piątek, 28 sierpnia 2020

MATKA (PRAWIE) IDEALNA

KERRY FISHER

"Życie jest bezcenne. Wykorzystaj każdą jego chwilę."

Książka na sympatyczne podsumowanie ciepłych wakacji. Przyjemnie było się z nią spotkać, zanurzyć się w problemach głównej bohaterki, poczuć smak gorzkich i słodkich niespodzianek. Zdecydowałam się na nią, gdyż potrzebowałam lekkiej przygody czytelniczej, nie wybrzmiewającej przesadną egzaltacją, ambitniejszej niż zwykły romans, ciekawszej niż niezobowiązujące historie o losach ludzkich. „Matka (prawie) idealna” sprawdziła się jako odskocznia od mrocznych i makabrycznych historii, jakimi lubię się otaczać w literackim świecie. Kontrastowa do nich, odmienna z przesłaniami, stawiająca na humorystyczne spojrzenie na zwykłą codzienność, sprawiła mi frajdę i radość, szybko złapałam wiatr w żagle i z uśmiechem mknęłam po jej stronach.

Przyjemny styl narracji sprzyja atrakcyjnemu śledzeniu zabawnych potknięć kluczowej postaci, jej nieśmiałych ambicji i odważnych decyzji. Trzydziestosześcioletnia Maia Etxeleku wzbudza sympatię, ujmuje osobowością, zbliża przyzwyczajeniami, zwraca uwagę nieszablonowym podejściem do kłopotów. Ambitna i ciekawa świata osóbka, która wychowuje dwójkę dzieci, w zasadzie bez zaangażowania partnera, stara się dopiąć rodzinny budżet sprzątaniem u bogatych ludzi. Nagle dostaje szansę, aby zapewnić córce i synowi najlepsze wykształcenie w elitarnej szkole. Mimo wielu obaw decyduje się na opcję prywatnej edukacji Bronte i Harleya. Mierzy się z wieloma wyzwaniami, przyjemnymi i miłymi, choć i tych o negatywnych barwach też nie brakuje. Od tej chwili niemal wszystko w jej życiu podlega metamorfozie. Na jak wiele spraw ma wpływ sama Maia, a w ilu kwestiach to los i przypadek za nią decydują?

Fabuła rozwija się w przewidywalnym kierunku, oczywiście nie zabrakło perturbacji i zamieszania, czasem zdarzenia idą pod górkę, aby za chwilę gładko sunąć w dół. Jest trochę naigrywania się z ogólnie przyjętych klasowych stereotypów, ale wszystko ze smakiem i wyczuciem. Współczesny Kopciuszek, który najpierw toczy walkę ze złem, a w finalnej odsłonie zbiera to, co najlepsze. Książka na poprawę nastroju, odpoczynek w ujmującym klimacie, wdzięcznie wybrzmiewające nuty i słabość do prawie idealnej matki. Inne powieści Kerry Fisher, z którymi miałam okazję się spotkać, a które przybliżyłam na Bookendorfinie, to „Sekretne dziecko” i „Posłuszna żona”, wyraziłam rozbieżne opinie na ich temat, ale już sami zerknijcie dlaczego.

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 402 strony, premiera 15.06.2020 (2014), tłumaczenie Hanna Pasierska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

47 komentarzy:

  1. Brzmi kusząco... Myślę, że chętnie bym po taki rodzaj literatury sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się ostatnio, czy warto się nią zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemna pozycja, ja jednak otaczam się paranuką, i też polecam taką dziedzinę, może Cię pochłonąć równie jak te z mroczne opowieści

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie. Myślę, że warto się tą książką zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam ochoty na dość przewidywalne książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest taki typ książki, który właśnie chętnie bym przeczytałą :) W smie fajny film by był z tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo serial mogliby stworzyć, też by było ciekawie!

      Usuń
  7. Okładka przyciąga wzrok ;) polecę książkę mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czasami dobrze jest sięgnąć po coś lekkiego, życie niestety nie jest bajką i czasami fajnie jest się oderwać

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo dobrego słyszę o książkach tej autorki. Że lekkie, przyjemne, ale niegłupie. Muszę dać im kiedyś szansę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak lekko opisujesz książkę! Takie recenzję fajnie się czyta. A co do samej książki, to brzmi ciekawie, choć raczej nie mieści się w moim guście książkowym. Ale wydaje mi się dobra na zimny, jesienny wieczór. Do tego kocyk i ciepła herbatka. I można czytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat szukałam czegoś lekkiego w moim stosiku, bo muszę odetchnąć po kilku psychologicznych lekturach. W najbliższym czasie zamówię sobie tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  12. Główna bohaterka wydaje się sympatyczna, ale szkoda, że fabuła jest przewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka idealna dla każdej mamy i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pozycja dość ciekawa i chyba nawet nie przeszkadza mi bardzo ta przywidywalna fabuła

    OdpowiedzUsuń
  15. Wędrówki po kuchni29 sierpnia 2020 17:11

    Fajna, lekka pozycja, którą z chęcią bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  16. To już kolejny raz, kiedy napotykamy na tę książkę. Jednak to nic, bo lubię poznać opinię na temat publikacji, która mnie zainteresowała i którą bardzo chce przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam już opinię o tej powieści i muszę przyznać, że zawsze są dość pozytywne :)

      Usuń
  17. Książka zbiera dobre recenzje więc chyba i ja po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często sięgam po takie, które mają dobre opinie, ale nie zawsze pasuje mi np. styl autora.

      Usuń
  18. Zapowiada się ciekawie. Myślę, że uda mi się poczytać. miłej nocy

    OdpowiedzUsuń
  19. Z opisu wygląda na całkiem ciekawą. Wpisuję na stos książek "na kiedyś tam" :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej ostatnio mnie nie ciągnie do książek obyczajowych. Raczej sięgam po typowe romanse ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka według mnie świetna, ciepła, pełna dobrego humoru, ale też poruszjąca trudne tematy, np samotność osób starszych.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię książki tej autorki i mam ochotę przekonać się, czy autorka w komediowej wersji wypadła równie dobrze co w dramatycznej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Różne opinie są o tej książce. Ja sama nie wiem czy po nią sięgnę. Na ten moment za bardzo nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zabawne akcenty to coś czego czasem potrzeba na poprawę nastroju

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze przyjdzie czas na takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Taka przyjemna książka na wieczór, myślę, że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Spodziewałam się zupełnie innwn tematyki, ale koniec końców chyba się jednak na nią skuszę. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzeczywiście, po tylu książkach jakie przeczytałam z Tobą tutaj na blogu, ta wydaje się lekka i przyjemna. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Myślę, że mogłabym się zainteresować tą książką. Wydaje się lekka i ciekawa więc zapisuję sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli taka lekka odskocznia od cięższych tematów, dlaczego by nie? :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo podoba mi się cytat, jaki jest na wstępie postu. Podoba mi się recenzja tej książki. Dlatego też jej tytuł sobie zapisuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ksiazka jak ksiazka, ale okładka to moim zdaniem wygląda tutaj naprawde świetnie i zachęca do jej czytania! na pewno sprawdzę sobie ją :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To może być całkiem miła lektura. Gdyby kiedyś wpadła w moje łapki na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  34. trochę się boję, że zaskoczyłabym się podobnie jak filmem Tully... nie przekonuje mnie zarys fabuły

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetna recenzja, bardzo kusi do przeczytania tej powieści. Sądzę, że by mi się bardzo spodobała. Zapisuje tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja od samego początku, od wtedy, kiedy widziałam książkowe zapowiedzi, wiedziałam, że to będzie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawa fabuła. Chętnie ja przeczytam bo to coś dla mnie a przy okazji polecę mojej koleżance ona też lubi takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Słyszałam o Posłusznej żonie tej autorki jako dość interesującej pozycji. Ale jescze nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  39. Tytuł bardzo mi bliski. Matka idealna to chyba tylko w reklamie pieluszek jednorazowych 🙃 Ta książka idealna na koniec sierpnia. Jutro 1 września i od nowa szkoła.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio sięgam własnie po takie lekkie lektury, ponieważ na co dzień muszę się mierzyć z ludzkimi problemami i dramatów mam aż nadto. Zapisuję sobie zatem tą książkę na listę do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  41. Skoro warto przeczytać - będę miała na nią oko 😊 Tym bardziej, że z tego, co napisałaś wynika, że idealnie wpisuje się ona w mój gust 📚

    OdpowiedzUsuń
  42. Skuszę się na tą książkę, wydaje się być bardzo ciekawą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo mi się podoba Twoja recenzja tak więc może i ja się kiedyś na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń