czwartek, 4 lipca 2019

HOMO HAPTICUS Martin Grunwald

"Przypuszczalnie niektórzy z nas w chwilach wytężonej pracy umysłowej aktywują tylko 10% swoich możliwości intelektualnych. Tymczasem na procesy układu dotyku natura przeznacza na wszelki wypadek całe 100%. Zawsze."

Jeśli jeszcze nie trafiliście na serię #nauka ("Magia bioinżynierii", "Mikrobiom", "Geniusz ptaków", "Pierwsze znaki"), to koniecznie zwróćcie na nią uwagę. Interesująco i wciągająco przybliża różnorodne zagadnienia współczesnej myśli naukowej, przyjaźnie i sympatycznie zachęca do wnikania w zagadki świata w ujęciu mikro, makro i na poziomie organizmów. "Homo hapticus" zapewnia fascynującą podróż w wybraną sferę zmysłów, dotyk. Tak jak wspomina Martin Grunwald, dotychczasowa wiedza z zakresu zmysłu dotyku nie może pochwalić się imponującym dorobkiem, gdyż przez wieki ustępowała badaniom wzroku, słuchu, węchu i smaku. Dopiero od kilkunastu lat naukowcy pragną się w niej specjalizować, a odkrycia niezwykle zaskakują, pozwalają na wykorzystanie ich w medycynie, przemyśle, a nawet reklamie.

Autor uświadamia, jak wielopłaszczyznowy wpływ ma zmysł dotyku na nasze życie, że nie bez powodu to właśnie on jako pierwszy kształtuje się w rozwoju człowieka, jako jedyny w czasie do jego narodzin. Tak naprawdę, bez niego życie jest niemożliwe, warunkuje tak wiele podstawowych funkcji organizmu, że niczym nie da się go zastąpić. Tu nie chodzi tylko o poznawanie świata, pierwotny język komunikacji, źródła różnych doznań, funkcje obronne, świadomość ciała, ale przede wszystkim równowagę biologiczną. Dokładnie poznajemy cechy haptyczne, odróżniamy je od wrażeń taktylnych, zagłębiamy się w typy receptorów, jesteśmy pod wrażeniem ich ogromnej ilości, morfologicznego bogactwa, precyzji odbierania bodźców fizycznych lub chemicznych i przetwarzania ich na bardzo małe impulsy elektryczne, nawet w stanie spoczynku. Dowiadujemy się między innymi, jakie zmiany zachodzą w zdolnościach poznawczych człowieka, o udziale zmysłu dotyku w naszej wyprostowanej postawie, czym są bóle fantomowe, jak wykorzystuje dotyk współczesna neonatologia, jakie choroby mogą być z nim powiązane, choćby anoreksja. Przedstawiono przykłady ciekawych badań, jak funkcjonuje sfera dotyku u młodszych i starszych, kobiet i mężczyzn, czy naprawdę obserwuje się zasadnicze różnice. Pomimo lekkiego żargonu naukowego narracja przejrzysta i przyjazna, płynnie przechodzimy między poszczególnymi wątkami, chce się czytać i poszerzać wiedzę. Publikacja ukazuje, jak wiele jest do zrobienia w zakresie pełnego zrozumienia układu czuciowego i poprawy jakości życia w razie jego zaburzeń.

4/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (neurologia, biologia, psychologia)
220 stron, premiera 10.05.2019 (2017), tłumaczenie Ewa Kowynia
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

50 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa recenzja i temat tej książki! Chętnie bym przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałem. Mogłaby być trochę lepsza, ale na pewno coś naukowego się z niej dowiesz.

      Usuń
  2. Świetna książka! Bardzo lubię literaturę popularnonaukową. Muszę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś ciekawego i już wiem, że dla mnie. Na pewno zwrócę uwagę i zapamiętam te pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow to coś dla mnie ,muszę koniecznie przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna recenzja i pozycja tez wydaje się warta przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie za często sięgam po takie gatunki, ale raz na jakiś czas odmiana dobrze mi robi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Darwina pozycja. Uwielbiam takie ciekawostki. Zdecydowanie chętnie po nią sięgnę. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam tę książkę u mojej cioci na półce jednak to nie są kompletnie moje tematy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite i mega fascynujące jest działanie i możliwości ludzkiego mózgu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa propozycja dla wszystkich ciekawych świata.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez chwilę musiałam się dobrze przyjrzeć co jest na tej okładce :) Opis bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie jak tak pomyśleć, to faktycznie najbardziej nauka skupiała się na innych zmysłach, pozwalając na to, aby dotyk był traktowany po macoszemu. A jakby nie patrzeć, gdyby nie on, to wiele rzeczy odeszłoby w zapomnienie. Same niewidome osoby często się na nim opierają. Kiedy uczą się kształtów, niczym małe dzieci, dotykają dane przedmioty, by móc zapamiętać tę cenną dla siebie lekcję. Albo wszystkie terapie, przy których asystują dane zwierzęta – tam też odgrywa znaczną rolę. I bardzo dobrze, że postanowiono ukazać dotyk w naukowym świetle i zagłębić się w niego od tej właśnie strony.
    Książka tym razem na „moim poziomie”, chętnie bym się z nią zapoznała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kompletnie nie mój gatunek literacki. Nie wiem czy kiedyś się do niego przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno ciekawa książka, żeby uświadomić sobie, jak waznym organem jest mózg i jak słabo go wykorzystujemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to ciekawi, jak by tak można wykorzystać w 100% :-)

      Usuń
  15. muszę koniecznie przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  16. Recenzja ciekawie napisana, ale to nie jest książka w moim guście czytelniczym.

    OdpowiedzUsuń
  17. Intrygująca tematyka, myślę że wszystkie zmysły są ważne ale faktycznie zmysł dotyku jest tak oczywisty że staje się mało istotny w naszej codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię wciąż dowiadywać się czegoś nowego, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na chwilę obecną to raczej nie dziedzina moich zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przekonuje mnie do siebie ten tytuł w obecnej chwili, ale zapamiętam na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie naukowe wiele nas uczą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie książki popularnonaukowe, które pisane są prosto.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za rekomendację. Lubię takie pozycji dotyczące funkcjonowania człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię literaturę popularnonaukową, ale bardziej astronomię i fizykę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak mózg to niewątpliwie jeden z ważniejszych organów w naszym organizmie. Co by było gdybyśmy wykorzystywali jego 100%? Strach się bać. Okładka książki nie przyciąga, ale Twój opis tak. Jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oooo! I to jest zdecydowanie coś, po co chętnie bym sięgnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem do końca do niej przekonana, ale dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niespecjalnie interesują mnie takie książki, a szczególnie z tematyki biologii. Zgłębianie takich rzeczy jest ważne, jadnak mi osobiście wystarczy nauka tego w szkole.

    OdpowiedzUsuń
  29. To nie mój gatunek literacki, ale będę o niej pamiętać. Może przyda się na prezent dla kogoś :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa pozycja, kiedyś marzyłam o medycynie i chociaż się nie udało, to jednak zagadnienia z tej dziedziny ciągle mnie interesują

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze nie mieliśmy okazji poznać tej serii ale już mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazwyczaj skupiamy się na wzroku i słuchu, zapominając, że bodźce dotykowe są najbardziej naładowane emocjonalnie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajna pozycja, z której można dowiedzieć się nieprawdę skoro. Ale tak jak wcześniej pisałam, są wakacje i postanowiłam sięgać po lekkie lektury :) więc na razie odpada.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajna recenzja. Książka wydaję się bardzo pouczająca i na pewno spodoba się mojej koleżance, która ostatnio interesuje się medycyną.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam w tym roku postanowienie, dużo częściej sięgać po książki popularnonaukowe, oczywiście nic z tego nie przeczytałam;)
    "HOMO HAPTICUS", trafia na listę do przeczytania i miejmy nadzieję, że przeczytam go jeszcze w tym życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam książki popularnonaukowe :) Bardzo się ciesze, że pojawiają się recenzje takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Brzmi naprawdę turbo, zwłaszcza, że przecież zmysł dotyku jest pierwszym czego doznajemy! Zanim widzimy, zanim jakkolwiek się komunikujemy...

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytam też książki popularnonaukowe,a ta pozycja bardzo mnie zainteresowała

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetna pozycja. Zdecydowanie po nią sięgnę. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  40. nie słyszałam o tej serii, muszę nadrobić, bo brzmi interesująco :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Te książki zdecydowanie przypadłyby do gustu Panu Mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  42. O tym, ile % naszego mózgu wykorzystujemy krążą legendy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawa i pouczajaca ksiazka!

    OdpowiedzUsuń
  44. O, zaciekawiła mnie ta pozycja książkowa!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetna recenzja. Lubię poczytać rzeczy naukowe...Trendy Mama

    OdpowiedzUsuń
  46. I jak tu zrobić , by wykorzystać te 100% ? nie jest łatwo :-)))

    OdpowiedzUsuń
  47. Nasze zmysły są fascynujące. Niekiedy aż żal, że nie potrafimy ich w pełni wykorzystać. Bardzo ciekawa propozycja, którą warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń