poniedziałek, 16 listopada 2020

AMANDA

NORA ROBERTS

SIOSTRY CALHOUN tom 2

"Miłość jest jedyną rzeczą, której nie można z góry zaplanować."

Kiedy przytłacza mnie jesienna melancholia, pragnę oderwać myśli od smutków dnia, zapomnieć o problemach codzienności, często wybór pada na przygodę czytelniczą w wykonaniu Nory Roberts. Nie ma znaczenia, czy chwytam thriller, kryminał, romans, doskonale wiem, jakich brzmień i emocji się spodziewać, zatem czuję się przytulnie i komfortowo. Nie przeszkadza prosta i przewidywalna konstrukcja fabuły, gdyż nie zależy mi na całkowitym wyłączeniu myśli i powierzeniu ich powieści, ale stworzeniu przyjemnego tła do podświadomego uporania się z tym, co mnie męczy i dręczy w życiu. Jedni włączają muzykę, aby złapać pobudzający uczucia rytm, ja sięgam po niezobowiązującą historię, opowiedzianą z wprawą i wyczuciem oczekiwań odbiorcy.

Ciepła i przyjazna narracja, sprawnie przebiega się po stronach książki, śledzi gorące płomienie serc, dowody miłości, wewnętrzne rozterki, świadectwa kłamstw, akty zdrady. Wszystko miksuje się we wrzącej atmosferze uczuć, mocnych i słabych stronach osobowości bohaterów. Postaci powierzchownie sportretowane, ale w wystarczającym stopniu, by obdarzyć je uśmiechem i przyglądać się ich afektacji, lub zaliczyć do kategorii czarnych charakterów, które co prawda wywołują niechęć, ale ciekawie ubarwiają opowieść. Inaczej byłoby zbyt gładko, słodko i mdło od lukrowanego scenariusza zdarzeń. Jak to w typowym romansie, od razu iskrzy między Amandą a Sloanem, uczucie rozwija się w błyskawicznym tempie, zaś przyciąganie skrajnych osobowości okraszane jest intrygującymi zdarzeniami, tragicznymi incydentami, tajemnicą zaginionego szmaragdowego naszyjnika, sekretną relacją łączącą dawną seniorkę zamożnego rodu z ubogim malarzem, zderzeniami dobrych i złych intencji. Zerknijcie też na przygodę fantasy "Początek", kryminał "Przed zmierzchem", thriller kryminalny "W ukryciu", powieść obyczajową "Więzy krwi", serię kryminalną "Oblicza śmieci" ("Śmierć i ryzyko", "Śmierć i mrok", "Obsesja i śmierć", "Pożądanie i śmierć", "Bractwo śmierci", "Uczeń i śmierć", "Echo i śmierć", "Sekrety i śmierć", nasączoną magicznym brzmieniem serię "Strażnicy" ("Gwiazdy fortuny", "Zatoka westchnień").

3/6 - w wolnym czasie
romans, 221 stron, premiera 07.10.2020 (1991), tłumaczenie Alina Patkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

37 komentarzy:

  1. To nie jest za bardzo mój typ literatury, ale wiem, że panie w bibliotece szukają właśnie czegoś w tym stylu, więc na pewno polecę do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, osoby lubiące takie książki na jedno popołudnie pewnie się nią zadowolą.

      Usuń
  2. Ja i twórczość autorki nie za bardzo się lubimy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki Nory Roberts też lubię i mogę czytać w ciemno. Ale prawda jest taka, że długo już jej nie czytałam. Chyba muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie lubilam ksiazek Roberts. Wiem,ze jejfenomen jest zywy, jak pracowałam w ksiegarni to jej tytuly byly niesamowicie popularne. Mnie nie przekonała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawno nie czytałam nic tej autorki, ale ogólnie mam kilka książek tej pisarki za sobą.

      Usuń
  5. OO coś 100%dla mnie lubię takie romanse na długie jesienne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla miłośników tego typu książek i autorki na pewno będzie interesujące,
    czasami dla relaksu warto poczytać i o miłości :-)
    krystynabozenna

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój typ literatury, sięgnę po pierwszy tom 🙃

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam kilka miłośniczek powieści N. Roberts i przy okazji podsunę tytuł. Sama raczej nie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam autorkę i ta książka, którą mam akurat bardzo mi się podoba...

      Usuń
  9. Sama książka mi nie przypadła do gustu , jenie podoba mi cytat w poście .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nora Roberts niestety kojarzy mi się raczej ze słabymi romansidłami niż lektura, po którą chciałabym sięgnąć. I widzę, że nie tylko ja mam takie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka nie jest zbytnio w mojej tematyce. Chciałam Ci jednak powiedzieć, że jesteś dla mnie niekończącą się kopalnią thrillerów i kryminałów:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siostra ostatnio przeczytała dwa tomy. Idealne na wolne popołudnie i relaks.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem zupełnie nie nasz typ, a do tego ocena książki też jakoś nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  14. romanse strasznie mnie nudzą, a nawet denerwują, także tym razem się nie skuszę, ale jestem zaskoczona, że Ty znalazłaś czas na taką książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam :) Rzadko kiedy pojawiają się tutaj recenzje romansów.

      Usuń
  15. Romansów unikam, w życiu i w literaturze, więc skusić się nie dam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie spieszy mi się do tego typu literatury ale rozumiem Twój punkt widzenia, to świetny reset od wszystkiego, idealna książka na święty spokój. Miałam kiedyś w pracy koleżankę, która namiętnie pochłaniała książki Nory Roberts jedna za drugą i zawsze mnie to zastanawiało jak ona to znosi. Może lubiła mieć takie swoje odskocznie w życiu, albo była nipoprawną romantyczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem osobą, która lubuje się w innych gatunkach literackich. Fantastyka, science-fiction, literatura młodzieżowa... Romanse są u mnie ostatecznością, ale słusznie zauważyłaś, po słowach autorki recenzji, że tego typu historie to taki reset. Da się przy nich odprężyć i dać ponieść nurtowi spokoju. A co do koleżanki, zawsze mogły działać oba czynniki równocześnie. Miałam koleżankę, która może nie czytała twórczości tej pisarki, ale lubowała się w romansach, aby odreagować po ciężkim dniu oraz pomarzyć o własnym księciu z bajki... ;)

      Usuń
  17. Raczej nie jest to książka dla mnie. Moja mama kiedyś ja czytała. Nie wiem czy teraz by się na nią zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że gust czytelniczy na przestrzeni lat jednak ulega zmianie.

      Usuń
  18. Nie znam książek autorki, ale cytat bardzo mi się spodobał. Jeśli chodzi o miłość, to wszystko jest możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię powieści tej autorki, ale najczęściej sięgam po te, które mają domieszkę innego gatunku np. fantasy albo kryminału. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ksiązki Nory Roberts są super propozycją na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wszystkie, ale niektóre są naprawdę bardzo dobre.. nawet mam taką jedną kiedyś kupioną...

      Usuń
  21. Romanse to nie do końca moje klimaty - choć zdarzało się,że potrafiły wzruszyć mnie do łez.

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie mogę sie przemóc. Jako nastolatka przeczytałam może ze 2 współczesne romanse i na tym zakończyła się moja przygoda z tego typu literaturą. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś częściej sięgałam po tego typu literaturę , teraz rzadziej. Czasami takie lektury są dobrą odskocznią od dnia codziennego. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam dwa tomy tej serii, podobają mi się jako relaks na wolne popołudnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam tom 1, było lekko przyjemnie i niezobowiązująco. Kolejne części mam w planach

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie zbyt przepadam za tego typu literaturą, za to moja przyjaciółka za nimi przepada

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam Nory Roberts. Nie, inaczej – samą pisarkę kojarzę, ale nie miałam styczności z jej twórczością, bo wyczuwałam, że – choć lekka i mało wymagająca – nie spełni moich wymagań (a trochę ich mam, co zapewne zauważyłaś). Dlatego też omijam ją szerokim łukiem i tak też pozostanie i tym razem. Jednak zapewne dla fanów tejże pisarki ten tytuł będzie deserem tuż przed daniem głównym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kilka lat temu bardzo często sięgałam po książki autorki. Może do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś mnie to w ogóle nie przekonuje. Tym razem sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Idealna książka dla mnie. Uwielbiam romanse i ten z pewnością przeczytałabym jednym tchem. :)

    OdpowiedzUsuń