poniedziałek, 21 stycznia 2019

ECHO I ŚMIERĆ J.D. Robb (Nora Roberts)

OBLICZA ŚMIERCI tom 44

"Czy zmarli mogą się bać?"

Są serie kryminalne, które nie prezentują ambitnej i rzucającej na kolana przygody czytelniczej, lecz przywykliśmy do bohaterów i polubiliśmy styl autora, zatem chętnie sięgamy po kolejne tomy. I tu właśnie przykład takiego cyklu, czterdziesta czwarta odsłona oblicza śmierci i wciąż z ciekawością zapoznaję się z nimi. Nie przeszkadzają mało chronologiczne spotkania z tomami, świetnie odnajduję się w z nich, bez znajomości kompletu wcześniejszych. Wystarczająco dobrze poznane kluczowe postaci, Eve i Roarke, intrygująco i na zasadzie kontrastów zestawiona para. Wiemy doskonale, czego się spodziewać po nich, nie zaskakują postawami i czynami, ale wytwarzają klimat, do którego chce się wracać. Mieszanka dobrze skrojonej zagadki detektywistycznej i nieco mniej już zajmujących opisów życia prywatnego bohaterów, wzbogacona szczyptą humoru i zwróceniem uwagi na wybrany problem społeczny. Książkę czyta się dobrze, lekka narracja, nie wymaga intensywnej pracy szarych komórek, ale daje poczucie relaksu, chwilowego zapomnienia bolączek codzienności, sympatycznie wypełnia wolny czas.

Ambitna i skuteczna porucznik Eve Dallas z nowojorskiej policji i jej podwładna detektyw Peabody rozwiązują sprawę okrutnego potraktowanego młodej kobiety i zabicia jej starszego o ćwierć wieku męża. To nie pierwsze małżeństwo pokrzywdzone przez brutalnego napastnika, wcześniej miały miejsce podobne w schemacie działania napady, jednak z każdym razem brutalność sprawcy wzrasta, następuje eskalacja przemocy pod każdym względem. Znając pióro pisarki, konwencje tworzenia scenariusza zdarzeń i portretowania bohaterów, dość szybko typujemy tożsamość sprawcy, jednak do ostatnich stron nie mamy wymaganej pewności. W fabułę wkradło się kilka nieścisłości, choćby to, że z racji przebywania w dwa tysiące sześćdziesiątym pierwszym roku, to urozmaicające ze strony autorki przywołanie elementów przyszłości, zabójstwa są intensywnie nagłośnione medialnie, występują zaawansowane technologie, a jednocześnie potencjalni świadkowie nic o nich nie wiedzą, za to znają doskonale nieistotne fakty. Inny przykład, detektyw podaje miejsce przebywania ofiary jednym, niekoniecznie związanym relacjami rodzinnymi osobom, a przed drugimi zasłania się klauzulą tajności, kiedy to właśnie one mają największe prawo do poznania adresu. Poprzednie poznane odsłony serii to  "Obsesja i śmierć", Pożądanie i śmierć", "Bractwo śmierci", "Uczeń i śmierć", "Sekrety i śmierć". Zerknijcie też na nasączonych magicznym brzmieniem "Strażników" ("Gwiazdy fortuny", "Zatoka westchnień"), przygody oparte na fantasy "Początek", kryminał "Przez zmierzchem", powieść obyczajową "Więzy krwi".

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 408 stron, premiera 13.09.2018 (2017), tłumaczenie Bogumiła Nawrot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

27 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu lubię sobie taki kryminał przeczytać. Jestem ciekawa czy nie znając wcześniejszych części mogę tą przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. W wolnym czasie przeczytam choć jeden tom z serii. Może to będzie początek fajnej przygody

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmierć, śmierć, śmierć. Bardzo mrocznie. Ja nie udźwignęłabym takiej lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy chyba tak lubią, bo by nie pisała tylu książek...

      Usuń
  4. Czytałam jedną książkę kryminalną Nory Roberst, tzn. J.D.Robbs i był to pierwszy i ostatni raz

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo książek w tej serii;) Raczej nie sięgnę bo nie przepadam za taka ich ilością

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że 44 tomy to mi się już kojarzą z Modą na sukces 😂

    OdpowiedzUsuń
  7. Kryminały nigdy mnie nie zachwycały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami lubię sięgać po ten rodzaj kryminalnej, stosunkowo lekkiej, literatury. Na ogół ten rodzaj książek czyta się bardzo szybko, a numeracja tomów nie jest wcale zobowiązująca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli kryminał to tylko dobry. Nora Roberts mnie do siebie nie przekonuje niestety

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam kilkanaście tomów z tej serii. Przyznam, że taka odsłona Nory Roberts bardzo mi się podoba.Z tego co pamiętam, Roarke załatwia interesy nawet na...Marsie?

    OdpowiedzUsuń
  11. nie słyszałam co prawda o tej serii, ale jeśli akurat nadarzy się okazja, chętnie ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kryminały to nie dla mnie, aczkolwiek znam kilka osób którym mogłabym tę książkę polecić lub kupić na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nora Roberts nie przypadła mi do gustu i myślę, że to się już nie zmieni. Za to znam osobę, która przeczytała chyba całą serię, więc pewnie i tą książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oo, nora Roberts z tak kiepsk ocena? Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wiesz, nie gustuję w kryminałach, niezmiennie jednak robią na mnie wrażenie wybierane przez Ciebie cytaty otwierające...drzwi wyobraźni ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś niespecjalnie ciągnie mnie do twórczości Nory Roberts. Pozwolisz, że sobie ją odpuszczę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham kryminały i nie umiem przejść obok nich obojetnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Nora Roberts pisze kryminały?... Wow 😶

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wrażenie, że oglądałam bardzo zbliżony tematyka film lub dokument. Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć tytułu, ale nie opuszcza mnie wrażenie, że dokładnie znam tą lub bardzo podobną historię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tom 44? Wow! kusi, żeby zacząć od pierwszego. Nie czytałam chyba jeszcze nic tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nora Roberts nie przemówiła do mnie swoim stylem ;) odpuszczę sobie tym razem ;) i ten tom 44 zanim bym to nadrobiła xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale kryminały pochłaniam jedynie tchem więc będę szukać w mojej bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trudna tematyka i widzę że dobra książka. Będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Całkiem pozytywna recenzja, ale punktów mało ?
    Bardzo ciekawe motto :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książki tego typu nie są moimi ulubionymi ;/
    co do samej recenzji podoba mi się jej styl, rzeczowo i na temat.

    OdpowiedzUsuń