wtorek, 8 marca 2016

POD PELARGONIOWYM BALKONEM Anna Balińska 63/2016

[PREMIEROWO]

"Życie jest różą, dbasz o nią, pielęgnujesz, a ona w najmniej oczekiwanym momencie wbija ci kolec w skórę."

Jako dzień premiery tej książki wybrano ósmy marca, Dzień Kobiet. To bardzo dobra data, gdyż zarówno treść jak i klimat książki utrzymane są w konwencji literatury kobiecej. To jedna z takich powieści, po które chętnie sięgamy po ciężkim dniu pracy, domowych obowiązkach, traktując śledzenie przygód bohaterów jako odskocznię od codzienności i przyjemną chwilę relaksu. Książkę czyta się lekko i szybko, akurat na jeden wieczór czytelniczy. Prowadzi nas przez zawirowania losu, sprzeczne emocje towarzyszące postaciom, odsuwanie od siebie szczęścia, które jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy je tylko dostrzec. Bardzo ładna oprawa graficzna, piękne obrazy Agaty Topolewskiej, nadają publikacji odpowiedniego klimatu i wprowadzają czytelnika w nostalgiczny nastrój. Debiut uważam za udany, choć niekiedy nie przekonywały mnie do końca dialogi, postawa bohaterów była zbyt infantylna, ale takie właśnie niejako przejaskrawione cechy często pojawiają się w tym gatunku literackim. Spodobał mi się ciepły ton narracji i bijące z powieści pozytywne przesłanie, że warto wsłuchać się w wewnętrzny głos, wyciągnąć wnioski z własnych porażek, powalczyć o siebie i nabrać wiatru w żagle w spełnianiu marzeń.

W życiu Alicji bardzo dużo się dzieje, wiele w nim dramatycznych zdarzeń, zawiedzionych nadziei, niespełnionych marzeń i schowanych gdzieś głęboko do podświadomości pragnień. Niewiele w nim miejsca na szczęście, radość i uśmiech każdego dnia. Kobieta czuje rozgoryczenie dokonywanymi życiowymi wyborami, doskwiera jej samotność i dotkliwie odczuwa brak wsparcia. Nie potrafi nawiązać porozumienia z partnerem, chowa się za maską pozornej satysfakcji życiowej. Bardzo głęboko wchodzi w rolę żony rezygnującej z własnych ambicji, podporządkowanej woli i potrzebom mężczyzny. Małżeństwo żyje obok, a nie razem. Przygnębiające, że balkon staje się dla niej symbolem całego świata, oazą spokoju, życia towarzyskiego, a kwitnące pelargonie substytutem życiowych pasji, ułudą, że im więcej kwiatów tym barwniejsze życie. Jednakże pewnego dnia jeden silny impuls powoduje, że młoda kobieta przebudza się, decyduje uporać z ciężarem przeszłości i wziąć los we własne ręce. Czy przypomni sobie jak to jest poczuć radość i zadowolenie z życia? W jaki sposób rozbudzi w sobie nadzieję i siłę do działania? Czy uda jej się uporządkować własne życie, podążyć za głosem serca?

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa

Data premiery: 08.03.2016.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)

9 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie :) Dopisuję do listy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sympatyczna, przyjemna i relaksująca lektura. :) Miłego zaczytania! :)

      Usuń
  2. Jaka piękna okładka!!! I po recenzji widzę, że książka warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow ale cudowna okładka i recenzja też mnie przekonała by wpisac tę książkę na listę życzeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka zdecydowanie przyciąga naszą uwagę. :) Sympatycznego zaczytania. :)

      Usuń
  4. Lubię takie niebanalne tytuły książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam tytuł zapowiada doskonale klimat powieści. :)

      Usuń