Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WILLIAM WISTING. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WILLIAM WISTING. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2022

BEZ GRANIC

JØRN LIER HORST

WILLIAM WISTING tom 16

„Wiadomość pojawiła się na ekranie w piątek 8 grudnia o godzinie 15:37...”

Seria, która cieszy się moim zainteresowaniem od wielu tomów, wciąż nie wszystkie poznałam, ale z pewnością, kiedy tylko trafi się okazja, chętnie po nie sięgnę. Dzięki TaniaKsiążka.pl kompletuję serię, zwłaszcza, że często trafiam na bardzo przyjazne ceny, a przy szerokich kryminalnych zainteresowaniach czytelniczych to istotny czynnik zakupów. Odpowiada mi twórczość Horsta, gdyż umiejętnie wykorzystuje smykałkę do kreacji powieści detektywistycznych, także kierowanych do młodzieży, nie tylko poprzez zawodowe doświadczenia, ale również dzięki wyrabianiu się w sztuce pisania. 

W szesnastym tomie o Williamie Wistingu autor bardziej koncentruje się na wielowątkowej intrydze kryminalnej niż na prywatnym życiu kluczowej postaci. Tytuł powieści „Bez granic” znakomicie reprezentuje przestrzeń, w której czają się i uaktywniają mroczne ludzkie instynkty. Okrucieństwo i bestialstwo wydaje się bezmierne, a jeszcze, kiedy dochodzi do wykorzystania współczesnego narzędzia komunikacji, jakim są media społecznościowe, mały krok dzieli od prawdopodobieństwa morderstwa. Doba wszechobecnej informacji i dostępu do niej to podarunek dla zbrodniarzy wszelkiej maści, co więcej, okazje do ukrywania się, nawet przez kilkanaście lat. 

Podoba mi się rozgrywanie kart w śledztwie, stopniowe rozrastanie się zagadki, spora liczebność uczestników zdarzeń i zwrotów akcji. Zagłębiam się w odkrywanie gry pozorów, dociekanie, co stało się z młodymi kobietami, kto krył się za ich zniknięciami. Przyglądam się działaniom osób zorganizowanych na forum i zajmujących się wyjaśnianiem zbrodni. Każda dokłada cegiełkę do poszukiwania odpowiedzi na pytania, docieka, co mogło się stać z ofiarami, snuje rozważania odnośnie tożsamości oprawcy. A przy znikomej ilości danych trudno dotrzeć do prawdy. 

Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika jedna z uczestniczek forum, administratorka kontaktuje się z Wistingiem i prosi o włączenie się w poszukiwania. Nawet zawodowy śledczy ma problemy, aby znaleźć cokolwiek, co popchnęłoby dochodzenie, choćby małym krokiem. Horst zgrabnie prowadzi po meandrach i etapach policyjnych procedur. Umiejętnie podgrzewa atmosferę. Czytelnik uczestniczy na każdym kroku dochodzenia i bawi się w wysuwanie przypuszczeń. Poznawanie faktycznych zdarzeń stopniowo nabiera kształtu i obiera właściwy kierunek. 

Zerknij na inne tomy serii o Wistingu przybliżone na Bookendorfinie ("Sprawa 1569", "Kluczowy świadek", "Felicia zaginęła", "Gdy morze cichnie", "Jedna jedyna", "Nocny człowiek" i "Szumowiny", "Zła wola"), kryminały "Blix i Ramm na tropie zbrodni" ("Punkt zero", "Zasłona dymna") napisane wspólnie z Thomasem Engerem, detektywistyczne powieści dla młodych czytelników ("Operacja rupieciarz", "Operacja bałwan", "Operacja rower", "Operacja księga czarodzieja").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 430 stron, premiera 10.08.2022 (2021), tłumaczenie Milena Skoczko-Nakielska
Książkę "Bez granic" zgarnęłam z półki "kryminały i sensacja" w księgarni TaniaKsiążka.pl

poniedziałek, 4 października 2021

SPRAWA 1569

JØRN LIER HORST

WILLIAM WISTING tom 15

"Bezradność obezwładniała, ale przy życiu trzymało rozgoryczenie."

Ciekawie zawiązana intryga, z zainteresowaniem się w nią wchodzi, tym bardziej, że wiele niewiadomych długo nie chce odsłonić prawdziwego oblicza, a prawda sprytnie skrywa się w mroku. Jørn Lier Horst miesza w postrzeganiu postaci i okoliczności zbrodni, frapująco podsuwa tropy, ale też sprawia, że wiele incydentów można w różnych perspektyw postrzegać. Udaje się wyłapać właściwe wskazówki prowadzące do sukcesu w dochodzeniu, lecz obarczone są niejednoznacznością i polem do interpretacji. Podoba mi się kryminalne odwracanie kota ogonem, zmienianie czerni w odcienie szarości, skażenie bieli brudnymi smugami, a wszędzie przebija czerwień. Autor nie żałuje tragicznych scenariuszy życia bohaterom, momentami robi się mocno mrocznie, ale to podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Już od pierwszych stron książki, za sprawą anonimowego listu, przywołującego sygnaturę sprawy morderstwa młodej dziewczyny sprzed niemal dwudziestu lat, wkraczamy w złowieszcze odczucia i złe przeczucia.

William Wisting zamiast odpoczywać na urlopie zaczyna węszyć w archiwum i starych gazetach, aby jak najwięcej dowiedzieć się o okolicznościach śmierci osiemnastolatki Tone Vaterland. Po pierwszym rzucie oka na zgromadzony materiał policyjna intuicja podpowiada, że chociaż sprawa wyjaśniona i zamknięta, coś w niej nie gra. Kiedy rozmawia z osobą, która prowadziła śledztwo, a także dziennikarką je relacjonującą, uruchamia ciąg niebezpiecznych zdarzeń. Równolegle, Wisting śledzi postępy w sprawie Agnete Roll. Ttrzydziestolatka wyszła z baru po spotkaniu z mężem i zaginęła. Horst funduje wiele zwrotów akcji, kiedy już myślimy, że wszystkie elementy zagadki ładnie się wpasowują, okazuje się, że jednak któryś za nic nie chce się zespolić z wysuwaną teorią. Fabuła bazuje także na dynamicznych rytmach, w zasadzie każdy rozdział kończy się tak, że ma się ochotę natychmiast sięgnąć po kolejny, aby dowiedzieć się, jakie jeszcze niespodzianki czekają. Zakończenie satysfakcjonujące, w kilku aspektach zgodne z przewidywaniami, w pozostałych zaskakujące, a to zawsze na plus dla powieści kryminalnej. Czy uda się Wistingowi znaleźć drogę do wyjścia w labiryncie kłamstw, pozorów i manipulacji? Zerknij na inne tomy serii o Wistingu przybliżone na Bookendorfinie ("Kluczowy świadek", "Felicia zaginęła", "Gdy morze cichnie", "Jedna jedyna", "Nocny człowiek" i "Szumowiny", "Zła wola"), na kryminały z serii "Blix i Ramm na tropie zbrodni ("Punkt zero", "Zasłona dymna") napisane wspólnie z Thomasem Engerem, i na detektywistyczne powieści dla młodych czytelników ("Operacja rupieciarz", "Operacja bałwan", "Operacja rower", "Operacja księga czarodzieja").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 390 stron, premiera 01.07.2021 (2020), tłumaczenie Milena Skoczko
Książkę "Sprawa 1569" zgarnęłam z półki "kryminały" w księgarni TaniaKsiążka.pl

sobota, 3 października 2020

ZŁA WOLA

JØRN LIER HORST

WILLIAM WISTING tom 14

"Czy zła wola jest czymś zwierzęcym, co tkwi głęboko w każdym z nas?"

Kryminał, który potrzebował czasu, aby rozwinąć się, przez pierwsze kilkadziesiąt stron wszystko dopiero kształtowało się, przybierało różne formy, ale kiedy już nabrało intrygującej mocy, to natychmiast zintensyfikowało dynamikę akcji, narzucając dość szybkie tempo. Zagadka detektywistyczna zajmująco złożona, wiele elementów atrakcyjnie zachęcało do snucia przypuszczeń i do końca trzymało czytelnika w niepewności. Jednak zabrakło bardziej naostrzonego pazura, większych tajemnic do rozwikłania, ale moje wrażenia wynikały z tego, że w poprzednich książkach Jorna Liera Horsta to właśnie otrzymywałam, zatem przyzwyczaiłam się do silniejszego podkręcania napięcia. Ciekawe portrety postaci, różnorodne i przekonujące, gładko wchodziłam się w kontynuację scenariusza prywatnego i zawodowego życia kluczowej postaci. William Wisting w wybornej formie, chociaż zawisły nad nim czarne chmury mogące zaszkodzić jego karierze. Nieco rozczarowało ostateczne rozwiązanie wątku śledztwa wewnętrznego wydziału policji, liczyłam na przedłużenie i mniejszą sprawiedliwość. Relacja Williama z córką Line, współpracującą z nim przy sprawach od strony dziennikarskiego nosa, wchodzi na nieco inny etap, nie w pełni aprobowany przez mężczyznę.

W czternastej odsłonie serii William Wisting wciągnięty zostaje w sprawę, która już od pięciu lat domaga się pełnego wyjaśnienia. Brutalny zabójca dwóch dziewczynek przyznaje się do kolejnej makabryczne zbrodni licząc, że wskazując miejsce ukrycia zwłok ofiary zdoła skrócić odsiadkę w więzieniu. Wzmocnione środki bezpieczeństwa na czas wizji lokalnej niestety zawiodły i czarny charakter ucieka policji. Natychmiast podjęto pościg i wdrożono dochodzenie, kto, jak i dlaczego pomógł zbiegowi. Zdaniem psychiatrów towarzysz socjopaty Toma Kerrego to osobnik wyjątkowo inteligentny, kreatywny i zdolny do wypracowania długofalowych podstępnych strategii. Śledczy nie mają punktów zaczepienia, niczego, czego mogliby się chwycić, drepczą w miejscu, a postęp w ich pracy zależy od potencjalnych świadków. Pojawiają się nowe wątki, ale to ktoś inny pociąga za sznurki. Inne przyciągające uwagę książki autora to "Punkt zero" kryminał napisany wspólnie z Thomasem Engerem, oraz oczywiście tomy serii o Williamie Wistingu - "Kluczowy świadek", "Felicia zaginęła", "Gdy morze cichnie", "Jedna jedyna", "Nocny człowiek" i "Szumowiny".

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 386 stron, premiera (2019), tłumaczenie Milena Skoczko
Książkę „Zła wola” zgarnęłam z półki „kryminały”.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

NOCNY CZŁOWIEK Jørn Lier Horst

WILLIAM WISTING tom 5

[PRZEDPREMIEROWO]

"Starał się nie brać niczego za pewnik, ponieważ zdążył przywyknąć do tego, że sprawy potrafią przybrać nieoczekiwany obrót, zmieniając kierunek śledztwa o sto osiemdziesiąt stopni."

Norweska seria kryminalna utrzymana w atrakcyjnym klasycznym stylu, nie są to intrygi mocno złożone czy trzymające czytelnika na bezdechu, jednak mają niezaprzeczalny urok, zgrabnie wplątują w detektywistyczną zagadkę, dostarczają kilka godzin relaksu z dreszczykiem. Narracja lekka i płynna, frapująco ukazująca sprawę morderstwa z dwóch perspektyw, policyjnej i medialnej. Równolegle toczone śledztwa pozwalają obserwować żmudną i metodyczną pracę komisarza Williama Wistinga, oraz nieco chaotyczne, oparte na pogoni za zdobyciem informacji, działania jego córki Line, utytułowanej już dziennikarki.

Powieść zaczyna się od szokującego incydentu, odnalezienia głowy nastolatki wbitej na pal i pozostawionej na środku rynku w Larvik. Mocne tony towarzyszą również w kolejnych rozdziałach książki, aby na końcu historii skoncentrować się na sensacyjnych elementach, i tu autor dał się ponieść wyobraźni, zwłaszcza kiedy śledztwo wykracza poza norweskie klimaty, przeżywamy mało prawdopodobne zdarzenia, ale z pewnością ubarwiające opowieść. Początkową trudnością w dochodzeniu jest poznanie tożsamości ofiary, brakuje punktów zaczepienia, a już za chwilę policja zmuszona jest skoncentrować siły także na kolejnym zabójstwie. Nie wiadomo, gdzie zacząć szukać przyczyn i wyjaśnień tego, co się stało, w którym kierunku mobilizować siły, tym bardziej, że tym razem doświadczenie i intuicja nie są skłonne udzielać podpowiedzi. Wiadomo tylko, że morderca nie działa w afekcie, a świadomie realizuje przerażający plan, trzeba zatem poruszać się na obrzeżach wzajemnie powiązanych zdarzeń.

W tej odsłonie serii tylko delikatnie zaglądamy w życie prywatne głównych bohaterów, w zamian otrzymujemy ciekawe spostrzeżenia zmian i trendów obserwowanych w skandynawskich społeczeństwach, nie całkiem dalekie echa tego, co dzieje się w państwach centralnej Europy. Lubię powieści kryminalne nieograniczające się do zagadek morderstw, ale też naświetlające współczesne przemiany, obawy, a nawet uprzedzenia, czy specyfikę funkcjonowania środków masowego przekazu, gdyż właśnie te aspekty wzbudzają moje szczególne zainteresowanie. Spotkanie z książką zaliczam do dobrych, zajmujących i przyjemnych. Inne przyciągające uwagę przygody czytelnicze w wykonaniu autora to "Kluczowy świadek" tom pierwszy, "Felicia zaginęła" drugi, "Gdy morze cichnie" trzeci, "Jedna jedyna" czwarty i "Szumowiny" szósty.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 374 stron, premiera 14.08.2018, tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

czwartek, 3 maja 2018

JEDNA JEDYNA Jørn Lier Horst

WILLIAM WISTING tom 4

"W ciągu kilkudziesięciu lat pracy w policji nauczył się, że punktem zwrotnym w śledztwie mógł okazać się jakiś drobiazg, który został przeoczony lub na pierwszy rzut oka wydał się mało znaczący."

Kryminał bazujący na spokojnych rytmach, gdzie nie liczy się spektakularny efekt, a ciężka i żmudna praca detektywistyczna. Mocne uderzenia rozbrzmiewają dopiero na koniec powieści, wiele też w nich przewidywalności. Wyrobiona latami smykałka do rozwiązywania zagadek detektywistycznych i intuicja opierająca się na ogromnej ilości przeczytanych kryminałów, spowodowały, że w tym tomie szybko wytypowałam mordercę. Z rozdziału na rozdział moje domysły i przypuszczenia znajdowały potwierdzenie. Co nie oznacza, że zagłębianie się w powieść nie sprawiło mi przyjemności i radości. Dobrze się w niej odnalazłam za sprawą płynnej i lekkiej narracji, wzbogacenia intrygującego wątku przewodniego elementami obyczajowymi, a przede wszystkim sympatyczną kreacją głównego bohatera, który także w życiu prywatnym musi zmierzyć się z dramatami. "Jedna jedyna" to propozycja skandynawskiego kryminału na dobry wieczór czytelniczy w klasycznej konwencji gry docierania do źródeł zbrodniczych czynów i odkrywania mrocznej natury człowieka.

William Wisting, zajmuje się sprawą, która zdominowała nagłówki gazet, w piękny lipcowy dzień zaginęła młoda dziewczyna, znana norweska piłkarka ręczna. Przez długi czas komisarzowi brakuje punktów zaczepienia, nie zgłaszają się świadkowie, panuje pełne napięcia wyczekiwanie, aż coś się wydarzy, pojawi kluczowa informacja, czynnik wyzwalający. Wówczas dochodzi do serii włamań i okrutnego morderstwa, które tylko pozornie wydaje się być niepowiązane z zaginięciem kobiety. Jednak pomimo wsparcia ekipy dochodzeniowej nowymi członkami, znów następuje złowróżbny przestój, odpryski brutalnej rzeczywistości nie krystalizują się, tropy okazują się ślepe, wciąż brakuje przełomu w sprawie, klucza do jej rozwiązania. Policja ma ma wrażenie, że porusza się po omacku, lecz z determinacją zbiera i wiąże luźne wątki, mozolnie zaplata sieć pułapek na sprawcę. A może to właśnie morderca szykuje na nich zasadzkę, prowadzi ku ślepym zaułkom, sprytnie manewruje wokół prawdy i kłamstwa? Inne wciągające przygody czytelnicze w wykonaniu autora, które poznałam, to "Kluczowy świadek" tom pierwszy, "Felicia zaginęła" tom drugi, "Gdy morze cichnie" tom trzeci i "Szumowiny" tom szósty.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 320 stron, premiera 04.04.2018, tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

wtorek, 5 grudnia 2017

GDY MORZE CICHNIE Jørn Lier Horst

WILLIAM WISTING tom 3

"W jego głowie roiło się od informacji, których nie potrafił uporządkować, a bez tego nie mógł stworzyć logicznego, spójnego obrazu sytuacji. Sprawa stawała się zbyt skomplikowana."


Z każdym tomem seria staje się atrakcyjniejsza, bardziej intrygująca i porywająca. Detektywistyczne zagadki nabierają wielowymiarowych cech, płynnie zazębiają się, tworzą spójną i logiczną całość, a przy tym dostarczają zaskakujących rozwiązań i rozstrzygnięć. Frapująca fabuła odwołuje się do współczesnych zagrożeń związanych z nasilającą się działalnością terrorystów w krajach europejskich, w tym właśnie w Norwegii. Prowadząc wraz z głównych bohaterem wyjątkowo trudne śledztwo, docieramy do Hiszpanii, w której powieść nabiera sensacyjnych barw, to satysfakcjonujący bonus, podgrzewający atmosferę napięcia i niepokoju. Spektakularne wydarzenia wyczekują na czytelnika także w ostatecznej odsłonie książki. Nie mogło zabraknąć kontynuacji rozwijania scenariusza zdarzeń z prywatnego życia komisarza Williama Wistinga, ciekawą kartą zagrał autor. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, zgrabnie prowadzona narracja, umiejętnie wytwarzany klimat, zręczne wciąganie w opowiadaną historię, sugestywne nakłanianie do dokonywania interpretacji i snucia kryminalnych przypuszczeń.

Czterdziestosiedmioletni William Wisting staje przed wyzwaniem rozwiązania zagadek dwóch tragicznych wydarzeń. Jedno dotyczy mężczyzny z raną postrzałową brzucha, którego odnaleziono pod drzwiami apteki, a drugie ciała ofiary pożaru w domku letniskowym. Sprawy rozrastają się do wyjątkowo pogmatwanej kryminalnej szarady. Nie są znane okoliczności zdarzeń, motywy zbrodni, miejsca popełnienia przestępstw, tożsamości ofiar. Brakuje świadków mogących udzielić znaczących informacji. Detektywistyczna intuicja podpowiada Wistingowi, że te dwa wypadki coś łączy, lecz nie można dostrzec punktu stycznego, wspólnego mianownika, brakuje istotnych elementów, żeby je zrozumieć i rozszyfrować. Jednocześnie szefostwo policji ogranicza środki finansowe na śledztwa. Za każdym razem, gdy Wisting trafia na nowy ślad, mnożą się tajemnice, pojawiają kolejne znaki zapytania. Czy uda się zgromadzić odpowiedni materiał dowodowy, ograniczyć liczbę potencjalnych sprawców, ustalić możliwe powiązania, rozważyć wszelkie warianty, sformułować słuszne hipotezy i je udowodnić? Inne wciągające przygody czytelnicze w wykonaniu autora, które miałam przyjemność przeżyć, to "Kluczowy świadek" tom pierwszy, "Felicia zaginęła" tom drugi i "Szumowiny" tom szósty.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 336 stron, premiera 22.11.2017 (2006), tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

wtorek, 15 sierpnia 2017

FELICIA ZAGINĘŁA Jørn Lier Horst

[PRZEDPREMIEROWO]

WILLIAM WISTING tom 2

"Lata pracy nauczyły go, że najważniejsze pytanie w sprawie o zabójstwo brzmiało dlaczego. W tym krótkim słowie było zawarte napięcie... zmuszało go do bardziej racjonalnego myślenia i odciągało od snucia mglistych, niczym nieuzasadnionych spekulacji, którym drogę często torowały pytania kto i jak."

To jeszcze nie jest Horst z późniejszych tomów serii, jak choćby misternie utkane "Szumowiny", jednak już mocniej trzyma w napięciu niż pierwsza odsłona cyklu "Kluczowy świadek", coraz silniej zarysowuje się przekonujący pazur pisarski norweskiego autora. Podoba mi się swobodny styl snucia narracji, łatwo wciągający w rozwiązywanie zagadki detektywistycznej, zgrabnie podsuwający intrygujące tropy, ciekawie nakłaniający do snucia przypuszczeń i domysłów, a przy tym wielokrotnie zmieniający rytm posuwania się działań śledczych, rozwijania ich w wielu różnorodnych kierunkach. Okresy spokojnej, drobiazgowej i skrupulatnej pracy przeplatają się z nagłymi przyspieszeniami akcji, nadawaniem fabule sensacyjnych elementów, zadbaniem o odpowiedni poziom emocji i tajemniczości. Kryminał sprawia wrażenie dobrze przemyślanej całości, kluczowym postaciom nadano wyrazistych cech, wątki płynnie zazębiają się, a zakończenie powieści może zaskoczyć wielu czytelników. Brakło mi większego realizmu w snuciu historii, nieco przeszkadzała pozorna przypadkowość i zbiegi okoliczności, jednak kiedy przymknie się na to oko, przygoda czytelnicza okazuje się zajmująca i ekscytująca.

Podczas robót drogowych dokonano makabrycznego odkrycia, natrafiono na ciało zamordowanej młodej kobiety, przeleżało ono w ziemi ćwierć wieku. William Wisting staje przed niełatwym zadaniem zidentyfikowania ofiary i sprawcy, pomóc w tym może znaleziona przy szkielecie wyblakła kartka i stary wisiorek. Komisarz dysponuje tylko kilkoma elementami układanki i niezwykle trudno mu skonstruować logiczny przebieg zdarzeń, a czas wyjątkowo nagli, gdyż sprawa za kilka dni ulegnie przedawnieniu i morderca nie poniesie zasłużonej kary. Jednocześnie współcześnie dochodzi do brutalnych czynów i zaginięć osób, co zdaje się łączyć z prowadzonym śledztwem i czyni sprawę jeszcze bardziej zagadkową. Czy uda się Wistingowi uchwycić wspólne punkty zaczepienia przeszłości i teraźniejszości? Tym bardziej, że stopniowo nasuwa się sporo prawdopodobnych rozwiązań sprawy, ale prowadzących niestety donikąd. Skomplikowana reakcja łańcuchowa mylnych tropów i dowodów staje się coraz większym wyzwaniem. Frapująco jest składać poszczególne fragmenty detektywistycznego puzzle w logiczną całość.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 352 strony, premiera 16.08.2017 (2005), tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa. :)

sobota, 10 czerwca 2017

KLUCZOWY ŚWIADEK Jørn Lier Horst

WILLIAM WISTING tom 1

"Być może wmawiał to sobie w nadziei, że dochodzenie nie zostało jeszcze zakończone, ale nie mógł oprzeć się wrażeniu, że kolejne ujawnione zwłoki oznaczają nowy dramatyczny obrót sprawy."

Kilka miesięcy temu zapoznałam się z "Szumowinami", szóstym tomem serii o komisarzu Williamie Wistingu, przygoda czytelnicza zrobiła na mnie spore wrażenie, dlatego postanowiłam zapoznać się z poprzednimi odsłonami cyklu. Ze względu na barwnie rozbudowany i bardzo ciekawie prowadzony wątek z prywatnego życia detektywa, uznałam, że najrozsądniej będzie zacząć od pierwszego tomu. I już na wstępie odczułam, iż dokonał się znaczący rozwój w twórczości autora, udoskonalił on warsztat pisarski, umiejętność angażowania czytelnika w przedstawianą historię, pomysłowe zaplatanie skomplikowanej intrygi, włączanie w fascynującą kryminalną grę, z niełatwymi drogami prowadzącymi do rozwiązań detektywistycznych zagadek.

Pierwszy tom to początek przygody z pisarskim piórem, dziś już cieszącego się ogromną renomą i popularnością, wyjątkowego twórcy kryminałów. Debiut udany, ciekawy i wciągający, chociaż jeszcze nie maksymalnie porywający i oszołamiający scenariuszem zdarzeń. "Kluczowy świadek" to powieść powstała w oparciu o faktyczne brutalne morderstwo starszego człowieka, jakie miało miejsce w połowie dziewięćdziesiątych lat ubiegłego wieku, w norweskiej miejscowości Rødberg. Autor przeniósł akcję powieści do Stavern, małej miejscowości letniskowej, liczącej około trzech tysięcy mieszkańców. Ofiarą zabójstwa pada Preben Pramm, siedemdziesięcioletni samotnik, pasjonujący się ornitologią. Dlaczego potraktowano staruszka w bezlitosny i okrutny sposób? Kto jest winien jego śmierci? Czy była to zemsta wroga? Przypadkowa ofiara napadu rabunkowego?

Od początku wiadomo, że śledztwo będzie wymagało od komisarza Wistinga zaangażowania w najwyższym stopniu policyjnego doświadczenia, umiejętności i profesjonalizmu. Nie będzie mu łatwo wyrobić sobie zdanie na temat możliwego przebiegu zdarzeń, opracować hipotetyczną historię, stopniowo wzbogacać ją o nowe szczegóły i potwierdzone dane. Skomplikowana sprawa bardzo powoli nabiera tempa, jednak jako czytelnicy bynajmniej nie czujemy się znużeni jej prowadzeniem. Z uwagą obserwujemy zajmujące czynności dochodzeniowe, zagłębiamy się w kilka prawdopodobnych kierunków rozwoju akcji. Czy ostatecznie uda się Wistingowi wprowadzić śledztwo na właściwe tory? Pomimo małego strumienia zgłoszeń od ewentualnych świadków, braku kluczowych i obiecujących informacji? Jaką rolę odegra w tym policyjna intuicja?

Wiele zagadek z detektywistycznej intrygi jesteśmy w stanie dość szybko rozgryźć, wyraziste zachowania czarnych charakterów wydają się potwierdzać wysuwane przez nas przypuszczenia, naprowadzać na prawidłową weryfikację słuszności przyjmowanych założeń. Tym niemniej, autor do końca trzyma w powątpiewaniu w słuszność osądu i w niepewności odnośnie kilku ważnych aspektów kryminalnej sprawy, pełen obraz sytuacji otrzymujemy dopiero po dotarciu do ostatniej strony książki. Warto podkreślić przekonująco nakreślony obraz głównego bohatera, podoba mi się nietuzinkowy typ postaci, bez przesadnych i przerysowanych rys, ale z ciekawą mieszanką cech, wymykający się standardom przyporządkowanym zazwyczaj głównym postaciom powieści kryminalnych. Interesująca propozycja skandynawskiego kryminału na udany wieczór czytelniczy w klasycznej konwencji gry docierania do źródeł mrocznych czynów człowieka i prób poprawnego wytypowania tożsamości mordercy. Z chęcią wypatrywać będę drugiego tomu serii.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 336 stron, premiera 26.04.2017 (2004), tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa. :)

środa, 23 listopada 2016

SZUMOWINY Jørn Lier Horst 310/2016

WILLIAM WISTING tom 6

"Nie przypominał sobie drugiej takiej sprawy, która wydawałaby się aż tak chaotyczna, pozbawiona sensu i nieprawdopodobna. Nie wiedział od czego zacząć ani na co spożytkować skromne siły, którymi dysponował."

Kryminał napisany w bardzo wciągającym stylu, nie ma w nim szarpania narracji, jak to nieraz się zdarza, lecz konsekwentne, płynne, uporządkowane, choć również mocno zaskakujące obierane kierunki akcji i wyjątkowo umiejętne rozwijanie intrygi. Stopniowo zanurzamy się w coraz głębsze warstwy tajemnic i zagadek, docieramy do pokładów prawdy sprytnie ukrytych za przeszłymi i bieżącymi wydarzeniami. Wartko, lecz z dbałością o szczegóły, tak aby nic nam nie umknęło z detektywistycznych zawiłości, jak najbardziej ulec sprawnie budowanemu klimatowi książki, mocno zaangażować się w chwytające rytmiczne tempo następujących po sobie zdarzeń. Powieść kryminalna gwarantuje wysoki stopień zaczytania i mocną satysfakcję. Wiele w niej pomysłowych rozwiązań, zgrabnie prowadzonych wątków obyczajowych, ciekawych profili głównych bohaterów i czarnych postaci. Autor podnosi również interesującą kwestię sensowności kary więziennej, wieloletniego pozbawiania wolności, podstaw uzasadnienia izolacji skazanych od społeczeństwa, stopnia sprawdzenia się programów resocjalizacji, istotnych zmian zachodzących w człowieku podczas pobytu w więzieniu, wskaźnika powtórnych zbrodni i przestępstw po wyjściu zza krat zakładów więziennych. Kryminał na udany wieczór czytelniczy w konwencji świetniej gry docierania do źródeł zbrodniczych czynów i prób wskazywania tożsamości mordercy.

Makabryczne znaleziska wyrzucanych przez morze na norweską plażę ludzkich stóp wstrząsa mieszkańcami spokojnej miejscowości. Policja natychmiast zajmuje się identyfikacją, próbą odnalezienia reszty ciał i ustaleniem przyczyn zgonu ofiar. Jednak śledztwo prowadzone przez komisarza Williama Wistinga, może już nieco zmęczonego i zniechęconego wykonywaną pracą, okazuje się skomplikowane i złożone, uwarunkowane przez wydarzenia z dalekiej przeszłości, a do informacji o nich niezwykle trudno jest teraz dotrzeć. Rośnie presja czasu, zainteresowania opinii publicznej i środków masowego przekazu. Nie do końca wiadomo, jak prowadzić tak rozległe dochodzenie wobec znikomego zgromadzenia materiałów dowodowych, wielu teorii przedstawiających możliwy przebieg zdarzeń, braku logicznych powiązań, wyjaśnień, wzorców, wspólnych mianowników. Śledztwem zarzuca na prawo i lewo, wciąż nie wiadomo, z jakimi faktami i tajemnicami przyjdzie się jeszcze policjantom zmierzyć. Dlaczego plan zabójstwa zawiera element odcinania ofierze jednej stopy, co się za tym kryje? Co się okaże punktem zwrotnym sprawy, jaki ważny składnik, przełomowy detal, w końcu wydostanie się na światło dzienne, sprawiając, że powoli wszystkie elementy układanki zaczną trafiać na właściwe miejsca? Ale czy faktycznie uda się wszystko dokładnie i rzetelnie wyjaśnić, naświetlić właściwe tło sprawy, nie zgubić żadnego z tropów?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
data premiery: 14.09.2016

Książkę "Szumowiny" zgarnęłam z półki nowości. :)