piątek, 12 kwietnia 2019

ŚLEPIEC Max Czornyj

"Życie nie ma perspektywy. Perspektywą życia jest śmierć."

Solidnie obmyślany i zaprezentowany kryminał, lekko i swobodnie podróżuje się po tej przygodzie czytelniczej. Umiejętnie prowadzone napięcie, kiedy potrzeba uruchomione zostają mocniejsze dynamiczne akcenty, aby za jakiś czas fabuła toczyła się w spokojniejszych rytmach, pozostawiających czas na snucie zajmujących przypuszczeń i interpretacji. Intryga misternie skonstruowana, nieco zawiła, ale w pożądany sposób, tak aby nakłonić szare komórki do rozwiązywania zagadki detektywistycznej. Ułożenie elementów w tej układance nie jest proste i łatwe, jeśli nie podąży się właściwym tropem, szybko wpada się w zastawione na czytelnika sidła, daje omamić fałszywymi śladami, typuje błędne tożsamości czarnego charakteru. Zakończenie powieści odsłania się z zaskakującej strony, realnie i logicznie łączy wszystkie wątki, a to zawsze pozostawia z przyjemnym akcentem ostatnich stron książki. Ciekawie sportretowano kluczową postać, fantastyczny pomysł z powołaniem do życia deszczowego psa towarzyszącego Lizie na każdym kroku, przekonuje jako atrakcyjny sposób ugryzienia opisów różnych emocji i nastrojów. Osobowość nieprzekombinowana, z bogatym pakietem wad i zalet, unikalnym stylem spojrzenia na ludzi, świat, zbrodnie, upominanie się o swoje, dociekanie do prawdy. Nie zabrakło bolesnych akcentów przeszłości, nie dających spokoju, domagających się ostatecznego wyjaśnienia.

Komisarz Liza Langer po roku od tragicznej śmierci narzeczonego, wciąż przeżywa stratę bliskiej osoby. Jednak pod długim wyczekiwaniu zostaje w końcu włączona do sprawy większego kalibru, zawikłanej tajemnicy morderstwa. Liza stoi przed wielką szansą udowodnienia, że już jest gotowa do policyjnej pracy w pełnym wymiarze sił, to właśnie jej powierzono zadanie kierowania zespołem powołanym do wyjaśnienia motywów i okoliczności zabójstwa mężczyzny, którego zmasakrowane ciało odnaleziono w jednym z gdańskich bloków. Okrucieństwo i sadyzm oprawcy nie mają sobie równych, niepokoją nie tylko śledczych, ale również dołączonego do zespołu młodego, ale już doświadczonego, psychologa i profilera, Oresta Remberta. Współpraca między Lizą a Orestem wytyczana jest przez osobliwe szlaki, bardzo różnią się od siebie, a jednocześnie wzajemnie nakręcają do działania. Sprawa otrzymuje absolutny priorytet, gdyż jedno morderstwo przeradza się w kolejne, a sprawca zyskuje miano seryjnego mordercy. Dlaczego Ślepca interesują gałki oczne ofiar? Co kryje się za ich swoistym kolekcjonowaniem? Jak skutecznie powstrzymać go przed okazjami do powiększania zbiorów? Chętnie sięgnę po poprzednie książki autora.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera 27.02.2019
Książkę "Ślepiec" zgarnęłam z półki "nowości".

31 komentarzy:

  1. Obecnie jestem na etapie czytania komedii. Ta książka chyba byłaby za mocna 🙈

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię mocne książki zwłaszcza jak jest akcja

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli nie ma zbyt drastycznych opisów, to mogę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak lubię kryminały, tak ta książka niespecjalnie mnie pociąga... może na tym etapie na jakim jestem wydaje się za mocna?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem do końca przekonana, czy ta książka nie jest zbyt mocna dla mnie. Choć zapowiada się kusząco

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały są w moim typie. A ten wygląda naprawdę interesująco. Może kupię go sobie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kryminały. Choć ten sadyzm obecny w tej pozycji trochę mnie zastanawia. Zapiszę sobie tytuł i z czasem zdecyduje czy chce przeczytać. Świetna recenzja, z resztą u Ciebie, to norma! 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się być bardzo ciekawą pozycją!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego autora mam na oku już od jakiegoś czasu. To mój taki must-read :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, z jednej strony książka bardzo mi się podobała, ale główna bohaterka mnie irytowała

    OdpowiedzUsuń
  11. Kryminałow nie czytam, zwłaszcza gdy leje się tyle krwi. Wolę literaturę obyczajową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tym razem nie dla mnie, już sama okładka zapowiada krwawą historię :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Motto nie zachęca zupełnie:) Nie mój klimat:) Ja po takich krwawych historiach to się potem boję... Raz obejrzałam The Ring i do tej pory mam traumę, a książki działają na moją wyobraźnię jeszcze bardziej niż filmy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba moja wyobraźnia przy tej książce miała by co robić :£

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Maxa Czornyja. " Ślepiec " to naprawdę dobrze napisana książka, która ma świetnie wykreowanych bohaterów jak i zagadkę do rozwiązania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiła mnie chętnie wpisze ją na listę do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  17. Czornyj to mój nr 1 z pisarzy kryminałów!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta książka w ogóle do mnie nie przemawia. Wydaje mi się, jakby ta historia była taka sama, jak wszystkie inne kryminały 🤷🏼‍♀️

    OdpowiedzUsuń
  19. nie zachęca mnie do przeczytania, to nie jest książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie książki chętnie po nią sięgne

    OdpowiedzUsuń
  21. Tyle dobrych opinii widziałam i czytałam o twórczości Czornyja, że muszę wreszcie sama po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kryminałów nie czytałam, ale w tym roku coś ruszyłam z tym tematem i przyznam się, ze lubię te poszukiwania. Jednak do tej książki jakoś mnie nie ciągnie przynajmniej na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się okładka. Bardzo. Daje do myślenia. Myślę nad tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  24. To zdecydowanie mocna książka, dawno nie czytałam takich, więc czas to zmienić. Myślę, że jej lektura zrobi na mnie ogromne wrażenie i nie pozwoli tak łatwo o sobie zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  25. No mam nadzieję, że i tym razem na Maxie się nie zawiodę!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolekcjonowanie gałek ocznych?... Fujka. Ale ksiązkę przeczytam 🙊

    OdpowiedzUsuń
  27. O ta książka by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam książki, w których muszę się namyśleć i w których coś nie daje mi ciągle spokoju! Wciąga mnie to, mimo że czasem frustruje! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Niepokojąca okładka, treść wydaje się równie tajemnicza.

    OdpowiedzUsuń
  30. Och, czyżby to była ta książka, której okładka wywołała niemałą falę oburzenia czytelników, bo wydawnictwo miało czelność wykorzystać zdjęcie zdobiące inną powieść i niewiele przy nim zmienić, przez co częściowo przypomina właśnie tamten tytuł? Wiem, brzmi trochę chaotycznie, ale sama ta sprawa także nie była taka prosta. ^^
    Nie znam twórczości tego autora, choć dosyć często napotykam się na pozytywne opinie, gdzie każda kolejna sprawia, że mam ochotę zmienić ten stan rzeczy. Samo to, że Max Czornyj dobrze przemyślał całą fabułę i wykonał kawał dobrej roboty już olbrzymie zachęca. Także mam sporą nadzieję, że Ślepiec trafi kiedyś w moje ręce!

    OdpowiedzUsuń