
"Starość jest dla wszystkich, którzy do niej dotrą."
Pierwsze wrażenie po przeczytaniu książki, czemu tak mało, dlaczego tak szybko się skończyła, wielka szkoda, że nie więcej, że nie dłużej. Interesująco zagłębia się w zbiór esejów, powstałych pierwotnie dla bloga prowadzonego przez Ursulę K. Le Guin. Krótkie formy literackie, a w nich mnóstwo istotnych treści, błyskotliwych przemyśleń, celnych spostrzeżeń, materiału do refleksji o świecie i naturze ludzkiej.
Wnikliwa obserwacja przemian cywilizacyjnych, pełne zrozumienie ich mechanizmów, otwartość na społeczne transformacje, poszanowanie odmienności, ale jednocześnie właściwe interpretowanie zjawisk, kształtowanie własnych opinii, pozbawionych uprzedzeń i stereotypów, jest umiejętnością wykształcaną wraz z doświadczeniem życiowym i rosnącą kolekcją lat. Jednak zgrabne, przystępne i zajmujące ich przedstawienie jest sztuką samą w sobie, nie każdy dysponuje bogatym warsztatem, wyjątkową przenikliwością i lekkością pióra, tu mamy znakomite połączenie i współgranie wymienianych elementów.
Z respektem i pokorą, acz wypełnioną walecznością i śmiałością, spoglądamy na kwintesencję życia z perspektywy przeżytych ośmiu dziesięcioleci. Wiele wyrazistej logiki, zdrowego rozsądku, cennej mądrości, wskazówek dla przyszłych pokoleń, także swoistej zabawy z pozostałym do dyspozycji czasem, oczywiście z pełną świadomością ograniczeń i przeszkód. Przyznam, że sposób poruszania tematu starości, bez zbędnego idealizowania, niepotrzebnego utyskiwania, odpowiada mi, właśnie dzięki tak sformułowanym przesłaniom, szczerym i prawdziwym, ale też dającym ufność i nadzieję, chętniej przygotowuję się psychicznie do kolejnego etapu w życiu, nie odrzucam go jako coś mało użytecznego, bo pozornie wypełniać mają go głównie strach i ból.
Autorka sympatycznie przedstawia celebrację codziennych chwil, łapanie licznych drobnych radości, oddanie kojącym rytuałom, sprawianie sobie niespodzianek, zachwycanie się kontaktem z naturą. Też ubolewanie nad niszczeniem środowiska, destabilizacją klimatu, toczonymi wojnami, amerykańską polityką międzynarodową, czarną twarzą ekonomii, czy obniżeniem standardów moralnych. Nie mogło zabraknąć rozważań o literaturze, pisarstwie, listach, zmieniających się na przestrzeni dziesięcioleci znaczeń dzieł, wydźwięku słów, w tym przekleństw wszechobecnych w języku mówionym i pisanym, albo rzut oka na nagrody literackie jako komercyjne instrumenty. Ale to również wędrówka śladami niczym nieograniczonej wyobraźni, potrzeb wewnętrznego dziecka, obroną fantastyki i science fiction. I wiele innych, w tym fragmenty żartobliwie spisanych kronik kota Parda. Zajrzyjcie również do moich wrażeń po przeczytaniu "Sześciu światów Hain", "Rybaka znad Morza Wewnętrznego", "Ziemiomorza" i "Wracać wciąż do domu".
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 272 strony, premiera 02.04.2019 (2017), tłumaczenie Piotr W. Cholewa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
O to coś odmiennego ale chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńOooo znowu coś co muszę wciągnąć na listę "do przeczytania" :D
OdpowiedzUsuńKsiążki Ursuli LeGuinn kusza mnie już od dłuższego czasu. Przeraża mnie tylko ich grubość :)
OdpowiedzUsuńZaciekawilas mnie ta recenzja. W dodatku to Ursula K.Le Guin, matka fantastyki... to musi byc dobre :)
OdpowiedzUsuńOj twórczość tej pani to mam w planach i to priorytetowych! :)
OdpowiedzUsuńKsiążka na pierwszy rzut oka wydaje się mocno niepozorna, a tu proszę. Warto przeczytać :)
OdpowiedzUsuńDla mnie zupełna nowość. Jednak po twojej recenzji, a szczególnie tak wysokiej nocie, jestem ciekawa publikacji. Zapisuję sobie tytuł.
OdpowiedzUsuńKolejna, którą zapisuję! Dzięki :)
OdpowiedzUsuńBrzmi świetnie, dopisane do listy "do przeczytania". Chyba życia mi zabraknie na przeczytanie tych wszystkich książek :D
OdpowiedzUsuńciekawa książka
OdpowiedzUsuńTa chyba akurat nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńMnóstwo takich pozycji, ale nie zachęciłaś do tej!
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie sięgnę po tą książkę, z Twojego opisu wyczytałam,że warto
OdpowiedzUsuńCudowna okładka, a eseje to piėkna forma literacka. Już je lubię.
OdpowiedzUsuńOstatnio takie krótkie formy bardzo do mnie przemawiają, więc chętnie w nią spojrzę :)
OdpowiedzUsuńJestem wielką fanką twórczości Ursuli Le Guin, ale do tej pory miałam przyjemność czytać spod jej pióra wyłącznie fantastykę. Czas to zmienić :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam nic Usruli Le Guin ale mam ochotę to zmienić ;)
OdpowiedzUsuńWydaje się być ciekawa ale to jednak nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńCzy jest to jedna z tych książek "ku pokrzepieniu serc"? Czasem lubię przeczytać taki "balsam dla duszy" zwłaszcza w formie krótkich opowiadań, esejów czy listów.
OdpowiedzUsuńDodam do listy "do przeczytania" :)
OdpowiedzUsuńLektura chyba dość nietypowa - ale myślę, że potrzebna. Czasami warto przystanąć, zadumać się i zdobyć na chwilę refleksji.
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawe, miła odskocznią od tych wszystkich romansidel itp Z chęcią sięgne po nią.
OdpowiedzUsuńTa autorkę mam od dawna na liście do koniecznego przeczytania!
OdpowiedzUsuńNiedawno odkryłam twórczość LeGuin i jestem zakochana. Mam tę książkę na liście do przeczytania.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa i fajna książka. Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńTo prawda jest by chwytać chwilę.
OdpowiedzUsuńRzadko czytam takie książki ale na tą chętnie znajdę czas
OdpowiedzUsuńCzasami się zastanawiam, czy starość to błogosławieństwo, czy jednak przekleństwo... Czy "warto" do niej wytrwać...
OdpowiedzUsuńa ja lubię, kiedy książka pozostawia własnie taki czytelniczy niedosyt! :)
OdpowiedzUsuńJuż od dawna czekam na tą książkę!
OdpowiedzUsuńO, to musi być ciekawa książka :D Jak kiedyś na nią wpadnę, to przeczytam ;)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się że książka niesie głębokie przesłanie,a recenzja utwierdza mnie że na pewno warto przeczytać :)
OdpowiedzUsuńKsiążka na pierwszy rzut oka wydaje się być jedną z tych książek mających na celu otworzenie oczu ludzi na problemy otaczającego ich świata. Pozycja wydaje się być ciekawa i pouczająca aczkolwiek raczej w najbliższym czasie po nią nie sięgnę ;)
OdpowiedzUsuńPo książki tej autorki sięgam w ciemno :D
OdpowiedzUsuńTo nie dla mnie, ledwo przez Czarnoksiężnika z Archipelagu się przebiłam.
OdpowiedzUsuńMiałam podejście do Le Guin 😁 to była ciężka przeprawa. Ja miałam wszystkie opowiadania w jednej książce wiec niezłe tomisko. Ja osobiście czuję, że jeszcze nie jestem na nią gotowa i muszę do niej dojrzeć 😊
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dla mnie. Jestem pewna, że znalazłabym w niej mnóstwo przepięknych cytatów.
OdpowiedzUsuńTeż tak czasami miewam, że wciągam się w jakąś historię, dosłownie ją pożeram, a kiedy tylko się kończy, czuję ogromny ból w serducho, bo lada moment będę musiała się z nią rozstać...
OdpowiedzUsuńKsiążkę będę miała na uwadze. ;)
Nigdy nie czytałam niczego tej autorki. Wprawdzie nie przepadam za krótkimi formami, ale zaintrygowałaś mnie na tyle, że z chęcią sięgnę po ten zbiór.
OdpowiedzUsuńJuż od jakiegoś czasu mnie ta książka przyciąga. Teraz jeszcze bardziej.
OdpowiedzUsuńNo niestety mnie nie przekonuje styl LeGuin
OdpowiedzUsuńDużo dobrego słyszałam o tej książce, myślę, że ją przeczytam kiedyś - tylko kiedy? Lubię książki o książkach!
OdpowiedzUsuń