wtorek, 23 października 2018

TAJEMNICE MILLE Dagmara Andryka

[PRZEDPREMIEROWO]

MARTA WITECKA tom 3 

"Takie miasteczka to swoiste państwo w państwie, z własnymi procedurami i tajemnicami, a zmowy mieszkańców zawsze były nie do przejścia."

Trzecie spotkanie z mieszkańcami tysięcznego miasteczka Mille, obciążonego klątwą i jej konsekwencjami, zaliczam do przyjemnych i ciekawych. Podobał mi się kryminalny klimat oscylujący w stronę thrillera, frapujące zawieszenia akcji pobudzające wyobraźnię, zapraszające do zaangażowania w snucie domysłów i podejrzeń. Napięcie zgrabnie rozłożone, mocne uderzenia w miejscach, które dobrze się do tego nadają, a finalne rozwiązanie zagadki detektywistycznej może zaskoczyć. Chętnie zanurzamy się w sugestywnie i przekonująco odmalowaną małomiasteczkową mentalność, wnikającą w społeczne relacje, rozmowy i zachowania bohaterów, ich stosunek do świata zewnętrznego. Bo Mille to osobliwy i wyobcowany punkt na mapie, mało skłonny do akceptowania obcych, niechętnie dzielący się szczegółami dawnej wstydliwej tajemnicy, odpychający intruzów przy bliższych kontaktach, ale jednocześnie czerpiący korzyści z pięciu minut sławy. Co jest w nim tak szczególnego, że wydobywa z ludzi to, co najgorsze, inicjuje serię ciemnych uczynków, naraża na niebezpieczeństwo i krytykę, ale też wabi niczym lep osoby z traumatycznymi przeżyciami?

Zastrzeżenia mam do obyczajowej otoczki fabuły, nie przekonała mnie do siebie, zachowania bohaterów wydawały mi się zbyt egzaltowane, nieadekwatne do okoliczności, ale może był to w pewnym stopniu celowy zabieg, mający podkreślić jak Mille potrafi otępić i otumanić człowieka, nakłonić do wejścia w toksyczne i zabójcze relacje, uaktywnić tragikomiczność sytuacji. Marta Witecka, dziennikarka, zmuszona do udowodnienia własnej niewinności w sprawie śmierci kobiety naznaczonej czerwienią, kolejny raz przebija się przez zmowę milczenia mieszkańców. Długo nie poznajemy tożsamości ofiary, podsuwane są liczne tropy i wskazówki do wielorakiej interpretacji. Odpowiadało mi trzymanie w niepewności, nieodsłanianie kart w pierwszych rzutach scenariusza zdarzeń. Jakie spustoszenie w życiu mieszkańców Mille dokonał wielki światowy biznes filmowy, jak gęsto otulił mgłą nieokreślonego niepokoju, czy stał się wyzwalaczem mrocznych sekretów? Zerknij na wrażenia czytelnicze z "Tysiąc" (tom pierwszy) i "Trąf, trąf, misia bela" (tom drugi).

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 358 stron, premiera 23.10.2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński.

33 komentarze:

  1. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale może rozważę sięgnięcie po pierwszy tom serii 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. przxerażają mnie troszkę takie tematy- boję się, że bym nie spała po nocach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna seria, o której nie słyszałam. Tematyka wywołuje ciarki :) również mogłabym mieć koszmary.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze tej książki, ale kryminały bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Toksyczna atmosfera i mieszkańcy strzegący swoich tajemnic, to sytuacje bardziej wyczuwalne i doświadczane. Mój upór czytelnika zapewne popchnie w kierunku powieści z tego cyklu. Dziękuję za intrygującą propozycję i pozdrawiam zainteresowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkańców niewielu a tyle się dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie jak to bywa - wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą ;)

      Usuń
  7. Już trzecia cześć, a ja nic nie wiem? Oj, do tyłu jestem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe czy dałabym jej więcej niż 4 punkty na 6.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie, chyba w wolnej chwili warto rozejrzeć się za pierwszą częścią :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka prezentuje się ciekawie. Ja Cię podziwiam. Ile Ty czytasz i jak o tym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Małe miasteczka maja to do siebie, że ich klimat jest bardzo tajemniczy, stąd fabuła ich dotycząca jest bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  12. Może fabuła cie nie przekonała, bo często tak się dzieje, gdy to już kolejny tom jakiejś serii? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Intrygująca lektura, ale nie wiem czy tematyka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tej książce :D Skusiłam się:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tej książce. Recenzja świetnie napisana. Skuszę się na pewno. Jestem strasznie ciekawa tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ohoho moje klimaty. Chętnie przeczytam, ale widzę świeżynka, więc nie ma co w bibliotece szukać. Zbankrutuje przez te książki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się interesująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  18. A Ty znowu pokazujesz ciekawą książkę

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejny dobry kryminał do zapisania na listę! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie wiem, jakoś nie mam przekonania do polskich autorów. Z jednej strony wydaje się ciekawa a z drugiej troche naciągana jak wywnioskowalam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety kryminały to nie moja bajka :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Małe miasteczka mają swój klimat oraz tajemnice i to nie tylko te z książek. A po pozycję z przyjemnością sięgnę, gdyż lubię takie połączenia jakie dało się zauważyć w Twojej recenzji. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. klimat jak najbardziej mój, uwielbiam takie mroczne, małe miasteczka. Na pewno sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Klimat może by mnie wciągnął.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kryminały trudno mi się czyta ale ten mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się całkiem nieźle. Lubie kiedy książka napisana jest z dobrą dawką napięcia i kiedy czytelnik nie jest w stanie jednoznacznie przewidzieć zakończenia w połowie książki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze się zapowiada. Lubię kryminały, zwłaszcza takie z dobrze poprowadzoną intrygą.

    OdpowiedzUsuń
  28. Po kryminały sięgam starannie wybierając pozycje. W tej działce duża konkurencja, łatwo wtopić, ten tytuł jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę wreszcie zacząć czytać kryminały. Dodają życiu pikanterii ;) Kto wie, może zacznę od tego?

    OdpowiedzUsuń
  30. Cała seria wydaje się bardzo obiecująca - choć aż się boję po nią sięgać, bo sama też mieszkam w małej i dość specyficznej miejscowości, w której rządzi "układ" ;)

    OdpowiedzUsuń