wtorek, 23 kwietnia 2019

WIDZĘ CIĘ Lisa Jewell

[PRZEDPREMIEROWO]

"Dzieci... przykuwają nas do chwili obecnej dokładnie w tym samym czasie, kiedy wyrzucają w przyszłość i ściągają w przeszłość."

Po nie w pełni udanej przygodzie czytelniczej z "Kiedy ciebie nie ma", wahałam się, czy sięgać po nową książkę Lisy Jewell. Zdecydowałam się, bo byłam ciekawa, czy autorka podtrzyma atrakcyjny i frapujący pazur pisarski, na który wcześniej zwróciłam uwagę. Okazało się, że jak najbardziej warto było umówić się z książką na spotkanie, zostałam pozytywnie zaskoczona. "Widzę cię" zaprezentowało się dużo lepiej od poprzedniczki, łatwo dałam się wciągnąć, z przyjemnością zagłębiałam w lekturę, choć nie będę ukrywać, że tytuł dedykowany jest bardziej młodemu niż dojrzałemu odbiorcy. Na tyle ciekawie zapleciono intrygę, umiejętnie wytworzono atmosferę niepewności, że mimo sporej ilości pochłanianych thrillerów odnalazłam w przybliżanej historii elementy, które przyciągnęły moją uwagę i skłoniły do niecierpliwego czytania.

Zgrabna mieszanka mocnych nut, zaskakujących zwrotów akcji i wyczekiwania na to, co się wydarzy. Narracja lekka i przyjemna, czasem tylko drażniły mnie niektóre dialogi dorosłych, jakoś tak z mało poważnej strony zostały potraktowane, ale miało to swoje uzasadnienie w celowej niedojrzałości osobowości bohaterów. Książka spodoba się tym, którzy lubią odkrywać mroczne tajemnice, docierać do prawdy wieloma ścieżkami, wsłuchiwać się w głosy różnych postaci, a także preferują stosunkowo dynamiczne prowadzenie scenariusza zdarzeń. Zakończenie zręcznie spina wątki, może nie należy do spektakularnych i nieoczekiwanych, kilka elementów dało się przewidzieć, to jednak pozostawia z poczuciem zajmująco spędzonego czasu z książką.

Najpierw na moment zaglądamy w skrawek przeszłości, aby za chwilę rzucić okiem na wyzwanie, przed jakim stanęła detektyw Rose Pelham. Później wkraczamy w małe osiedle zabytkowych kolorowych domów Melville Heights i szeroką paletę sekretów mieszkańców. Tam każdy zdaje się skrywać coś przed innymi, perfekcyjnie odgrywać przypisane oficjalne role przed dobrze znaną sobie publicznością, a jednocześnie w prywatnym życiu podążać meandrami własnych ścieżek. Co ciekawe, nawet najbliższe otoczenie nie może być pewnym, z kim tak naprawdę ma do czynienia. Spory przekrój społeczny, kontrastowe zestawienia charakterów, pozorne obrazy szczęśliwego życia i nieustanna wzajemna infiltracja posunięta momentami do granic absurdu i obsesji. To nie może dobrze się skończyć, daje się odczuć coś, co złowieszczo wisi w powietrzu, iskrzy zdradą, zawiścią i zemstą. Społeczność intuicyjnie wyczuwa zło, ale nie jest do końca przekonana o rzeczywistych formach i prawdziwych barwach obrazów kreowanych przez ludzi.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 334 strony, premiera 24.04.2019 (2018), tłumaczenie Danuta Śmierzchalska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

36 komentarzy:

  1. Ogromnie kusi mnie lektura tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem jak na razie do końca przekonana, ale po czytam jeszcze parę jej recenzji i zdecyduje co dalej.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co tyle tych książek do przeczytania, że ta będzie musiała poczekać na swoją kolej. Ach, te książki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się, czy starczy mi czasu na czytanie. Pozycja zapowiada się ciekawie, a moja lista książek na ten rok już jest długa..

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na nią, niecierpliwie, jakoś mam dobre przeczucie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już gdzieś widziałam recenzję tej książki i bardzo mi się spodobała. Będzie idealna na majówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie wiem, czy dla mnie takie klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się już doczekać :) Recenzja bardzo zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez Ciebie ciągle czuję że mam ogromne braki w czytaniu, tak fajne ksiązki tu znajduje często

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka ostatnio do mnie przyszła jednak na razie jeszcze jej nie przeczytałam ;d chyba wzięło mnie na lekkie romanse jak na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię książki, w których do prawdy dochodzi się słuchając kilku bohaterów :) Wtedy mam pogląd na sytuacje z kilku perspektyw :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo polecę mojej mamie, ona lubuje się w klimatach tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka nie dla mnie, ale polecę koleżance.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam przyjemności poznać się z twórczością autorki. Jednak thrillery czytam z coraz większym zapałem. W wolnej chwili zwrócę uwagę na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Każda kolejna wizyta na Twoim blogu skutkuje powiekszeniem się mojej czytelniczej listy

    OdpowiedzUsuń
  16. Osiedle zabytkowych domków brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pełna podziwu jak wiele książek recenzujesz! Za każdym razem, gdy tu zaglądam jest coś nowego- mega Wow!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że poprzednia zła ocena nie zniechęciła cię do sięgnięcia po nową pozycję. Czy często jesteś tak pozytwnie zaskoczona?

    OdpowiedzUsuń
  19. "książka spodoba się tym, którzy lubią odkrywać mroczne tajemnice, docierać do prawdy wieloma ścieżkami, wsłuchiwać się w głosy różnych postaci" - jak najbardziej! Taki sposób budowania fabuły ja dostrzegam w "Kronice ptaka nakręcacza" Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kojarzę autorkę, miałam już do czynienia z jej twórczością - i pamiętam, że było to bardzo udane spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zarys brzmi ciekawie, ale nie wiem czy usprawiedliwia nieco gorsze wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa zabawa akcją. Chyba pora wrócić do czytania tego typu literatury.

    OdpowiedzUsuń
  23. Często zdarza się tak, że autorzy nas zawodzą. Pokładamy wielkie nadzieje w ich książkach, liczymy na niesamowite wrażenia, a gdy przychodzi co do czego, otrzymujemy tylko skrawek tej wspaniałości. To boli. Niektórzy, zrażeni, wolą już do nich nie wracać, jednak widzę, że obie dajemy im kolejną szansę, co nam przynosi korzyści (choć nie zawsze), bo w jakiś sposób poznajemy ich drugą literacką twarz. To jak nagroda za bycie upartym i wyczekiwanie, że coś się w tym warsztacie pisarskim polepszy.
    Nie znam tej książki. Tak samo nie znam tej, która wypadła nieco słabiej od wspomnianej przez Ciebie na początku recenzji. Ale skoro wypada ona znacznie lepiej, to zaufam ci na słowo i zapiszę sobie jej tytuł, coby nie przeszła mi koło nosa, kiedy będzie mi dane się z nią zapoznać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kompletnie nie kojarzę tej autorki, a sama książka jakoś mnie nie intryguje. Po przeczytaniu tej recenzji nie miałam czegoś w stylu: „wow, muszę to przeczytać”, więc na razie odpuszczę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawa propozycja, zaciekawiłas mnie ogromnie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam już opinie o tej książce i w chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  27. dziekuję za tę recenzję, ostatnio szukała czegoś w podobnym klimacie

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem pełna podziwu ile czytasz książek :)

    Emilia Wawrzonkowska

    OdpowiedzUsuń
  29. Wydaje się miłym czytelniczym spotkaniem, chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam koleżankę, której na pewno spodoba się ya książka. Pokażę jej Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. To kolejny thriller, który nawiedzi moją kupkę wstydu. A ona przez Ciebie rośnie i rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Już sama okładka zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę, a teraz, kiedy wiem o czym ona jest, mam jeszcze większą ochotę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda na bardzo interesującą lekturę, ale aktualnie nie mam czasu, by po nią sięgnąć - za duży stos wstydu na mnie czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też często daje kolejne szanse z nadzieją, że tym razem będzie lepiej. N ie raz gorzko się zawiodłam, ale były też miłe zaskoczenia. Super, że tym razem trafiłaś na lepszą wersję.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam inną książkę tej autorki i bardzo mi się podobała. Autentyczna i mroczna.

    OdpowiedzUsuń
  36. Cieszę się, że ta książka bardziej Ci się spodobała od poprzedniej. Ja jeszcze nie czytałam niczego tej autorki, ale może kiedyś się skuszę, bo intryguje mnie ten "pisarski pazur" ;)

    OdpowiedzUsuń