poniedziałek, 7 maja 2018

MARTWA NATURA Louise Penny

INSPEKTOR ARMAND GAMACHE tom 1

"Z morderstwami jest taka zabawna historia, że czasami zostają popełnione dekady wcześniej, zanim faktycznie mają miejsce."

Przenosimy się do kanadyjskiego miasteczka, z wielowiekową historią wciąż wybrzmiewającą w sercach mieszkańców, tradycjami będącymi podstawą do dumy, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Three Pines uroczo schowane w dolinie za ścianami gęstych lasów, oddalone od innych osad, milcząco skrywa sekrety lokalnej społeczności. Opiera się zmianom współczesnej cywilizacji, nie pozwala, aby życie biegło w pospiesznym rytmie, sąsiedzi chętnie pomagają sobie. Małomiasteczkowy klimat, w moim odczuciu mocny atut powieści.

Jednak sielankowy obraz zostaje zbryzgany zabójczą czerwienią, odnalezienie przebitego strzałą ciała emerytowanej nauczycielki, wyzwala wzburzenie, niepokój i głębokie poczucie straty wśród mieszkańców. Ofiara była cenionym pedagogiem, uznanym mentorem i dobrą duszą towarzystwa. Morderstwo wyzwoliło impuls do zagęszczania się mrocznych tajemnic, zwłaszcza teraz dopominających się szczególnej uwagi. Podobało mi się skumulowanie ciekawych osobowości, niezależnych charakterów, frapujących indywidualistów i nowatorskich artystów spełniających się w wielu dziedzinach sztuki, jednak prym wiedzie malarstwo, na którym opiera się koncepcja fabuły. Różnorodność postaci, nie pozostają nam obojętne, jedne darzymy sympatią i zrozumieniem, inne wyzwalają silne negatywne emocje, każda ciekawie ubarwia powieść.

Nadinspektor Armand Gamache, doświadczony śledczy, z wyuczonym spokojem podchodzi do przydzielonych spraw, cechuje się dużą efektywnością i znajomością natury człowieka, wydaje się, że nic nie jest w stanie już go zaskoczyć. A jednak jego cierpliwość zostaje wystawiona na próbę przez zachowanie i postawę młodziutkiej agentki, Yvette Nichol, sprawiającej wrażenie nieobecnej, zakompleksionej, wyniosłej i pamiętliwej. Kobieta dystansuje się od innych, a to podważa jej umiejętności pracy w grupie. Gamache dokłada wszelkich starań, aby przeniknąć do lokalnej społeczności, jak najlepiej ją poznać, a nawet zawrzeć więzi bliskiej znajomości, właśnie na zażyłości bazuje jego sposób działania. Jako doskonały obserwator zauważa więcej niż się ludziom wydaje. Wyczekiwać będę dalszych jego przygód i uwikłań w zagadki detektywistyczne.

Książkę czyta się dość szybko i przyjemnie, pisarka ma ciekawy styl narracji, wplata w kryminalny scenariusz zdarzeń zajmujące wątki obyczajowe, co nadaje powieści dodatkowego wymiaru. Moje wrażenia czytelnicze nie do końca pokryły się z oczekiwaniami, liczyłam na mocniejsze akcenty i szybszą dynamikę, lecz nie mogę napisać, że się zawiodłam, gdyż otrzymałam coś innego, nieszablonowego, subtelnie nawiązującego do klasyki kryminalnej, a do tego spójnego, logicznego i z zaskakującym zakończeniem. I jeszcze refleksyjne nuty, nawiązanie do przyjętych przez każdego z nas postaw wobec problemów, codziennie dokonywanych wyborów, definiujących życie, nadających mu odpowiedni koloryt i smak.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 328 stron, premiera 28.02.2018 (2005), tłumaczenie Kamila Slawinski
Książkę "Martwa natura" zgarnęłam z półki "nowości".

39 komentarzy:

  1. Jeżeli czyta się szybko i przyjemnie , to na lato do opalania przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawe, bardziej dla Klaudii niż dla mnie jednak czasem lubię coś innego przeczytać niż fantastykę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też zachęca to, że czyta się lekko i przyjemnie, ale też sama historia zapowiada się naprawdę nieźle 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię lekko i przyjemnie napisaną pozycję, jeśli Martwa natura wpisuje się w te kanony, to warto po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kryminały/ thrillery bardzo lubię, więc dlaczego by nie zagłębić się w lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciało przebite strzałą - brzmi makabrycznie, ale również intrygująco. Zdecydowanie Twoj opis zachęca do rozwikłania kolejnej kryminalnej zagadki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Specjalne tej książki szukała nie będę, ale jeśli przez przypadek wpadnie w moje łapki, na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Frapujący - jak ja tęskniłam za tym słowem!
    Poprawiłaś mi humor.
    Recenzja naprawdę dobra.
    Książka wydaje się być dość ciekawa - szkoda, że kryminały to nie moje klimaty.
    Pozdrawiam,
    Posy

    OdpowiedzUsuń
  9. Frapujący - jedno słowo, a ja już mam poprawiony humor.
    Książka wydaje się ciekawa, ale nie wiem, czy na nią się skuszę. Może jak już nadrobię te kilometrowe zaległości.
    Świetny tekst.
    Pozdrawiam,
    Posy

    OdpowiedzUsuń
  10. Szybko i przyjemnie to cos dla mnie na weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To kolejny tytuł książki, który zapisuję na moją listę i który znalazłam na Twoim blogu! Muszę zaglądać częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. może być całkiem interesująco, ja ma jednak słabość do kryminałów, z czasem na czytanie trochę słabiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygował mnie ten wstęp i teraz cały czas k nim mysle

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie. Może zdecyduje się na zakup książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale do końca trzyma w napięciu czy już można się domyśleć pod koniec rozwiązania?

    OdpowiedzUsuń
  16. Do teho gatunku podchodzę ostrożnie, bo bardzo mało jego przedstawicieli przypada mi do gustu. Ta historia raczej mnie niestety nie zachwyvi, woęc na razie sobie ją daruję.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  17. gdybym miała czas to pewnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie mój klimat i wpiszę na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a to ciekawe, jak można popełnić morderstwo wcześniej niż faktycznie miało ono miejsce

    OdpowiedzUsuń
  20. Tym, co najbardziej spodobało mi się w tej recenzji, jest pierwszy cytat - bardzo trafnie dobrany, by zaciekawić czytelnik!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda na to, że to dokładnie to, co lubię w książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kilka ciekawych wątków w tej książce jest - ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoj wstęp bardzo mi się spodoba tak więc chyba się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawie napisana recenzja.Zachęca do zapoznania się z książką.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolejny tytuł wpisuję na listę

    OdpowiedzUsuń
  26. O jej! koniecznie musze sięgnąć po tą książkę - kocham kryminały :D Kocham Twoje recenzje, ale tutaj mamy do czynienia nie tylko z dobrą recenzją, ale też fantastyczną książką :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, podany cytat już wbija w fotel.

    OdpowiedzUsuń
  28. a mnie najbardziej zaintrygował ten cytat na wstępie

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi nieźle, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolejny kryminał trafia na moją czytelnicza liste:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Książka zupełnie nie w moim klimacie, nie lubimy się z kryminałami, ale zamówię mamie na urodziny - na pewno jej się spodoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi interesująco, chętnie się za nią rozejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  33. Kryminał, morderstwo! A ja zdradzę, że wczoraj byłem na Pojedynku Kryminalistów z Marcinem Wrońskim i Ryszardem Ćwirlejem ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawe okładka, po recenzji chetnie bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń