sobota, 8 sierpnia 2020

PONAD ŚWIATEM

SCOTT ELLSWORTH

"Tak bardzo przywykliśmy do udogodnień w codziennym życiu, że nasza energia nie jest pochłaniana przez sztukę życia, przez co energia ta szaleje w pragnieniu sensacji." Eric Shipton

Bardzo wysoko oceniam książkę, wzorcowo opisuje fragment historii himalaizmu, sprawia, że nie chce się oderwać od snutych opowieści. Połączenie tego, co w wysokogórskiej wspinaczce najcenniejsze z wyjątkowo barwnie odmalowanym tłem społecznym i politycznym. Wszystko rozpisane w plastycznej i przekonującej narracji. Nie tylko przenosimy się w obrazowo naświetlone realia lat trzydziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych dwudziestego wieku, przeżywamy zmagania wielkich talentów pragnących zerknąć w oczy najbardziej onieśmielających szczytów na Ziemi, ale również zaglądamy głęboko w pragnienia, marzenia i pasje zwykłych ludzi.

Najwyższe i najgroźniejsze góry świata przyciągają rozmaitych śmiałków, mamią majestatem, pięknem i surowością, ale też pochłaniają życie dziesiątek istot ludzkich. Ekstremalne warunki, czyhające na każdym kroku niebezpieczeństwa, wszechobecny duch śmierci, nie są jednak w stanie osłabić silnej determinacji i odwagi w procesie przesuwania zasięgu ludzkiego poznania, naginania granic wytrzymałości organizmów, a wręcz odwrotnie, intensyfikują pobudzanie wyobraźni i wzmacniają aspiracje. Zajmująco wczytujemy się w opowieści o tych, którym góry odmówiły wstępu i o tych, którym pozwoliły dotrzeć do miejsc, które wcześniej spowite były wielką aurą tajemnicy i boskości. Przebija się ogromny szacunek wobec górnych krańców planety.

Materiał przygotowany przez Scotta Ellswortha pozwala wnikliwie prześledzić, jak zmieniało się podejście wspinaczy do profesji, dyktowane były nowe reguły gry zdobywania ośmiotysięczników, rewolucjonizowano skojarzenia nowoczesnych wspinaczek, udoskonalano narzędzia i techniki. Początkowe zakrojone na szeroką skalę ekspedycje, nagłośnione w mediach, dysponujące ogromnym budżetem, ustępują miejsca kameralnym wyprawom. Widzimy jak poszczególne nacje próbują zapisać się na pierwszych miejscach wśród zdobywców. Do wyścigu stają Anglicy, Niemcy, Austriacy, Amerykanie, Szwajcarzy, Włosi, Francuzi, Rosjanie, Nowozelandczycy i Japończycy. Oczywiście liczne odniesienia do Szerpów. Znajdziemy też wzmiankę o Polakach.

Dawno tak intensywnie nie zaczytywałam się w literaturze górskiej, nie tylko ze względu na bogactwo interesujących informacji, ale także z powodu wysokiego kunsztu pisarskiego. Wiele faktów wzbogaciłam merytorycznie i uporządkowałam chronologicznie, tak od strony wiedzy widocznej z lotu ptaka, a w zasadzie himalajskich szczytów, jak i w zakresie szczegółowych danych, w rzeczywistości realizacji wyjątkowych wyzwań zwieńczonych pobytem w chmurach. Ellsworth bazuje na szerokim spektrum materiałów prasowych, relacji, książek. Znakomite przygotowanie i zamiłowanie do zgłębiania śladów pozostawianych przez ludzi w Himalajach.

6/6 - rozkosz czytania
literatura faktu, himalaizm, 396 stron, premiera 02.07.2020, tłumaczenie Anna Bereta-Jankowska
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

33 komentarze:

  1. Jestem nie tyle ciekawa tematu, co kunsztu językowego i pisarskiego, o którym wspominasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa też tych mniej medialnych wypraw. Chętnie przeczytam.

      Usuń
  2. To musi być wyjątkowo dobra książka, do przeczytania jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motto jest wyjątkowo trafne, też czasami mam takie właśnie wrażenie...

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie. Wprawdzie rzadko sięgam po tego typu publikacje, jednak ta do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj przechodzilam obok tego typu książek. Jednak to właśnie celujący ocenia mnie do niej przekonała. ☺

      Usuń
  4. Wow, dawno nie widziałam u Ciebie tak wysokiej oceny, to musi być świetna książka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wypowiadam się bo książka nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. To musi być wyjątkowo dobra książka, do przeczytania jak dla mnie...

      Usuń
  7. Podoba mi się sam wstęp książki więc może poczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesująca publikacja, którą mam nadzieję, będę miała okazję przeczytać. Tym bardziej, że postawiłam jej tak wysoką notę, a ja ufam Twoim opiniom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kilka pozycji z tych recenzji i nigdy się nie zawiodłam :)

      Usuń
    2. Jak widzę, że warto a książka jak wynika z recenzji jest warta przeczytania nie tylko dla miłośników gór.
      krystynabozenna

      Usuń
  9. Po literaturę faktu sięgam niezwykle rzadko. Na razie na pewno więc się na tę książkę nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię literaturę faktu, dla każdego coś innego :-)
      Bożena

      Usuń
  10. chociaż jest to niesamowicie ciekawy temat mnie zupełnie nie pociąga, jest w nim za dużo samotności

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, literatura górska to nie jest temat dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. To raczej nie moje klimaty, więc nie sięgnę, ale wydaje się być super gratką dla fanów gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z jednej strony mnie fascynuje ta tematyka, ale z drugiej strony przeraża. Bo tak jak góra kocha tak i odrzuca niewiernych kochanków. Myślę, że po tę książkę sięgnę zimą, idealnie wkomponuje się w mój nastrój pod kocem, z kubkiem czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonalona technika wspinaczki górskiej, poprawiana przez lata metod prób i błędów, na pewno ma w zanadrzu wiele ciekawych informacji nawet dla takiego szaraczka jak ja, który na myśl, że miałby zdobyć szczyt już słyszy, jak serce zaczyna drżeć ze strachu. Jednak cóż mi po tym, kiedy tematyka aż tak nie interesuje? Dlatego pozostawiam książkę tym, którzy będą czerpać satysfakcję z jej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  15. Literatura faktu to kompletnie nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też nie, dlatego tym razem sobie odpuszczę.

      Usuń
  16. Rzadko sięgam po takie książki, ale ta może być całkiem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam ludzi, którzy kochają wspinaczkę. W naszej miejscowości jest grób młodej himalaistki, która niestety zginęła podczas wyprawy. Ciało udało się ściągnąć do polski. Na jej grobie wyryte są góry.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa recenzja. Przymierzam się wciąż do tego, żeby sięgnąć po jakąś pozycję z tego segmentu, ale nie jest to prosta decyzja. Wyjątkowo ciężki gatunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tym razem sobie odpuszczę, bo to nie za bardzo moje klimaty.

      Usuń
  19. Skoro to rozkosz to trzeba przeczytać koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie moje klimaty,ale na pewno ktoś czeka by ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zachęciła mnie Twoja recenzja do przeczytania tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z ogromną przyjemnością przeczytam tą książkę 🙂

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam ludzi z pasją. Sana chyba nie miałabym tyle odwahi, by podjąć się aż tak wyczerpujących i dalekich wypraw.

    OdpowiedzUsuń
  24. Choć temat nie bardzo wpasuje się w moje zainteresowania, to wręcz uwielbiam książki lub filmy dokumentalne traktujące o tym. Z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń