niedziela, 6 maja 2018

MONACHIUM Robert Harris

"I ludzie w to uwierzą, bo ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć."

Kolejna ("Vaterland", "Konklawe") przygoda czytelnicza, którą odbyłam z tym autorem i kolejna, z której jestem zadowolona. Przyjemnie spędziłam popołudnie wygryzając się w meandry politycznych manipulacji, sztuczek, wybiegów i spisków, mających miejsce podczas ustalania i podpisywania układu monachijskiego. We wrześniu tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego roku porozumiano się odnośnie przyłączenia części Czechosłowacji do Rzeszy Niemieckiej. Obecni byli reprezentanci Niemiec, Włoch, Anglii i Francji, ale nie Czechosłowacji.

Zadziwiające, jak zgrabnie i spójnie udaje się autorowi połączyć fikcję z faktami, otoczyć je siecią wzajemnych powiązań, tak abyśmy odczuwali, że właśnie taka wersja wydarzeń wydaje się prawdopodobna i wiarygodna. Poznajemy ją zza kulis, z wypełnionych napięciem rozmów odbywających się za zamkniętymi drzwiami, skrywanych ambicji przywódców państw, gorączki przewidywań zamierzeń przeciwników, pospiesznych analiz dokonywanych przez szefów sztabów i premierów, ale też z oficjalnych przemówień i wystąpień publicznych. I jeszcze pryzmat moralnej odpowiedzialności, etycznych zachowań, głębokiej lojalności, prawdziwej przyjaźni, wątpliwego prawa do wypowiadania się w imieniu narodu, którego przedstawicieli celowo pominięto podczas zapraszania do rozmów. Polityka nie znosi słabych, łamliwych i o symbolicznym znaczeniu. Karty rozdawane są w oparciu o siłę militarną i ekonomiczną, nie ma litości tam, gdzie gra toczy się o najwyższą stawkę.

I na tym międzynarodowym tle ukazane przeżycia indywidualnych bohaterów, nastawionych na współpracę w imię dobra własnych ojczyzn, popierających wzmacniających je postulaty i idee, czy odżegnujących się od oficjalnych postanowień i oświadczeń. Wyraziście naszkicowane postaci Hugha Legata, sekretarza brytyjskiego premiera, i jego przyjaciela z czasów studenckich, Paula von Hartmanna, zatrudnionego w niemieckim ministerstwie spraw zagranicznych. To właśnie w ich rękach pozostają informacje, które mogą zmienić bieg historii. Może nie jest to thriller, który mocno trzyma w napięciu, ale wywołuje intrygujący dreszczyk emocji. Pomaga w tym ciekawie nakreślona fabuła, przekonujące elementy sensacji, sugestywnie oddane detale, oraz frapująco wytworzony klimat szpiegowski. Przyjemne i wciągające zaczytanie, dobry książkowy relaks.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller polityczny, 400 stron, premiera 04.04.2018, tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

38 komentarzy:

  1. Tematyka zupełnie nie w moim kierunku, politykę trzymam na dystans. Ale jak zawsze recenzja świetna

    OdpowiedzUsuń
  2. A może to prawda tylko opisana właśmie w taki sposób ? :-)
    Warto przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię thrillery, choć do politycznych jakoś nie mam szczęścia, bo zwyczajnie mnie nudzą. Może z tym będzie inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moje książkowe klimaty. Jednak lektura wydaje się być ciekawa dla wielbicieli politycznych zawiłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to się thrillerów trochę jednak boje i potem spać nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Joanna Skrzypek6 maja 2018 10:13

    Oglądałam film o tym tytule i o tych wydarzeniach, jestem ciekawa, czy książka nie byłaby lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie nie moje klimaty ;)
    Ale lubię zobaczyć co tam w trawie piszczy w gatunkach, których nie preferuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie moje klimaty ale podsunęła posta bratu on takie uwielbia.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje recenzje są zawsze bardzo obrazowe🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dla mnie książka raczej, aczkolwiek połączenie faktów z fikcją wydaje się dość ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Thrillery lubię, ale polityki już nie. Brzmi ciekawi, ale boję sie, że się wynudzę przy tej książce przez właśnie aspekt polityczny. Niemniej zastanowię się jeszcze.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd Ty bierzesz czas na czytanie? Prawie codziennie nowa recenzja. Jestem w szoku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm ciekawa recenzja! Może nie do końca mój typ książki, ale jestem zaciekawiona!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka trafia w mój klimat. Chociaż najbardziej i tak trafiają do mnie książki historyczne, polityczne, oparte na faktach, to i takie połączenie brzmi całkiem dobrze. Thriller w połączeniu z polityką, do tej pory był mi obcy, ale myślę, że może być to ciekawe, zarówno do wyciągnięcia z tego jakiś realnych wniosków, jak i do "nie brania tego" tak w pełni jako prawdę - zwykle jak czytam typowe polityczne dokumenty, historyczne, to strasznie się stresuję, bo "jak to tak mogło być!" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie z politycznymi fabułami nie po drodze, więc jakoś mnie nie ciągnie. Choć czytałam już sporo pozytywnych opinii dotyczących twórczości tego autora, np. o "Konklawe", więc może kiedyś mimo wszystko sięgnę po którąś z jego książek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Totalnie moje klmiaty! Uwielbiam tematykę III Rzeszy! Bardzo się cieszę, że Twój blog inspiruje do poznawania również mnie oczywistych pozycji!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam "Konklawe" tego autora, ale nie wypadło w moich oczach zbyt porywająco.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z niektórymi innymi komentarzami, że tematyka kompletnie nie moja, ale za to opis porywa ;) Chyba dałabym Ci się namówić na przeczytanie każdej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tego typu książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie moje klimaty, uwielbiam takie rozgrywki

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam ale kto wie może niebawem przeczytam recenzja zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytając Twoje recenzje, często mam ochotę przeczytać książkę o tematyce, która mnie nawet nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kojarzę nazwisko autora, ale nigdy nie miałam okazji sięgnąć po jakąkolwiek jego książkę, chyba czas to zmienić. W bardzo ciekawy sposób o niej opowiedziałaś. Co prawda polityka to nie mój konik, ale warto przeczytać coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię książki dotyczące tamtego okresu w historii - także na pewno by mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze,że chociaż indywidualni pozytywni bohaterowie się znaleźli...Chyba dzięki nim , to świat w ogóle istnieje...
    Świetna recenzja :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze czytanie o polityce w jakimkolwiek kontekście mnie drażni, więc ta książka u mnie odpada

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie do końca mój klimat, ale mnie zachęciłaś. Jestem ciekawa, jak by mi przypadła do gustu ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam thrillery - z politycznymi co prawda nie miałam jeszcze do czynienia, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  29. No i to jest książka dla mnie 😍

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię czytać Harrisa.Fabuła nie przerysowana i wciągająca

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj nie moje klimaty, ale mój chłopak ma ją na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Obecnie siedze w trochę innej półce historycznej, ale może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mieszanka fikcji i faktów w politycznym wydaniu - kusząca perspektywa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajne ! Lubię polityczne thrillery !

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam już na liście :) Bardzo lubię klimaty z historią w tle.

    OdpowiedzUsuń
  36. O kurczę... Jestem zaintrygowana. pewnie nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, gdyby nie Twoja recenzja. A tak... zapisuję na listę książek do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń