czwartek, 7 grudnia 2017
EFEKTY UBOCZNE Michael Palmer
Dobry, zajmujący, trzymający w napięciu thriller medyczny. Pomysł na fabułę przedstawiony w porządnej i zmyślnej formie. Ciekawie zapleciona intryga, umiejętnie podsycany niepokój, sporo się dzieje, zaskakujące elementy, choć momentami oczekiwałoby się większej intensywności. Chętnie poznajemy burzliwe zawirowania w życiu głównej bohaterki, mocno dramatyczny scenariusz zdarzeń, nie brakuje w nim aury mrocznej tajemniczości i frapujących niejasności. Wciągamy się w wyjaśnianie zagadkowych incydentów mających miejsce w jednym z bostońskich szpitali. Odniesienia do terminologii medycznej, nazw chorób, badań, operacji, farmakologii, zostały wyjaśnione klarownie, podane przejrzyście, pozostaje cieszyć się wytworzonym przez autora specyficznym klimatem powieści.
Niewytłumaczalne szczegóły towarzyszące zgonom młodych kobiet przyciągają uwagę Kate Bennet, patolog i kandydatce na stanowisko ordynatora. Na groźną chorobę zapada przyjaciółka lekarki. Wobec małego zainteresowania współpracowników i zarządzających szpitalem zaistniałą sytuacją, Kate decyduje się na przeprowadzenie śledztwa we własnym zakresie. Jej dociekliwość, wnikliwość i nieustępliwość powodują, że wpada w poważne kłopoty i tarapaty. Nie wiadomo komu może zaufać i w jakim zakresie. Jakby tego było mało, także w prywatnym życiu pojawiają się perturbacje i komplikacje. Ambitna lekarka odważnie i z determinacją stawia czoło wyzwaniom.
Przekonał mnie profil głównej bohaterki, jej zaangażowanie w zawodowe sprawy, lecz charakter jej skomplikowanych relacji z bliskimi, oparty na zastanawiających niekonsekwencjach, pochopności i żywiołowości, nie do końca wzbudził zrozumienie. Jednak ten swoisty kontrast wyszedł na plus dla głównego nurtu powieści, jakim była walka z wielkimi medycznymi graczami. Przyznam, że chętnie sięgam po książki autora (choćby "Siostrzyczki, "Trauma", "Odporny"), większość bazuje na podobnym schemacie i konfiguracji wątków, jednak wciąż nie pozostaję nimi znużona, bo tego właśnie od nich oczekuję, relaksu z czytelniczym dreszczykiem emocji na znanym gruncie.
4/6 - warto przeczytać
thriller medyczny, 384 strony, premiera 26.09.2017 (1985), tłumaczenie Paweł Wieczorek
Książkę "Efekty uboczne" zgarnęłam z półki "nowości".
środa, 6 grudnia 2017
LOT 7A Sebastian Fitzek
Niewątpliwie największym atutem powieści jest nieprzewidywalność. Autor potrafi fantastycznie zaskoczyć nie tylko scenariuszem zdarzeń, ale również kontekstem ukazywania się poszczególnych sytuacji, oraz interpretacjami zachowania człowieka postawionego przed trudnymi decyzjami i krytycznymi wyborami. Złożona i skomplikowana fabuła, mocno się angażujemy i chętnie uczestniczymy w psychologicznej zabawie. Lekki i płynny styl autora błyskotliwie kreuje obrazy i zgrabnie wyzwala emocje. Interesująco zagłębiałam się w rozdziały książki, ale przyznam, że tym razem fabuła wydawała mi się przekombinowana, zbyt oderwana od rzeczywistości, mało racjonalna. Jednak kiedy przyjęłam założenie, że powieść celowo zabiera czytelnika w nieco odlotowy świat, wówczas przygoda nabrała frapujących barw. Dynamiczne rytmy, zwroty akcji, sensacyjne elementy, ciekawe postaci, a przede wszystkim umiejętnie podsycana atmosfera niepokoju i napięcia.
A strach uderza w tej historii z wielu stron, potrafi przybrać silnie intensywne odcienie, wręcz paraliżować myśli, prowadzić w najmroczniejszą stronę natury człowieka. Jeśli jeszcze źródła przerażenia nałożą się na siebie, wówczas tworzy się wybuchowa mieszanka, potrzeba zaledwie jednej iskry, aby niebezpieczeństwo stało się namacalne. I takiej właśnie presji poddawany jest główny bohater powieści. Mats Krüger, wybitny psychiatra, specjalizujący się w leczeniu zespołu stresu pourazowego, dotknięty fobią latania. Konfrontuje się z panicznymi lękami i wsiada do samolotu, aby jak najszybciej dotrzeć do córki, która zaczęła rodzić. W nocnym wielogodzinnym locie z Buenos Aires do Berlina uczestniczy sześciuset dwudziestu ośmiu pasażerów. Zaraz po starcie Mats odbiera telefon z zatrważającą informacją. Od tej chwili zmuszony jest walczyć nie tylko z awiofobią, ale także z przerażającymi faktami. Wiele się dzieje, nie wszystko przebiega zgodnie z planami i zamierzeniami uczestników psychologicznej gry, a intrygująca sieć zależności zagęszcza się. W moim odczuciu, "Odprysk" wciąż pozostaje najlepszą książką autora, ale warto też z pewnością zwrócić uwagę na "Ostatnie dziecko", "Przesyłkę", "Pasażera 23" i "Lot 7A".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 400 stron, premiera 07.11.2017, tłumaczenie Barbara Tarnas
Książkę "Lot 7A" zgarnęłam z półki "bestsellery".
wtorek, 5 grudnia 2017
GDY MORZE CICHNIE Jørn Lier Horst
"W jego głowie roiło się od informacji, których nie potrafił uporządkować, a bez tego nie mógł stworzyć logicznego, spójnego obrazu sytuacji. Sprawa stawała się zbyt skomplikowana."
Z każdym tomem seria staje się atrakcyjniejsza, bardziej intrygująca i porywająca. Detektywistyczne zagadki nabierają wielowymiarowych cech, płynnie zazębiają się, tworzą spójną i logiczną całość, a przy tym dostarczają zaskakujących rozwiązań i rozstrzygnięć. Frapująca fabuła odwołuje się do współczesnych zagrożeń związanych z nasilającą się działalnością terrorystów w krajach europejskich, w tym właśnie w Norwegii. Prowadząc wraz z głównych bohaterem wyjątkowo trudne śledztwo, docieramy do Hiszpanii, w której powieść nabiera sensacyjnych barw, to satysfakcjonujący bonus, podgrzewający atmosferę napięcia i niepokoju. Spektakularne wydarzenia wyczekują na czytelnika także w ostatecznej odsłonie książki. Nie mogło zabraknąć kontynuacji rozwijania scenariusza zdarzeń z prywatnego życia komisarza Williama Wistinga, ciekawą kartą zagrał autor. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, zgrabnie prowadzona narracja, umiejętnie wytwarzany klimat, zręczne wciąganie w opowiadaną historię, sugestywne nakłanianie do dokonywania interpretacji i snucia kryminalnych przypuszczeń.
Czterdziestosiedmioletni William Wisting staje przed wyzwaniem rozwiązania zagadek dwóch tragicznych wydarzeń. Jedno dotyczy mężczyzny z raną postrzałową brzucha, którego odnaleziono pod drzwiami apteki, a drugie ciała ofiary pożaru w domku letniskowym. Sprawy rozrastają się do wyjątkowo pogmatwanej kryminalnej szarady. Nie są znane okoliczności zdarzeń, motywy zbrodni, miejsca popełnienia przestępstw, tożsamości ofiar. Brakuje świadków mogących udzielić znaczących informacji. Detektywistyczna intuicja podpowiada Wistingowi, że te dwa wypadki coś łączy, lecz nie można dostrzec punktu stycznego, wspólnego mianownika, brakuje istotnych elementów, żeby je zrozumieć i rozszyfrować. Jednocześnie szefostwo policji ogranicza środki finansowe na śledztwa. Za każdym razem, gdy Wisting trafia na nowy ślad, mnożą się tajemnice, pojawiają kolejne znaki zapytania. Czy uda się zgromadzić odpowiedni materiał dowodowy, ograniczyć liczbę potencjalnych sprawców, ustalić możliwe powiązania, rozważyć wszelkie warianty, sformułować słuszne hipotezy i je udowodnić? Inne wciągające przygody czytelnicze w wykonaniu autora, które miałam przyjemność przeżyć, to "Kluczowy świadek" tom pierwszy, "Felicia zaginęła" tom drugi i "Szumowiny" tom szósty.
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 336 stron, premiera 22.11.2017 (2006), tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.
poniedziałek, 4 grudnia 2017
DOM SZPIEGÓW Daniel Silva
"Wynik całej operacji leżał w rękach człowieka, którego zwerbował oszustwem i szantażem. Nie zawsze wybieramy naszych agentów. Czasem to oni wybierają nas."
Po książki Daniela Silvy sięgam z ogromnym zainteresowaniem oraz przekonaniem, że przyjemnie i satysfakcjonująco spędzę czas. Mega dawka pierwszorzędnie napisanej powieści szpiegowskiej, której największymi atutami są wyjątkowy realizm, dbałość o szczegóły, efektownie zapleciona intryga i sprawnie podsycane napięcie. Odnosimy nieodparte wrażenie, że przybliżana historia z dużym prawdopodobieństwem może zaistnieć. Autor wielką wagę przykłada do stabilnego umocowania fabuły we współczesnym kontekście politycznym i społecznym, zmianach dokonujących się na mapie świata. Nie inaczej było i w tej przygodzie czytelniczej. Mamy silne ugrupowania terrorystyczne, tajne służby z różnych państw, grono cichych bohaterów służących dobru ojczyzny. Podoba mi się również ciekawie prowadzona narracja. Sensacyjne opisy zdarzeń, w których uczestniczymy za pośrednictwem postaci, przeplatają się z żargonem medialnych relacji i biurokratycznych terminów. Wszystko, aby uwiarygodnić działalność złożonej sieci aktywnych szpiegów i asów wywiadu oraz uatrakcyjnić przedstawiane incydenty, epizody i operacje. Choć oczywiście niektóre sytuacje są nieco naciągane, ale to tylko podkręca akcję.
Islamscy bojownicy uderzają z ogromną siłą w serce Londynu, dokonują serii zamachów na mieszkańców i turystów przebywających w kinach, teatrach, restauracjach i kompleksach handlowych. Na kilka dni życie w mieście zostało sparaliżowane. Wdrożono szeroko zakrojone środki bezpieczeństwa. Brutalne i śmiałe działania kierowane przez Saladyna, terrorysty odpowiedzialnego za stworzenie śmiercionośnej globalnej pajęczyny i wplecenia w nią wielkich miast cywilizowanego świata, skłaniają międzynarodowe tajne służby do ścisłej współpracy. Sprzymierzają się one w wojnie z terroryzmem pod kierownictwem nietuzinkowego Gabriela Allona, szefa izraelskiego wywiadu, wcześniej zawodowego zabójcy, a także konserwatora sztuki. Atmosfera napięcia nasila się, kiedy służby docierają do informacji o planach Saladyna. Czy uda się poprzez warstwy złożonych kontaktów dotrzeć do kluczowego terrorysty i wyeliminować go z obiegu? Podobnie udane przygody czytelnicze przeżyłam podczas spotkania z "Czarną wdową" i "Angielskim szpiegiem", każdą z pozycji cyklu o Gabrielu Allonie można czytać niezależnie.
4.5/6 - warto przeczytać
powieść szpiegowska, 478 stron, premiera 22.11.2017
tłumaczenie Barbara Budzianowska-Budrecka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.
niedziela, 3 grudnia 2017
ZOSTAĆ PANIĄ PARRISH Liv Constantine
Podobał mi się styl narracji, który od połowy historii uległ wyraźnej zmianie, stopniowe wciąganie w intrygę i nagłe zwroty akcji. I choć intryga nie należy do rozbudowanych, wiele aspektów fabuły jest przewidywalnych, co częściowo zabiera urok odczuwania niepokoju i napięcia właściwego thrillerom, to jednak miło spędza się czas przy książce. Nie tak mocno intensywna przygoda czytelnicza, ale sympatyczna odmiana powieści z dreszczykiem. Pewnie gdybym czytała mniej thrillerów psychologicznych, książka bardziej by mnie do siebie przekonała, mocniej zaskakiwała, silniej oddziaływała.
Frapującym okazało się spojrzenie na mroczną naturę człowieka. Zapodano ciekawy materiał do refleksji odnośnie ciemnych stron duszy, silnej obsesji, szalonego opętania przez pragnienie, maniakalnego dążenia do celu bez względu na koszty i straty. Nastawienie na realizację własnych marzeń, a przy tym nieuwzględnianie potrzeb innych, a wręcz podważanie oczywistych praw do nich. Różne interpretacje tych samych zdarzeń, podobnych postaw i zachowań. Odpowiadała mi się niejednoznaczność w ocenie głównych bohaterek powieści. Z jednej strony potępiamy niektóre czyny, gdyż nasycone są złem, kłamstwem, zdradą i podłością, ale z drugiej mogą one okazać się jedynie słuszną drogą służącą wybawieniu.
Daphne Parrish należy do kręgu bogatych i uprzywilejowanych, ma wspaniałego męża, kochane córeczki, wymarzony dom. Chętnie udziela się w charytatywnie, z wielkim zaangażowaniem prowadzi fundację. Tego wszystkiego zazdrości jej Amber Patterson, dziewczyna z prowincji, pracująca w podrzędnym biurze handlu nieruchomościami, izolująca się od bliskich, ale marząca aby natychmiast wejść do wyższych sfer, cieszyć się wyjątkową pozycją i szczególnymi względami. Najchętniej zamieniłaby się z Daphne miejscami i to właśnie stara się za wszelką cenę zrobić. Nie ma żadnych zahamowań i wątpliwości. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że i ona podlega manipulacji, i choć miękkiej i subtelnej, to jednak bardzo zręcznej i sprytnej.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 384 stron, premiera 15.11.2017, tłumaczenie Maria Brzezicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.
sobota, 2 grudnia 2017
ODNALEZIONY Harlan Coben
"Nauczyłem się w bolesny sposób, że nasz świat nie rozpada się powoli. Nie sypie się stopniowo ani nie kruszy na malutkie kawałki. Może zostać zniszczony w mgnieniu oka."
Zastanawiałam się, w jaki sposób autor poprowadzi ostatnią odsłonę thrillerowskiego cyklu skierowanego do młodzieży, jak ciekawie uda się połączyć wszystkie wątki i jak mocno zaskakujące będzie zakończenie. Trzeba przyznać, że udało się zrobić pozytywne wrażenie, choć wiele aspektów zostało ogólnikowo potraktowanych, a tak intrygująco byłoby przyjrzeć się im z głębszej perspektywy. Jednak trzeci tom podobał mi się bardziej niż poprzednie, mniej było w nim mało prawdopodobnych i brawurowych akcji, zaś zachowania głównego bohatera brzmiały bardziej przekonująco. Łatwo dajemy się wciągnąć w intrygującą fabułę, świetnie się w niej odnajdujemy, zajmująca narracja, wartki rytm akcji, wiele się dzieje, niespodziewane zamiany ról dobrych i złych charakterów. A wyjaśnianie morderstwa, rozwikływanie tajemnic i docieranie do prawdy staje się przyjemną rozrywką czytelniczą. Mimo, że nie należę do grupy docelowej odbiorców powieści, to i tak miło spędziłam z nią czas, interesująco było poznać twórczość jednego z ulubionych autorów w takim właśnie młodzieżowym wydaniu.
Mickey Bolitar wciąż stara się wyjaśnić niejasności towarzyszące wypadkowi samochodowemu sprzed ośmiu miesięcy, w którym zginął jego ojciec. Do tego nakłada się prowadzone na własną rękę śledztwo związane z podejrzanym zniknięciem chłopaka serdecznej przyjaciółki. I jakby było mało, w szkolnej koszykarskiej drużynie wybucha afera dopingowa, także wymagająca szybkiego dochodzenia i zaangażowania ze strony Mickeya. Szesnastolatek wplątuje się w niebezpieczne sytuacje, zdradliwe relacje i ryzykowne zagrania. Autor spójnie i barwnie snuje opowieść, krótkie zdania, treściwe opisy, dużo dialogów, zabawne wypowiedzi. Poruszamy się w obszarze tajnej organizacji, zagadkowego wizerunku motyla, zwariowanej staruszki, szkolnych przepychanek, młodzieżowych rozterek sercowych, oddanej przyjaźni i wiernego braterstwa. Zanim sięgnie się po ten tom trzeba koniecznie poznać poprzednie, "Schronienie" i "Kilka sekund od śmierci".
4/6 - warto przeczytać
thriller, 352 strony, premiera 22.11.2017 (2014), tłumaczenie Robert Waliś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
piątek, 1 grudnia 2017
PUDEŁKO Z GUZIKAMI GWENDY Stephen King, Richard Chizmar
PUDEŁKO Z GUZIKAMI GWENDY tom 1
"W głowie Gwendy świta myśl (teraz nowatorska, później, w dorosłym
życiu, stanie się nużącą prawdą): sekrety to kłopot, może największy
kłopot ze wszystkich. Obciążają umysł i zajmują miejsce na świecie."
Książka
na jeden oddech czytelniczy, delikatnie niepokojąca, sugestywnie
oddziałująca na wyobraźnię, subtelnie podkręcająca emocje, opowieść z
przejrzystymi obrazami i wciągającymi opisami. Lata siedemdziesiąte i
osiemdziesiąte, klimat małego miasteczka, szkolna rzeczywistość.
Wyraźnie czuć intrygujący pazur pisarski Kinga, lekkość w stwarzaniu
mrocznawej atmosfery i łatwość w przykuwaniu uwagi czytelnika. Bardzo
żałuję, że to krótka forma, chętnie widziałabym rozbudowaną powieść utrzymaną w
takim klimacie, w pełni wykorzystującą frapujący pomysł na fabułę. Z
pewnością byłoby intrygująco, zajmująco, momentami strasznie, ale i też
łudząco pogodnie. Piękne wydanie, sztywna okładka, obwoluta, bogactwo
nastrojowych czarno-białych ilustracji. Czyta się błyskawicznie i z
przyjemnością, interesująca odskocznia od innych książek, lecz mam
niedosyt zakończenia, spodziewałam się mocnych nut w finalnej odsłonie.
Zakompleksiona i niepewna dwunastolatka, Gwenda Peterson, otrzymuje od
nieznajomego pudełko z kolorowymi guzikami, kuszącymi czekoladkami i
wartościowymi monetami. Wydaje się, że drzemie w nim magnetycznie
przyciągająca siła, zdolna zmieniać rzeczywistość, a może tylko ludzi,
którym towarzyszy. Wiele zaczyna się dziać w życiu Gwendy, krystalizują
się uczucia, rozwiewają wątpliwości, zanika dysharmonia związana z
wiekiem dojrzewania, ale równolegle pojawia się poczucie
odpowiedzialności, wzmacnia siła woli, formuje rozwaga w wyrażaniu
życzeń i pragnień. To także odwołania do wymierzania sprawiedliwości,
poczucia winy, wyrzutów sumienia, współodpowiedzialności za czyny, a przede wszystkim
noszenia ciężaru skrywanego sekretu. Zastanawiające, na ile zmieniają się barwy
losów w zależności od odpowiedniego nastawienia, wewnętrznej równowagi,
podtrzymania siły woli i silnych przekonań, a w jakim stopniu warunkowane jest potęgą tajemniczego przedmiotu.
4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 176 stron, premiera 22.11.2017, tłumaczenie Danuta Górska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
czwartek, 30 listopada 2017
PRZED ZMIERZCHEM Nora Roberts
Zastanawiam się, skąd autorka czerpie pomysły na fabuły powieści, tyle ich już powstało, a wciąż potrafi zaskoczyć i w świetnym stylu umilić spotkanie z książką. Również w "Przed zmierzchem" raczy czytelnika udaną mieszanką kryminalnych i obyczajowych wątków. Umiejętnie podsycane napięcie, elementy sensacji, ciekawe portrety postaci, to niewątpliwie atuty przybliżanej opowieści. Podobało mi się rozwiązywanie zagadki morderstw, odkrywanie prawdy skrytej za tajemnicami, śledzenie losów bohaterów, które przybierały nie tylko przyjemną i słodką, ale też mroczną i gorzką odsłonę. W intrygującym scenariuszu zdarzeń nie brakuje dramatycznych odcieni i niepokojących zdarzeń. Jedynie romantyczne nuty nie przekonały mnie do siebie, ale to już kwestia indywidualnego spojrzenia na nie, mnie nie udało się mocno w nie wczuć, ale może dla kogoś innego właśnie one okażą się wciągające. Powieść poprawia nastrój, pozytywnie nastawia, napisana znakomitym stylem, zatem sporo radości w jej stopniowym odkrywaniu. Dobry relaks z książką, antidotum na ciężki dzień.
Montana, ranczo, ośrodek wypoczynkowy i wyjątkowo zżyci ze sobą członkowie rodziny, którzy wspólnie prowadzą satysfakcjonujący i intratny biznes. Jednak pozytywnemu wizerunkowi firmy zagraża zabójstwo jednej z pracownic ośrodka. Wszyscy mocno je przeżywają i za wszelką cenę starają się ustalić tożsamość mordercy. Na nieszczęście, to nie koniec tragicznych wydarzeń, a niebezpieczeństwo zaczyna zagrażać także lokalnym mieszkańcom. Równolegle, na ranczo wraca Callen Skinner, przyjaciel z dzieciństwa Bodine Longbow, która zarządza ośrodkiem. Czyżby jego przyjazd uruchomił lawinę zaskakujących incydentów? I jak z tym wszystkim wiąże się intrygująca historia Alice Longbow, która w niejasnych okolicznościach zaginęła dwadzieścia pięć lat temu? Zerknijcie również na moje wrażenia po przeczytaniu klimatycznej, nasączonej magicznym brzmieniem serii "Strażnicy" ("Gwiazdy fortuny", "Zatoka westchnień") i kryminalnego cyklu "Oblicza śmierci" ("Pożądanie i śmierć", "Obsesja i śmierć", "Bractwo śmierci").
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 528 stron, premiera 26.10.2017, tłumaczenie Magdalena Rabsztyn
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.
środa, 29 listopada 2017
NA POŁUDNIE OD BRAZOS Larry McMurtry
Wspaniała podróż czytelnicza, mega dawka znakomitej opowieści osadzona w klimacie westernu. Napisana z wielkim rozmachem. Fantastycznie jest się w nią zagłębiać. Perfekcyjnie oddane realia stylu życia ówczesnej Ameryki. Genialnie wykreowani bohaterowie, zarówno pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi. Intrygująca fabuła, atrakcyjnie rozpracowane wątki, wiele wydarzeń, incydentów, przygód, a przy tym wartki rytm akcji. Jednak w tym wszystkim umiejętnie stonowanie, aby móc mocniej nasycić się przebiegiem zdarzeń. Wyborne dopracowanie szczegółów, ciekawe, plastyczne i sugestywne, lecz pozbawione zbędnych ozdobników. Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie przenosili się w opisywane miejsca, miasteczka i dzikie krajobrazy, a także mogli niemal namacalnie poczuć obecność różnorodnych powieściowych postaci, wyruszyć z nimi na niebezpieczny szlak, współuczestniczyć w wędrówce z południowego Teksasu do północnej Montany, poganiać bydło.
Działająca na wyobraźnię mieszanka dramatu i komedii, wywołująca wiele emocji i frapującego napięcia. Podobało mi się sięgnięcie do czasów Starego Zachodu i na tym tle odmalowanie barwnych losów bohaterów, staranne dbanie o ich harmonijne przenikanie i płynne zazębianie się. Wszystko precyzyjnie przemyślane, nie ma przypadkowości czy zastanawiających zbiegów okoliczności. Z zainteresowaniem śledzi się zachowania i postawy ulubionych postaci, wzajemne relacje. Chętnie poznajemy ich obawy, lęki, pragnienia i marzenia. To także odnajdywanie bliskich, prawdy o dziedzictwie, miejsca na ziemi, spełnienia w wybranym trybie życia. Również czarne charaktery przykuwają uwagę. Niewątpliwie na fantastyczny odbiór powieści ma wpływ także porcja wyśmienitego humoru, bardzo wyrazistego, przekonującego, wywołującego niejednokrotnie głośny aplauz i uznanie. Ogromnie cieszy taka przygoda czytelnicza, nic nie brzmi w niej fałszywie, wywołuje tylko pozytywne skojarzenia i odczucia. Gorąco zachęcam, abyście uwzględnili powieść w planach czytelniczych, z pewnością nie będziecie żałować, wyśmienita okazja do przeniesienia się w świat, którego już nie ma, a który warto poznać. Wieli dni pochłaniającego i satysfakcjonującego zaczytania, a do tego, piękne wydanie, wzbogacone posłowiem, mapką, fotosami z serialu i zdjęciami z epoki.
6/6 - rozkosz czytania
western, 896 stron, premiera 25.10.2017 (1985), tłumaczenie Michał Kłobukowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.
wtorek, 28 listopada 2017
TO JEST NAPAD! CZYLI KAWAŁEK NIEZNANEJ HISTORII AMERYKI Marek Wałkuski
Książka zapewniająca sympatyczny wieczór, dobre zaczytanie krążące wokół zagadnień napadów na amerykańskie banki, jakie miały miejsce na przestrzeni dwustu lat. Natężenie ich masowego występowania uwarunkowane mniej lub bardziej sprzyjającymi warunkami czy kreatywnością przestępców. Zabawne historie wypełnione przykładami idiotycznych błędów popełnianych przez rabusiów, brakiem przewidywania, nieudolnością, absurdalnym zamysłem czy wyjątkowym pechem. Autor prowadzi narrację w ciekawym i wciągającym stylu, zajmująco przechodzi się przez kolejne rozdziały, wygodnie poznaje niepowtarzalny portret Ameryki z perspektywy statystyk i kolorytu napaści na banki, kultury i sytemu prawnego. Publikacja wzbogacona ilustracjami i zdjęciami.
Z przymrużeniem oka, aby zdobyć miano profesjonalnego rabusia bankowego, notorycznego złodzieja i bandyty, trzeba wykazać się odpowiednimi predyspozycjami, sprytem, cierpliwością i dyscypliną. A nade wszystko, dokonać wyboru odpowiedniej lokalizacji banku do obrabowania, opracować szczegółowy plan napadu, niezawodną drogę ucieczki, skompletować i przeszkolić grupę zadaniową, wyposażyć ją w stosowną broń, choćby miała to być drewniana atrapa czy przepychacz do zlewów, a także zadbać o należyte przebrania i maski, przykładowo mikołajowy strój lub kamuflaż superbohatera z komiksów. Ale i wówczas nie wszystko może iść zgodnie z założeniami, proste błędy dokonują eliminacji wśród społeczności specjalistów rabujących banki.
Publikacja z mega dawką humoru, ciekawostek, anegdot, będąca też pretekstem do omówienia historii dolara, tak bardzo pożądanego przez przeszłych i współczesnych rabusiów, konstrukcji skarbców, sejfów i zamków, pomysłowości alarmów i czujników, bogactwa elektronicznych zabezpieczeń. Już samo poznawanie portretów i dokonań znanych rabusiów dostarcza mnóstwo intrygujących informacji, wiele znanych, ale również tych mniej spopularyzowanych faktów. Zajmująco czyta się relacje ze szlagierowych napadów czy żartobliwy przewodnik jak nie należy ich przeprowadzać. Nie mogło zabraknąć nawiązań do słynnych więzień i desperackich prób ucieczek. Napady na banki zajmują istotne miejsce w zbiorowej wyobraźni Amerykanów, a ich echa wybrzmiewają zwłaszcza w popkulturze. Wszystko zmienia się adekwatnie do postępu technologii, a także stopnia wyszkolenia agentów służb FBI.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 336 stron, premiera 25.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio.









