niedziela, 3 czerwca 2018

TERAPIA Sebastian Fitzek

"Pomiędzy domysłem a wiedzą znajdują się życie i śmierć."

Trzymająca w napięciu powieść, znakomicie mknie się po jej stronach, z każdym rozdziałem coraz bardziej podsyca ciekawość, angażuje na tyle dobrze, że można się na kilka godzin oderwać od rzeczywistości i głęboko przeniknąć w skomplikowaną osobowość człowieka. Mnóstwo czyhających sprytnie zastawionych pułapek przypuszczeń, podejrzeń i interpretacji. Autor pierwszorzędnie snuje intrygę, nie odpuszcza nawet na moment, nie luzuje podkręcania wyobraźni i podsuwania fałszywych tropów. I jeszcze sporo zaskakujących zwrotów akcji, zdumiewających kierunków obranych przez fabułę, miksu wciągających niedomówień i niedopowiedzeń. Kilka elementów jesteśmy w stanie przewidzieć, jednak i tak świetnie się przy tym bawimy. Finalna odsłona thrillera satysfakcjonująca, trzykrotnie twistowana, logicznie ułożona, frapująco przedstawiona. Czytanie tak dobrze napisanych historii sprawia radość i zadowolenie. Z zainteresowaniem chwytam książki Sebastiana Fitzeka, wyrobiona marka pióra dająca pewność świetnej zabawy podczas lektury. Wcześniejsze spotkania: "Przesyłka", "Lot 7A", "Ostatnie dziecko", "Odprysk".

W "Terapii" poznajemy Viktora Larenza, renomowanego psychiatrę specjalistę od schizofrenii, zrozpaczonego ojca, który po czterech latach bezskutecznych poszukiwań dwunastoletniej córki, zaszywa się na odizolowanej od cywilizacji wyspie Parkum. Szuka ukojenia, przebaczenia i zrozumienia dla samego siebie. Jednak spokojne dni zaburza niespodziewana wizyta nieznajomej kobiety, Anny Spiegel, pisarki książek dla dzieci. Nowa znajomość wprowadza niepokojące nuty i złowieszcze sygnały. Przeprowadzana niejako na siłę terapia pacjentki zmierza w zwodniczym i niebezpiecznym kierunku. Co tak naprawdę okazuje się prawdą i wyzwoleniem, a co sprytnie zamaskowanym fałszem i kamuflażem szczerych emocji? Jestem usatysfakcjonowana sposobem rozwinięcia wątków psychologicznych, fascynująco było im się przyglądać, rozpatrywać z różnych perspektyw, na co niewątpliwie wpływ miała również złożona kreacja głównego bohatera. Niektóre rozwiązania nieco naciągnięte, ale mnie właśnie takie przedstawienie sprawy odpowiadało, to było to, na co liczyłam, i czemu chętnie poddałam się. Zgrabna powieść, nie tak szczegółowa jak inne książki autora, lecz ma niepowtarzalny klimat i przyciągający uwagę pazur.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 314 stron, premiera 19.04.2018, tłumaczenie Barbara Tarnas
Książkę "Terapia" zgarnęłam z półki "nowości".

38 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo intrygująco, lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w moim życiu ostatnio przewija się temat schizofrenii, z ciekawością przeczytałabym jak ten autor to przedstawił

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja. Zachęca do przeczytania książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z racji zawodu temat jest mi bliski, więc chętnie przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Poznałam tego autora przez przypadek bo dostałam książkę na urodziny - Lot7a -, która okazała się świetna! Po tę też sięgnę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tego autora, ale akurat Terapii jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pamiętam do dziś "Pasjonata oczu" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie tajemnicze książki, coś do poczytania na urlopie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie książki lubie. Thrillery to jeden z moich ulubionych gatunków. Jak zwykle świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja :) Co prawda sama książka chyba nie dla mnie, ale chyba wiem komu ją polecę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę podsunąć przyjaciółce, bo z pewnością by się jej spodobała ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś czuje, że mogłaby wciągnąć i jakaś zarwana nocka by się przytrafiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda na bardzo wciągającą, ale nie wiem, czy nie bałabym się jej czytać, jednak straszny ze mnie tchórz i łatwo pobudzić moją wyobraźnię... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię niemieckich autorów, zainrygowałas mnie, tej książki Fitzka jeszcze nie czytałam. Świetna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się tytuł i lubię thrillery psychologiczne. Gdzie się dzieje akcja? Oczami wyobraźni zobaczyłam "Shutter island";), bo akurat jeśli chodzi o ten gatunek, to wolę filmy niż książki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie książki. Lubię jak jest wciągająca, a według Twojej recenzji jest :) może kiedyś uda się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przeczytać, chcę zapomnieć o rzeczywistości i pomknąć w nieznane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo, zdecydowanie coś dla mnie! Myślę, że dam jej szansę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Aj zupełnie się nie odnajduję w tej tematyce:( ale celna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię książki, gdzie główną rolę grają problemy psychiczne :> Chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  21. O nie to książka nie dla mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Psychiatra, schizofrenia, tragedia i próba zrozumienia co jest prawdą, a co kłamstwem. Zapowiada się dobrze, absolutnie moje klimaty. Im mroczniej tym lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie przeczytam, ciekawy opis 😀

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie do końca moje klimaty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale podrzuciłam linka przyjaciółce :-)

      Usuń
  25. Zdecydowanie chcę przeczytać, mój kilmat!

    OdpowiedzUsuń
  26. Interesuje mnie tematyka zaburzeń psychicznych, z pewnością sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi bardzo intrygująco! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię gdy w książkach coś się dzieje. Akcja, od której prawie obgryzam paznokcie. Rozejrzę się za publikacją w bibliotece w najbliższym czasie. Zapisuję. To już kolejny tytuł. Kiedy ja to wszystko przeczytam? :-D

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię takie klimaty, na pewno przyjrzę się tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam wiele dobrego na temat autora.

    OdpowiedzUsuń