań do faktycznych wydarzeń, powołań na zachowane do współczesnych czasów ślady przemów, listów, dzieł, czy wzmianek o charakterze pamiętnikarskim.

Z zainteresowaniem śledzimy jak Marek Tulliusz Cyceron, błyskotliwy mówca pochodzący z małego miasta, stopniowo wspina się po szczeblach kariery politycznej, zdobywa niezbędne umiejętności, buduje zaplecze, stara się wyprzedzić poczynania wrogów, uczy z pokorą przyjmować porażki, przekształcać je w paliwo dla własnych ambicji. Najpierw stanowisko adwokata, później senatora, edyla, pretora, a na koniec konsula. Dzięki przyjaznym i ekspresywnym opisom poznajemy przekrój rzymskiego społeczeństwa, nastawienie do zdobywania nowych terytoriów, mentalność urzędniczą, spojrzenie na wartości rodziny. Frapująco patrzy się na zmiany w kształtowaniu ideałów, pojmowania sprawiedliwości, interpretowania postaw i czynów.

Narratorem jest Tyron, sekretarz Cycerona,  który wymyślił stenografię, system używany do protokołowania obrad senatu i przemów rzymskich mężów stanu. Wyjątkowo lojalny sługa swojego pana, podtrzymujący z nim relacje oparte na wzajemnym zaufaniu, wsparciu, wierze, a może nawet i przyjaźni. Z sympatią odnosiłam się do tej postaci, wyzwalała we mnie pozytywne emocje, aż żałuję, że prawdziwa biografia Cycerona, która wyszła spod pióra Tyrona niestety nie zachowała się. Jak wiele szczegółów dowiedzielibyśmy się z niej, lepiej zrozumieli historię, wydarzenia i osobowość bohaterów. Okazuje się, że lubię sięgać po książki Roberta Harrisa, dotychczas przeczytałam: "Monachium", "Vaterland", "Konklawe".

5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 416 stron, premiera 18.04.2018 (2006), tłumaczenie Piotr Amsterdamski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

36 komentarzy:

  1. No to czekamy na dalsze tomy - ile ich jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy, dziś zabieram się za drugi, przynajmniej takie plany. :)

      Usuń
    2. Takie powieści dotyczące Rzymu to jak najbardziej, ale z czasem już kiepsko u mnie by takie kolejne tomy zaliczać jak Ty to robisz?

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się, recenzja na wysokim poziomie:)

      Usuń
  3. Trochę mnie ta polityka nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham starożytność. Zwłaszcza starozytny Rzym ma wiele ciekawości. Dobrze wiedzieć że jest taka książka. Super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie czytałam powieści historycznych, jeszcze przyjdzie na nie czas, a co do recenzji to bardzo mi się podoba. :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja. Z doświadczenia wiem, że tego rodzaju książki potrafią naprawdę wciągnąć i zainteresować, nawet gdy ktoś nie lubi powieści historycznych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nigdy jeszcze nie zabrałem się za powieść historyczną (na bazie historii). W sumie nie wiedziec czemu... 😀

    OdpowiedzUsuń
  8. Powieści historyczne to jest zdecydowanie to co lubię :) ten tytuł będę miała na uwadze zwłaszcza, że zaczęłam czytać ostatnio trylogię o Hannibalu i jego wyprawie na Rzym

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tym autorze same pochlebstwa. Nie znam jego twórczości, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie lubię tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z niecierpliwością czekam na kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, nie lubię częściowych książek, wolę powieści na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż taka prehistoria to nie dla mnie ;) ale trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że "Władza zapewnia ludziom wiele luksusów, ale rzadko są wśród nich dwie czyste ręce."

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałam tych książek i przyznam, że z miłą chęcią sięgnęłabym po tę dziś recenzowaną, jak i wcześniejsze tytuły. O autorze słyszałam same dobre opinie, więc pora poznać jego twórczość. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za książkami historycznymi, choć Twoja recenzja zaintrygowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mi nie przypadają do gustu książki historyczne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za powieściami historycznymi, ale recenzję przeczytałam z przyjemnością. Lubię do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa recenzja, jednak to nie mój gatunek

    OdpowiedzUsuń
  19. Autor ma świetne pióro, a ten cykl jest doskonale napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To jednak nie jest tematyka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. słyszałam określenie że polityka to pomyje w krysztale

    OdpowiedzUsuń
  22. musze podunąć tą książkę mężowi

    OdpowiedzUsuń
  23. nie czytałam, ale lubię autora

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię taki gatunek literacki, więc zapisałam tytuł na moją listę czytelniczą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Polityka w literaturze to niestety nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  26. Już po przeczytaniu cytatu, z góry czułam, że warto! A recenzja mnie w tym utwierdziła.
    Coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię ksiązki które mają kolejne serie

    OdpowiedzUsuń
  28. Ile w tym jest historii jako takiej, a ile fikcji? Autor na końcu zaznacza w jakimś posłowiu? Zaciekawiła mnie ta trylogia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi bardzo ciekawie. Zapisuję na moją liste książek wartych blizszej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Choć nie przepadam za powieściami z tłem historycznym, to ta brzmi dla mnie zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio książki z zabarwieniem historycznym mnie nie ciągną, ale tak to opisałaś, że dorzucę tytuł do mojej listy. Ostatnio dobrze mi idzie czytanie.

    OdpowiedzUsuń