niedziela, 12 listopada 2017

MIŁOŚĆ DO TRZECH ZUCKERBRINÓW Wiktor Pielewin

"Zuckerbrin... termin, który pojawił się w pierwszym dziesięcioleciu dwudziestego pierwszego wieku. Stworzono go z imion dwóch tytanów ówczesnego Internetu - Zuckerberga i Brina i oznaczał kogoś metaforycznie Podglądającego, jakby strażnika pozaekranowego, patrzącego na użytkownika sieci poprzez potajemnie włączoną kamerę tabletu lub komputera..."

Przygoda czytelnicza, która wybiła mnie z rytmu szybkiego pochłaniania książek, tu zdecydowanie trzeba zwolnić, pozwolić słowom odpowiednio wybrzmieć, uchwycić istotę przesłań i poddać je głębszej indywidualnej interpretacji. Satysfakcjonująco było trafić na wymagającą i wciągającą powieść, angażującą czytelnika w nietuzinkowy sposób, oferującą satyryczne spojrzenie na globalne kierunki współczesnego świata, krytyczne podejście do defektów i skaz tak wyrazistych w społecznej odsłonie. Przywiązanie i wyrażanie siebie w różnych mediach społecznościowych, zogniskowanie na gromadzenie dóbr materialnych, uległość wobec nakręcającej spiralę zysku masowej konsumpcji, poddaniu się wymagającym korporacyjnym wymogom, przyzwoleniu na traktowanie człowieka jako jednego z podległych trybów w biznesowej społeczności. A gdzie w tej przestrzeni miejsce na godność, współczucie, wartości rodzinne, kulturę i zdrowy rozsądek?

Spójna wizja przyszłości oddana w czarnych barwach, celnie, dosadnie i w dowcipnej formie. Mnogość aluzji, sugestii i odwołań, fascynująco podąża się ich tropem. Spojrzenie na nasilające się objawy nienawiści, wrogości, pogardy, agresji i terroryzmu. Wiara we własną odrębność i unikalność, a tak naprawdę podległość, wyzysk i zaszufladkowanie. I to chorobliwe uzależnienie od przyjmowania zalewających świat informacji, miałkich, nijakich, nic nie wnoszących, ale krzykliwych i intensywnie kolorowych. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, udane, owocne, nie tylko rozrywka czytelnicza, ale również frapujące refleksje, chętnie sięgnę po wcześniejsze książki Wiktora Pielewina. Ciekawa intelektualna zabawa, której warto poświęcić więcej czasu. Znajduje natychmiastowe przełożenie na wnikliwą i spostrzegawczą obserwację otaczającego nas świata. Jakże wiele niebezpiecznie zaraźliwych wirusów związanych z narkotycznym internetem dostrzec możemy w zachowaniu ludzi, warto mieć ich świadomość i potrafić spojrzeć z dystansem na trendy rozwoju nowoczesnej komunikacji i cywilizacji.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 332 strony, premiera 31.10.2017, tłumaczenie Aleksander Janowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

64 komentarze:

  1. Żyjemy w dość, jak dla mnie, rzekłabym kontrowersyjnych/trudnych/nijakich czasach. Każdy może napisać wszystko o wszystkich. Trochę nie lubię o tym czytać. Na swój sposób mnie to przeraża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie odpowiada sięganie po takie tematy, przyglądanie się im z różnych perspektyw. :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę termin Zuckerbrin, dobrze wiedzieć co oznacza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię takich książek, źle się po takich czuję, zawsze pokazują mi jak "niszcze" swoje życie przez takie głupoty 😏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć z drugiej strony działają jako przestroga, którą warto wziąć pod uwagę. :)

      Usuń
  4. Może warto sobie w końcu uświadomić, do czego zmierza nasz świat. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego samego założenia wyszłam sięgając po książkę. :)

      Usuń
  5. O! Daje do myślenia :) Chętnie przeczytam! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o pozycji, a jak widać daje refleksyjnego kopa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intelektualna przygoda czytelnicza, mocna i wciągająca. :)

      Usuń
  7. Lubię takie książki, które dają do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię czytać takich książek... Wolę się skupić na pozytywnych aspektach życia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeprowadziłam kiedyś wywiad z Pielewinem - to zdecydowanie nieszablonowy człowiek..

    OdpowiedzUsuń
  10. Może w wakacje dam jej szansę - póki co angażują mnie intelektualnie książki do magisterki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie... Zdecydowanie w tym momencie nie potrzebuję dodatkowych czarnych wizji snutych w książce. To zdecydowanie lektura na inny moment w moim życiu ;).
    Przy okazji chciałabym zaprosić na wyprzedaż na blogu, która znajduje się pod tym linkiem: http://kreatywna-alternatywa.blogspot.com/2017/11/462-i-wietrzenie-ksiegozbioru-lady-spark.html

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka wydaje mi się jakoś taka mroczna. Natomiast treść którą tu zarysowałaś, w jakiś sposób skłania mnie do poznania bliżej tej książki. Choć przyznam, ze nie przepadam za tego typu lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu chętnie sięgam po tego typu książki. :)

      Usuń
  13. Dzięki za polecenie - pewnie sama z siebie bym do niej nie sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zwrócono moją uwagę na tę powieść, teraz chętnie sięgnę po inne książki autora. :)

      Usuń
  14. Taka własnie jest smutna prawda naszych czasow - ze te najwazniejsze wartosci zostaja spychane na margines i ustepuja miejsca technologii oraz powierzchownym, plytkim relacjom. Niby zdajemy sobie z tego sprawe jako spoleczenstwo - ale dalej brniemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciekawa jestem jak to wszystko potoczy się dalej, jakie kierunki rozwoju przyjmą społeczeństwa, czy faktycznie tak powszechny dostęp do miałkich i nijakich informacji wpłynie na obniżenie zbiorowej inteligencji.

      Usuń
  15. Jestem ciekawa wątku o teraźniejszym konsupcjoniźmie w tej książce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bardzo ciekawej formie przedstawiono tę tematykę. :)

      Usuń
  16. Nie znam ale bardzo mi się spodobała!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam mieszane uczucia co do niej, ale skoro polecasz, to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się takiego ujęcia, ale bardzo spodobało mi się. :)

      Usuń
  18. Mam już tę książkę u siebie na iPodzie, więc niebawem zacznę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zuckerbrin... nigdy wcześniej tego określenia nie znałam. Dzięki za dawkę przydatnych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Obnażanie trendów naszej cywilizacji i zepsucia, jakie poprzez nie zaczyna gościć na wyciągnięcie ręki jest ważne. Dodatkowo zrozumienie, czym są media społecznościowe, jak są wykorzystywane i przez kogo. Ciekawa pozycja, z którą chętnie się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadamia wiele rzeczy, bo choć mamy je na uwadze, to jednak i tak dajemy się wciągnąć w takie trendy społeczne. Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza. :)

      Usuń
  21. Cóż, nie trzeba być specjalistą żeby wytknąć współczesnym ludziom - uzależnionym od telefonu, Fb, schematów - że ich życie jest do du.... Nie mniej jednak wolę jakąś bardziej relaksującą lekturę :)

    https://kobietadozadanspecjalnych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po inne klimaty również bardzo chętnie sięgam, zależy, co w danym momencie akurat potrzebuję. :)

      Usuń
  22. Zaintrygowałas mnie. Bardziej niż okładka;)

    OdpowiedzUsuń
  23. O terminie nie słyszałam, ale ta pozycja książkowa brzmi ciekawie, choć pewnie lekko by mnie przeraziła uświadamiając czym jest współczesny trend cywilizacyjny. Z drugiej strony mam oczy otwarte i widzę co się dzieje, więc czy dodatkowe analizy nie pozbawiłyby mnie złudzeń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dzięki dokonywanym refleksjom mamy szansę zmienić świat na lepszy, oddzielić się niejako od pewnych nurtów, choć tak naprawdę czy można się od nich odizolować? Pęd masy, konieczność dostosowania się do społecznych zjawisk, przyspieszenie rytmu życia...

      Usuń
  24. Zaskoczyłaś mnie tym terminem, to coś całkowicie nowego dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zostałam nim zaskoczona, ale pomysłowy twór. :)

      Usuń
  25. Nigdy nie słyszałam o takim terminie. Dobrze, że jest książka o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba, termin idealnie oddający istotę sprawy. :)

      Usuń
  26. Jak bede miala troche wiecej czasu to moze po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wpadła mi w oko ta pozycja już w zapowiedziach tego wydawnictwa. Będę ją miała na uwadze, kiedy już uporam się z tytułami, które aktualnie czytam i zobowiązałam się przeczytać... Znów wena wróciła do czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam rosyjskich pisarzy, ale zazwyczaj sięgałam do klasyków. Chyba czas na coś współczesnego, dzięki za polecenie :) Lubię takie klimaty, oj bardzo lubię :) Ps. Czy ta książka ma coś troszkę z antyutopii, czy nie bardzo?

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze nie czytałam tej książki ale po Twojej recenzji widzę że jest ona trochę prorocza - w jakim kierunku zmierzamy i gdzie będziemy w niedługim czasie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Koniecznie przeczytam i posunę też Kondiemu :)

    P.S. Nie wierzę, że coś Cie mogło wytrącić z rytmu szybkiego czytania. No , nie wierzę! :)

    OdpowiedzUsuń