LOUISE JENSEN
„Ale czy można naprawdę – tak naprawdę – poznać drugą osobę?”
Za mną udane spotkania z książkami Louise Jensen („Prezent”, „Surogatka” i „Randka”), dlatego zwróciłam się ku debiutanckiej powieści autorki. Niestety, „Siostra” nie została przeze mnie entuzjastycznie przyjęta. Choć na początku zapowiadała się mega intrygująco, z czasem traciła blask niecierpliwego poznawania. Stało się to za sprawą psychologicznej bazy prowadzenia bohaterów, zarówno pierwszoplanowych, jak i drugoplanowych. Im więcej się o nich dowiadywałam, tym gorzej odbierałam ich motywacje.
Raziła infantylność Grace, jakby za nic miała złe podszepty otaczających ją ludzi. Ciekawie zapowiadało się odkrywanie jej przeszłości, zwłaszcza, że wlewała się do teraźniejszości, zaś tajemnice coraz mocniej przeciekały prawdą. Jednak jej niemal obsesja wspomnieniowa psuła prawdopodobne rozpraszanie widma przeszłości. Pozostałe osoby zadziwiały postawami, nie potrafiłam w nie uwierzyć. Książce nie przysłużyło się czerpanie z oklepanych schematów fabuły i przewidywalności ruchów postaci. Łapałam się na tym, że w zasadzie mało mnie obchodziło, jak potoczy się scenariusz zdarzeń i czy czymś zaskoczy. A jeszcze nasycenie przez autorkę atmosfery powieści dużą ilością alkoholu także nie pomagało we wczuciu się w akcję. Na szczęście, styl narracji przyjazny, zatem szybko dobrnęłam do końca mało udanej przygody czytelniczej. "Siostra" pokazała, że nawet jeśli debiut danego autora nie spełnia oczekiwań, to kolejne książki jego pióra mogą być warte poznania.
2/6 – czytasz i zapominasz
thriller psychologiczny, 398 stron, premiera 11.04.2017 (2016), tłumaczenie Jacek Żuławnik
Książka ze zbiorów własnych Bookendorfiny.









